Skocz do zawartości
poldek1605

[Relacja] Rumunia 2016 - wspomnienia z wyprawy

Rekomendowane odpowiedzi

monio7

Bardzo dobrze się to czyta. Czekamy na ciąg dalszy.Dzięki naszym przyjaciołom mamy Rumunię w "jednym palcu":-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605

Muszę trochę podgonić temat aby wyrobić się przed Wielkanocą  :hmm:

No to jedziemy dalej...

 

Tego dnia samochód ma wolne. Pogoda piękna. Około 36 st. Na piechotę ruszamy w kierunku zamku Draculi.

Zamek i okolica – czysta komercja. Straganów więcej niż na odpustowym bazarze. Kolejka po bilety na jakieś 3 godziny stania.

 

post-4575-0-70773700-1486504420_thumb.jpg  post-4575-0-59802900-1486504663_thumb.jpg

 

Po godzinie jakaś wycieczka (z polski) rezygnuje! Przesuwamy się z godzinę do przodu. :yay:

Zaczyna się chmurzyć i grzmieć. Rezygnują kolejne grupy. W sumie po niecałej godzinie jesteśmy pod kasą. W tym czasie spadają pierwsze krople deszczu. Na wszystkich straganach w ciągu minuty pojawiają się parasole i płaszcze przeciwdeszczowe.

Deszcz poczekał aż weszliśmy do zamku.

Zamek warto zobaczyć. Naprawdę polecamy.

Już z dołu wyglądał okazale

 

post-4575-0-52175700-1486505097_thumb.jpgpost-4575-0-40049000-1486505145_thumb.jpg

 

W środku również nas zaciekawił

 

post-4575-0-93984900-1486505334_thumb.jpgpost-4575-0-60300600-1486505526_thumb.jpg

 

Jednak mieszkańców tego zamku, raczej nie można nazwać "olbrzymami". Przynajmniej dla mnie, każde następne drzwi to nowe wyzwanie

 

post-4575-0-55668400-1486506804_thumb.jpgpost-4575-0-18293000-1486505777_thumb.jpgpost-4575-0-33352700-1486505834_thumb.jpg

 

Dziedzińce, krużganki, galeryjki

post-4575-0-63425500-1486507005_thumb.jpgpost-4575-0-78983000-1486507083_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Bran – Sighisoara (176 km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=kbzmxkoeaaghbsyw

 

Zaczynamy zwiedzać Transylwanię.

Pierwszy przystanek Brasov. Spore miasteczko ze starówką otoczoną murami obronnymi.

 

post-4575-0-01570600-1486507851_thumb.jpgpost-4575-0-20270200-1486508092_thumb.jpg

 

Starówka z mnóstwem kawiarenek, kwiatów, stolików na chodnikach. W mniejszych uliczkach panował prawie włoski klimat.

 

post-4575-0-53739200-1486507515_thumb.jpgpost-4575-0-84326900-1486507722_thumb.jpg

post-4575-0-02942700-1486508310_thumb.jpgpost-4575-0-43565700-1486508367_thumb.jpg

 

Zmieniła się kraina, zmieniła się również architektura. Miejsce drewnianych cerkiewek zajęły murowane kościoły obronne, które dawały schronienie wszystkim mieszkańcom.

 

post-4575-0-53373700-1486508712_thumb.jpgpost-4575-0-69991700-1486508823_thumb.jpg

 

Na wewnętrznej stronie murów, na kilku piętrach, były schronienia dla wszystkich mieszkańców.

 

post-4575-0-27006900-1486509382_thumb.jpgpost-4575-0-25084200-1486509592_thumb.jpg

 

a na ścianach kościoła dobudowane mieszkania dla zakonników

 

post-4575-0-61462600-1486509111_thumb.jpg

 

Znajdowały się tam również pomieszczenia dla rzemieślników i szkoła (na wypadek dłuższego oblężenia).

Wnętrze kościołów Ewangelickich cechuje się czystą formą. Bez nadmiaru fresków, ornamentów czy ikon. Aby zbędne przedmioty nie rozpraszały wiernych w czasie modlitwy.

 

post-4575-0-99072300-1486510143_thumb.jpgpost-4575-0-36197500-1486510177_thumb.jpgpost-4575-0-16392100-1486510240_thumb.jpg

 

Warto zatrzymać się w miejscowościach: Prejmar. Harmon, Sanpetru.

 

Wracamy na drogę nr 13 do Sighisoary.

Po drodze skręcamy jeszcze do Viscri (zabytkowa miejscowość i kościół warowny wpisany na listę dziedzictwa kultury UNESCO) . Nie przewidzieliśmy tylko, że wjazd od wschodu, przez Dacie, jest polną drogą o długości 7,5 km.

 

post-4575-0-37823500-1486510380_thumb.jpg

 

I znowu więcej niż dwójki nie dało się wrzucić. W niespełna godzinę byliśmy na miejscu. W samej miejscowości polna droga ustąpiła miejsca brukowi miejskiemu. Ale nie była to kostka brukowa tylko najbardziej krzywe „końskie łby”. Do kościoła, pod górę już tylko na piechotę.

 

post-4575-0-90281900-1486510467_thumb.jpg

 

Na miejscu dowiedzieliśmy się, że właśnie kościół został zamknięty jakieś 30 min. wcześniej. Jak pech to pech. Po 3 zdjęciach skończył się prąd w aparatach (zasługa nawigacji).

 

post-4575-0-72387300-1486510640_thumb.jpg

 

Wyjazd w kierunku Sighisoary na szczęście asfaltowy. Asfalt miał już czasy świetności za sobą ale to i tak lepiej niż polna droga. Wyjeżdżając, zostaliśmy jeszcze uziemieni na kilkanaście minut przez stado krów. Chyba z kilkaset sztuk. Na szczęście światła zostały całe i rys też nie przybyło na naszej ciężarówce.

 

post-4575-0-27670600-1486510877_thumb.jpg

 

Po drodze mijamy jeszcze mobilne pasieki. Patent jeszcze nigdzie przez nas nie spotkany,

 

post-4575-0-53338200-1486511013_thumb.jpg

 

Dojeżdżamy do Shighsoary. Jest 22-ga. Maleńki kemping w mieście napchany do granic wytrzymałości. Na kempingu i przed nim, na parkingu brak miejsc. Jedziemy szukać noclegu.

Długo nie jeździliśmy. Mariola wypatrzyła duży parking pod Kauflandem. W ciągu pół godziny obok nas wylądowały dwa zestawy Rumunów z przyczepami i kamper z francuzami. Zatem nocleg mieliśmy w międzynarodowym towarzystwie.

 

cd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytrus
Napisano (edytowane)

to czekamy na transfogaraską czy transalpine  :)

Edytowane przez Cytrus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605

Transfogaraska będzie. Transalpina pozostała dalej w planach.

Musieliśmy zweryfikować plany ze względu na przygody z kamperkiem.

Ale o tym będzie w następnych odcinkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Sighisoara – Carta (140 km)

Trasa:  http://www.gpsies.com/map.do?fileId=appfaznjbqazuznk

 

Sighisoara leży nad Wielką Tarnawą.

 

post-4575-0-18945500-1486594310_thumb.jpg

 

Jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miejskich w Europie Środkowo-Wschodniej. W 1849 r. miała tu miejsce jedna z bitew w powstaniu węgierskim, w której najprawdopodobniej poległ adiutant Józefa Bema, węgierski poeta Sandor Petofii.

Po śniadaniu mieliśmy się zbierać w dalszą drogę. Ale „miejscowi” odczepili przyczepy i pojechali w miasto. Długo nie czekając zrobiliśmy to samo. Tzn. zdjęliśmy rowery i pojechaliśmy na Stare Miasto. Okazało się, że nie był to do końca dobry pomysł. Uliczki strome i brukowane. Mieliśmy, co pchać. Ale za to droga powrotna byłą bardzo szybka :miga:

 

post-4575-0-58400800-1486594492_thumb.jpgpost-4575-0-82411100-1486594580_thumb.jpg

 

Centrum Sighisoary znajduje się pod ochroną, jako przykład ufortyfikowanego znakomicie zachowanego średniowiecznego grodu, wpisanego na listę światowego dziedzictwa Kultury UNESCO., Co roku w lipcu w starej twierdzy odbywa się Festiwal Średniowieczny.

 

post-4575-0-68493700-1486594813_thumb.jpgpost-4575-0-56388300-1486594953_thumb.jpgpost-4575-0-53169900-1486595109_thumb.jpg

 

Casa Dracula. Dom Drakuli jeden z najstarszych budynków w mieście. W latach 1431-1435 mieszkał tu Vlad Dracul ojciec Vlada Palownika. Przypuszcza się, więc, że młody książę Vlad mógł się właśnie tutaj urodzić.

 

post-4575-0-93772700-1486595309_thumb.jpgpost-4575-0-21344000-1486595397_thumb.jpg

 

 

Biertan  - Miejscowość położona w południowej części Siedmiogrodu. W przeszłości zamieszkana głównie przez Sasów Siedmiogrodzkich, którzy jednak wyemigrowali stąd w większości w 2. połowie XX w. (Ich miejsce zajęli głównie Rumunii i Cyganie). Znana ze znajdującego się tutaj kościoła warownego, najbardziej znanego i okazałego w Siedmiogrodzie. Lokalizacja i obwarowania zmieniły świątynię w twierdzę nie do zdobycia.

 

post-4575-0-16291900-1486595666_thumb.jpgpost-4575-0-49119700-1486595831_thumb.jpgpost-4575-0-54058100-1486596087_thumb.jpg

 

Wejścia do zakrystii broniło dzieło mistrza ślusarskiego - zamek o osiemnastu ryglach

 

post-4575-0-46374200-1486596244_thumb.jpg

 

Medias

Miasto chroniące się przed turystami szlabanami. Brak parkingów pod murami. Nazwa pochodzi od istniejącego tu w czasach starożytnych rzymskiego Castrum Media.

 

Tutaj 16 lutego 1576r  po ogłoszeniu go w Krakowie królem Polski , książę siedmiogrodzki Stefan Batory zaprzysiągł pacta conventa. Stefan Batory przyrzekł odebrać dla Rzeczpospolitej ziemie zagrabione przez Iwana Groźnego.

 

post-4575-0-82015300-1486596828_thumb.jpgpost-4575-0-52519000-1486596893_thumb.jpgpost-4575-0-02435200-1486597059_thumb.jpg

 

Na nocleg udajemy się do miejscowości Carta. Przy drodze E68 z Sibiu w stronę Fagoras i Braszowa niedaleko wjazdu na Transfogaraską.

 

Camping De Oude Wilg

Str Prundului 311

N 45º47’4” E 24º34’2”

 

Camping znajduje się w środku wsi, wjazd jak do gospodarstwa. Jest dość spory, stoi się w sadzie, jest też możliwość wynajęcia pokoju w budynku zamieszkałym przez prowadzących kemping.

Na parterze tego budynku znajduje się mała kuchnia do dyspozycji gości i maleńka sala do posiedzenia, w sadzie są 2 altanki, można tam zrobić grilla. Pierwszy camping z opisem okolicznych atrakcji, nawet w języku polskim.

 

post-4575-0-68265900-1486597272_thumb.jpgpost-4575-0-18237900-1486597350_thumb.jpg

 

cdn ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Ale ładnie.

Czekam na cd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajman

Siedem lat temu kupiliśmy przewodniki po Rumunii. Przed zaplanowanym wyjazdem przez Rumunię przejechał syn. Powiedział, że kilka razy z drogi asfalt ukradli. To powstrzymało nasze zapędy do zwiedzenia tego kraju. Twój bardzo fajny wpis utwierdza mnie, że jeszcze Rumunia choć piękna, musi na nas poczekać :(

Nie zmienia to chęci czytania dalszej relacji:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Drogi Rumuni niczym szczególnym się nie różnią od polskich. Jedne lepsze inne gorsze, wszędzie się da dojechać asfaltem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605

Faktem jest,że ciężko je porównywać z drogami Danii,Holandii czy Niemiec. Gdzie na Rugii niektóre drogi dojazdowe na pola były wysłane asfaltem.

Jednak daje się zauważyć pewna prawidłowość. Drogi na północy są podobne do naszych albo i gorsze. Ale te w siedmiogrodzie a szczególnie na jego południu są doskonałe. I autostrady też są budowane z rozmachem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Carta – Paionari (103 km)

Trasa: dziś mapki nie będzie. Niestety GPSies jak i Google nie chce narysować tej trasy. Pod szczytem są jakieś punkty nieciągłości (czarne dziury), czy jakieś inne błędy na droce 7C.

 

Wyprawa na Transfogaraską DN7C. Tyle się o niej nasłuchaliśmy, że naprawdę to ona była głównym powodem wyprawy do Rumunii. Droga ta jest drugą pod względem wysokości drogą jezdną w Rumunii z tunelem na wysokości 2042 m n.p.m. Droga Transfogaraska przecina z północy na południe Góry Fogaraskie ( najwyższe pasmo górskie rumuńskich Karpat, między ich dwoma najwyższymi szczytami – Moldoveanu i Negoiu. Łączy miasta Sybin w Siedmiogrodzie i Pitesti na Wołoszczyźnie. Powstała z inicjatywy Nicolae Ceausescu. Początkowo miała mieć znaczenie militarne, bo, miała umożliwić szybkie przerzucenie wojsk przez Karpaty, w razie agresji zewnętrznej na Rumunię, której obawiał się Ceausescu po interwencji Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w 1968 r., a przede wszystkim miała być manifestacją możliwości technicznych państwa Rumuńskiego.

 

post-4575-0-37871300-1486673073_thumb.jpgpost-4575-0-48073500-1486673119_thumb.jpgpost-4575-0-26947400-1486673217_thumb.jpgpost-4575-0-85836500-1486673311_thumb.jpgpost-4575-0-81698100-1486674364_thumb.jpgpost-4575-0-85344300-1486674457_thumb.jpgpost-4575-0-81058100-1486674511_thumb.jpgpost-4575-0-62981100-1486675011_thumb.jpgpost-4575-0-56433000-1486674275_thumb.jpgpost-4575-0-89421900-1486675455_thumb.jpg

 

Po pierwszych serpentynach dojeżdżamy do dolnej stacji kolei linowej. Nie ma możliwości zaparkowania czegoś większego niż rower.

Z tym rowerem to nie żart. Po drodze spotykamy dwie pary na rowerach na wysokości około 1500 m n.p.m. na parkingu okazuje się, że to Polacy z Rabki i to był ich 7 dzień w podróży.

 

post-4575-0-03935200-1486673557_thumb.jpgpost-4575-0-93099700-1486673658_thumb.jpg

 

Od tego momentu zaczynamy uciekać przed zmianą pogody. Z dołu idzie chmura. Trzeba się zbierać, aby na szczycie mieć jeszcze słoneczną pogodę.

 

post-4575-0-28567600-1486673852_thumb.jpgpost-4575-0-19290900-1486673954_thumb.jpg

 

Jesteśmy wreszcie na najwyższym miejscu drogi. Stragany nie mieszczą się już na parkingach i wylewają się na drogę. Przed nami tunel na południową stronę i rozpoczynamy zjazd na Wołoszczyznę.

 

post-4575-0-84566200-1486675871_thumb.jpgpost-4575-0-80847700-1486675943_thumb.jpg

 

Za tunelem zrobiliśmy sobie dłuższy postój na obiadek, po drugiej stronie było luźniej. Więcej miejsca na stanięcie i podziwianie widoków.

 

post-4575-0-15998900-1486676361_thumb.jpgpost-4575-0-20300000-1486676468_thumb.jpgpost-4575-0-15677800-1486676674_thumb.jpgpost-4575-0-31738700-1486676795_thumb.jpg

 

Nad Vidraru zrobiliśmy przerwę 30-to minotową przerwę a odpoczynek. Potem podziwialiśmy zaporę, naprawdę jest to ogromna budowla. Rumuni nie robią sobie ceregieli ze stawaniem przy ciekawych miejscach. Policja rulara (lokalna) tylko w naprawdę niebezpiecznych miejscach nie pozwala stawać. A do tego jest bardzo uprzejma i pomocna. Nie wlepia mandatów tylko pomaga upychać pojazdy na poboczu.

Vidraru jest to jezioro zaporowe na rzece Ardżesz położone na wysokości 839 m n.p.m. Jego maksymalna głębokość -  około 155 m.

 

post-4575-0-60034600-1486677099_thumb.jpgpost-4575-0-84880000-1486677162_thumb.jpg

 

Przy ruinach zamku Poinarii, zobaczyliśmy znak Campingu Dracula, błyskawiczna decyzja – zostajemy tu na noc.

Camping Dracula

Paionari

N45,350185 E24,633326

 

post-4575-0-52626200-1486677387_thumb.jpgpost-4575-0-93259900-1486677566_thumb.jpg

 

Szybki obiad i w drogę, aby zobaczyć zamek. Do przejścia tylko 1480 schodków. Był to wyczyn na próżno, bo było już po 18: 00 i przewodnik skończył pracę. Zrobiliśmy tylko kilka zdjęć zamku z daleka

 

post-4575-0-80241300-1486677681_thumb.jpgpost-4575-0-22132200-1486677756_thumb.jpgpost-4575-0-25075500-1486677861_thumb.jpg

 

i zeszliśmy na dół, aby rozpocząć zasłużone leniuchowanie.

Podsumowując ten dzień - trasa z przepięknymi widokami. Na zjazdach trzeba uważać, aby nie skończyły się hamulce - a po drodze spotkaliśmy na zjeździe szalonego cykilstę, który nas najpierw wyprzedził a za jakieś 10 km zmieniał szczęki hamulcowe w rowerze J. Samochód sprawował się dobrze. Tylko na jednej „agrawce” zredukowałem na dwójkę. Reszte serpentyn przejechał spokojnie na trójce. Samochodu z przyczepą po drodze nie mijaliśmy ale na kilku półkach widzieliśmy stojące zestawy z przyczepami.

Cdn …

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

No właśnie bo wjechać to nie problem, zjechać to już całkiem coś innego :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Trasa: dziś mapki nie będzie. Niestety GPSies jak i Google nie chce narysować tej trasy. Pod szczytem są jakieś punkty nieciągłości (czarne dziury), czy jakieś inne błędy na droce 7C.

 

 

prawdopodobnie droga jest teraz zamknięta, guglarz o tym wie i nie prowadzi tamtędy trasy. Punkty nieciągłości to pewnie tunel. Możesz spróbować serwisu, który nie wie że droga jest zamknieta, np https://yandex.ru/maps/albo http://www.openrouteservice.org/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Paionari – Saliste (177 km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=pktqnffomoieridu

 

Plan na dziś – ponowny przejazd przez Karpaty, już czwarty. Tym razem z południa na północ Transalpiną.

Ruszyliśmy do Curtea de Arges, ale opuściło nas szczęście. Zapaliła się kontrolka silnika. Opis wg instrukcji Fiata „coś dzieje się z wtryskiem, ale można jechać dalej, prawdopodobny spadek mocy silnika”. Zważyło nam to humory i straciliśmy zapał do zwiedzania. Jednak nie zauważyłem spadku mocy więc decyzja – jedziemy dalej, gdzie może być jakaś większa cywilizacja :lol:

Z Transalpiny rezygnujemy i wybieramy drogę przez „Wrota Karpat” przełomem Aluty. Część drogi już przygotowana pod autostradę do Bukaresztu i dalej nad Morze Czarne (2 razy po 2 pasy) a reszta poszerzana (na palach nad rzeką).  Przejechaliśmy ciurkiem 160 km i zatrzymaliśmy się na nocleg w Saliste. Baliśmy się stanąć, choć na chwilę, bo kamperek mógł ponownie nie odpalić. Saliste stwarzało większą szansę na jakąś pomoc techniczną i nocleg na campingu. Nie zachwycały nas mijane krajobrazy, nie mieliśmy nastroju by cieszyć się pięknem rzeki Aluty. Jechaliśmy w milczeniu, pełni obaw o sprawność naszego mobilnego domku. A szkoda, bo droga 7E/81 wije się razem z rzeką Alutą, jej przełomem wśród gór, nie doceniliśmy majestatu klasztoru i cerkwi Cozia, ani przełomu Czerwonej Wieży. Pomimo tego kilka fotek udało się zrobić podczas jazdy.

 

post-4575-0-39073800-1486679044_thumb.jpgpost-4575-0-09381100-1486679977_thumb.jpgpost-4575-0-58107000-1486680019_thumb.jpgpost-4575-0-93873700-1486679090_thumb.jpgpost-4575-0-88569600-1486679153_thumb.jpgpost-4575-0-17661500-1486679205_thumb.jpg

 

Udało się dojechać na kemping bez dalszych przygód. Zostajemy na noc.

 

Camping Salisteance

Strada Bali 13

N45º47’39” E23 º 53’25”

 

Kemping jest mały, w sezonie raczej należałoby zarezerwować miejsca, bo znajduje się on przy wjeździe na Transalpine i przy trasie przelotowej nad morze Czarne, Bukareszt, Bułgarię. Dlatego jest oblegany. Właściciel (przesympatyczny) jakoś nas wcisnął na drodze między kibelkami a placem zabaw.

 

post-4575-0-33963900-1486679418_thumb.jpgpost-4575-0-78554800-1486679465_thumb.jpg

 

Samochód ustawiony. Teraz najważniejsza chwila. Test silnika. Zgasić się dał, ale odmówił dalszej współpracy. Wygląda na to, że zostaliśmy uziemieni. Ale jesteśmy przecież na urlopie i nie ma co biadolić. Trzeba zwiedzać J. Przecież mamy jeszcze rowery.  Po obiado-kolacji pojechaliśmy na rowerowy rekonesans po miasteczku. Jest bardzo małe, bardzo ładne, ale rozłożone na kilku wzgórzach.

 

post-4575-0-82428500-1486679680_thumb.jpgpost-4575-0-57495800-1486679827_thumb.jpg

 

cdn ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Awaria! zmora i przyjaciółka Drakuli :look: potrafi skutecznie popsuć humor podczas urlopu tak daleko od domu :mad: .

 

Pięknie pokazujesz :)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×