Skocz do zawartości
adje

[Relacja] Cztery pory roku w dwa tygodnie

Rekomendowane odpowiedzi

adje

 Gratulacje i wszystkiego najlepszego.  :bukiet:

Dziękujemy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje

Pod obcym niebem taka okazja.

życzymy 100 lat

Pozdrawiamy,

PS

Nic nie przemija tak szybko jak czas !

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzenia   :thank:


Lecimy dalej póki nie zapomnę   :]


 


Bębniące o dach przyczepy krople deszczu spowodowały nieco dłuższe niż zwykle poranne wylegiwanie się i wyjście z przyczepy.


Wykorzystując czas pooglądałem kamerki internetowe z pobliskich dolomitów. Na przełęczy Tonale biało!!! Czyżby miała nastąpić zmiana naszej trasy???   :pad:


 


Tymczasem nad Gardą jesiennie- nieco słabiej wieje ale za to bardziej mokro niż wczoraj.  :oslabiony:


Najlepszym pomysłem na wykorzystanie takiej pogody okazało się zwiedzenie Werony dokąd mieliśmy niecałe 30km.


Późny wyjazd wyszedł nam na dobre, gdy w południe rozpoczynaliśmy spacer po mieście Romea i Julii parasol był tylko rekwizytem zabranym na wszelki wypadek.


Na dzień dobry zaskakuje nas zwyczaj zbezpieczenia rowerów przed amatorami cudzej własności post-1061-0-66833100-1446402143_thumb.jpg


Głównym naszym celem był dom Julii, jednak najpierw przechodzimy przez Portoni della Bra post-1061-0-58302000-1446402140_thumb.jpg - bramę stanowiącą kiedyś cześć murów miejskich i dochodzimy do Piazza Bra -największego i centralnego placu w mieście gdzie wznosi się trzecia do  wielkości na świecie Arena - antyczny amfiteatr wzniesiony w I w. naszej ery.post-1061-0-72840300-1446402139_thumb.jpg


Zewnętrzna część areny zawaliła się podczas trzęsienia ziemi w  1183r ale to co pozostało i tak przedstawia się imponująco. Do dziś wystawiane są tam opery i koncerty. Arenę oczywiście oglądamy od zewnątrz i od wewnątrz.post-1061-0-60835500-1446402042_thumb.jpgpost-1061-0-54872000-1446402043_thumb.jpgpost-1061-0-68171500-1446402044_thumb.jpgpost-1061-0-64272300-1446402138_thumb.jpg


Następnie udajemy się na Via Capella 23 do Cassa di Julietta,post-1061-0-46444700-1446402045_thumb.jpg XIII wiecznego domu w którym mieszkała Szekspirowska bohaterka Julia.


 


Legendarny balkon  dobudowano przed II wojną światową.post-1061-0-20622500-1446402077_thumb.jpg


Na dziedzińcu znajduje się wykonany z brązu posąg Julii.post-1061-0-06411600-1446402047_thumb.jpg


Legenda mówi, ze dotknięcie prawej piersi Julii przynosi szczęście w miłości. Trudno upolować moment na zdjęcie-chętnych jest niemało ale udało się.post-1061-0-02870600-1446402046_thumb.jpg


 


Nieco luźniej niż na podwórzu jest wewnątrz domu, czyżby opłata za wstęp odstraszała turystów? post-1061-0-56023000-1446402047_thumb.jpgpost-1061-0-00498600-1446402048_thumb.jpgpost-1061-0-47785400-1446402048_thumb.jpgpost-1061-0-15099300-1446402153_thumb.jpg


Na balkonie Julia??? post-1061-0-01938200-1446402049_thumb.jpg


a poniżej  post-1061-0-15285900-1446402154_thumb.jpg


Zaledwie kilkadziesiąt kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się Piazza delle Erbe zabudowany średniowiecznymi budynkami .post-1061-0-84903600-1446402077_thumb.jpgpost-1061-0-57313300-1446402078_thumb.jpg


Pomiędzy nimi codziennie odbywa się targ warzywno-owocowy post-1061-0-63138500-1446402154_thumb.jpg 


Fontanna Madonna Verona  zbudowana jest z fragmentów term z czasów cesarstwa Rzymskiego.post-1061-0-13685100-1446402079_thumb.jpg


Widoczne za nią malowidła na Casa Mozanti ponoć najlepiej oglądać po zmroku gdy są oświetlone, my niestety, nie czekaliśmy tak długo.


 


Most Pietr został zbudowany w I w.p.n.e. nazywał się wtedy Via Postumia. W czasie II Wojny Światowej zwysadzono go w powietrza. W latach 50 XXw odbudowano go z wyłowionych z dna rzeki kamieni.post-1061-0-77025500-1446402136_thumb.jpgpost-1061-0-77159500-1446402137_thumb.jpg


 


Piazza dei Signori  często nazywany jest sercem Werony.Wokół znajduje się wiele zabytkowych budynków, wieża Torre dei Lamberti oraz pomnik Dantego.post-1061-0-11424600-1446402155_thumb.jpg post-1061-0-59131300-1446402079_thumb.jpg


 


Kościół Anastazji  jest największym Kościołem w mieście.post-1061-0-10484000-1446402080_thumb.jpg Wybudowany został w latach 1290 - 1481.post-1061-0-62787300-1446402081_thumb.jpg


Wewnątrz tej wspaniałej budowli na uwagę zasługują min. Kropielnica z 1495r, dzieło Gabriela Caliari przedstawiająca garbusa post-1061-0-12547000-1446402082_thumb.jpg postać która już w starożytnych czasach wzbudzała przesądne reakcje. Mówi się, ze dotknięcie jego garba przynosi szczęście.


Kolejna kropielnica pochodzi z roku 1592 i jest dziełem Pawła Orefice.post-1061-0-09502500-1446402081_thumb.jpg


Kaplica Pellegrini nam się najbardziej kojarzy ze względu na nazwę z Passo San Pellegrino i nartami  ale tutaj chodzi o dzieło Pisanello  fresk św. Jerzego z  księżniczką post-1061-0-85142400-1446402082_thumb.jpg


 


Zaliczyliśmy jeszcze grób Julii. Ponoć ma to miejsce swoich wzdychających wielbicieli… Pozostawię to bez komentarza.post-1061-0-75840500-1446402141_thumb.jpgpost-1061-0-20123500-1446402142_thumb.jpg


Męczące to zwiedzanie, chodzenie po brukach i asfaltach i widok murów. Chyba jednak jesteśmy stworzeni do czegoś innego.


Po powrocie na La Palme zastajemy niesamowite widoki i nadzieję na wspaniałą pogodą następnego dnia .post-1061-0-63225600-1446402142_thumb.jpgpost-1061-0-10921500-1446402143_thumb.jpg


Stawiamy na przysłowiową jedną kartę.  Pora na góry. To chyba nie błąd? 


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Piękna relacja. dawajcie dalej !!!!   :slina:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka

Czekam na te góry!

ps trochę się mijaliśmy. Parę dni wcześniej i 40 lat później. :) Z  Jesolo wyjechaliśmy 20 września (kemping Dei Dogi, ACSI)  Wcześniej byliśmy kilka dni nad Gardą (kemping La Ca, też ACSI). 

20 września pożegnaliśmy Italiępost-12190-0-40963900-1446453870_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje  > ...Męczące to zwiedzanie, chodzenie po brukach i asfaltach i widok murów.

 

Wspomnienia to Wasz największy skarb.

po zwiedzaniu powrót do parkingu z wieloma przystankami na odpoczynek  więcej...

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Witam.

Super relacja jak i sam pomysł na trasę.

Czekam na cd. i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Stare przysłowie pszczół (pamiętacie Gucia z Pszczółki Mai?)mówi: Nie chwal dnia przed nastaniem nocy.

Jednak poranny błękit widziany przez okna dachowe tuż po otwarciu oczu potwierdzał trafność wyboru tego dnia na postawienie stóp na nieco wyższym terenie i nie zapowiadał pogorszenia pogody.

Monte Baldo to szczyt wznoszący się nad jeziorem Garda post-1061-0-14425400-1446742654_thumb.jpg na wysokość 1760 m.n.p.m. z którego można zobaczyć prawie całe jezioro.

Na szczyt kursuje dwuodcinkowa kolejka gondolowa  z małą ciekawostką konstrukcyjną która miała znaczący wpływ na decyzję by na górę wjechać kolejką.

Na Monte Baldo warto wybrać się wcześnie rano z dwóch powodów:

1)Bliżej południa para wodna wznosząca się nad jeziorem znacznie pogarsza widoczność. Chyba dotyczy to lata i bardziej upalnych dni ale nie chciałem ryzykować

2)Do godziny 9 bilety na kolejkę są tańsze o 5 Eu

Z La Palme do Malcesine pod kolejkę mieliśmy zaledwie 30km ale nie spodziewałem się, że prawie całą drogę będzie ograniczenie prędkości do 50km\h. Przejazd znacznie się wydłużył. Na szczęście parking był pod samą dolną stacją kolejki

Aha, jest jeszcze trzeci powód dla którego warto być wcześnie: mniej chętnych na wjazd do góry.

Ale mniej nie znaczy wcale. Kolejka do kasy zagrażała naszemu zmieszczeniu się w rabatowym czasie Uff, Zdążyliśmy.post-1061-0-01448900-1446742641_thumb.jpg

Jedziemy do góry.

1 odcinek  zupełnie normalny jak wszystkie inne kolejki gondolowe.

Natomiast podczas pokonywania drugiego odcinka gondola wykonuje pełny obrót wokół własnej osi. Tak więc stojąc przy szybie wystarczy patrzeć przed siebie by zobaczyć panoramę 360 st.

Z góry widoczki wspaniałe.post-1061-0-58004000-1446742638_thumb.jpg Jeziorko jak na dłoni, okoliczne miejscowości w dole post-1061-0-16031700-1446742643_thumb.jpg  i panorama Alp z wyższą częścią pokrytą śniegiem pozostałym po ostatnich opadach. post-1061-0-46661800-1446742640_thumb.jpgpost-1061-0-11701400-1446742655_thumb.jpg 

Niemal po płaskim terenie tuptamy do punktu widokowego post-1061-0-57594600-1446742655_thumb.jpg by spojrzeć na północny koniec jeziora i miasteczko Riva del Garda post-1061-0-64292400-1446742639_thumb.jpg

post-1061-0-64801500-1446742642_thumb.jpgpost-1061-0-62773500-1446742656_thumb.jpgpost-1061-0-12113500-1446742657_thumb.jpgpost-1061-0-85864600-1446742641_thumb.jpg

Na dół schodzimy pieszo jednym ze szlaków.post-1061-0-43640600-1446742641_thumb.jpg

Początek atrakcyjny widokowo, spoglądamy również na "naszą" kolejkę tym razem od zewnątrz.post-1061-0-02967900-1446742653_thumb.jpg

Nieco niżej atrakcje się kończą, szlak biegnie lasem zasłaniającym widoki, widać tylko stromo opadającą ścieżkę.

Po zaliczeniu całej trasy kolejką i pieszo stwierdziłem, że popełniliśmy błąd.

Pod stację pośrednią kolejki można podjechać samochodem, są tam parkingi. Bilet byłby tańszy, do zejścia znacznie mniej, a dolny odcinek i tak był mało atrakcyjny zarówno podczas jazdy kolejką jak i przejścia szlakiem.

I tę opcję polecam chętnym na Monte Baldo.

Na kemping wracaliśmy nieco okrężną drogą- kontynuowaliśmy rozpoczętą rano pętlę dookoła jeziora.post-1061-0-59204900-1446742653_thumb.jpgpost-1061-0-63702000-1446742657_thumb.jpg

Najbardziej atrakcyjna jest północna część drogi gdzie jest ona przyklejona do skalistych zboczy, często poprowadzona tunelami.post-1061-0-60751900-1446742654_thumb.jpg

Jedyna wada to brak miejsc do zatrzymania się.

Ten najbardziej atrakcyjny odcinek drogi odwiódł nas ostatecznie od chęci objechania jeziora rowerami.

Brak dróg rowerowych w tej części jeziora, długie tunele, niezbyt szeroka droga i stosunkowo duży ruch, nie są warunkami przyjemnymi dla rowerzystów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje

Dziekujemy za rzeczowe opisy i śliczne zdjęcia.

Brawo, brawo, brawo...

    więcej...

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mcmaly

po drugiej stronie (zachodniej) fajna jest droga SP38 (James Bond Strasse) - niestety na rower to trzeba miec dużo mięśni....

dość dużo zatoczek i po drodze można zrobić postój na 'tarasach grozy'

ruch niewielki, raczej emeryci w prawie emerytowanych kabrioletach,

zupełnie inny klimat niż na dole wzdłuż jeziora

post-14460-0-39579300-1446746654_thumb.jpg

post-14460-0-60866900-1446746876_thumb.jpg

post-14460-0-39590100-1446746879_thumb.jpg

post-14460-0-24823300-1446746883_thumb.jpg

post-14460-0-86118500-1446747377_thumb.jpg

post-14460-0-86969500-1446747381_thumb.jpg

post-14460-0-50293500-1446747385_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Ta częśc relacji podaba nam się coraz bardzie. Góry, góry góry  :yay:


po drugiej stronie (zachodniej) 

 

 

Po wschodniej też jest podobny odcinek, z tunelami. Mam tam nawet zdjęcie ale niestety jeszcze w technice analogowej  :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mcmaly

hmm, Kajetan pamietasz w którym miejscu?

 

jeździłem tamtedy kilka razy i za nic nie pamiętam tuneli w wschodniej stronie

 

 


Na szczyt kursuje dwuodcinkowa kolejka gondolowa  z małą ciekawostką konstrukcyjną która miała znaczący wpływ na decyzję by na górę wjechać kolejką.

Na Monte Baldo warto wybrać się wcześnie rano z dwóch powodów:

1)Bliżej południa para wodna wznosząca się nad jeziorem znacznie pogarsza widoczność. Chyba dotyczy to lata i bardziej upalnych dni ale nie chciałem ryzykować

2)Do godziny 9 bilety na kolejkę są tańsze o 5 Eu

Z La Palme do Malcesine pod kolejkę mieliśmy zaledwie 30km ale nie spodziewałem się, że prawie całą drogę będzie ograniczenie prędkości do 50km\h. Przejazd znacznie się wydłużył. Na szczęście parking był pod samą dolną stacją kolejki

Aha, jest jeszcze trzeci powód dla którego warto być wcześnie: mniej chętnych na wjazd do góry.

 

panorama Alp z wyższą częścią pokrytą śniegiem pozostałym po ostatnich opadach.

 

Pod stację pośrednią kolejki można podjechać samochodem, są tam parkingi. Bilet byłby tańszy, do zejścia znacznie mniej, a dolny odcinek i tak był mało atrakcyjny zarówno podczas jazdy kolejką jak i przejścia szlakiem.
.

zawsze można "zlecieć" zamiast iść :) widokowo nie do pobicia :)

post-14460-0-43550000-1446749075_thumb.jpg

 

 

rano jest wiatr z północy na południe, po południu odworotnie, dlatego rano jest widokowo rewelacyjnie

a po jeziorze pływa duzo surferow, bo warunki są mniej więcej stałe

 

50km/h to duża prędkość,

z Peschiery do Malcesine (52km) jechałem prawie 2h (w czercu 8-9 rano), dolny parking był juz zapchany

w Alpach śnieg jest cały rok :)

post-14460-0-78819900-1446749080_thumb.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

hmm, Kajetan pamietasz w którym miejscu?

 

jeździłem tamtedy kilka razy i za nic nie pamiętam tuneli w wschodniej stronie

 

Wiesz co... to było jakieś 9 lat temu  :]  Ale wydaje mi się, że było to gdzieś pod koniec jeziora, kiedy zbliżaliśmy się już do takiej dużej skały/góry kończącej jezioro.....  Oooo np. tu:         https://goo.gl/maps/QZRE5728baJ2       widać jak droga znika w skale i się pojawia po drugiej stronie  :yay:

Edytowane przez Kajetan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Ostatni dzień nad Gardą minął w rowerowym nastroju.

Wprawdzie zrezygnowaliśmy z pedałowania dookoła jeziora ale narodził się pomysł by dotrzeć w jakieś miejsce w środkowo zachodniej części jeziora, promem przepłynąć w okolice Gardy (miejscowosci) i wschodnim brzegiem wrócić na kemping.

Ważne żeby zobaczyć Peschiera del Garda.post-1061-0-85798100-1446918961_thumb.jpg Zdjęcia zobaczyłem w folderze dostępnym w recepcji, zobaczyliśmy już w tym roku alpejską Wenecję, Wenecję Eugenejską a Peschiera również skojarzyła nam się z Wenecją.

Do Peschiery mamy rzut beretem.post-1061-0-56766800-1446918956_thumb.jpgpost-1061-0-61072700-1446918959_thumb.jpgpost-1061-0-10774200-1446918958_thumb.jpgpost-1061-0-33406300-1446918972_thumb.jpg

Rowerkowanie w tej części brzegowej jeziora bardzo nam odpowiada, cały czas pedałujemy ścieżkami rowerowymi.

Jedynie w rejonie miejskich plaż schodzimy z rowerów stosując się do znaków zakazu.post-1061-0-24064500-1446918973_thumb.jpg

Dojeżdżamy do Sirmone.

Ups. Do tego niezbyt się przygotowałem. Coś tam świta w głowie ale żadnych notatek, żadnych informacji. Pamiętam tylko, ze najważniejszy jest półwysep.post-1061-0-69220200-1446918972_thumb.jpg

Jedziemy jak się orientuję, w kierunku wspomnianego  półwyspu. Korek na drodze świadczy, że kierunek obraliśmy dobry.

Cieszymy się, że nie jest to środek sezonu i że jedziemy na rowerach a nie autem. Tym drugim środkiem lokomocji mimo, że to koniec września stracilibyśmy sporo czasu na dojazd do któregoś z parkingów .

Rowerami mijamy stojącą kolejkę samochodów. 

Rowerki zostawiamy w wyznaczonym miejscu i wchodzimy za bramę.

Z rozpędu wchodzimy na zamek Rodziny Scaglierich.post-1061-0-68559400-1446918973_thumb.jpgpost-1061-0-14517800-1446918974_thumb.jpg

Oprócz samej budowli warto spojrzeć na okolicę z baszty zamkupost-1061-0-02226800-1446918975_thumb.jpgpost-1061-0-40327900-1446918975_thumb.jpgpost-1061-0-92277700-1446918975_thumb.jpg.

 

Następnie przechodzimy przez fragment miasteczka post-1061-0-28836100-1446918996_thumb.jpg post-1061-0-27664500-1446918997_thumb.jpg

  i obchodzimy linią brzegową półwysep Sirmone.post-1061-0-81050800-1446918991_thumb.jpgpost-1061-0-41508100-1446918992_thumb.jpgpost-1061-0-35269200-1446918993_thumb.jpgpost-1061-0-63831000-1446918995_thumb.jpg

Rezygnujemy z  Grotte di Catullo, rzymskich budowli przy których ciągle trwają prace archeologiczne. Coś trzeba zostawić na następny raz.

Sam nie wiem czy bardziej męczące jest tuptanie czy rowerkowanie.

Zrezygnowaliśmy z pomysłu skorzystania z promu, musimy więc pedałując wrócić na La Palme drogą pokonaną wcześniej. 

Po powrocie wystarcza nam sił i czasu by w promieniach słońca skorzystać z tutejszego basenu.post-1061-0-15389600-1446918960_thumb.jpgpost-1061-0-61371600-1446918960_thumb.jpgpost-1061-0-14463600-1446918961_thumb.jpg

Rano start w zupełnie inne rejony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje  > ...Sam nie wiem czy bardziej męczące jest tuptanie czy rowerkowanie.

Dziękujemy...

Piękne zdjęcia, skromne opisy bez przechwałek ...
Jest wiele powodów, dla których warto odwiedzić jezioro Garda, choć jednym z nich  jest powrót do wspomnień...
Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS
Wspomnienia są naszym największym skarbem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×