Skocz do zawartości
Czech

Międzygórze - majówka 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Czech

Wstęp

 

Majówka 2016 zbliżała się , ale gdzie jechać ?-  Kotlina Kłodzka – tak, to było pewne, Miałem z nią (Kotliną) niewyrównane rachunki po majówce w 2013.

 

Majówka 2013 - pamiętacie ?  – trzy dni deszcz i ziąb. Siedzieliśmy w budzie na kempingu w Woliborzu i  tylko czasem dało się wychylić nosa. Na rowerkach raczej cienko. W programie tamtej majówki zaliczono :  pieszo Wielka Sowa 1014 m n.p.m. – we mgle i deszczu i wycieczka do Świdnicy – której głównym punktem programu stały się zakupy w supermarkecie.

 

Wracając do tematu - mały risercz po Forum, konsultacje z Bożenką (@bozka) i jest decyzja – miejsce docelowe – Międzygórze –  położone u stóp Śnieżnika 1425 m n.p.m.(nie mylić ze Śnieżką) – kemping (raczej pole namiotowe) w gospodarstwie agroturystycznym „Wichrowe Wzgórza”. http://www.wichrowe-wzgorza.pl/  

 

1. Piątek - 29-04-2016

Wyruszamy jeszcze w piątek po południu – chcemy wykorzystać korzystne prognozy pogody na sobotę i niedzielę – bo podobno od poniedziałku ma lać.  Docieramy na wieczór po 4 godzinach drogi. Trasa dojazdowa przez Czechy – większość autostrada , sama końcówka jednak zaczyna się kręcić – w końcu przecież jedziemy w góry. W okolicach miejscowości Busin  trasa zaczyna się piąć mozolnie do góry, po drodze pokonujemy kilkanaście ostrych nawrótów-agrafek by po osiągnięciu przełęczy zjechać do miejscowości Cervena Voda.

Niefortunnie w Cervenej Vodzie zamiast skręcić w prawo na Kraliky – nawigacja wybiera skrót – na wprost, więc znowu pniemy się wąska i w dodatku trochę dziurawą drogą przez jakąś wioskę, za to widoki wspaniałe. Wreszcie docieramy.

https://www.google.pl/maps/dir/49.9234993,18.9947236/Wichrowe+Wzg%C3%B3rza+Mi%C4%99dzyg%C3%B3rze/@49.6982244,17.0380244,8.7z/data=!4m14!4m13!1m5!3m4!1m2!1d16.8478!2d49.9689397!3s0x471205a079cfa0a1:0xdec2306d7605706d!1m5!1m1!1s0x0:0x3cc3cb0bb9d7f350!2m2!1d16.7520519!2d50.2280945!3e0

 

Gospodarstwo „Wichrowe Wzgórza” – składa się z dwóch piętrowych budynków z pokojami dla gości oraz z pola namiotowego z boiskiem do siatkówki.

Uwaga dla przyczepkowiczów :  wjazd na pole namiotowe od góry. Aby wjechać na pole należy skręcić we wcześniejszą uliczkę. Jeżeli jednak nie zdążycie skręcić (w lewo) od razu to przy wjeździe głównym , oznaczonym tablicami, należy zatrzymać się na samym początku i nie pchać się pod same budynki. Jest tam możliwość nawrotu w pobliżu stawiku – w przeciwnym razie czeka was małe cofanko.

 

Pole namiotowe

Pole namiotowe położone jest na 2 tarasach (górny szerszy) i jest w trakcie małej przebudowy – poszerzanie i poziomowanie.

Niestety na razie mamy kilka (przejściowych –mam nadzieję) problemów z ustawieniem przyczepy :

-         nie ma miejsca na zawrócenie,  wjeżdża się lewą stroną zestawu na zewnątrz pola , następnie trzeba przyczepę odpiąć i odwrócić o 180’ –  na szczęście mili gospodarze chętnie w tym pomagają,

-         jest na tyle wąsko na tarasie, że po rozłożeniu przedsionka nie ma miejsca na przejechanie obok – czyli albo nie rozkładać przedsionka, albo wjechać w sam koniec tarasu- gdzie nikomu nie zastawimy wyjazdu – tak właśnie robimy.

Na szczęście gdy już się rozłożymy mamy przepiękny widok z góry na Góry – dla tego widoku warto się trochę pomęczyć.  Na środku pola, obok boiska, stoi latarnia, która ma przyłącza do prądu (5 szt.) – trzeba ok. 20-25 m przedłużacza. Gospodarz chciał użyczyć, ale mieliśmy swój. Pole nie jest duże i mogłoby pomieścić bez ścisku ,wg mnie, 5,6 przyczep.

Uwaga : psy mile widziane.

 

Sanitariaty i kuchnia

W jednym z budynków udostępnione są sanitariaty – dwa pomieszczenie, w tym jedno z prysznicami – jest czyściutko i schludnie. Goście z „pokoi” mają swoje sanitariaty.

Jest również kuchnia z full wypasem sprzętowym. A na stole codziennie wystawiane są jajeczka od kur gospodarza (chyba po 1zł szt). Obok kuchni jest świetlica z TV i bilardem.

Gospodarstwo jak na razie nie oferuje wyżywienia.

post-9597-0-71513000-1463309951_thumb.jpg post-9597-0-69523000-1463310001_thumb.jpg

post-9597-0-10750500-1463310049_thumb.jpg post-9597-0-62581100-1463310079_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADRIAn

Wstrzeliłes się idealnie w nasze plany! Mamy zamiar zawitać do Międzygórza w następny poniedziałek.

 

Napisz, proszę coś o trasach pieszych przebiegających w okolicy. Może jakieś mało znane, a ciekawe atrakcje okolicy odkryleś ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czech
Napisano (edytowane)

ADRIAn  - niestety nie było czasu na odkrywanie czegoś specjalnego. Była to nasza pierwsza wyprawa w tym rejonie, więc zaliczaliśmy „podstawy” z Międzygórza. Być może w przyszłości, gdy zrobimy dokładny zwiad okolicy przyjdzie czas na odkrywanie tajemniczych ścieżek. Poza tym my bardziej „rowerowi” jesteśmy niż „per pedes”.

Jest relacja również z dnia górskiego – patrz niedziela 01-05 , ale to zwykła wycieczka  więc mam nadzieję, że koleżanki i koledzy lepiej obeznani w temacie Międzygórza podpowiedzą Tobie coś ekstra.

 

2. Sobota - 30-04-2016

 

Wycieczka na Igliczną.

http://turystyka.wp.pl/kat,1036541,title,Gora-Igliczna,wid,15575410,wiadomosc.html?ticaid=11701d

Ale żeby nie było łatwo – zdobywamy szczyt na rowerach , czyli : dzień „rowerowy”.

Od rana piękne słoneczko – jeszcze trochę mroźno po nocy – ale wiadomo – jesteśmy w górach.

Wyruszamy i skręcamy w lewo na zielony (międzynarodowy) szlak rowerowy – ER 2- aby na początku przekornie oddalić się od celu naszej wyprawy, który widać z pola namiotowego.

W Jaworkach w prawo na lokalny rowerowy szlak zielony. Dojeżdżamy do Domaszkowa – cały czas z górki - gdzie po przejechaniu przez tory kolejowe obieramy rowerowy szlak czerwony – kierunek Długopole Górne – zaczynają się lekkie podjazdy. Dojeżdzamy do Długopola i w dalszym ciągu czerwonym szlakiem kierujemy się w  lewo - na Ponikwe. Zaczynamy się wspinać – podjazd ok.4 km (ok. 200 m przewyższenia) kończy się w miejscowości Wyszki.

post-9597-0-38493100-1463408884_thumb.jpg

                               Dalej w dół – po drodze biwak. post-9597-0-08782900-1463408986_thumb.jpg

Wzmocnieni zjeżdżamy dalej do Bystrzycy Kłodzkiej. Piękny Ryneczek, lody, mały odpoczynek.

post-9597-0-51738700-1463409034_thumb.jpg post-9597-0-60683600-1463409069_thumb.jpg post-9597-0-76427600-1463409109_thumb.jpg

Dalej w kierunku południowo-wschodnim na Stronie Śląskie główną drogą. W Pławnicy w prawą odnogę na Marianówkę.

Droga wydaje się płaska, ale na liczniku coraz wolniej : 14km/h , 12 km/h wreszcie 10 km/h i zaczynamy ostatni podjazd na Igliczną. Cały czas asfalt i coraz ciężej  – dojeżdżamy do agrafki w prawo i wreszcie trochę mniej stromo.

Jesteśmy na Iglicznej – post-9597-0-35810900-1463410983_thumb.jpg

no prawie, gdyż na sam wierzchołek trzeba by jeszcze trochę podejść. Parkujemy , zwiedzamy sanktuarium http://www.mariasniezna.pl/ , podziwiamy widoki. Jest tutaj również schronisko – można przekąsić małe co nieco. Po krótkim odpoczynku wracamy – kierujemy się na zielony szlak pieszy, bita droga  wiedzie nas ciągle pod górę i po ok.4 km dojeżdżamy do najwyższego punktu trasy – ok.850 m n.p.m.. Tutaj zielony szlak łączy się ze szlakiem rowerowym, którym odbijamy w prawo i do końca ostro w dół. Droga kamienista, więc trzeba uważać – nasze maszyny to nie MTB tylko zwykłe trekkingi (koła 28) i nie można się puścić w dół na żywioł.

Po ok. 5-cio kilometrowej walce z hamulcami  i kamieniami docieramy do kurortu i dalej do bazy.

post-9597-0-32260100-1463410192_thumb.jpg  domki podobne jak w Alpach

Na marginesie : odwrotna droga na Igliczną – tzn. od strony Międzygórza wydaje się  o wiele cięższa (kamienie) raczej tylko na „góralach”.

Trasa piękna z widokami na góry, ruch niewielki. Razem ok.46 km. Na trasie dwa podjazdy : Wyszki – bez większych problemów i drugi na samą Igliczną średnio-trudny (7-10%), ale cały czas na siodle. Trasa (łącznie z odpoczynkiem)  przejechana w  6 godzin.

https://www.bikemap.net/pl/route/3528418-miedzygorze-wyszki-bystrzyca-kl-igliczna-miedzygorze/  

 

 

 

 

3. Niedziela – 01-05-2016

 

Dzień „górski” –  piękne słoneczko i trochę chmurek.

Wycieczka piesza na Śnieżnik.

Zaraz za „plecami”  pola namiotowego - żółty szlak rowerowy.post-9597-0-39504100-1463410294_thumb.jpg

Doprowadza on nas do żółtego szlaku pieszego -tam szlaki przecinają się przy polnej kapliczce. Żółtym pieszym dochodzimy do rozwidlenia Pod Wysoczką 1109 m n.p.m. i dalej niebieskim , który pod Małym Śnieżnikiem łączy się z zielonym. Na trakcie pokazują się resztki śniegu i momentami brniemy jak po piachu.

post-9597-0-56125100-1463410365_thumb.jpg post-9597-0-04389200-1463410410_thumb.jpg

Ludzi na szlaku niewielu. Wreszcie docieramy do schroniska PTTK pod Śnieżnikiem 1213 m n.p.m..

Wokół tłumy, których nie spodziewaliśmy się spotkać. Wchodzimy do schroniska z nadzieją na „pomidorową” , ale w środku aż czarno, kolejka do samych drzwi – rezygnujemy

post-9597-0-49614800-1463410464_thumb.jpg zresztą jak widać - pomidorowej w menu -brak  

 

Ustawiamy się w rządku i razem z kolejką chętnych wspinamy się na sam szczyt i zaraz schodzimy – tłumy -  dosłownie jak na deptaku.

 ludzi kupa post-9597-0-69417800-1463410604_thumb.jpg jak na majówce

Chociaż w planach było zejście inną trasą to jednak mając w perspektywie deptanie innym po piętach wracamy tym samym szlakiem co wejście. I okazuje się , że to był dobry wybór – znowu byliśmy sam na sam z  górami. Dotarliśmy do bazy późnym popołudniem – nogi bolą – a tutaj jeszcze trzeba pokonywać drogę do łazienki – tarasy nas „ćwiczą”.

Mała uwaga : czasy określone na znakach są mocno wyśrubowane, my nie daliśmy rady się w nich zmieścić – dołożyliśmy ok. 20% . Na przedstawionej trasie są w zasadzie dwa podejścia : pierwsze zaraz na początku – żółty szlak rowerowy i drugie - zielonym i zielono-czerwonym już ze schroniska PTTK na sam szczyt Śnieżnika. Po za tymi podejściami trasa prowadzi cały czas lekko pod górę, więc tutaj nie ma większych problemów, za to jest dosyć długa.

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=1745n,1743n,1713n,1714n,1713n,1743n,1745n

Edytowane przez Czech

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADRIAn

Dziękuje za odpowiedź !

My również w planach mamy zdobycie Śnieżnika. Napisz, proszę, czy podczas tej wędrówki były jakieś punkty widokowe, coś czym można nacieszyć oko, czy  jedynie marszruta przez las ?  Ile, ostatecznie czasu zajęła Wam ta wycieczka na szczyt, oraz łącznie z powrotem ? Jakiś ciekawy wodospad i zapora jest niedaleko- byliście ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czech
Napisano (edytowane)

Trasa na Śnieżnik i z powrotem ok.8 godz. , na początku fajne widoki , w środkowym odcinku las, końcówka i sam szczyt z pięknymi widokami. Nad wodospadem nie byliśmy , tamę zwiedziliśmy - warto.  

 

 

4. Poniedziałek – 02-05-2016

 

Dzień „rowerowy”- pokazały się chmury, ale nie pada.

Mamy w nogach dwa dni dosyć intensywnych wrażeń, więc planujemy trasę relaksacyjną.

Wyjeżdżamy kierując się na Wilkanów. Po drodze „zaliczamy” jedną z atrakcji Międzygórza – Tamę - tym razem od dołu.

post-9597-0-81826700-1463494391_thumb.jpg

Jedziemy cały czas z górki – Wilkanów – w „centrum” kupujemy chleb – ćwiartkę z wielkiego, wiejskiego bochna. W Wilkanowie skręcamy w lewo za czerwonym pieszym szlakiem(szlak papieski). Po drodze mijamy ruiny wielkiego pałacu. Ruiny robią duże wrażenie i zmuszają do refleksji nad przemijaniem wszelkiej świetności. http://www.szlakikulturowe.dolnyslask.pl/o-szlakach/szlak-dolnoslaskich-zamkow-i-palacow/opis-glownych-obiektow-na-szlaku/wilkanow-palac-ogrod-palac-ob-nieuzytkowany-park-palacowy-zalozenie-ogrodowe/

Czerwony szlak prowadzi początkowo asfaltem, aż do skrzyżowania z główna drogą (na Kłodzko). Przecinamy główna drogę i jedziemy dalej, najpierw drogą leśną a następnie między polami.

post-9597-0-71015500-1463494454_thumb.jpg asfaltem

post-9597-0-51986500-1463494561_thumb.jpg przez lasek

post-9597-0-73683200-1463494612_thumb.jpg polną miedzą i w prawo

Zatrzymujemy się na środku pola i wyszukujemy szlaku – trzeba skręcić w prawo – daleko, na drzewie widać czerwona plamkę. Mijamy z lewej małą kapliczkę pod dwoma drzewami z XIX wieku (niemieckie nazwisko) i gospodarstwo – chyba opuszczone.

post-9597-0-90546800-1463494705_thumb.jpg

Dojeżdżamy do małego potoku w dolince i dalej musimy już pchać – jest zbyt stromo, rowery staja „dęba”.

Pchamy jakieś 200-300 m i wreszcie można wsiąść na siodło, leśną dróżką docieramy do Długopola-Zdroju. http://www.uzdrowisko-ladek.pl/dlugopole-zdroj/

Odpoczywamy w Parku – oczywiście nawadniamy się wodą mineralna z ujęcia. post-9597-0-02788700-1463494873_thumb.jpg

Ma ona lekko metaliczny posmak i jest gazowana –pycha. post-9597-0-36087800-1463494917_thumb.jpg           post-9597-0-53797400-1463495089_thumb.jpg

 Ruszamy dalej przez Długopole Górne – czerwony szlak rowerowy, Domaszków –zmiana na zielony rowerowy, Roztoki, Gajnik – droga asfaltowa ale mały ruch, jest płasko i można się zrelaksować.

                           post-9597-0-75158600-1463495185_thumb.jpg   Nysa Kłodzka

                                                                             okolice Domaszkowa i Roztok post-9597-0-16777700-1463495339_thumb.jpg            

W miejscowości Gajnik natrafiamy na znaki informujące o kempingu, ale mamy nie po drodze i w końcu nie zaglądamy – może ktoś był?

Goworów -  zmiana szlaku na zielony ER2, którym przez Nową  Wieś     post-9597-0-09297900-1463495486_thumb.jpg                                                        

docieramy już polną drogą do Jaworek i dalej asfaltem do Międzygórza.

Trasa łatwa i ciekawa – ok. 35 km bez większych stromizn.

 

https://www.bikemap.net/pl/route/3536259-miedzygorze-dlugopole-goworow-miedzygorze/#/z13/50.19849,16.68454/terrain

 

 

 

 

5. Wtorek – 03-05-2016

Trzeba wracać – oczywiście z rana zaczyna padać – nie zdążyliśmy zwinąć przedsionka, ale nie narzekamy – przez trzy dni nie było kropli deszczu.

Na szczęście nie musimy się śpieszyć, a gospodarz prorokuje (w końcu to Góral) , że chmurki wiatr „pogoni” i będzie jeszcze słoneczko. Tak też się dzieje – szmaty wysychają – można się zwijać. Powrót do domu bez większych przygód tą sama drogą.

 

Podsumowanie

Międzygórze – miejsce o wielu walorach turystyczno-przyrodniczych, w którym znajdują się atrakcje zarówno dla nas -„osieroconych” 50+ ,  jak i dla rodzinki 2+2+1. Są trasy na rower i mnóstwo szlaków górskich – łatwych i wymagających. Miejscowość i jej okolice jeszcze niezbyt zatłoczone i z jakimś nieokreślonym czarem – były dla nas niezaprzeczalnym odkryciem.

„Wichrowe Wzgórza” – godne polecenia miejsce, z domową atmosferą, gościnnymi  gospodarzami i niewygórowanymi cenami.

 Za pobyt – 4 noclegi – 2 osoby+przyczepa+auto+prąd  120 zł – czyli 30/nocleg,  w tym prysznic z ciepłą (cały czas) wodą.

 

http://goryiludzie.pl/mapy-online/masyw-snieznika

Edytowane przez Czech

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

Ciekawa relacja.Widzę, że kondycja dobra w szczególności jak na początek sezonu rowerowego. Chyba, że w zimie też jeździcie to sorki.

Kemping w Pokrzywnej jest chyba niedaleko. Czy tam może zawitaliście??  Planujemy to miejsce na Boże Ciało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czech

Staramy się ruszać cały rok, żona ma fitnessy a ja  jeżeli pogoda pozwala to dojeżdżam na rowerze do pracy.   

Pokrzywna i Jarnołtówek jest cały czas w naszych planach, niestety nie byliśmy, ale z tego co oglądałem to fajne miejsce na rower - zwłaszcza po czeskiej stronie.

Mam nawet zaplanowana trasę, która czeka na realizację.  https://www.bikemap.net/pl/route/3544764-pokrzywna-hermanowice-jindrichov-pokrzywna/

Czekam więc na Twoja relację :thank:  :smirk:

Parę przydatnych linków

http://www.czeskiegory.pl/jesioniki/

http://pl.tourmaps.cz/#lang=pl@e=mapy@tab=hledani@mt=turist@lat=50.27717818717548@lon=17.3938265800476@z=15@rp=criterion|fast

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADRIAn

Podepnę się pod temat, bo nie ma sensu zakładać nowego - miejscówka ta sama.

W Międzygórzu spędziliśmy dwa dni i dwie noce w "Wichrowych Wzgórzach".

 

Dzień pierwszy, szybkie rozstawienie przyczepy i w drogę. 

 

Wodospad Wilczki :

post-6371-0-20294200-1464626710_thumb.jpg

 

Wspinaczka po setkach schodów :

post-6371-0-57320200-1464626797_thumb.jpg

 

Docieramy do:

post-6371-0-36500900-1464627084_thumb.jpg    post-6371-0-47220100-1464627132_thumb.jpg

 

post-6371-0-96770100-1464627163_thumb.jpg    post-6371-0-18359200-1464627200_thumb.jpg

 

Wyrównanie płynów w Schronisku Na Iglicznej:

post-6371-0-16733400-1464627324_thumb.jpg

 

Sanktuarium "Maria Śnieżna" i przepiękna panorama:

post-6371-0-63577300-1464627447_thumb.jpg

 

Drogą krzyżową docieramy na szczyt Iglicznej:

post-6371-0-97071900-1464627531_thumb.jpg

 

Schodzimy w dół:

post-6371-0-40789300-1464627640_thumb.jpg

 

Dochodzimy do Międzygórza:

post-6371-0-42136100-1464627747_thumb.jpg

 

Zapora wodna tuż obok "Wichrowych Wzgórz":

post-6371-0-84910300-1464627898_thumb.jpg

 

 

Wracamy do bazy i ładujemy "akumulatory" przed jutrzejszą wyprawą na Śnieżnik.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADRIAn

Dzień drugi, wyprawa na Śnieżnik.

 

"Maria Śnieżna" jak na dloni:

post-6371-0-21433400-1464628442_thumb.jpg

 

Punkt widokowy na Mały Śnieżnik:

post-6371-0-50888700-1464628662_thumb.jpg

 

Hala pod Śnieżnikiem i schronisko:

post-6371-0-45679400-1464628786_thumb.jpg

 

Gofry z jagodami w Schronisku na Śnieżniku:

post-6371-0-70617300-1464628862_thumb.jpg

 

Na pochyłe drzewo... :

post-6371-0-81970400-1464629142_thumb.jpg

 

Idzie burza...

post-6371-0-07262900-1464629219_thumb.jpg

 

Gołoborze:

post-6371-0-43658900-1464629364_thumb.jpg

 

Szczyt zdobyty. W tle ruiny wieży widokowej:

post-6371-0-24176100-1464629487_thumb.jpg

 

Nowa (z 2015r) kapliczka czterech świętych (Franciszka, Huberta, Gwalberta i Eustachego) na Przełęczy Śnieżnickiej:

post-6371-0-39701800-1464629835_thumb.jpg

 

Wierzyć się nie chce, że tyle przeszliśmy...

post-6371-0-71997200-1464630077_thumb.jpg

 

Dochodzimy do auta i po dwóch minutach zaczyna padać ulewny deszcz !  Uciekamy burzowym chmurom kierując się do Dlugopola Zdrój by popróbować zachwalanej przez Czechwody źródlanej. Niestety Dom Zdrojowy był już zamknięty, ale "źródlanka"  płynęła z fontanny:

post-6371-0-75367800-1464630524_thumb.jpg

 

Wracamy do deszczowych "Wichrowych Wzgórz":

post-6371-0-30497900-1464630612_thumb.jpg

 

Nocujemy i z rana wyruszamy na karawaningowe spotkanie. Po drodze zwiedzamy Bystrzycę Kłodzką w raz z Muzeum Filumenistycznym, następnie rynek i Twierdzę w Kłodzku. Ale to już opowieść nie związana z tematem.

 

Chciałbym podziękować kol Czech za cenne wskazówki.  :piwko:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kit

No i już wiem gdzie w niedługo pojade :D  dziekuje :piwo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kit

Troszke to "niedługo" trawało :bzik:  ale okolice odwiedzone i Śnieżnik zdobyty :winner:  mimo zimowych bardzo trudnych warunków daliśmy rade :bevil:

post-1137-0-70209000-1480432150_thumb.jpg

post-1137-0-48862800-1480432168_thumb.jpg

post-1137-0-77487100-1480432216_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADRIAn

Brawo WY !

Szkoda, że aura ograniczała Wam widoczność, bo widoki są przepiękne !  

Pawełek to zahartowany piechur. :bravo:    Szacun !   :ok:

Co tam jeszcze udało Wam się "zaliczyć" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kit

Tomek, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;)  aura na widoki nie pozwoliła ... ale przynajmniej będzie powód by odwiedzić te rejony jak najszybciej i nadrobić zaległości widokowe :D 

 

A oprócz Śnieżnika szwędaliśmy się m.in. po kompleksie Riese ^_^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BartoszK

Kitek - przyczepe juz mam ;-) na Wasz come back jestesmy gotowi ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka

Troszke to "niedługo" trawało :bzik:  ale okolice odwiedzone i Śnieżnik zdobyty :winner:  mimo zimowych bardzo trudnych warunków daliśmy rade :bevil:

A tak to wyglądało we wrześniu :D

post-12190-0-84099300-1480681697_thumb.jpgpost-12190-0-96905400-1480681703_thumb.jpgpost-12190-0-27032300-1480681709_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×