Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

[Relacja] Szwajcaria Czeska / Saksońska


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
80 odpowiedzi w tym temacie

#16 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 28 czerwiec 2016 - 21:49

Piękna wycieczka rowerowa. I widoki też. :ok: Ale trzeba mieć zdrowie..... 36 km w jedną stronę  :look:  :pad:

 

36 było w Rathen a do Pirny jeszcze 10.Potem dopiero powrót. Chyba niejasno to napisałem :hmm:

Ale rowerókę nad Łabą gorąco polecam.

W twierdzy Königstein Był więziony syn Jana III Sobieskiego, Jakub https://pl.wikipedia...Ludwik_Sobieski
Tak czy owak to miejsce warto zwiedzić bo to jedna z najpiękniejszych twierdz Europy a widoki zaperają dech:) https://pl.wikipedia...rdza_Königstein

Przejeżdżaliśmy pod samą twierdzą i nie zajrzeliśmy :

Co się odwlecze.... :ok:


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#17 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 01 lipiec 2016 - 07:16

Dzień 3

Postulat nr 1  - żadnych rowerów. :krzykacz:

Więc może trochę dreptania?

Ok.

Postulat nr 2 - trasa niedługa. :blagac: 

Ok.

Spojrzenie na mapę. Cel: Szwajcaria Saksońska, miejsce na  które poprzedniego dnia patrzyliśmy ze ścieżki rowerowej : Bastei.

Spacer zaczynamy w pobliżu Hohnstein. Autko zostawiamy na niewielkim parkingu w lesie i ruszamy zielonym szlakiem.SAM_0229.JPG Początek wspaniały na rozgrzewkę szlak prowadzi nas lasem, ścieżką z niewielkimi różnicami terenu.P5232474.JPG P5232479.JPG Potem kawałek w dół i dochodzimy do górnego końca sztucznego jeziorka Amselsee.Wzdłuż jeziorka zielonym szlakiem można  dojść do Rathen, my idziemy w przeciwnym kierunku,szlakiem niebieskim kierując się najpierw do Bastei.SAM_0175.JPG Dotychczas łagodna ścieżka zaczyna stromo wznosić się do góry.SAM_0177.JPG P5232483.JPG P5232485.JPG Rozpoczynają się schody i skałki. Jednak cały czas idziemy lasem więc zamiast widoków okolicy  zadowalamy się  wspaniałymi formacjami skalnymi leżącymi przy szlaku.

Jest a raczej był nawet wodospad, teraz  jakby trochę wyschnięty .P5232488.JPG

Dochodzimy do Bastei. Można tutaj dojechać samochodem. Ma to zdecydowany wpływ na ilość ludzi. Dobrze, ze nie byliśmy tu w czasie weekendu. Dziś jest tłoczno a widząc poprzedniego dnia zapełnione parkingi w Rathen można sie domyślać, że było jeszcze gorzej

Bastei jest formacją skalną, jedną z największych atrakcji Parku Narodowego Saska Szwajcaria.P5232492.JPG P5232495.JPG P5232521.JPG P5232524.JPG

Nazwa Bastei czyli baszta miejsce to zawdzięcza skale najbardziej wysuniętej w stronę Łaby, wznoszącej się na 190m ponad jej lustro.

Z tarasu widokowego jest wspaniały widok na dolinę ŁabyP5232493.JPG P5232496.JPG

Prawie 80 metrowy most początkowo drewniany a w połowie XIX w.przebudowany na piaskowcowy łączy poszczególne punkty widokowe i ruiny zamku Neurathen.SAM_0205.JPG P5232504.JPG P5232516.JPG

Zwiedzamy pozostałości po zamku Neurathen.SAM_0212.JPG SAM_0218.JPG

Drewniano ceglana budowla osadzona na bazaltowych skałach powstała w XII w. Prawdopodobnie była strażnicą pobliskiej twierdzy Königstein.Opuszczona w kolejnym wieku szybko uległa zniszczeniu. Niewiele po niej zostało

Teraz pozostaje już tylko zejscie do Rathen.

