Skocz do zawartości
danielpoz

Markiza omnistore 5200 i przedsionek tradycyjny

Rekomendowane odpowiedzi

Kristofer

Fakt- jest to Omnistor sprzed ładnych kilku lat - i to może mieć znaczenie  :hmm:

 

... oj może, może!

Zauważyłem ostatnio, że ludzie coraz częściej dostrzegają niegdysiejszą jakość i niechętnie myślą o zastępowaniu swoich różnych sprzętów nowymi, tylko z uwagi na ich wiek.

Zanim zrodziła się ta świadomość, starsze, ale sprawne sprzęty, nierzadko były wymieniane na nowe, tylko z powodu wieku, a nie usterek, czy wad.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Tak, mam problem z nowiutką markizą. Tuż po montażu wyglądała świetnie, pracowała cicho i moja radość nie miała końca. Na przyczepę trafiła dosłownie 2-3 dni przed pierwszym wyjazdem. Zamontowana prawidłowo, przetrwała 1 wyjazd bo nie było deszczu. Cena katalogowa ok 3400zł. Rozmiar największy w tym modelu 450cm.

 

Wadą markizy jest przednia listwa aluminiowa - ta która wyjeżdża wraz z materiałem, do niej kręcone są nogi i ramiona rozporowe. Jest to element wymienny o wartości ok 600-800zł. Wykonana jest z aluminium o grubości 2-3 mm, pamiętam jak w omnistorze ten element wyglądał - mocny, twardy i sztywny. Tam miałem rozmiar 400cm, sztywność konstrukcji była extra.  Ten element po montażu przedsionka i jego odciągów traci już swój kształt (a nie dociągałem mocno, za pomocą gumowych drabinek). Wygina się zarówno do dołu jak i przód / tył w miejscu gdzie są ramiona rozporowe.

 

Markizę rozstawiłem na 2 wyjeździe prawidłowo, z dużym spadkiem w obu kierunkach aby deszcz miał jak spływać oraz z pomocą raftera dołączonego do zestawu. Mechanizm markizy jest jaki jest - nie da rady naciągnąć materiału tak mocno jak być powinno (do materiału też mam uwagi). Po powrocie z wycieczki zastaliśmy balon na markizie i załamanie tej listwy o dobre 20cm. Od tej pory nie ma ona już wcale sztywności, naprostowałem ją ręcznie i udało się złożyć.

 

Reakcja sprzedawcy jest prosta - uszkodzenie mechaniczne, spadaj na drzewo (i to szybko, trujesz d...pę). Uzyskanie jakiejkolwiek informacji nie możliwe. Sprawa nie przesłana nawet do producenta. Mogę nawet oczerniać sprzedawcę w internecie - wali ich to, duża "firma".

 

Z pomocą przyszedł oczywiście Andrewa1, razem wspólnymi siłami zrobiliśmy frankensteina z pomocą kątownika aluminiowego (4m), kleju i garści śrub. Po wzmocnieniu da się z tego dziadostwa korzystać, wolę taką naprawę niż wymianę elementu na identyczny, bo na to szkoda mojego czasu.  Andrzej był niechętny do naprawy, gdyż stwierdził że jakość tego jest tragiczna i trzeba reklamować do skutku bo to totalny szmelc za 3400zł. Niestety, było 10 dni do wyjazdu na wczasy, niechętnie ale naprawialiśmy.

 

aktualnie jak rozkładam, to podpieram dwiema dodatkowymi nogami przednią listwę oraz dach naciągam 2 dodatkowymi rafterami pro (wygięte w banan). Działa !

 

w ostatnich 2 tygodniach zainteresowaliśmy (znowu z pomocą Andrewa) jedną z większych, może i największą firmę z branży tym problemem, sprawa poszła tym razem do producenta (mam nadzieję). I liczę na jakiś odzew, mam nadzieję na jakiekolwiek dobre wieści i wielkie pochwały dla tej firmy.

 

Odnośnie dzisiejszej jakości Thule - widziałem, macałem i podziwiałem nowiutką markizę na nowym camperze hobby, nie patrzałem czy model z wysokiej półki czy niskiej, ale zarówno materiał jak i mechanizmy i grubość aluminium - rewelacja.

 

P.S. fotki będą na koniec tej smutnej sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Szokująca sytuacja. :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Tak, mam problem z nowiutką markizą. Tuż po montażu wyglądała świetnie, pracowała cicho i moja radość nie miała końca. Na przyczepę trafiła dosłownie 2-3 dni przed pierwszym wyjazdem. Zamontowana prawidłowo, przetrwała 1 wyjazd bo nie było deszczu.

 

Wydaje mi się, że zrozumiałem w czym rzecz. Nie zazdroszczę sytuacji i jednocześnie jestem zaskoczony obecną, "nową" jakością markiz. Jeśli jest tak i w pozostałych modelach, to już chyba cała produkcja świata schodzi na psy (nie obrażając tych czworonogów). W markizach, z którymi miałem do czynienia (modele sprzed kilku lat), element, o którym piszesz, był zawsze odpowiednio wytrzymały. Patrząc z kolei na markizę, którą posiadam (do małych też nie należy - chyba 4 lub 4,5m x 3m), to na owym elemencie można by było się "wieszać. Tyle tylko, że to "poprzednia" produkcja i wersja "Pro", a w niej już sam wymiar kasety może świadczyć o wytrzymałości. Kasety w nowych modelach wydają się znacznie mniejsze i tu chyba jest sedno sprawy.

Nie znam tej nowiutkiej konstrukcji, ale zasada zwijania i pracy mechanizmu została raczej zachowana, dlatego przypuszczam, że opisana sytuacja z wodą, to może być wina niezbyt dokładnego montażu fabrycznego akurat tej markizy, a później nie wyregulowano jej po zamontowaniu do Twojej przyczepy. Nie zmienia to faktu, że nawet pokaźne wgłębienie wypełnione wodą, nie powinno mieć wpływu na belkę czołową. Markiza po zamontowaniu, jeśli nie jest napięta, powinna być wyregulowana. Oczywiście nie może i nie powinna być napięta, jak struna, ale na tyle, aby powstałe wgłębienia nie były zbyt duże. Skoro miałeś dodatkowo założony rafter i to w ilości dwóch sztuk oraz dwustronnie ustawione nachylenie (spadek dla odpływu wody), to taka sytuacja w ogóle nie powinna się zdarzyć. Do swojej markizy kupiłem tylko jeden rafter, na dodatek w wersji płaskiej i naprawdę rzadko go zakładam. Wielkość markizy można chyba pominąć, ponieważ nie zauważam, aby większa była na takie zachowania bardziej podatna. Regulacja jest pracochłonna, wymaga też pewnej wiedzy, więc może dlatego nikt nie chce się w to bawić.

Czekam z niecierpliwością na zdjęcia, bo bardzo mnie zaintrygowałeś tą awarią.

PS

Nie wiem, jak duży spadek boczny ustawiłeś, ale markiza, to jednak nie to samo, co napięty odciągami z każdej strony dach przedsionka, dlatego w czasie ulewnego deszczu ten spadek powinien być znaczny, o czym wspomina również producent.

Tak, czy inaczej, taka sytuacja, której doświadczyłeś, nie powinna się wydarzyć.

Jeśli ta wytrzymałość jest faktycznie, jak opisałeś, to nie pojmuję, jak taki bubel trafił na rynek :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Jeszcze pytanie czym się różni Thule 5003 od 5200

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Tak, mam F45S 450cm. Zakończyło się źle. Zepsulem i gwarancji brak. Obojętne czy by naprawili czy nie to nie polecam tego modelu. Płaciłem jeszcze mniej niż chce goliat. Chyba powoli wychodzi na rynku info o jakości bo rok temu nie dało się poniżej 3100 kupić oficjalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Czy w tym rozmiarze Fiamma robi inny model powiedzmy że mocniejszy? Widzę że są różne litery np. S i L

 

Coś z w tym może być bo łatwiej jest kupić Thule niż Famme.  Większość sprzedawców ma w ofercie już tylko Thule.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Doczytałem w katalogu Fiammy. Seria S to markizy do 450cm a modele L od 450. Długość 450 występuje w dwóch wersjach, L jest cięższa od S o 10kg :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

aktualnie kupując nową nie spoglądałbym nawet na fiammę. Ja dostałem super cenę, kupiłem nie wierzyłem, że nowa markiza będzie sprawiać mi problemy. Po awarii jak się okazało, że produkcji włoskiej to już wiedziałem skąd problemy. Kup Thule, obejrzałbym jedynie przed zakupem jakość profili aluminiowych jakich użyli. Może u nich też już być chora oszczędność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Ja mam Fiammę - wersja F45 L. Teraz będzie piąty sezon i jak na razie nie mam z nią problemów.

Montaż na adapterze.

U Fiammy duuużo bardziej sprawdza się rozwiązanie uchwytu oczkowego dla korby . W przypadku Omnistora wyskakująca korba może

powodować obicia i okaleczenia ściany bocznej. Niestety nie do uniknięcia. Przerobione na sobie.

Co do Omnistora nie miałem innych zastrzeżeń .

Mam niestety obawy co do "myślenia" księgowych w planowaniu aktualnych produktów.

Oszczędności , oszczędności...!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Na adapterze czyli jest nad dachem?

 

Pisałem już w innym poście że znalazłem informację że Faimma L nie jest przewidziana do montażu na przyczepach-pewni chodzi o wagę. Lecz skoro jest 10kg cięższa to pewnie bardziej solidna w zastosowanych materiałach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Na adapterze czyli jest nad dachem?

 

Pisałem już w innym poście że znalazłem informację że Faimma L nie jest przewidziana do montażu na przyczepach-pewni chodzi o wagę. Lecz skoro jest 10kg cięższa to pewnie bardziej solidna w zastosowanych materiałach.

U mnie na ścianie bocznej.

Markizę możesz zamontować na kilka sposobów:

1.Ori - 3 blachy na śruby .Środek i po końcach i do nich mocujesz markizę. Śruby na przestrzał przez ścianę do wewnątrz.

Nie zawsze śruba wewnątrz wyjdzie w odpowiednim miejscu i może szpecić. Jeśli wyjdą w szafkach to pół biedy.

Nie zawsze jest do nich dostęp od środka ppy - np. zabudowana lodówka i wtedy montaż mocno się komplikuje.

2.Adapter na ścianę boczną - listwa ca 0,5 metra krótsza niż sama szczelina markizy .Adapter klejony na Sikę + 8 stosownych

wkrętów (4x2). Pasuje zawsze i wszędzie. Ja dodatkowo na końcach daję śrubę dla pewności - patrz pkt 1.

Z tymi dodatkowymi śrubami to wersja pancerna.

3.Adapter przy krawędzi dachu .

Adapter tylko dedykowany i dość kosztowny. Nie zawsze jest miejsce bo może tam być np.kominek. To rozwiązanie jest mocno

wygodne bo umożliwia bezproblemowe rozkładanie klasycznego przedsionka. Ja zrezygnowałem z opcji "przedsionek".

Pozostałem przy samej markizie i to nam wystarcza. (zawsze można dopiąć ściany boczne tzw safari room.

4.Najtańsza wersja to ...namiot "turecki" obok ppy.... :-)...to oczywiście żart.

Faktem jest to ,że do mojej ppy producent przewidział długość max 4 m a ja dzięki adapterowi i lekkiemu podszlifowaniu listwy zamontowałem 4,5 metra.

Te dodatkowe 50 cm robi sporą różnicę przy deszczu , słońcu , nasiadówce(4 osoby-krzesła i stolik w ludzkim wymiarze) czy przykryciu drzwi wejściowych.

Waga - fakt . Trzeba było 3-ch osób ,żeby ją dobrze posadowić przy mojej przeróbce.

Te długości zakładaliśmy do kamperów.  Ale tam jest inna waga całości  , inne wymiary - przeznaczenie to samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

U mnie 450 wchodzi z zapasem 1cm na obu końcach. Ten uchwyt na korbę faktycznie pewniejszy ale sam mechanizm już bez rewelacji jakościowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

maarec  - dla mnie Omnistor właśnie przez mocowanie korby sam się dyskryminuje . To jest jego jedyny słaby punkt.

Ale to tylko moje odczucia i moje zdanie. Każdy może po "swojemu" to rozpatrywać.

A z trafianiem korby...różnie to bywa ...   :]  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×