Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Solina, kamping Cypel w Polańczyku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
43 odpowiedzi w tym temacie

#16 szary11

szary11

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 8826 postów
  • Skądpodlaskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC
  • Holownik:Ford

Napisano 12 listopad 2012 - 23:52

Naszło mnie na małe wspomnienia minionego urlopu więc parę słów dorzucę w tym miejscu :)
Rok temu, mniej więcej o tej porze, zapadła decyzja, że urlop 2012 spędzimy w Bieszczadach. Snułem plany, co zwiedzimy, gdzie się zatrzymamy, co będziemy robić...
Wybór kempingu padł właśnie na Cypel w Polańczyku. I teraz wiem, że decyzja była trafiona :ok: Termin pobytu - druga połowa sierpnia.

Wyjechaliśmy z domu w niedzielę w nocy tak by trafić na pole przed południem. Liczyłem, że wtedy znajdziemy miejsce w miarę blisko wody. Jednak nie zupełnie się udało, bo po dojeździe okazało się, że kemping był dość mocno zaludniony.Wybraliśmy miejsce w osobnej parceli, na drugim tarasie, mniej więcej w środku kempingu.
DSC00119.jpg

Miejsce niezbyt obszerne (z przedsionka lepiej było zrezygnować), ale przytulne. Ogólnie wystarczające dla nas:) Mieliśmy blisko do toalet, prysznicy, baru i bilarda, w którego prawie co wieczór grywaliśmy :)


Do "plaży" mieliśmy ok. 250m. Napisałem celowo w cudzysłowiu, bo plaża to pochylony stok o gliniasto-kamienistym podłożu.
DSC00122.jpg
Trafiliśmy tam na porę suszy i niskiego poziomu wody w zalewie. Częściej podobno można trafić na porę gdy plażę stanowi trawiasty stok. Po wejściu do wody szybko robi się głęboko. Jednak spadek jest w miarę dobrze wyczuwalny i często korzystałem z kojących kąpieli (pogodę mieliśmy świetną).
Do dyspozycji mieliśmy wypożyczalnię sprzętu:
IMG_0143.JPG
Rowerek jaki wypożyczyliśmy, mimo wielkości, pływał bardzo przyjemnie :ok: A pływanie wokół jachtów również pozostawiło przyjemne wspomnienie :) Mieliśmy ze sobą ponton z silnikiem, ale ze względu na zejście nie taskałem go nad wodę.
IMG_0245.JPG

Skorzystaliśmy też z rejsu statkiem:
IMG_0180.JPG

W recepcji kempingu za free otrzymaliśmu kupon ze zniżką :dzieki:

Pod przyczepą często miewaliśmy gościa w postaci... niezidentyfikowanego obiektu latającego:
IMG_0260.JPG

Prawie galerię zdjęć udało mu się zrobić :) A to ptaszek ;)

A będąc przy rowerach (a może i obręczach jak wyżej) to rowery w Bieszczadach... to pomyłka. I nie ze względu na kondycję (choć nie raz po 1km miało się dość) ale po prostu nie ma gdzie nimi jeździć. Chodnikami za wiele się nie objeździ, a na drogach spory ruch. Mało przyjemnie po prostu. Przez urlop przejechaliśmy łącznie ok. 40km.



Okolica kempingu... bardzo blisko mieliśmy do Unitry - baru z dyskoteką :) Kilka razy odwiedziliśmy to miejsce by napić się Perły, a wieczorem nawet potańczyliśmy pod chmurką :yay: Ogólnie bardzo fajne miejsce. Muzykę grali świetną :ok: Szkoda, że o 23 zapadała cisza nocna i cały Polańczyk praktycznie szedł spać. Dla zmęczonych plus :yes:

Innego wieczoru załapaliśmy się na koncert Orkiestry dni naszych:

IMG_0264.JPG

Grali z konkretnym powerem :ok: Myślałem, że to regionalny zespół, a okazało się, że... przyjechali jak my z podlasia (Siedlce) jak my :mlot:


Atrakcji wokół kempingu ciężko wymienić i wyliczyć. Sporo na forum już było. A że to temat o kempingu to tego co zwiedzaliśmy nie opiszę. :google: Powiem tylko, że to co zaplanowałem zimą zobaczyłem może w 30%...



Jest po co wracać tam w przyszłości :ok: A kemping polecam, bo było przyjemnie, wszystko co trzeba było na miejscu :ok:

#17 r_apa

r_apa

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 355 postów
  • Skądoława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:hobby
  • Holownik:W 220 misio

Napisano 13 listopad 2012 - 07:58

to że bieszczady są piekne zwłaszcza jesienia wiem od .... :hmm: Jednak najbardziej podziwiam ludzi za to że płacą sporą kase żeby "odpoczywać' w miejscach gdzie nie można rozlożyć przedsionka bo nie ma miejsca ,gdzie ilość osób na metr jest większa niż ilość gości w sobotnio-niedzielne imprezki na moim ogródku przy chałupie . Gdzie jazda na rowerach stwarza problem ( no może bezpieczeństwo -w zeszłym roku niedźwiedź wyparował mi prosto z lasu pod auto na szczęscie wszyscy przeżyli :hehe: . Gdzie żeby w spokoju :sex: trza w las uciekać .Za to tych wszystkich podziwiam żeby miec prąd ,kibelek , prysznic itd płacą płaca i odpoczywają :blagac:

#18 szary11

szary11

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 8826 postów
  • Skądpodlaskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC
  • Holownik:Ford

Napisano 13 listopad 2012 - 12:46

W imieniu ucieśnionych dziękujemy za współczucie :dzieki:


;)

#19 r_apa

r_apa

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 355 postów
  • Skądoława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:hobby
  • Holownik:W 220 misio

Napisano 13 listopad 2012 - 13:30

W imieniu ucieśnionych dziękujemy za współczucie :dzieki:


;)



raczej podziwiam a nie współczuje . współczucie należy się tym pokrzywdzonym a tu mówimy o świadomym wyborze sposobu i miejsca .

Użytkownik r_apa edytował ten post 13 listopad 2012 - 13:35


#20 Spablo1

Spablo1

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 4347 postów
  • Telefon:PW
  • SkądPoznań
  • Sprzęt:Brak
  • Holownik:JUMPER

Napisano 13 listopad 2012 - 14:29

tu mówimy o świadomym wyborze sposobu i miejsca .

Na razie to tylko Ty mówisz kolego.
Może niech każdy sam decyduje, w jaki sposób chce spędzać urlop...:ok:
Ludzie wierzą, że aby osiągnąć sukces trzeba wstawać rano.
Otóż nie - trzeba wstawać w dobrym humorze :)


Dołączona grafika


Wakacje 2011
Wakacje 2012

#21 r_apa

r_apa

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 355 postów
  • Skądoława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:hobby
  • Holownik:W 220 misio

Napisano 13 listopad 2012 - 14:58

Na razie to tylko Ty mówisz kolego.
Może niech każdy sam decyduje, w jaki sposób chce spędzać urlop...:ok:



Jeżeli to jest monolog to dlaczego posty nie są jeden po drugim :niewiem: co do decydowania czy komuś narzucam -wręcz przeciwnie podziwiam .Moze zaczniesz czytać z sensem kolego i nie bedziemy zaśmiecać tematu .

#22 Spablo1

Spablo1

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 4347 postów
  • Telefon:PW
  • SkądPoznań
  • Sprzęt:Brak
  • Holownik:JUMPER

Napisano 13 listopad 2012 - 16:22

Ok. Nie zaśmiecaj więc :ok:
Ludzie wierzą, że aby osiągnąć sukces trzeba wstawać rano.
Otóż nie - trzeba wstawać w dobrym humorze :)


Dołączona grafika


Wakacje 2011
Wakacje 2012

#23 r_apa

r_apa

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 355 postów
  • Skądoława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:hobby
  • Holownik:W 220 misio

Napisano 13 listopad 2012 - 16:27

Ok. Nie zaśmiecaj więc :ok:


bądź pierwszy i pokaż jak to się robi .A :gitara: gra dalej

#24 szary11

szary11

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 8826 postów
  • Skądpodlaskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC
  • Holownik:Ford