Położona nad brzegiem Łaby Rathen jest malutką, malowniczą miejscowością z licznymi kawiarniami i restauracjami.P5232527.JPG P5232534.JPG P5232535.JPG SAM_0220.JPG SAM_0224.JPG SAM_0227.JPG

Ponownie dochodzimy do Amselsee, tym razem od strony zapory.P5232537.JPG

Tuż powyżej zapory można wypożyczyć łodki wiosłowe i rowerki wodne.P5232538.JPG

Kawałek idziemy brzegiem jeziorkaP5232542.JPG P5232543.JPG i dochodzimy do górnego jego końca, do miejsca w którym rano weszliśmy na niebieski szlak skąd do autka pozostał zaledwie rzut beretem.

Zanim opuściliśmy Szwajcarie Saksońską zaliczyliśmy jeszcze kilka punktów widokowych znajdujących się przy drodze.P5232544.JPG P5232545.JPG

Wdrodze powrotnej do kempingu towarzyszyły nam ciemne chmurzyska.

W samą porę dotarliśmy na kemping.P5232551.JPG Ledwo weszliśmy do przyczepy  zaczęło intensywnie padać.P5232561.JPG


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#18 Andrzej

Andrzej

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 880 postów
  • SkądOpole
  • Model:N132T

Napisano 06 lipiec 2016 - 15:55

A jaką drogę dojazdową wybraliście? Przez Zgorzelec?


Mężczyzna potrzebuje dwóch narzędzi - taśmy klejącej i WD-40. Co się rusza, a nie powinno - skleić taśmą, a co się nie rusza, a powinno - spryskać WD-40

#19 Kajman

Kajman

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1044 postów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC

Napisano 07 lipiec 2016 - 07:34

Przewodnik już kupiony:)
Czekamy na dalszy ciąg relacji:)

#20 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 09 lipiec 2016 - 15:07

A jaką drogę dojazdową wybraliście? Przez Zgorzelec?

Zgorzelec i dalej A4 do Weißenberg, potem 176 na Lobau, dalej Ruburg, Krasna Lipa, Chribska, Jetrichovice.


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#21 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 09 lipiec 2016 - 15:25

Dzień 4

Na wieczornej burzy się nie skończyło. Padało z przerwami przez całą noc. Jeszcze wczesnym porankiem krople bębniły o dach przyczepy.

Mimo niesprzyjającej aury nie poddajemy się pogodzie i powolutku przygotowujemy się do wyjścia w teren. Oczywiście w pierwszej kolejności szykujemy peleryny.

Ciemne chmury i deszcz widząc, że i tak nas nie zniechęcą dały za wygraną i przesunęły się w inne rejony. Zanim opuściliśmy kemping przestało padać i nawet słońce probowało przebić się przez chmurzyska.

Jednak jest mokro i zdecydowanie chłodniej niż w poprzednich dniach.

Jedziemy do Mezni Louka, samochód zostawiamy na parkingu gdzie spędziliśmy pierwszą noc.

Idziemy czerwonym szlakiem.SAM_0232.JPG SAM_0239.JPG

Na drodze , którą dojechaliśmy do Mezni Louka w wielu miejscach było widać ślady po wieczornej ulewie: naniesione przez wodę kamienie, piach liście itp.

Podobnie jest na szlaku ale teren jest na tyle chłonny, że poza kilkoma wyjątkami nie było kałuż.

Na szlaku pusto w przeciwieństwie do wczorajszego dnia na Bastei. Zastanawiamy się czy to pogoda odstraszyła turystów czy też niemiecka strona jest bardziej uczęszczana?

Podobnie jak podczas naszych poprzednich wędrówek idziemy lasem dochodząc co jakiś czas do punktów widokowych i skał. SAM_0238.JPG P5242566.JPG P5242568.JPG SAM_0241.JPG

Dochodzimy do celu naszej dzisiejszej wędrówki.SAM_0242.JPG

Jeszcze tylko jedno podejście i naszym oczom ukazuje się Pravcicka Brana.P5242574.JPG

Najbardziej znana i najcześciej podziwiana formacja skalna Czeskiej Szwajcarii. Jest największą bramą skalną w Europie,naturalny most skalny z otworem o wymiarach 26,5 x 16m. Szczytowa płyta Bramy leży na wysokości 21 m od jej podstawy.

Tuż obok Bramy wybudowano w XIXw  Sokoli Hnizdo (Sokole Gniazdo) letni pałacyk księcia Edmunda P5242603.JPG

Początkowo pałacyk był wykorzystywany jako miejsce zakwaterowania ważnych gości.Obecnie znajduje się tutaj restauracja.

Można zadowolić się widokiem na Bramę z przed schroniska, my jednak chcemy więcej. W budce za schroniskiem kupujemy bilety i teraz już możemy podejść samej bramy SAM_0260.JPG   oraz do kilku punktów widokowych na Bramę i na okolicę. P5242591.JPG SAM_0262.JPG SAM_0293.JPG

Kiedyś byłą możliwość przejścia nad Bramą, mostem którym ona tworzy.SAM_0265.JPG

Jednak wzmożony ruch turystyczny zagrażał jej i w celu jej ochrony w 1980r dojście zlikwidowano.P5242602.JPG

Kilka minut marszu od bramy od głównego szlaku odchodzi znakowana ścieżka którą doprowadza nas do miejsca które nazwano Jeskyně Českých bratří. P5242605.JPG

Jest to ogromny okap skalny. Byłby bardzo przydatny w przypadku nagłego deszczu.SAM_0301.JPG
 


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#22 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 09 lipiec 2016 - 17:13

Z jaskiń wracamy na szlak i schodzimy do Hrensko. Ostatni odcinek szlaku prowadzi drogą asfaltową.

Miejscowość leży ciasnym kanionie z rzeką Kamenicą pośrodku.P5242617.JPG

Nad tutejszymi budynkami wznoszą się kilkudziesięciometrowe skały.P5242614.JPG SAM_0309.JPG

Jak już wspomniałem wcześniej jest to najniżej położona miejscowość w Czechach ( 115m n.p.m.)

Przechodzimy spacerkiem całą miejscowość aż do ujścia Kamenicy do Łaby SAM_0312.JPG SAM_0303.JPG

Po tradycyjnych knedlach SAM_0307.JPG w jednej z wielu restauracji  ruszamy w dalszą drogę.

Ponownie przechodzimy przez Hrensko, tym razem w przeciwnym kierunku.SAM_0302.JPG

Spoglądając na płynącą Kamenicę dotarł do mnie fakt, że dalsza część wycieczki będzie nieco mniej atrakcyjna niż się spodziewaliśmy.

Po wczorajszych opadach rzeka ma kolor kawy z mlekiem a my będziemy wędrowali kanionem tej rzeki. SAM_0359.JPG

Cóż, może następnym razem trafimy na czyściutką, przejrzystą wodę, tymczasem trzeba zapomnieć o tym co wcześniej przeczytaliśmy i przyjąć beżową rzeczywistość która z otaczającą ją soczystą zielenią wcale źle nie wyglądała. P5242619.JPG P5242620.JPG P5242625.JPG

Przed nami Edmundova Souteska

Żółty szlak którym idziemy brzegiem Kamenicy miejscami jest poprowadzony specjalnie wykonanymi pomostami  są też miejsca gdzie wykonano tunele. P5242652.JPG P5242623.JPG SAM_0317.JPG P5242621.JPG

Dochodzimy to tamy spiętrzającej wodę. P5242628.JPG Woda wypełnia tutaj całą szerokość kanionu.

Dalej trzeba się przeprawić łodzią. P5242629.JPG

Po kilkunastu minutach oczekiwania wsiadamy do łodzi.

Flisak prowadzący łódź opowiada historie, wskazuje na skały które mają swoje nazwy.P5242630.JPG P5242632.JPG W pewnym miejscu znajduje się tutaj Czeska NIagara. Jako, ze jeziorko sztuczne to i wodospad sztuczny. Woda się sączy pio skałach P5242637.JPG  a gdy flisak pociągnie za sznurek (widoczny na zdjęciu) P5242635.JPG  uwolniona woda tworzy wodospad. I tutaj podobnie jak z przejrzystością wody wczorajsza ulewa spłatała nam figla. Nie wiemy co się stało ale flisak wspomniał o Niagarze i poinformował nas, że z powodu wczorajszego deszczu Niagara dziś nie działa.

Dopływamy do przystani. P5242642.JPG

Po wyjściu z łodzi dalej idziemy kanionem Kamenicy. Mijamy most i rozwidlenie szlaków na którym można pójść w kierunku Mezni Louka. Idziemy dalej wzdłuż rzeki tu już kończy się Edmundova Souteska a zaczyna Divoka Soteska w której czeka nas jeszcze jedna przeprawa łodzią.

Cos nas tknęło, ze może jest już za późno, ze może przyspieszymy? Zadanie trudne do wykonania gdy ciągle wokół siebie ma się takie widoki ale staramy się troszke przyspieszyć.

Gdy już było widać przystań spotkaliśmy idącego z przeciwnego kierunku flisaka.

Nasze przeczucia odnośnie późnej pory były własciwe. Flisak skończył pracę.

Dowiedzieliśmy się, ze w górę rzeki ostatni kurs jest o 16.30. Spóźniliśmy się 20 minut. Na tablicy z mapą było to napisane ale nie zwróciliśmy uwagi.

Podobnie jak na niższym “jeziorku” tutaj też woda wypełnia całą szerokość kanionu, łódka to jedyny sposób by dostać się do początku rozlewiska.

Nie mamy więc wyjścia, musimy wrócić do mostku P5242663.JPG  i zielonym szlakiem dojść do Mezni Louka

 


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#23 zigi

zigi

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 124 postów
  • Telefon:792358612
  • SkądNowe Miasto nad Pilicą
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:MARS 4 BRASILIA
  • Holownik:VOLVO V70

Napisano 09 lipiec 2016 - 19:42

Zajefajne



#24 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 16 lipiec 2016 - 09:19

Dzień 5

Minione 4 dni spędziliśmy w dość intensywnym ruchu.

Wieczorem po powrocie narodziła się myśl: a może jutro zrobimy sobie dzień ciaptaka? Leżaczek, książeczka, słoneczko…. czyli po prostu laba.

I tak miało być.

Ale rano pojawiły się wątpliwości czy przyjęty dnia poprzedniego pomysł jest właściwy. Bo może jednak coś krótkiego? Zakończenie wczorajszej trasy pozostawiło wielki niedosyt wszak ze względu na małe spóźnienie na przeprawę łodzią nie przeszliśmy  drugiej części wąwozu Kamenicy - Divoka Soteska.

Trasa niedługa na dodatek kawałek przepłyniemy łodzią.

Szybki przygotowanie i po chwili po raz kolejny jedziemy autem przez Srbska Kamenice i Jetrichovice w kierunku Mezni Louka.

Tym razem parkujemy w małej zatoczce przy ulicy zaledwie kilkadziesiąt metrów od niebieskiego szlaku.

Niebieskim szlakiem idziemy zaledwie kilka chwil

P5252668.JPG P5252669.JPG

po czym zmieniamy kolor na żółtySAM_0329.JPG którym dochodzimy do rzeki P5252672.JPG

Dziś idziemy w przeciwnym kierunku niż wczoraj, czyli zgodnie z nurtem Kamenicy. Oprócz naszego kierunku marszu zmieniła się też przejrzystość rzeki. Wprawdzie do tego co wcześniej widziałem na zdjęciach sporo jej brakuje ale widać już dno. P5252675.JPG P5252678.JPG

Podobnie jak w Wąwozie Edmunda tutaj też szlak prowadzi cały czas brzegiem rzeki, miejscami pomostami i tunelami

SAM_0328.JPG   SAM_0349.JPG SAM_0352.JPG

Kilka metrów od przystani w bok odchodzi ścieżka i po kilkunastu metrach jesteśmy przy Studanka Stesti. Próbowałem przetłumaczyć tą nazwę z czeskiego z mizernym wynikiem ale niemiecka nazwa Grüne Grotte tłumaczy się na Zielona Grota.Tutaj dla odmiany wcześniejsze opady deszczu nie miały wielkiego wpływu na ilość spływającej wody bo w miejscu gdzie powinien być wodospad nie było nawet cienkiej strużki wody a na powierzchni bajoro-kałuży na którą woda z wodospadu zwykle spada unosił osad bliżej nie określonej barwy.P5252681.JPG

Wracamy na szlak i dochodzimy do przystani SAM_0336.JPG SAM_0335.JPG

Kilka chwil czekamy na przeprawę łodzią. Oprócz nas nie ma w łodzi żadnych turystów. Flisak podobnie jak poprzedniego dnia na dolnym odcinku wskazuje skały, i opowiada historyjki.SAM_0347.JPG SAM_0344.JPG

Przeprawa przez górne rozlewisko jest krótsza. P5252684.JPG

Od wyjścia z łodzi idziemy ścieżką którą znamy z dnia poprzedniego. P5252686.JPG P5252687.JPG  

Na mapie  pomiędzy Mezna a Mezni Louka  jest zaznaczona ścieżka która prowadzi do niebieskiego szlaku z pominięciem Mezni Louka. Na podstawie zakrętów i linii energetycznych udało się zlokalizować miejsce trzeba skręcić z głównej drogi. Niestety, ścieżka zanikła nie pozostało nic innego jak wrócić na główny trakt i dalej dymać asfaltem do Mezni Louka. Tam dopiero wchodzimy do lasu i  bardzo przyjemną ścieżką P5252694.JPG P5252695.JPG

wracamy do punktu wyjścia.
 


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#25 Kajman

Kajman

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1044 postów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC

Napisano 18 lipiec 2016 - 15:34

Tak, dzisiaj pół dnia spędziłem nad opisami kampingów i po czeskiej i po niemieckiej stronie. Różnica cenowa jest spora. Niemieckie kampingi są 3 razy droższe.
Strategicznie fajny byłby kamping w Bad Schandau, ale faktycznie mieści się w wąskim pasie między Łabą a linią kolejową. Jak Łaba podniesie poziom to nie ma gdzie zwiewać :(
Świetny kamping jest w Pirnie, parcelki, woda i kanalizacja na parceli, fajne jezioro z piaszczystą plażą, Wi Fi w cenie, ale cena spora 29 euro za cepkę i dwie osoby.
Zostaje ciekawy kamping po czeskiej stronie U Ferdynanda. Cena 320 koron i Wi Fi też w cenie. Przy dwutygodniowym pobycie różnica wynosi tysiąc złotych.

#26 Andrzej

Andrzej

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 880 postów
  • SkądOpole
  • Model:N132T

Napisano 18 lipiec 2016 - 19:49

Ja tak rozglądam się : http://www.autocampjetrichovice.com/

Wychodzi 350 koron/2 osoby.


Mężczyzna potrzebuje dwóch narzędzi - taśmy klejącej i WD-40. Co się rusza, a nie powinno - skleić taśmą, a co się nie rusza, a powinno - spryskać WD-40

#27 Kajman

Kajman

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1044 postów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC

Napisano 18 lipiec 2016 - 20:59

Kampingi są położone nieopodal. Ceny prawie identyczne, ale U Ferdinanda przynajmniej widzę na fotach kamping a nie oblodzone gałęzie. http://www.czechcamp...mp-u-ferdinanda

#28 Andrzej

Andrzej

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 880 postów
  • SkądOpole
  • Model:N132T

Napisano 19 lipiec 2016 - 19:21

Najlepiej w realu  obejrzeć jeden i drugi.


Mężczyzna potrzebuje dwóch narzędzi - taśmy klejącej i WD-40. Co się rusza, a nie powinno - skleić taśmą, a co się nie rusza, a powinno - spryskać WD-40

#29 Kajman

Kajman

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1044 postów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC

Napisano 19 lipiec 2016 - 20:17

Sprawdzimy w sobotę, zaczniemy od Ferdynanda. Zadzwoniłem i Ferdynand zapraszał :)

#30 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1692 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 19 lipiec 2016 - 22:08

Sprawdzimy w sobotę...

mam nadzieję, ze dorzucisz kilka słów o miejscach w który nie zdążyliśmy dotrzeć?


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych