Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Pływanie pontonem z silnikiem w Chorwacji.

Ponton silnik Adriatyk wymogi

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

#16 ketrab

ketrab

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 710 postów
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Burstner 480TK '04r 1200kg DMC / n126 '74r typ1 370kg DMC
  • Holownik:Volvo V70 '04r 2,4 benzynka 2280kg DMC / Zastava 1100p '78r

Napisano 10 styczeń 2017 - 22:19

u nas nie ma, tak jak pisałem - ale jak zdziwiona pani usłyszy że Chorwacja o nic więcej już nie pyta :) Inna kwestią jest fakt, że w zasadzie nie powinno być takich opłat ale i u nas wymyślają przecież np podatek podwodny ;) Tam też sobie radzą jak mogą. A ten dokument z 2015 to mógłbyś przytoczyć??? - może być na priv. Bo obawiam się że albo nie jest oficjalnym prawnym dokumentem, albo jakieś przekłamanie wielkie. Analizując wszelakie wpisy na innych forach (zwłaszcza na CRO) należy bardzo zwracać uwagę na daty, nawet nie postów ale dokumentów do których odsyłają i na to czy mają one moc prawną. 

 

PS - patent zawsze warto zrobić - nie traci na mocy po kilku latach :) jak dobrze poszukasz to nawet znajdziesz 1dniowe za 350 ;) - tylko pytanie co po nich wiesz ;)

zarejestrowanie to też koszt niewielki - sprawdziłem właśnie - obecnie 60 pln

http://www.motorowod...acja_lodzi.html


ketrab :drive: :przyczepa:  :biwak: :jesc: :gitara: :D :piwko: :yay:


#17 ketrab

ketrab

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 710 postów
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Burstner 480TK '04r 1200kg DMC / n126 '74r typ1 370kg DMC
  • Holownik:Volvo V70 '04r 2,4 benzynka 2280kg DMC / Zastava 1100p '78r

Napisano 10 styczeń 2017 - 22:36

jacekzoo - przepraszam, umknęło mi Twoje pytanie.

 

Mój ponton waży około 40kg - ale jest w częściach - największy kalosz z dnem, 4częsci podłogi, 2 listwy do podłogi, usztywniające, no i wiosła :) Silnik mój waży podobnie, chyba 38, może nieco mniej, ale z uwagi na śrubę(szkoda uszkodzić) jest dość nieporęczny w pojedynkę, aczkolwiek daję sobie jeszcze radę sam przy wszystkich operacjach z nim związanych. Czy wielkość 3,2m jest wystarczająca... hmmm dla nas jeszcze tak. 2+2 w wieku już w zasadzie 7 i 4 i pies i lodówka turystyczna i sprzęt do nurkowania ale nie z aparatem tylko ABC choć w rozbudowanej formie. Mój jest zarejestrowany na 5 osób, lub max załadunek czyli osoby plus załoga i bagaż 566kg. Natomiast już po zeszłorocznym pływaniu stwierdzam że 3,6 byłby spoko a po tym roku pewnie za 3,8 się sam będę rozglądał :) Gdyby nie fakt iż ciągnę za sobą już przyczepkę to rozważyłbym kupno riba - tyle że dno się nie składa :( i trzeba holować...

tak czy siak całkiem spore to jest, nawet przy tych 3,2

DSC_3107.JPG P1200736.JPG


ketrab :drive: :przyczepa:  :biwak: :jesc: :gitara: :D :piwko: :yay:


#18 jacekzoo

jacekzoo

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1034 postów
  • Telefon:Zawsze przy sobie :)
  • SkądJelcz Laskowice
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby 495 Excellent Easy 02' 1300DMC
  • Holownik:Stary ale jeszcze może Vw Sharan 1,9tdi 110km 1998r

Napisano 10 styczeń 2017 - 23:31

jacekzoo - przepraszam, umknęło mi Twoje pytanie.

Mój ponton waży około 40kg - ale jest w częściach - największy kalosz z dnem, 4częsci podłogi, 2 listwy do podłogi, usztywniające, no i wiosła :) Silnik mój waży podobnie, chyba 38, może nieco mniej, ale z uwagi na śrubę(szkoda uszkodzić) jest dość nieporęczny w pojedynkę, aczkolwiek daję sobie jeszcze radę sam przy wszystkich operacjach z nim związanych. Czy wielkość 3,2m jest wystarczająca... hmmm dla nas jeszcze tak. 2+2 w wieku już w zasadzie 7 i 4 i pies i lodówka turystyczna i sprzęt do nurkowania ale nie z aparatem tylko ABC choć w rozbudowanej formie. Mój jest zarejestrowany na 5 osób, lub max załadunek czyli osoby plus załoga i bagaż 566kg. Natomiast już po zeszłorocznym pływaniu stwierdzam że 3,6 byłby spoko a po tym roku pewnie za 3,8 się sam będę rozglądał :) Gdyby nie fakt iż ciągnę za sobą już przyczepkę to rozważyłbym kupno riba - tyle że dno się nie składa :( i trzeba holować...
tak czy siak całkiem spore to jest, nawet przy tych 3,2
DSC_3107.JPG P1200736.JPG

Jakbyś sprzedawał swoją łajbe to daj znać, będziemy myśleć :)
Dlaczego kobiety żyją dłużej?
- bo nie mają żony :)

#19 WojtEwa

WojtEwa

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4762 postów
  • Telefon:zniewala wolnych
  • SkądGubin
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Trend A5887
  • Holownik:ma wolne

Napisano wczoraj, 21:37

Fajny temat i również w moim przypadku aktualny. Jestem na etapie zakupu pontonu, silnika zrobienia papiera...

Zamysł był już dawno ale nie było kampera który by mi to woził, dlatego teraz dopiero zrealizuję ten zakup.

Ketrab, masz jakies wiarygodne/aktualne źródło wiedzy prawnej w tej materii?

Właśnie od Chorwację mi chodzi, popływać między wysepkami czymś do 3m +10KM

Tylko ja i ukochana.

Ponton myślę wodować w razie wycieczki a po powrocie na kółkach targać ręcznie na parcelę/nie parcelę.

Pytałem gościa w WOPR, powiedział że jeśli u nas nie potrzeba uprawnień do pewnych mocy silnika, to inne kraje UE wymagać ich nie mogą. To tak, jakby u nas nie obowiązywało Prawo Jazdy np na osobówkę a ktoś zagranicą miałby tego od nas wymagać. Paradoksalne ale logiczne.

Konwencja Wiedeńska tego nie reguluje przypadkiem?

Do czego zmierzam...

No jeśli w Chorwacji muszę mieć patent, jeśli muszę mieć ponton zarejestrowany, jeśli muszę wykupić winietę, jeśli muszę mieć OC, to po kiego licha mam się ograniczać, a ja chcę tylko spróbować tego sportu z najniższego pułapu, jak się zarażę to choćby RIBa kupię.

Tymczasem chcę kupić coś, czym mogę pływać absolutnie bez zezwoleń i opłat na wodach Chorwackich, bo to początek mojej przygody, później nastąpi ewolucja.

Tak to sobie poukładałem, tylko czy mądrze?



#20 ketrab

ketrab

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 710 postów
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Burstner 480TK '04r 1200kg DMC / n126 '74r typ1 370kg DMC
  • Holownik:Volvo V70 '04r 2,4 benzynka 2280kg DMC / Zastava 1100p '78r

Napisano wczoraj, 22:10

Hej, no wszystko się zgadza poza niestety tym że przepisy żeglugowe / motorowodne także  żyją sobie nieco innym prawem :) Jest taki fajny zapis o czym już pisałem wcześniej ale widzę że chyba muszę poszukać konkretnego paragrafu ;) (jak znajdę jutro chwilę to poszukam ale o tym jest na kursie w teorii) że przepisy lokalne mają wyższość nad międzynarodowymi. I tu jest pies pogrzebany niestety. To już większe szanse są ze względów unijnych przepisów bo dzięki nim i tak się już poprawiło i opłaty spadły niemal o połowę... Pytanie tylko jak długo Unia się utrzyma ;) ale powiedzmy że ten temat olejmy na dziś dzień ;) No ale nawet na dostosowanie owych każdy kraj i tak ma określony czas... Z tego co wiem w Grecji pod tym względem jest zdecydowanie prościej ale jeszcze tam nie dotarłem, choć im dzieciaki większe tym bardziej mnie ciągnie :)

 

A konwencja Wiedeńska tak na marginesie prostuje Twoje racje (i obawiam się że nie na wodzie) zazwyczaj już na mało polubownej ścieżce. Wyobrażasz sobie takiego Chorwata na środku morza jak robi wielkie oczy i kompletnie nie wie o co chodzi??? ;) Nawet za przewinienia/nieprawidłowości na wodzie załoga może kapitana  sądzić dopiero po zejściu na ląd a na pokładzie musi bezzwłocznie wykonać polecenie. Na jednostce pływającej jaka by to nie była osoba dowodząca (nawet jeśli ma wyższy stopień a już na pewno równy Twojemu (jeśli dobrze pamiętam), jest pierwsza po Posejdonie ;) Podobnie jak w powietrzu.

 

I też nie przesadzajmy, zarazisz się na pewno więc patent i tak Ci się przyda :) a koszty o jakich wspominasz na tym najniższym, jak to określiłeś poziomie, są najniższe i nie wygórowane :) i poza kwestiami transportu czegoś ze sztywnym dnem, np właśnie RIBa, głównie wysokie koszty eksploatacyjne a nie opłaty, mnie powstrzymują przed większymi a zwłaszcza mocniejszymi jednostkami :) A mogę DUŻE łajby obsługiwać. Inna sprawa że żałuję że nie zrobiłem za czasów bezdzietności papierów na żagle...


ketrab :drive: :przyczepa:  :biwak: :jesc: :gitara: :D :piwko: :yay:


#21 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1687 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano wczoraj, 22:27

Obawiam się ze nie masz racji z tymi przepisami, prawo miejscowe jest najniżej w hierarchii. Umowy międzynarodowe a więc i konwencja jest wyżej od prawa krajowego, także prawo krajowe oraz miejscowe nie może być sprzeczne z traktatami, umowami międzynarodowymi. Kontrole na wodzie prowadzą ludzie wykwalifikowani a nie jakieś matoły czyli z założenia powinni to prawo znać. Najprościej napisać maila do któregoś z kapitanatów oraz do ambasady, w końcu od tego jest :)
Osobiście tematu nie przerabiałam, moja jednostka pływająca nie wymaga papierów ;)

#22 WojtEwa

WojtEwa

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4762 postów
  • Telefon:zniewala wolnych
  • SkądGubin
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Trend A5887
  • Holownik:ma wolne

Napisano wczoraj, 23:27

Mam kajak i ponton, jest frajda ale na krótką metę. Sił brak w rękach, jak się rozbujam do 12 węzłów to dłużej jak 6,5h bez przerwy wiosłami nie pomacham.

A jeszcze jak muszę kajakiem uszkodzony jacht holować to całkiem siły tracę.

I tym nieprawdopodobnym wyczynem z przymrużeniem oka piszę Wam dobranoc :)


Użytkownik WojtEwa edytował ten post wczoraj, 23:28


#23 RadekNet

RadekNet

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 463 postów
  • SkądIrlandia
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Avondale Rialto 525-4
  • Holownik:Chrysler Voyager

Napisano dziś, 01:02

Jakaś dziwna ta Chorwacja, że nie obowiązuje prawo bandery co do patentów ;)

Radek Wrodarczyk


Radek Wrodarczyk
 


#24 ketrab

ketrab

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 710 postów
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Burstner 480TK '04r 1200kg DMC / n126 '74r typ1 370kg DMC
  • Holownik:Volvo V70 '04r 2,4 benzynka 2280kg DMC / Zastava 1100p '78r

Napisano dziś, 01:03

Obawiam się ze nie masz racji z tymi przepisami, prawo miejscowe jest najniżej w hierarchii. Umowy międzynarodowe a więc i konwencja jest wyżej od prawa krajowego, także prawo krajowe oraz miejscowe nie może być sprzeczne z traktatami, umowami międzynarodowymi.

Masz rację nieco mnie poniosło generalizując. Niemniej pewien jestem, że oprócz ogólnych aktów prawnych, istnieją przepisy lokalne obowiązujące na danym odcinku lub obszarze drogi wodnej. Ustalają je odpowiednie Urzędy Żeglugi - organy administracji państwowej nadzorujące żeglugę na danym akwenie śródlądowym. UŻ pełnią swoje funkcje jako terenowe organy administracji państwowej podległe bezpośrednio ministrowi transportu. Dzięki połączeniu śródlądowych dróg wodnych w jeden system komunikacyjny stało się możliwe wędrowanie jachtami, motorówkami, barkami i innymi obiektami pływającymi po Europie. Nie stanowi zatem problemu popłyniecie jachtem z Gdańska do Berlina i dalej np. do Amsterdamu lub nawet wypłynięcie na Morze Śródziemne. Wymaga to też oczywiście odpowiednich umiejętności i znajomości przepisów lokalnych w poszczególnych państwach, regionach czy wręcz akwenach lub nawet ich fragmentach. Przepisy lokalne w postaci zarządzeń, publikowane są na stronach internetowych poszczególnych UŻ. Możemy je znaleźć w zakładce „przepisy lokalne”. Przepisy te mogą np. regulować zasady śluzowania, przechodzenia pod mostami, określać odległości mijania się statków, precyzować czy na danych akwenach dopuszczalna jest żegluga nocna itp. itd.
Pośród mnogości przepisów lokalnych, krajowych i międzynarodowych pamiętajmy jednak, że powstały one w celu uporządkowania ruchu na wodzie i uczynienia go bezpiecznym. Tak więc przestrzeganie tych przepisów to nie tylko wymóg prawa, ale przede wszystkim nakaz zdrowego rozsądku. A tego żeglarzowi nigdy nie powinno zabraknąć.

 

Wiem wiem, zaraz ktoś napisze że to nic wspólnego nie ma z opłatami... Ale nawet w naszej ustawie o ochronie żeglugi i portów morskich rozdział 5ty traktuje o przeróżnych opłatach, które stanowią dochód państwa. Nie dziwi mnie zatem iż Chorwaci odpuścić na turystach jakoś nie chcą i pobierają opłaty za wydanie pozwolenia lub pod innym pretekstem zgodnym oczywiście z bieżącymi przepisami. Niestety Chorwackiego nie znam a już zwłaszcza by czytać ich  ustawy :) ale postaram się prześledzić temat dogłębnie i podam konkrety, aktualne na ten rok, mimo iż jeszcze klamka nie zapadła i nie wiem gdzie ostatecznie w tym roku pojedziemy na urlop :) a teraz też już spać idę :) i będę śnił że jakimś cudownym postanowieniem w 2017 roku w CRO pływa się za free :)

 

Inną kwestią jest jeszcze fakt iż od zawsze prawo pisane jest tak by były furtki interpretacyjne dla jednych - bogatych, by płacić nie musieli i dla tych biedniejszych by zapłacili za bogatych ;)


ketrab :drive: :przyczepa:  :biwak: :jesc: :gitara: :D :piwko: :yay:






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Ponton, silnik, Adriatyk, wymogi

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych