Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

[Relacja] Cztery pory roku w dwa tygodnie cz.II


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
37 odpowiedzi w tym temacie

#1 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1775 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 10 listopad 2015 - 23:12

Cz.I  http://forum.karawan...w-dwa-tygodnie/

 

Na przełęczy Brenner wjeżdżamy na autostradę, nie ma innej opcji, :nono:  po stronie austriackiej na drodze  alternatywnej do autostrady (Nr 182). jest zakaz wjazdu z przyczepami. 

Opłata jak za osobówkę.

Na dalszą część autostrady mamy jeszcze ważną  winietę zakupioną w Mikulovie.

W sumie od Tonale do Zell am Ziller mamy 280km z czego ostatnie 25km jedziemy doliną rzeki Ziller.2015.09.27Urlop6.Film.Movie_Migawka.jpg 2015.09.27Urlop6.Film12.Movie_Migawka.jpg

Czyste, pogodne  niebo zostało gdzieś nad Włochami. Zell am Ziller wita nas chmurami.

Po naszym przyjeździe Kemping Hofer w kategorii zapełnienie znajduje się w połowie  pomiędzy odwiedzonymi wcześniej przez nas La Palme a Waikiki.

Do wyboru mamy kilka miejsc, ostatecznie wybieramy działeczkę przy płocie 20.JPG

dzięki czemu siedząc w przyczepie mamy widoczek na góry.01.JPG

SAM_8983.JPG PA011402.JPG PA011404.JPG PA011406.JPG  

Miejscowe specjały  :jesc:  PA021437.JPG

Wspomniane wcześniej Chino  :slina: w towarzstwie miejscowego Almdudlera  PA011395.JPG

Rano wybieramy się na rekonesans rowerowy.P9291236.JPG

Ścieżką rowerową dojeżdżamy do Mayrhofen. Spoglądamy na mapę by wybrać dalszą trasę, najpierw próbujemy pojechać do Jeziora Speicher.  Zapytany o stromość podjazdów Austriak stwierdził, że najpierw jest lekki podjazd, potem prawie płasko, potem przed jeziorkiem znowu podjazd ale ogólnie to nie jest źle.

Chyba zapomniał dodać, że on tą drogą jechał tylko autem. :pad: My rowerkując zrezygnowaliśmy po niezbyt długim odcinku. Kolejny kierunek to w stronę Tuxa. Niestety tuż za Mayrhofen droga podobnie jak poprzednio stromo wznosi się do góry. Również rezygnujemy. Kolejna próba to kierunek  Ginzlig. Ale po kilkunastu metrach dostaję olśnienia. Spojrzenie na mapę, decyzja: jedziemy w dół aż do początku doliny.

Przez cały czas jedziemy ścieżką rowerową  poprowadzoną poprzez pola,pastwiska, wzdłuż rzeki , lub bocznymi ulicami.P9291256.JPG P9291254.JPG P9291237.JPG P9291265.JPG  

Mamy  pecha, któraś z zapór robi zrzut wody i rzeka nie ma swojej szmaragdowej barwy. SAM_8790.JPG  

Z Jenbach do Zell am Ziller wracamy tutejszym pociągiem koleją wąskotorową.SAM_8796.JPG

Rowerkowanie w jedną stronę wystarczy jako rozgrzewka przed kolejnym dniem

Z Jenbach do Mayrhofen kursuje również pociąg retro,P9291246.JPG niestety, kursuje znacznie rzadziej niż pozostałe składy na dodatek nie zauważylśmy w wagonach miejsca na rowery.


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#2 Kajetan

Kajetan

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5649 postów
  • SkądBielsko-Biała
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Sprite Super 490
  • Holownik:Suzuki Grand Vitara 1,9 D lub Astra H 1,7 CDTI

Napisano 11 listopad 2015 - 15:27

 

Ścieżką rowerową dojeżdżamy do Mayrhofen. 

 

Ło rany  :look:  To jestem pod wrażeniem. Spory kawał i do tego ciągle pod górę  :hmm:  :pad:

 

 

Widoki bajeczne. Takie jak lubimy  :ok:  Kemping nic się nie zmienił - krajobraz ten sam  :]



#3 Ir & Ed

Ir & Ed

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3135 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 11 listopad 2015 - 19:25

@adje

Dziękujemy...

Same nazwy miejscowości Mayrhofen, Tuxa, Ginzlig i Jenbach  to za mało,

byłoby miło widzieć na mapce Wasze ścieżki rowerowe.

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Rowerowe    marszruty ...


Użytkownik ired edytował ten post 11 listopad 2015 - 19:38


 

 

 


#4 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1775 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 11 listopad 2015 - 20:29

 Spory kawał i do tego ciągle pod górę  :hmm:  :pad:

 

 

 

Lekko pod  górę było tylko z Zell do Mayrhofen a to tylko rzut beretem  :]

 

byłoby miło widzieć na mapce Wasze ścieżki rowerowe.

 

Oto nasza ścieżka  :thank:Mapa01.jpg

Trochę kiepska jakosć ale chyba coś widać  :hmm:


Użytkownik adje edytował ten post 11 listopad 2015 - 20:32

Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#5 Ir & Ed

Ir & Ed

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3135 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 12 listopad 2015 - 13:45

@adje > Rowerkowanie w jedną stronę wystarczy jako rozgrzewka przed kolejnym dniem

             Trochę kiepska jakosć ale chyba coś widać

 

W jedną stronę   35,6 km      więcej widać

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Ładne miejsce, dziękujemy...


Użytkownik ired edytował ten post 12 listopad 2015 - 13:49


 

 

 


#6 Kajetan

Kajetan

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5649 postów
  • SkądBielsko-Biała
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Sprite Super 490
  • Holownik:Suzuki Grand Vitara 1,9 D lub Astra H 1,7 CDTI

Napisano 12 listopad 2015 - 20:59

W jedną stronę   35,6 km    

 

 

 Spory kawał i do tego ciągle pod górę  :hmm:  :pad:

 

No toż własnie mówię. I wiem co mówię, bo się trochę plątałem po tej dolinie. Co prawda głównie w zimie ale odległości pozostaję te same  :]

 

 

Ładne miejsce, dziękujemy...

 

Ired. Jeśli mogę zaproponować inny przymiotnik. Myślę, że "piękne" byłoby tu bardziej na miejscu  :hmm:  :]



#7 Daniel DJR

Daniel DJR

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 868 postów
  • SkądZagłębie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Fendt Platin
  • Holownik:Renault Laguna II i NN D23

Napisano 12 listopad 2015 - 21:22

No toż własnie mówię. I wiem co mówię, bo się trochę plątałem po tej dolinie. Co prawda głównie w zimie ale odległości pozostaję te same  :]

 

 

 

Ired. Jeśli mogę zaproponować inny przymiotnik. Myślę, że "piękne" byłoby tu bardziej na miejscu  :hmm:  :]

Jeśli nie wiadomo co powiedzieć to można bić :yay:  śmietanę aby zrobić pianę  :] !!


Użytkownik Daniel DJR edytował ten post 12 listopad 2015 - 21:23

DJR

Renault + Fendt

 

 


#8 grace

grace

    Grażka

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1383 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:patrz adje :)
  • Holownik:patrz adje :)

Napisano 12 listopad 2015 - 22:03

 

 

W jedną stronę   35,6 km      więcej widać

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Ładne miejsce, dziękujemy...

przejechaliśmy troszkę więcej niż 35,6 (dokładnie 56,35) i mimo, że z górki, jechaliśmy cały czas pod wiatr, zatem musielismy non-stop dzielnie pedałować ;) ale my to lubimy :D

Załączone pliki


"To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć” (John Lubbock)
Dołączona grafika

#9 Ir & Ed

Ir & Ed

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3135 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 13 listopad 2015 - 08:45

@grace  > przejechaliśmy troszkę więcej niż 35,6(dokładnie 56,35) !

                                                                   ... musielismy non-stop dzielnie pedałować ;)

Trasy    rowerowe

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Dzień bez pedałowania = dzień stracony.


Użytkownik ired edytował ten post 13 listopad 2015 - 08:56


 

 

 


#10 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1775 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 13 listopad 2015 - 21:47

Wreszcie nadszedł ten dzień!  :hop1:  Oczekiwany od dawna! :bzik: (Przecież każdy normalny m swojego bzika  :lol2: ) Właściwie od tego zaczął się cały plan wyjazdu  :ee: Prognoza sprawdzona, na Hintertuxie ma być pogodnie!!!  :ok:

Rozpoczynamy więc sezon zimowy!!!  :puk:

Tym razem pobudka przed świtem - kolejka rusza o 8.15 ,  do dolnej stacji Hintertuxa mamy 25km, a przecież jeszcze kawa i śniadanko.  :jesc:

Już wieczorkiem niepotrzebne wcześniej zimowe ciuchy przywędrowały z boxu do przyczepy żeby poranne przygotowania do wyjścia z Tosi przebiegły sprawnie.

Na zewnątrz +4 biorąc pod uwagę gradiend adiabatyczny u góry możemy liczyć na mrozik. :serducha:

Okazało się, że i u nas przymroziło. Szyba wyglądała na zaparowaną w rzeczywistości była zamarznięta. Trzeba było zaliczyć pierwsze w tym sezonie drapanie. :foch:

 Ruszamy.

Czym bliżej Hintertuxa tym zimniej. Na jednym z pastwisk widzimy stadko owiec ze szronem na grzbietach.  :lol2:  

Jesteśmy na wysokości 1500m.n.p.m. Przy dolnej stacji kolejki. Na parkingu sporo miejsca parkujemy więc tak, by nie mieć zbyt długiego spaceru ze sprzętem na plecach. Nowyfilm2.Film_Migawka.jpg

  Wąska dolina jeszcze cała w cieniu otaczających ja szczytów,  tylko szczyty oświetlone porannym słońcem.Nowyfilm3.Film_Migawka.jpg

Wyświetlacz przy kasach potwierdza temperaturę o jakiej poinformował nas Victor, na dole -2

Wyżej na 2660m  przy Tuxes Fernerhaus -5SAM_8859.JPG ,

na Gefrorene Wand (3250m)  -8SAM_8893.JPG

Pod pierwszym wyciągiem kolejka chętnych na jesienne szusowanie .Nowyfilm4.Film_Migawka.jpg  SAM_8856.JPG  SAM_8903.JPG

Ale dzięki dwóm działających gondolkach, ogonek szybko się przesuwa i  po kilku minutach rozpoczynamy wjazd do góry.SAM_8806.JPG

 Na kolejnych stacjach  przesiadamy się już prawie bez czekana. SAM_8810.JPG

W kilka minut pokonujemy przewyższenie 1750 metrów

Osiągamy wysokość 3250m.n.p.m. SAM_8835.JPG

Informacja na dole była prawdziwa, jest -8,  jednak wyraźnie odczuwalne są ciepłe promienie słońca

Przed oczami mamy Grosser Kaserer w promieniach słońca i trasy z  Gefrorene Wand  jeszcze w cieniu.SAM_8815.JPG

W rejonie szczytu można szaleć korzystając z 5 orczyków 2 gondolek i jednego krzesełka.(Kilka dni temu otwarto nowy wyciąg 6 osobowy  :thank: ) 

 Warunki wymarzone: lekki mróz, słońce, niebo z pojedynczymi chmurami, doskonała widoczność  SAM_8880.JPG SAM_8883.JPG  SAM_8895.JPG  SAM_8830.JPG SAM_8872.JPG  

Stoki doskonale przygotowane.  A te ostatnie dzięki warunkom atmosferycznym niewiele się zmieniały  z upływem dnia.SAM_8870.JPG SAM_8888.JPG Czego można chcieć więcej?  :yay:

SAM_8824.JPG SAM_8829.JPG SAM_8826.JPG SAM_8838.JPG

Na Hintertuxie można zwiedzić grotę lodową. Zwiedzanie trwa około godziny, szkoda nam było rezygnować z jeżdżenia na nartach, na dodatek zwiedzanie groty byłoby nieco kłopotliwe w butach narciarskich. Byliśmy już w dwóch różnych grobach lodowych, ale widząc zdjęcia z tej na Lodowcu Hintertux czujemy mały niedosyt. Następnym razem trzeba tak zaplanować pobyt żeby był czas na wizytę w grocie. :foch:

Wczesno jesienne nartowanie w jednym baaardzo różni się od zimowego: po zakończeniu jeżdżenia i zjeździe kolejką w dół można odrzucić całą ciepłą odzież. SAM_8905.JPG SAM_8907.JPG A w naszym przypadku po powrocie na kemping można jeszcze było posiedzieć przed przyczepą w promieniach zachodzącego słońca. :piwo:

Newiele brakło  a poszlibyśmy na kempingowy basen  :ee:


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#11 Ir & Ed

Ir & Ed

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3135 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 14 listopad 2015 - 08:50

@adje  >...Newiele brakło  a poszlibyśmy na kempingowy basen  
Brawo...
Jesteście przykładem ogromnej siły woli i determinacji w realizacji założonych celów.
Nigdy nie wiadomo gdzie są granice ludzkich możliwości ?

 

Pozdrawiamy,
Ir & Ed
PS
Na kempingu Suspiro del Moro spotkaliśmy podobnych do Was turystów którzy razem z nami zwiedzali Alhambrę + Granadę.

Z kempingu razem podziwialiśmy śnieg na szczytach gór Sierra Nevada.
Oni wyciągali z przyczepy narciarski ekwipunek, przygotowywali się do szusowania na nartach...

Dojazd    zerknnij      więcej...


Użytkownik ired edytował ten post 14 listopad 2015 - 08:53


 

 

 


#12 grace

grace

    Grażka

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1383 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:patrz adje :)
  • Holownik:patrz adje :)

Napisano 14 listopad 2015 - 18:31

Oni wyciągali z przyczepy narciarski ekwipunek, przygotowywali się do szusowania na nartach...

 

Dobrze wiedzieć, że nie tylko my mamy świra na punkcie nart  :bzik:  i rowerkowania też  :serducha:

Pozdrawiamy serdecznie

Grażka i Adaś


"To, co widzimy zależy w głównej mierze od tego, co chcemy zobaczyć” (John Lubbock)
Dołączona grafika

#13 Ir & Ed

Ir & Ed

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3135 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 15 listopad 2015 - 13:03

@Grażka i Adaś  > Dobrze wiedzieć, że nie tylko my mamy świra na punkcie ... :bzik:  rowerkowania  :serducha:

 

Rowerkowanie Mateusza...

Pozdrawiamy,

Ir & Ed


Użytkownik ired edytował ten post 15 listopad 2015 - 13:03


 

 

 


#14 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1775 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 15 listopad 2015 - 18:50

 Janusz powinien wstawić mapę swojego rowerkowania :thank:


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#15 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1775 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 15 listopad 2015 - 19:21

Nie ma czasu na dzień nicnierobienie, dni szybko mijają, pewnie dlatego, że ciągle coś się zmienia, coś się dzieje. Do końca urlopu pozostało nam już zaledwie kilka dni.

Wprawdzie w planach mamy jeszcze jeden dzień na nartach ale postanowiliśmy narty i piesze wędrówki poprzeplatać ze sobą.

Tak więc wybieramy się na małą wędrówkę wykorzystując kolejkę na wjazd i zjazd w dolinę by nie tracąc zbyt wiele czasu na wejście pochodzić trochę  bliżej nieba...

W rejonie Zillertal w czasie sezonu letniego czynnych jest 11 kolejek. http://www.zillertal...noramakarte.pdf

Wybieramy Ahornbahn w Mayrhofen. 0001.jpg

Dużą gondolką wjeżdżamy do góry. Wewnątrz wagonika ławeczki 0002.jpg  z widokiem na dolinę :look: 0003.jpg ciekawe czy na sezon zimowy je demontują? 

W okolicy górnej stacji jest rozległy płaski teren,0006.jpg 0009.jpg  jest kilka ścieżek spacerowych łączących punkty widokowe i restauracje. 0005.jpg

My jednak wchodzimy na szlak nr 42 i kierujemy się w kierunku Edelhütte (2238) :tuptup:  0008.jpg 0014.jpg

Pierwsza część szlaku biegnie po stoku oświetlonym słońcem 0010.jpg  Nie jest na tyle ciepło by pozbyć się kurtek i czapek ale mamy twardy i szorstki grunt pod nogami. 0021.jpg

Sytuacja się zmienia gdy wchodzimy za grzbiet Filzenkogel. :pad:  0017.jpg  Tą część szlaku dopiero przed chwilą oświetliło słońce. Na szlaku pojawia się śnieg,0011.jpg 0018.jpg najpierw tylko miejscami, potem już idziemy częściej po śniegu niż po bardziej stałym podłożu.SAM_8947.jpg

Zastanawiamy się czy wracać czy iść dalej. :hmm:  :niewiem: 

Widząc innych piechurów powolutku posuwających się w stronę schroniska decydujemy o dalszej wędrówce. 0013.jpg

Jest o tyle dobrze, że miejsca oblodzone zostały posypane trocinami chyba przez właścicieli schroniska do którego szlak prowadzi. 0012.jpg

 Na tarasie schroniska trochę chłodno, od północy nawet sople wiszą 0016.jpg  Znajdujemy jednak na tarasie miejsce nasłonecznione i osłonięte od wiatru

Możemy więc cieszyć pogodą, powietrzem sycić  oczy widokami. :jesc:  0015.jpg

Szlak nr 42 tworzy pętlę, wracamy więc inną drogą omijając w ten sposób znaczną część oblodzonych miejsc i zaśnieżonej ścieżki   Okazało się, że wybrany kierunek był bardzo trafny, fragmenty ścieżki którą szliśmy wcześniej na chwilę oświetliło słońce  rozmrażając śnieg i lód. Teraz gdy ścieżka schowała się w cieniu momentalnie wszystko marzło. 

Tymczasem my spokojniutko schodziliśmy w promieniach słońca  :lol:  0022.jpg  00012.jpg 0023.jpg 0020.jpg  001.jpg 0019.jpg

 

Nadszedł nawet moment że można było zdjąć kurtki.

a w pobliżu górnej stacji kolejki było kilka chwil na wylegiwanie się w promieniach słońca na drewnianych leżaczkach. 0004.jpg


Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych