Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

[Relacja] 0-3122 cz.II


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#16 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2017 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 28 listopad 2016 - 19:43

Teraz dopiero zauważyłem, że zdjęcia się troszkę rozjechały  :

Nie czepiajmy się szczegółów :P

Sedno sprawy się liczy.

Był samochód, kajak, rowery, kolej szynowa i linowa, nartki ... na bogato ;) ciekawe co jeszcze? :)



#17 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 28 listopad 2016 - 20:47

Był samochód, kajak, rowery, kolej szynowa i linowa, nartki ... na bogato ;) ciekawe co jeszcze? :)

Chciałem zauważyć, ze jeszcze były własne nogi i :tuptup:  jeszcze będzie :skromny:


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#18 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2017 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 28 listopad 2016 - 20:50

Racja! To czekamy na cd. 



#19 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 04 grudzień 2016 - 17:55

:gitara: “Dopóki tylko nogi będą nosić mnie

Dopóki z mej gitary będzie płynął dźwięk

Dopóki tylko góry i jeziora będą witać nas

to zawsze na wędrówkę, zawsze będzie czas” ( “Nasza wędrówka” )

Wspomniałem, że będzie wędrówkowo. :tuptup:

Nie zniechęcając się widokiem nadciągających chmur jeszcze wieczorkiem mapy poszły w ruch.

Chcieliśmy zaliczyć jakąś górkę w najbliższej okolicy. Rano, zanim ruszyliśmy w kierunku jeziora zrobiliśmy mały rekonesans i poszukaliśmy miejsca gdzie zaczyna się szlak na Pieschhute i dalej na Bartelmann. Góra ta leży po prawej stronie doliny na wysokości Malty. I do wieczora byliśmy przekonani, że właśnie tam pójdziemy. A wieczorem siedząc nad mapą zaczęły się kalkulacje... :hmm:  samo dojście do początku szlaku to minimum pół godziny a potem wdrapujemy się z samego dna doliny na wysokość 2400m n.p.m. Natomiast z drugiej strony doliny leży Stubeck o podobnej wysokości. Ale do schroniska Leonhardhutte prowadzi droga, więc sporo czasu zaoszczędzimy wjeżdżając tam autem i zaczynając wędrówkę od 1600m. Decyzja zapadła - kierujemy się na Stubeck :yay: 

Rano, niestety okazało się, że pogoda jednak spłatała figla. :  Chmury nisko, szczyty w nich schowane, dobrze, że chociaż nie pada. :ok:

Mimo to decydujemy się na wycieczkę. :puk:

:drive: Przejeżdżamy przez centrum miejscowości Malta i zaczynamy wspinać się do góry.

Czym wyżej tym bliżej chmur ale cały czas jesteśmy jeszcze pod nimi co zapewnia nam w miarę dobrą widoczność.

Droga wąska i kręta z dość stromymi podjazdami no i oczywiście wspaniałymi widokami. PA014638.JPG

Po prostu kolejna Malta hochalmstrasse. Jeśli chodzi o widoki to nawet trochę lepsza niż ta która oficjalnie nosi tą nazwę i na dodatek za free.

Tyle, że z Malty do schroniska to zaledwie 4,5 km ale przewyższenia około 800 m :bzik:

Jak na razie rozglądamy się tylko przez szyby samochodu. Dokładniejszą lustrację okolicy zostawiamy sobie na powrót.

Dojeżdżamy do Leonhardhütte. Na parkingu zostawiamy auto i ruszamy szlakiem do góry

:gitara: “Idę w góry cieszyć się życiem

Oddać dłoniom halnego włosy

w szelest liści wsłuchać się pragnę

Odlatujących ptaków głosy” ( “Lato z ptakami odchodzi” )

Szlak zapowiada się bardzo ciekawie i przyjemnie, zaledwie kilkadziesiąt metrów od parkingu skręca z górskiej żwirowej drogi na ścieżkę prowadząca przez pastwisko. PA014570.JPG PA014577.JPG

W miejscach gdzie trzeba przejść przez ogrodzenie pastwiska porobione są specjalne ławeczki które to ułatwiają.PA014571.JPG

Przechodzimy ostatnie ogrodzenie SAM_1165.JPG i dalej w górę wędrujemy ścieżką ledwo majaczącą wśród traw. PA014578.JPG

Widoczność kiepska, chwilami idziemy we mgle ale na szczęście nie jest zbyt gęsta. PA014580.JPG

Wraz ze zmianą wysokości zmieniają się barwy, widać, że w wyższych partiach były już przymrozki które wpłynęły na kolorystykę. PA014582.JPG PA014579.JPG PA014581.JPG

Dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Szlak na Stubeck prowadzi prosto, w górę. I niknie w chmurze. Granica chmur jest zaledwie kilkadziesiąt metrów od nas.SAM_1170.JPG

Rezygnujemy więc z wejścia na szczyt, skręcamy w lewo idąc dalej  w poprzek stoku omijamy Stubeck PA014584.JPG i dochodzimy do przełęczy Torscharte PA014588.JPG

Temperatura nie jest zbyt niska ale wieje lodowaty wiatr. Znajdujemy jednak osłonięte miejsce na mały piknik.PA014585.JPG

Miło tak posiedzieć i tylko patrzeć….. Chmury okrywajace Stubeck raz się podnoszą ukazując większe fragmenty góry, raz zbliżają się do nas. PA014587.JPG PA014598.JPG

Jednak dłuższy postój powoduje, że nawet w osłoniętym miejscu wiatr daje się we znaki.

Ruszamy w drogę powrotną. SAM_1174.JPG

Szlak prowadzi nas do doliny Faschaun.PA014600.JPG PA014595.JPG PA014614.JPG

Dochodzimy do płynącego dnem doliny potoku. SAM_1179.JPG PA014607.JPG SAM_1180.JPG PA014612.JPG

Na otaczających dolinę górach wspaniale widać granicę chmur. PA014596.JPG PA014598.JPG PA014605.JPG

A nam zaczyna przyświecać słońce.

Kawałek dalej w pustej dotychczas dolinie pojawiają się szałasy pasterskie. PA014615.JPG PA014613.JPG PA014620.JPG PA014618.JPG

Okres wypasu już się kończy, większość pastwisk jest już pusta, na jednym akurat spędzają stado  krów z pastwiska i przewożą do gospodarstwa. SAM_1189.JPG SAM_1192.JPG

Dochodzimy do miejsca skąd kilka godzin wcześniej wyruszyliśmy na szlak. PA014622.JPG SAM_1201.JPG

Idziemy jeszcze zobaczyć Leonhardhütte.

Mimo wysokości na którym schronisko się znajduje i pory roku jest wspaniale przyozdobione spora ilością kwiatów.SAM_1199.JPG PA014628.JPG PA014630.JPG PA014632.JPG

Zjeżdżamy w dół naszą dzisiejszą hochalmstrasse.

Kilkakrotnie zatrzymujemy się by nasycić oczy widokami. PA014643.JPG

Spoglądamy nawet na nasz kemping i nasza przyczepę. :hop1: PA014639.JPG PA014640.JPG

Aura była na tyle łaskawa, że po powrocie na kemping mogliśmy się powygrzewać w promieniach jesiennego słońca.

No i udało nam się zwinąć suchy przedsionek SAM_1210.JPG


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#20 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 29 grudzień 2016 - 10:16

:gitara: “Takie tu lasy i takie drzewa bezdroża że nie śniło się nikomu

coś we mnie tańczy coś we mnie śpiewa

i jeszcze nie chce mi się wracać do domu” ( “ Czas powrotów” )

 

I pewnie dlatego tak trudno zasiąść do ostatniego odcinka. :oslabiony: 

Ale już prawie Nowy Rok więc wypada zakończyć i rozliczyć stary.

Rozliczenia wyjazdu nie zrobię, ceny kempingów można sprawdzić na stronach www, do kosztów transportu i utrzymania każdy musi podejść indywidualnie a ceny biletów wstępu wtrąciłem w relację. Jednak gdyby ktoś potrzebował dodatkowych informacji to chętnie odpowiem. :thank: 

 

Nadszedł czas by pożegnać się z Maltą.

Poranek… Dobrze,że zwinęliśmy poprzedniego dnia przedsionek.

:gitara: “Suną chmury,grzmią pioruny oto pada deszcz” ( “ Narodziny świata” - SDM )

Mogliśmy powiedzieć Malta płacze za nami. :bzik: 

Od samego rana a właściwie już od nocy padał deszcz.

Mimo, że dzień wcześniej większośc została spakowana SAM_1251.JPG SAM_1258.JPG

to przygotowanie do drogi reszty, chociażby przygotowanie do drogi tematów wod-kan SAM_1259.JPG  

czy podniesienie łapek przyczepy SAM_1254.JPG  

w takiej pogodzie do przyjemności nie należała. :wacko:

 

Jeszcze ostatni przejazd przez Terrassencamping Malta, spojrzenie na praktyczny zestaw SAM_1261.JPG

I w drogę. :drive: Kawałek A10 potem przejazd krajówkami do Wiener Neustadt gdzie ponownie wjechaliśmy na autostradę.

Mieliśmy nadzieję, że na tym odcinku popatrzymy sobie jeszcze na Alpy.

Niestety deszczowe chmury skutecznie zasłoniły wszystko co znajdowało się ciut powyżej drogi.

Przed wjazdem na autostardę w Wiener Neustadt ostatni raz na obczyźnie zatankowaliśmy ON

Teraz już tylko  autostrada niemal pod dom z wyłączeniem odcinka pomiędzy Wiedniem a Brnem( chyba dopiero 2018 ma być gotowa)

Trzeba zacząć planować rok 2017 :hej: 
 

 


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych