Skocz do zawartości
poldek1605

[Relacja] Rumunia 2016 - wspomnienia z wyprawy

Rekomendowane odpowiedzi

poldek1605

W tym roku (to znaczy już zeszłym) wybór padł na Rumunię.

Ale, że nie ma możliwości wydłużenia urlopu ponad 3 tygodnie zatem decyzja - odpuszczamy sobie wschodnią Rumunię

 

Dojazd do Rumuni (798km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=dqwzbhlozxsiivzu

 

Wyjazd z domu, jak zwykle w środku nocy (dokładniej przed południem). :yay:

Trasa standardowa: DK7 do Radomia, DK9 do Rzeszowa i dalej już mniejszymi drogami do Tyrawy Solnej.

Na pierwszy nocleg wybraliśmy camping „pod Diablą Górą”, aby przed opuszczeniem naszych granic spotkać się jeszcze ze znajomymi załogami:

Pozdrowienia dla załogi Matubo, Dorków, i Myszorków.

Rano mieliśmy jechać dalej ale....... zostaliśmy 3 noce.

 

post-4575-0-09893700-1485982974_thumb.jpg  post-4575-0-21445300-1485983142_thumb.jpg

 

Wreszcie wyruszamy dalej na przejście w Barwinku. Przez Słowację przejeżdżamy wschodnią stroną, widowiskową trasą nad vodná nádrž Veľká Domaša. Widoki naprawdę piękne jednak droga powinna być oznakowana jako dostępna tylko dla samochodów terenowych i mknących "ile bozia w garach dała", polskich dostawczaków :blagac: .

 

Granice przekraczamy w Slovenskim Novym Mescie. Trochę tam pobłądziliśmy i granicę przekraczaliśmy jakimś lokalnym przejściem do 2,5T – ale się zmieściliśmy :ee:

 

Węgry przywitały nas równymi drogami.

Jaka cisza zapanowała w kamperku, wreszcie "porcelana" nie dzwoniła i nic nie chciało się urwać. :skromny:

 

Nocleg koło Debreczyna na campingu Decros.

 

Camping Dorcas

Erdospuszta , 4002/ Debreca

N 47º26’ 55”     E 21º 41’ 22”

 

Rano przekraczamy granicę w miejscowości Artand (kierunek Oradea).

cdn.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam !

 

Oczywiście melduje się do czytania. Już jest ciekawie.  :bravo:

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Oradea – Sapanta (224 km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=ijcobbscxrijgkre

 

Jedziemy wzdłuż zachodniej granicy Rumuni na północ, do Sapanty.

Po drodze mijamy Satu Mare i Huta Carteze.

Posiłek jemy w towarzystwie "lokalnych" zwierząt

 

post-4575-0-63933200-1485985971_thumb.jpg

 

Za Carteze pierwsze strome podjazdy i serpentyny ale również piękne cerkwie.

 

post-4575-0-99239600-1485985773_thumb.jpg   post-4575-0-11300300-1485985806_thumb.jpg

 

Musimy się wprawić jak „ciężarówką” jeździć po górach. Przed nami główny cel naszej wyprawy – trasa Transfogaraska.

 

Sapanta to przede wszystkim Wesoły Cmentarz

 

post-4575-0-15904600-1485986283_thumb.jpg    post-4575-0-48399400-1485986380_thumb.jpg   post-4575-0-23274500-1485986510_thumb.jpg

 

i monastyr Sapanta Perii

 

post-4575-0-47085500-1485986636_thumb.jpg   post-4575-0-46654800-1485986719_thumb.jpg

 

Na nocleg ustawiliśmy się na:

Camping Poieni

Pastravarie 638; Sapanta   

N 47º 56’52”     E 23º 41’53”

 

Dużo podróżując, widzieliśmy już wiele namiotów i szałasów. Ale takiej samojezdnej wiaty na 4 osoby jeszcze nie widzieliśmy. (to zadaszenie na motocyklach za drewnianymi wiatami)

 

post-4575-0-95528300-1485987180_thumb.jpg

 

i wreszcie czas na kolację. Oczywiście tylko z lokalnych produktów.

Nabytych przy drodze, po długich negocjacjach cenowych. :klotnia:

 

post-4575-0-79053300-1485987515_thumb.jpg

 

cdn..

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Ale, że nie ma możliwości wydłużenia urlopu ponad 3 tygodnie zatem decyzja - odpuszczamy sobie wschodnią Rumunię

To się Twoja i moja relacja będą wzajemenie uzupełniać - u mnie tylko wschód ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Sapanta - Vatra Dornei (194 km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=urmfkyrrmcvcydpm

Jadąc na wschód w miejscowości Sighet Marmatjej zjeżdżamy z głównej drogi DN18 na lokalną DJ186. Droga prowadzi doliną rzeki Izy. Trasa ta w przewodnikach jest reklamowana jako droga przez „żywy skansen” budownictwa drewnianego.

 

 post-4575-0-95792300-1485989380_thumb.jpg   post-4575-0-04603700-1485989483_thumb.jpg

post-4575-0-15973100-1485989582_thumb.jpg        post-4575-0-00327300-1485989759_thumb.jpg

 

Samą drogę też należy uznać za jeden z zabytków. Popękana, z zapadniętymi poboczami. Nie da się nią jechać za szybko aby nie pogubić zawartości z szafek. Ale nie ma tego złego….. Mniejsza prędkość pozwala na podziwianie okolicy.

 

Dłuższy postuj robimy w Barsanie.

Nad miejscowością dominuje majestatyczny Manastirea Barsana (klasztor zakonu żeńskiego).

 

post-4575-0-45773300-1485990026_thumb.jpg   post-4575-0-92195700-1485990153_thumb.jpg

post-4575-0-68745600-1485990327_thumb.jpg   post-4575-0-74130800-1485990459_thumb.jpg

 

Wracamy na drogę 18. I po godzinie jazdy wdrapujemy się na przełęcz Pasul Prislop.

Na przełęczy stoi wspaniały murowany Monastyr. Trafiliśmy akurat na trwające nabożeństwo. Dostojne góry, zachodzące słońce i głosy cerkiewnych pieśni wprowadzają nas w niesamowity nastrój.

 

post-4575-0-59855800-1485990992_thumb.jpg   post-4575-0-36926000-1485991144_thumb.jpg

post-4575-0-15138400-1485991302_thumb.jpg    post-4575-0-18697100-1485991409_thumb.jpg

 

Na parkingu pod Monastyrem można spokojnie przenocować. Naprzeciwko koło zajazdu jest również małe pole namiotowe. Polecamy to miejsce dla wszystkich, którzy lubią górskie widoki.

A szczególnie wschody lub zachody słońca w górach. A ten surrealistyczny obelisk został postawiony ku czci budowniczych tej drogi.

 

Jedziemy dalej DN18. I kolejna przygoda. Zjazd z przełęczy technicznie nie wymaga szczególnych umiejętności. Ale droga!. Ta z dolina Izy okazała się całkiem komfortowa. Tyle dziur ile było na tym kawałku nie napotkałem przez ponad 20 lat jazdy po polskich drogach (nie mamy co na nie narzekać  :unsure:) Średnia prędkość to ok.10 km/h. I tak przez 30 km. Trasa ta zajęła nam ponad 3 godziny.

W około zupełna głusza, opuszczone wioski i Cygańskie koczowiska. Mieliśmy trochę dusze na ramieniu. Pomimo pięknych widoków okolica nie zachęcała nawet do krótkiego postoju.

Więcej takich widoków już nie spotkaliśmy.

 

post-4575-0-26644300-1485988559_thumb.jpg       post-4575-0-21873700-1485988637_thumb.jpg   post-4575-0-12261700-1485988690_thumb.jpg

 

Na kemping zajeżdżamy ok. 22.

 

Camping      40 RON/noc

N47º20’53’’     E25º20’56’’

 

Szlaban zamknięty, recepcja też. Poszukujemy obsługi.

Udało się  :jump:  przed 23-cią podłączamy się do prądu i spać :swieca: .

Za dnia, camping ten, wyglądał bardzo przyzwoicie

 

post-4575-0-07060700-1485989146_thumb.jpg

 

cdn...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

I kolejna piękna relacja  :ok:  teraz to dopiero będzie ciężko wybrać gdzie jechać  :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Super.

Czekam na cd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

pięknie- lubię czytać takie fotorelacje i marzyć....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GraKo

Miło się czyta Twoją relacje.Prawie tymi samymi drogami w ubiegłym roku jechaliśmy,więc teraz wracają wspomnienia.A droga przez przełęcz Prislup to prawdziwa droga przez mękę-my z przyczepą.Na szczęście przejechaliśmy szczęśliwie,ale już bym tego nie chciała jeszcze raz powtórzyć.Poza tym uważam że Rumunia to piękny i ciekawy Kraj.pozdrawiam GR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605

Wreszcie znalazłem chwilę więc jedziemy dalej :drive:

Vatra Dornei – Dumbrava Rosie  (210 km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=gnrhpgihrqsqcxro

 

Vatra Dornei - to miasteczko położone nad ujściem rzeki Dorny do Bystrzycy, w regionie należącym do Bukowiny. Przed I wojną św. należało do Galicji Wsch. Był to słynny kurort ze względu na źródła mineralne i specyficzny klimat, powietrze bogate w ozon. Przez centrum przebiega linia kolejowa, obok płynie rzeka Dorna, za którą po stronie dworca z 1902 r. jest ogromny park ze źródłami mineralnymi, są tu sanatoria, hotele, stacja kolejki krzesełkowej. Po drugiej stronie rzeki znajduje się deptak ze sklepami i restauracjami.

 

post-4575-0-52996200-1486418642_thumb.jpg  post-4575-0-69758100-1486418694_thumb.jpg  post-4575-0-67260000-1486418742_thumb.jpg  post-4575-0-63494600-1486418791_thumb.jpg    post-4575-0-91593000-1486418853_thumb.jpg

 

Opuszczamy Vatra Dornei. Dalej droga wiodła wzdłuż rzeki Bistricy. Dla mnie, trasa ta była bardziej malownicza niż reklamowana droga wzdłuż Izy. Lepszy asfalt, rzeka na wyciągnięcie ręki, wiszące mostki, wyższe góry, przełomy, skały.

 

post-4575-0-86888000-1486419104_thumb.jpg   post-4575-0-65469700-1486419186_thumb.jpg   post-4575-0-69128600-1486419276_thumb.jpg

 

Po drodze mijaliśmy wioski, pojedyncze domy i wiele cerkiewek. Większość miejscowości nie posiadała żadnych tablic. Tylko z mapy wiedzieliśmy, że mijaliśmy: Gheorghteni, Rusca, Sunatori, a w niej bisericę Adventise Chiril, Crucee z bisericą Sfinti Arhangheli Miihail, Holdę, Brostein , Lungeri, Madei , Borca z bisericą Sfinti Apostoli, Frumose, Dreptu z bisericą Sfantul Georghe, Galu.

 

post-4575-0-03364300-1486419386_thumb.jpgpost-4575-0-47665100-1486419413_thumb.jpg

 

Po pewnym czasie rzeka zaczęła się rozszerzać i zamieniła się w jezioro Lacul Izvorul Motelui,

Jest to sztuczne jezioro zakończone pokaźną tamą - Montain Spring (127m).

 

post-4575-0-02802000-1486419603_thumb.jpg  post-4575-0-14656100-1486419747_thumb.jpg  post-4575-0-50295900-1486419838_thumb.jpg

 

Za miejscowością Bicaz Ardelean , Bicaz Chei znajduje się granica Parku Narodowego i początek szlaków prowadzących w góry, skusił nas krótki spacer po parku, po długiej trasie samochodem.

 

post-4575-0-10711800-1486420284_thumb.jpg  post-4575-0-11427200-1486420399_thumb.jpg

post-4575-0-41307300-1486420540_thumb.jpg  post-4575-0-28807900-1486420754_thumb.jpg

 

Jadąc dalej w kierunku Georgheni drogą DNC12 wjechaliśmy w kanion rzeki Bicaz. Trasa ma 8 km, skalne ściany o wysokości 300 m nachylają się nad drogą z jednej strony, a rwąca rzeka płynie z drugiej. Do tego długie łuki, ciasne zakręty, mijanie się z innym samochodem jadącym z przeciwka jest lekkim wyzwaniem wg przewodnika przypomina urokiem wąwóz Verden.

 

post-4575-0-68193800-1486421005_thumb.jpg  post-4575-0-93389200-1486421429_thumb.jpg  post-4575-0-01931400-1486422149_thumb.jpg

 

Na mapie był jakiś kemping, którego nie namierzyliśmy, dlatego zawróciliśmy. Minęliśmy Piatra Neament (duże miasto, bloki, trolejbusy, kolejka linowa). Zatrzymaliśmy się w Dumbrawa Rosie Neamt przy drodze 15 na kempingu z „basenem” (no może trochę większą wanną) za pensjonatem OCTOGON****, Zostaliśmy przywitani nalewkami domowej roboty (śliwowicą i morelówką).

 

post-4575-0-88599200-1486422461_thumb.jpg

 

cd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

O kurczaki w taka skałę idzie elegancko przywalić przyczepą czy kamperem  :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poldek1605
Dumbrava Rosie – Bran (476 km)

Trasa: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=jjxcdmihprdulvyi

 

Karpaty przekroczone po raz drugi (pierwszy raz było w drodze do Sapanty). Wschodnią stroną podnóża Karpat jedziemy na południe w kierunku Gór i miasta Buzau a dokładniej do miejscowości Berca. Znajduje się tu jedna z ciekawostek Rumunii. Wulkany błotne.

Namiar i droga do nich.

 

post-4575-0-41799200-1486423179_thumb.jpg post-4575-0-88755700-1486423280_thumb.jpgpost-4575-0-84057500-1486423324_thumb.jpgpost-4575-0-94651400-1486423457_thumb.jpg post-4575-0-23507700-1486424049_thumb.jpgpost-4575-0-13744500-1486424193_thumb.jpgpost-4575-0-43154100-1486424297_thumb.jpg

 

i karawaning w wydaniu lokalnym.

 

post-4575-0-44197300-1486424370_thumb.jpg

 

Po obiedzie w towarzystwie wulkanów wracamy na główną drogę i omijając Ploiesti jedziemy na zachód w stronę Karpat. Serpentyny przejeżdżamy po zmroku. Po drodze mijamy kolejne górskie kurorty. Rozświetlone, tętniące życiem setek turystów. Za przełęczą kierujemy się w stronę miejscowości Bran na kemping Vampire.

Przed samym Branem kolejna ciekawostka drogowa. Jedna ekipa wycina dziury w asfalcie a druga ekipa je łata. Problem w tym, że mamy niedzielę wieczór i ekipa wycinająca miała przewagę nad łatającą z jakieś 10 km. I ku radości kierowców, zastał ich weekend. Więc się zwinęli z miejsca pracy. Wzięli ze sobą wszystkie pachołki i oznaczenia. Zapomnieli tylko zabrać tych powycinanych dziur.

Na kempingu zameldowaliśmy się koło 22-giej. Kemping spory, ale i ludzi nie brakuje. Polacy nie są tu rzadkością.

 

post-4575-0-51562400-1486424913_thumb.jpgpost-4575-0-38601200-1486424990_thumb.jpgpost-4575-0-80337600-1486425073_thumb.jpg

 

cd.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

pięknie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytrus

przed Sapantą droga trochę poprawiona ?

te bajecznie złocone domy :) , i auta nadal na tablicach włoskich ?

kemping w Sapancie bardzo fajny, syn łapał raki w strumyku :) 

widzę Poldek że podobna trasa do naszej sprzed lat  :brawo:


wąwóz Bicaz - tak trzeba bardzo uważać a przy wulkanach błotnych jest też miejsce na nocleg :) 

 

fajna relacja Poldek  :bravo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BartoszK
Napisano (edytowane)

Czytam z zainteresowaniem - THX

Edytowane przez BartoszK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×