Skocz do zawartości
blumore

Nowe auto - czemu takie słabe silniki.

Rekomendowane odpowiedzi

maarec

Ja za 2-3 lata mam w planach zmianę holownika i już powoli zaczynam myśleć na co. Im dłużej myślę tym bardziej boli mnie głowa.

 

teoretycznie wolałbym duży silnik benzynowy z turbiną, ale tutaj pojawia się sprawa paliwa - bez gazu nie pociągnę, nie chcę zostawiać worka pieniędzy na stacjach. Jeżeli lpg to nowe silniki coraz gorzej go znoszą. Z fabryki już chyba nic nie wyjeżdża z większych silników zasilanych lpg ? Więc zakup nowego auta i momentalnie do gazownika to utrata gwarancji i proszenie się o kłopoty jak się silnik pod dużym obciążeniem rozsypie (zakładam kiepski scenariusz).  No i butla na gaz - nie wyobrażam sobie zbiornika zajmującego 1/3 bagażnika - bo przecież musiałby mieć min 80-100 litrów.

 

Diesel... teoretycznie same plusy gdyby nie to, że do pracy mam niecałe 4 km, i do tego praktycznie bez korków -  biedny wiecznie będzie niedogrzany. Nie boje się dwumasy, wtrysków, turbiny itd. Jak nic się nie zmieni to nie zobaczę na liczniku tego auta nawet 100.000km.

 

co musi być - skrzynia automat, silnik min 2500cm3, min 400Nm, DMC do 3,5t oraz MW 1600-1800kg i na haku ze 2 tony.. da się ? jakieś propozycje?

 

P.S.

 

przelicznik nie jest zły mam 163KM  i jakieś 360NM, do przyczepy DMC 1700kg jest ok, komfort jest, teoretycznie nie było górki, która by zestaw zatrzymała ale przy 12% nachylenia przez kilka kilometrów czołgania się w górę motor zdecydowanie miał ochotę na odpoczynek, przydałaby się większa chłodnica. Nie mniej jednak daleko było do czerwonego pola - przy zestawie ważącym bardzo blisko 4000kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Marku... Nowy Grand ...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cathay

Maarec: na co dzień oczywiście powinieneś mieć benzynę bo diesel jest bez sensu. A na wyjazdy? Tu należy sobie policzyć ile jeździsz z budą. 

 

Policzyłem sobie, że w moim przypadku jeśli bym miał "potwora" żłopiącego 20L PB w ostatnich 4 latach bym wydał 1200 zł więcej niż przypadku auta palącego z budą 13L. Więc pieniądze to żadne. 

 

Ale jeśli ktoś hula na wypady co weekend, a w wakacje robi 4-8 tys. kilometrów to już różnice generowaną przez potężną benzynę poczuje na niekorzyść. 

 

Więc określ się a wówczas będzie łatwiej. No i nawet jako dżentelmen wspomnij o pieniądzach jakie chcesz wydać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Są wakacje i mi się nie śpieszy raczej nikogo nie dotyczy. Kamperowcy też chcą do celu dotrzeć jak najszybciej. Ale rzeczywistość jest brutalna. Ok. 100KM na 3 tony... przełożenia skrzyni niewiele pomogą.

 

Chris, sory, w ogóle się nie zgadzam z Twoim poglądem na moc i komfort. Jest sporo przedobrzona. To jest plus, który pomaga ale nie jest niezbędny. I nikt z tego nie korzysta patrząc po mijanych zestawach.

Dodam jeszcze to: po takich opiniach jak Twoja mamy głupie pytania typu "mam 150KM w benzynie i czy to pociągnie Niewiadówkę?".

 

kamperowcy raczej nie jadą z warszawy na sycylię żeby tam siedzieć cały urlop , wszyscy którzy znam aktywnie zwiedzają przez cały czas jadąc od miejsca do miejsca robiąc jakąś pętlę więc trochę inny styl jazdy - ja też jak wsiadam w kampera to mam zaplanowaną trasę na 100-300km dziennie lub rzadziej i nie spieszy mi sie 

 

głupich pytań nie ma - chyba, że pytanie czy mając 110 KM i lekki samochodzik dam radę uciągnąć 1600kg do Chorwacji  :look:

 

i odpowiem ci - mając 89KM da radę zaciągnąć 1600kg nad morze z warszawy - będzie to trwało całą noc bo osiołek nie da się rozpędzić bardziej niż 70km/h i będzie to straszna męka , w przypadku kampera te same 89KM pozwala na w miarę komfortowe podróżowanie z prędkością 90-95km/h przy wadze ok3200kg 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Maarec: na co dzień oczywiście powinieneś mieć benzynę bo diesel jest bez sensu. A na wyjazdy? Tu należy sobie policzyć ile jeździsz z budą. 

 

Policzyłem sobie, że w moim przypadku jeśli bym miał "potwora" żłopiącego 20L PB w ostatnich 4 latach bym wydał 1200 zł więcej niż przypadku auta palącego z budą 13L. Więc pieniądze to żadne. 

 

Ale jeśli ktoś hula na wypady co weekend, a w wakacje robi 4-8 tys. kilometrów to już różnice generowaną przez potężną benzynę poczuje na niekorzyść. 

 

Więc określ się a wówczas będzie łatwiej. No i nawet jako dżentelmen wspomnij o pieniądzach jakie chcesz wydać.

 

byłem pewien, że podałem kwotę. Myślę, że główna księgowa :bukiet::serducha::banned::zlo:  nie pozwoli wydać więcej jak 120.000 w leasingu. Gdyby nie tylny rząd oraz ogólny wygląd i rozmiar samochodu to brałbym Forda Ranger-a 3.2tdci 200KM i 470 Nm, automat.

 

Faktycznie muszę policzyć przebiegi, ale raczej planuję przekraczać z przyczepą 5000km rocznie.  Gdyby nie to, że pod domem stoją 2 diesle, których nie do końca chciałbym sprzedać obu i kupować coś małego do miasta to dobrałbym jakąś fiestę 1.0 albo skuter lub spalinową hulajnogę do pracy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomiy

Są wakacje i mi się nie śpieszy raczej nikogo nie dotyczy. Kamperowcy też chcą do celu dotrzeć jak najszybciej. Ale rzeczywistość jest brutalna. Ok. 100KM na 3 tony... przełożenia skrzyni niewiele pomogą.

 

Chris, sory, w ogóle się nie zgadzam z Twoim poglądem na moc i komfort. Jest sporo przedobrzona. To jest plus, który pomaga ale nie jest niezbędny. I nikt z tego nie korzysta patrząc po mijanych zestawach.

Dodam jeszcze to: po takich opiniach jak Twoja mamy głupie pytania typu "mam 150KM w benzynie i czy to pociągnie Niewiadówkę?".

 

Nie dajmy sie zwariowac. Pamietam jak na forum jakas para pare lat temu opisywala wczasy w Chorwacji - Astra  60kucy i ogon 900 kg. Nie narzekali. Kwestia nastawienia.

Na CT tez sa kampery 75 kucy i jezdza, powoli ale do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

 

i odpowiem ci - mając 89KM da radę zaciągnąć 1600kg nad morze z warszawy - będzie to trwało całą noc bo osiołek nie da się rozpędzić bardziej niż 70km/h i będzie to straszna męka , w przypadku kampera te same 89KM pozwala na w miarę komfortowe podróżowanie z prędkością 90-95km/h przy wadze ok3200kg 

 

Tak, tyle byle górka i redukcja do 3...2. 

Pewnie, że inaczej się "odpoczywa" w przyczepie i kamperze, ale raczej jazda do celu nie odbywa się relaksacyjnie z przyjemności. Każdy chce jak najszybciej dotrzeć do celu. Nie wierzę w relaks za kółkiem mułowatego kampera, grzechocącego garami i zabudową, hałasującym silnikiem, który trzeba wiercić. Oczywiście kampery tez maja swoje zalety, ale na pewno nie jest to ich sprawnośc jazdy w trasie. 89KM i 1600kg pojedzie tak samo i może nawet wygodniej (na pewno ciszej). A przelotowa i tak wyjdzie na jednym poziomie. 

 

 

Nie dajmy sie zwariowac. Pamietam jak na forum jakas para pare lat temu opisywala wczasy w Chorwacji - Astra  60kucy i ogon 900 kg. Nie narzekali. Kwestia nastawienia.

Na CT tez sa kampery 75 kucy i jezdza, powoli ale do przodu.

:ok: O to to to :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mikefoto

Ciągnę przyczepę od 1997 roku pierwsza była astra 90 om benzyna i niewiadówek. Myslalem, ze pana Boga za nogi zlapalem. Potem benzyniak Citroen C5. C4 picassso diesel, Audi A6 diesel, 3.0 zresztą automat, toyota avensis 2.0 diesel. Obecnie z...............różnych powodów Mitsubishi outlander 2.0 benzyna 150 km. I powiem tylko tyle diesel i automat!!! Jeżdżę benzynką i pozytywnie się do niej nastawiłem, ale nie czarujmy się do tego buda 1400 DMC i każda górka to problem........i tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Jaki problem? Zredukować bieg? Docisnąć deko gaz? Solo jeżdżąc też zmieniasz biegi, do wyprzedzania również redukujesz :) Jak jedziesz z kompletem również częściej do drążka sięgasz i jedziesz wyższymi obrotami :niewiem:

 

Trudne sprawy normalnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marfi

Potwierdzę wyższość mocnego diesel'a nad mocną benzyną (w granicach mocy 150-200 KM). Używam 2 aut do mojej 1,5 T przyczepki. Grand Voyager w ropie, 164 KM i 405 Nm i Grand Vitarę benzynę V6 184 KM i 250 Nm. Masy obu mniej więcej podobne. W trasie zdecydowanie mocniejszy jest "słabszy" Voyager, szczególnie, gdy myślę o wyprzedzaniu. Płynniej potrafi jechać ze stałą prędkością (utrzymuję ok 90 km/h). Zużycia paliwa - diesel 12-13l L., Vitara - 17-18 benzyny lub 20 gazu.

 

Faktycznie, ciekawi mnie, jak będą z przyczepami spisywać się nowe benzynki z turbo. I oczywiście nie myślę tu o kosiarkach, tylko o pojemnościach 1,9 i 2,0 np Vw i spółka... Jeździłem przez 2 tygodnie zastępczym nowym Paserati 1,8 Turbo benz. 180 KM. Muszę przyznać, że solówką zbiera się to to bardzo sprawnie, jednak okupione jest to zużyciem, nietrudno wykręcić średnią powyżej 10 L/100. Z ogonem (na haku 1600) pewnie będzie koło 15.

Był kiedyś test brytyjskiego czasopisma na najlepszy holownik. Dla podanego na wstępie budżetu, jak pamiętam, wygrała Skoda Superb z 2 litrowym turbodieslem mocy 180 KM. Myślę, że można po modyfikacji wykrzesać bezpiecznie z tego ok 200 KM i ponad 400 Nm. Tu może być kompromis między ekonomiką a mocą.

Edytowane przez marfi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Nie tak dawno, pewnie te samo brytyjskie pismo, wybrało Octavię 1.2 TSI jako najlepszy holownik do 1300dmc ;) Czy to zbieg okoliczności, że skody deklasują konkurencję? :hmm:

 

Nie no, z pewnością dieslem lepiej się holuje, ale nie popadajmy w paranoję i skrajności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
schabo78

Nie tak dawno, pewnie te samo brytyjskie pismo, wybrało Octavię 1.2 TSI jako najlepszy holownik do 1300dmc ;) Czy to zbieg okoliczności, że skody deklasują konkurencję? :hmm:

 

:]  skody dobrze się reklamują ale chyba mało kto w to wierzy :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

.............. wczasy w Chorwacji - Astra  60kucy i ogon 900 kg. Nie narzekali. Kwestia nastawienia..........

 

a co mieli powiedzieć - mieli sprzęt taki a nie inny i misję do wykonania - pojechali i wrócili , ciekawe czy kolejne wakacje opędzili tym samym zestawem  :-]

 

nie udowadniajmy, że coś się da zrobić połową posiadanych środków i do tego dwa razy lepiej , czasy są takie że można dobrać narzędzia do pracy jaką mamy wykonać , pewnie, że da się zjeść rosół widelcem , ale nie o to chodzi , do tego wymyślono łyżkę i tego się trzymajmy 

 

kiedyś jak nie było odpowiedniego samochodu pod ręka to do stambułu po spodnie jeździło sie trabantem kombi non stop w obie strony z drugim kierowcą , jak potrzebowałem odebrać kasę za prace to jechałem maluchem do holandii i nazad z godziną spania po drodze - oczywiście, że się dało ale dalekie to było od komfortu 

 

 

Potwierdzę wyższość ....................

Grand Voyager w ropie, 164 KM i 405 Nm i Grand Vitarę benzynę V6 184 KM i 250 Nm.

 

 

podobnie masz z piłami łańcuchowymi - niby takie same moce ale elektryczna nie tnie a spalinowa wchodzi jak w masło  :niewiem:

 

Nie tak dawno, pewnie te samo brytyjskie pismo, wybrało Octavię

równie nie tak dawno ADAC był wmieszany w jakąś sponsorowaną aferę dotycząca rankingów bezawaryjności samochodów  :hehe:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OnionSkin

............chyba mało kto w to wierzy :]

Wierzą wierzą, widzę to u blacharzy za płotem.

Peugeoty 205 z 1983 jeszcze spawaczy nie potrzebują- kiedy Golfy z tych lat padły ofiarą naturalnego recyklingu  :miga:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomiy

a co mieli powiedzieć - mieli sprzęt taki a nie inny i misję do wykonania - pojechali i wrócili , ciekawe czy kolejne wakacje opędzili tym samym zestawem  :-]

 

podobnie masz z piłami łańcuchowymi - niby takie same moce ale elektryczna nie tnie a spalinowa wchodzi jak w masło  :niewiem:

 

 

Ad. 1 oj z tego co pamiętam jeździli, nie raz i nie dwa. Jeździmy tym co mamy i tyle. Niewielu może sobie pozwolić na kupno wymarzonego sprzetu.

 

Ad 2. różnią się. Spalinowa ma większe zęby łańcucha od elektrycznej.

Edytowane przez Tomiy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×