Napisano 13 listopad 2012 - 17:23

Wiesz r_apa, w Twoje wypowiedzi czuć sarkazm i jednoznacznie nie da się jej odebrać. A co do takiego wypoczynku... w Naszym przypadku wybór był celowy. Chcieliśmy pojechać na dość "imprezowe" miejsce, zwolennikami przedsionka nie jesteśmy (mało kiedy go rozkładamy, ostatnio 2 lata temu, a dość ładny mamy :) ), było ciasno, ale przytulnie. Drzewa odsłaniały nas od innych - bez problemu dało się znieść bliskie towarzystwo. Były też tam miejsca przestronniejsze i bardziej na uboczu (choć fakt, że my nie mieliśmy wielkiego wyboru. Mogliśmy zawsze zmienić miejsce jakby coś się zwalniało Codziennie była rotacja.
To, że blisko były sanitariaty nie zaczy, że nie korzystaliśmy z własnego kibla. Do prądu się nie podłączaliśmy (tradycyjnie) bo korzystamy z solarka. A poza tym nie siedzieliśmy pod budą tylko ruszaliśmy się. Ten urlop chcieliśmy mieć "towarzyski" i takim go uczyniliśmy. A jak chcemy pobyć sami to jedziemy na dziko.

Odbijając piłeczkę - równie dobrze można napisać, że podziwia się ludzi, którzy tylko uciekają od tłumów i zgiełku głośnych atrakcji. Się nudzić z mrówkami i żabami??? Ale się pod tym nie podpisuję bo i tak często wypoczywamy :)



PS. Dyskutować trzeba - można wydzielić zaraz temat "kto jaką formę wypoczynku lubi" :ok:

#25 comsio

comsio

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Telefon:Na pw
  • SkądZąbki
  • Sprzęt:Namiot
  • Model:Ducato II 2,5 TDI 670 Eura Mobile

Napisano 13 listopad 2012 - 18:59

Szary i ja miło wspominam Cypel. :ok:
Spędziłem tam 4 dni.
Po tygodniowej objazdówce, :drive: :przyczepa: południa.

Na pewno tam wrócę, :banan:

e9e05bfaae994e6em.jpg

Asia i Wiesław Pozdrawiają


#26 rosołek

rosołek

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1568 postów
  • SkądKotlina Kłodzka
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:ADRIA 4256 TE/Niewiadów N-126 E84
  • Holownik:Ford Focus Mk1 Kombi 1.8 TDI

Napisano 13 listopad 2012 - 19:24

a ja chętnie Cypel odwiedzę wiec temat śledzę i opinie również...
wnioskować można że jest tam ludno i ciasno?

"Lubię kiedy się zieleni, lubię jak się piwko pieni..."


 


#27 szary11

szary11

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 8826 postów
  • Skądpodlaskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC
  • Holownik:Ford

Napisano 13 listopad 2012 - 21:03

a ja chętnie Cypel odwiedzę wiec temat śledzę i opinie również...
wnioskować można że jest tam ludno i ciasno?



Podobno nie zawsze (z tego co mówili właściciele). My przyjechaliśmy tam z pogodą. Koniec wakacji, ludzie z resztek pogody korzystali. Przyjeżdżali nawet na jedną noc. Podobno lipiec i pierwsza połowa sierpnia nie była taka przyjazna. I temu się skumulowało? :niewiem:

#28 r_apa

r_apa

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 355 postów
  • Skądoława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:hobby
  • Holownik:W 220 misio

Napisano 14 listopad 2012 - 07:15

Wiesz r_apa, w Twoje wypowiedzi czuć sarkazm i jednoznacznie nie da się jej odebrać. A co do takiego wypoczynku... w Naszym przypadku wybór był celowy. Chcieliśmy pojechać na dość "imprezowe" miejsce, zwolennikami przedsionka nie jesteśmy (mało kiedy go rozkładamy, ostatnio 2 lata temu, a dość ładny mamy :) ), było ciasno, ale przytulnie. Drzewa odsłaniały nas od innych - bez problemu dało się znieść bliskie towarzystwo. Były też tam miejsca przestronniejsze i bardziej na uboczu (choć fakt, że my nie mieliśmy wielkiego wyboru. Mogliśmy zawsze zmienić miejsce jakby coś się zwalniało Codziennie była rotacja.
To, że blisko były sanitariaty nie zaczy, że nie korzystaliśmy z własnego kibla. Do prądu się nie podłączaliśmy (tradycyjnie) bo korzystamy z solarka. A poza tym nie siedzieliśmy pod budą tylko ruszaliśmy się. Ten urlop chcieliśmy mieć "towarzyski" i takim go uczyniliśmy. A jak chcemy pobyć sami to jedziemy na dziko.

Odbijając piłeczkę - równie dobrze można napisać, że podziwia się ludzi, którzy tylko uciekają od tłumów i zgiełku głośnych atrakcji. Się nudzić z mrówkami i żabami??? Ale się pod tym nie podpisuję bo i tak często wypoczywamy :)



PS. Dyskutować trzeba - można wydzielić zaraz temat "kto jaką formę wypoczynku lubi" :ok:

Sarkazm i ofszem ale nie złośliwy .Bieszczady odwiedzam od oj nawet nie pamietam .bieszczady pokazały mi wypoczynek na "dziko"wiele lat temu jeszcze z namiotem i córką w pieluchach zajechaliśmy na kamping przy tamie nawet nie pamiętam jaki ,zawsze zanim rozbiliśmy się na pierwszy ogień szedł kibelek jak było czysto powiedzmy że było OK pamiętajmy że to były inne czasy .Niestety zadne z pól nie zdało egzaminu ,znaleźliśmy miejsce na dziko .,nad brzegiem sanu stało kilka namiotów i się zaczeło .potem były cepki było wesoło bez zgiełku i małym gronie ( czasami nie takim małym) na zdjęciu bedzie widzć cały rząd cepek ,zawsze było wesoło i bezpiecznie .Takich miejsc jest naprawdę wiele zaczynajac od Sanoka ,Leska aż po same poloniny .gdzie wszyscy są blisko a zarazem daleko aby jeden drugiemu nie przeszkadzał ,ogniska do samego rana i to wszystko bez zgiełku i opłat

Załączone miniatury

  • skanuj0016.jpg
  • wakacje0407.jpg
  • skanuj0007.jpg
  • wakacje0207.jpg
  • skanuj0019.jpg
  • iveko 095.jpg
  • wakacje0507.jpg

Użytkownik r_apa edytował ten post 14 listopad 2012 - 07:24


#29 szary11

szary11

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 8826 postów
  • Skądpodlaskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC
  • Holownik:Ford

Napisano 14 listopad 2012 - 07:57

Super foty :ok:

Dla mnie z dzikimi miejscami jest jeden problem. Bałbym się zostawić sprzęt na kilka godzin a samemu wyskoczyć na zwiedzanie. Jak u siebie jeździmy na tego typu miejsca to z oczu nie spuszczamy przyczepy i auta. Można prosić kogoś o pilnowanie, ale nie na kilka godzin dzień w dzień. Z tego względu bym nie pojechał na dzikie pole z zamiarem zwiedzania okolicy :niewiem: Po prosyu bym się bał.

#30 r_apa

r_apa

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 355 postów
  • Skądoława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:hobby
  • Holownik:W 220 misio

Napisano 14 listopad 2012 - 08:56

Super foty :ok:

Dla mnie z dzikimi miejscami jest jeden problem. Bałbym się zostawić sprzęt na kilka godzin a samemu wyskoczyć na zwiedzanie. Jak u siebie jeździmy na tego typu miejsca to z oczu nie spuszczamy przyczepy i auta. Można prosić kogoś o pilnowanie, ale nie na kilka godzin dzień w dzień. Z tego względu bym nie pojechał na dzikie pole z zamiarem zwiedzania okolicy :niewiem: Po prosyu bym się bał.



Powiem tak jak długo mam do czynienia z wyjazdami na dziko i wcześniej na pola to o dziwo zawsze miałem problem na polach jakoś nie na dziko . w okresie letnim ( wakacje ) raczej nie biwakuje w samotności zdarza sie to jesienią sami nad jeziorem w lesie czy nad rzeką zawsze jest jakiś niepokój ale dobytek dla nas czy my dla niego ? nawet jak jestem w miejscach już obytych i tak zawsze jest coś nowego do zwiedzania a wiec robię ok 1000 km zwiedzajac okolice .zdarza sie że bedąc nad jeziorami w ok bornego gdy jest ładna pogoda wstajemy rano śniadanko i jedziemy nad morze OK 100 km bez cepy na miejscu godz 9-10 do wieczora powrót 17-18 a cepa stoi bez dozoru Należy się uwolnić od strachu ,pamietam jak pierwszy raz nad jezioro Pile zajechaliśmy do ludzi ok 2km czarna noc żona za żadne skarby nie zostanie -przekonałem ją i dzisiaj tylko się uśmiechnie jak sobie to przypomni .Jak zapalić ognisko koło cepy na polu ? jak wyprubować smak "tatowej" przy kociołku z pieczonka ?

Załączone miniatury

  • Obraz 042.jpg





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych