Skocz do zawartości
szymano

Grill odpowiedni

Rekomendowane odpowiedzi

andross

Dokładnie. 

Często jest tak, że ludzie po prostu nie umieją grillować na tego rodzaju paliwie. 

Do tego sztuczne oszczędzanie na tackach aluminiowych...

Potrawy się zwęglają, są twarde i w ogóle do doopy. 

Grillowanie trzeba wytrenować i można robić cuda nad żarem. 

Ja jestem na etapie takim, że potrafię schab wręcz ugotować w sosie własnym bez śladu przypalenia.

Zawsze używam brykietu, nigdy węgla. Łatwiej panować nad temperaturą, równomierność, trwałość żaru.

Nieudacznicy brykietu raczej nie używają bo nie umieją zaczekać na rozżarzenie i korzystać z jego walorów, a jest naprawdę lepszy. Zawsze tłumaczą że nie chce się rozpalić...  :blagac:

Węgiel szybciej ale trzeba pilnować, co bywa nie do opanowania jak 2 ręce szykują dla kilku osób a wystarczy płomień z tłuszczu na kilka sekund i wszystko nawet pies nie zje.

a najlepiej mieć do tego jeszcze gril z przykryciem i regulacją dopływu i odpływu powietrza w tedy można cuda robić,o węglu pisałem ogólne też wole brykiet acz kol wiek rozpalam najpierw weglem -szybciej ,choć na urlopie po co sie spieszyć:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bartosz_b

Ja wolę gazowe, nie lubię tego powszechnego smrodzenia z ropalaniem węgla, które przenosi się coraz częściej na plaże. Jedyny minus to mycie, ciężkie do zrobienia na campingu. Co jakiś czas zabieram do zmywarki, po częstszym grillowaniu już nie do umycia pewne zabrudzenia.

Ja również mam problemy z umyciem, ale przez przypadek (nie zgasiłem grilla po ściągnięciu wszystkiego i grzał się jeszcze z godzinkę :) ) doszedłem do tego że najlepsze jest przepalenie płyty, wszystko się ładnie zwęgli i wystarczy zssypać do kosza :)

 

Przy dużym grillu w domu, również gazowym używam tacek alu przez co tłuszcz nie zabrudza tak bardzo promiennika i nie mam dodatkowego ognia na kiełbasce :)

 

A i polecamy w zasadzie Cadaca podłączanego do butli, po wszystkim ładnie się go składa do torby, a pokrywę można używać jako dużego garnka.

Tańsza opcja to płyta grillowa na kuchenkę gazową, znajomy to ostatnio zakupił więc pewnie przy lipcowym wyjeździe do Cro będziemy testować

post-5526-0-14811200-1432725331.png

Zdjęcie z tej aukcji: http://allegro.pl/plyta-patelnia-grillowa-na-kuchenke-gazowa-kemping-i5269843955.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wydra

Podpisuje sie pod CADACiem

 

To nie tylko gril. 

To patelnia, kuchenk gazowa, wok,  piekarnik do pizzy( trzeba kupic kamien)

 

W transporcie nie jest zle. Jedzie w bagazniku albo w przyczepie pod stolikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
patriks

Dzięki za info o pizzy. Dokupiłem sobie właśnie kamień do pizzy, dam foto po testach :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
patriks

A więc pizza na grillu wychodzi przepyszna, robi się niezwykle szybko.

 

Muszę zamówić łopatki, oraz dodatkowe formy na wyposażenie do budy coby z chałupy nie zabierać :-)

 

 

post-1522-0-80001000-1437411672_thumb.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zlp

Gril na gaz o matko ,to co za gril bez węgla drzewnego?

Jeszcze trochę i ogniska gazowe będą robić o masakro

Hahaha

 

Też kiedyś tak myślałem.

Zgłębiłem temat i okazuje się, że czemu nie. Okazuje się, że w ślepym teście grillowane wyroby są nie do odróżnienia na jakim zostały grillowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szymano

I zamówiłem Cadac podstawową wersję.

Na dniach zamontuję zewnętrzne ujście gazu. 

Rozpalanie węglą, pilnowanie. A jak udko z kurczaka długo się robi to można zawału dostać :) - tylko gazowy!

Dzięki za pomoc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
schabo78

O matko... ciekawe jak rozpalisz tego grila na kempingu na którym jest całkowity ZAKAZ używania tego typu sprzętów. Jak dla mnie to całe południe Europy w taki zakaz wchodzi...

Ja mam mniej więcej taki opiekacz elektryczny. Od podłączenia wtyczki do wbicia widelca mija max 15 min.

 

1077-3_4.jpg

Tyle że jest jeden problem. Trzeba mieć 230V.

Polecam piekarnik elektryczny,miałem okazję skosztować mięska u Jacka :skromny: ,efekt mięsko smaczne faktycznie mega szybko przyrządzone i co ważne zero zadymienia...

Ps teraz jest podobny piekarnik w Lidlu za 149zł..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Co jest złego w grillach węglowych :niewiem:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Co jest złego w grillach węglowych :niewiem:

Dymią paskudnie, a cała ceremonia wydłuża się z 3x, zanim dym opadnie z pola gazowcy już kończą jedzenie :) ... Tomek mam na oku Twoją przyczepę, stanąłem zaraz za :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Dymią paskudnie, a cała ceremonia wydłuża się z 3x, zanim dym opadnie z pola gazowcy już kończą jedzenie

Ale ten smak  :slina:    :slina:    :slina:     :slina:     :slina:      :slina:

 Tomek mam na oku Twoją przyczepę, stanąłem zaraz za :)

Bardzo dziękuje za opiekę :ok:   :ok:    :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Tomek... mega wygoda.

Wracasz z plaży, mięso przygotowane z lodówy do opiekacza i idziemy się myć.

Jak wracamy z prysznica to już czuć, że zaruśko będzie mniam mniam... A tak ktoś musiałby zostać i dmuchać i chuchać i znaki dymne współplemieńcom puszczać... 

 

Damian nie się sprawuje i smacznego życzymy! Nie zapomnij o boczku :] .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Z wygodą takiego grilla nie dyskutuje, obsługa i taj jak piszesz kładziesz mięsiwa i już.

Ale ten smak :slina:    no nikt mi nie powie że mięsiwa z naturalnego grilla nie smakują tak.... hmmm :hmm:  inaczej, smaczniej :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Tomek a próbowałeś?

Ja i moja rodzina jedliśmy mięso z gazowca, elektrowca i węglowca. Wielkiej różnicy na prawdę nie ma. Świeżość mięsa (broń Boże do foliowanych i "gotowych" wyrobów mięsopodobnych z marketów) + dobre przyprawy to 90% smaku.

 

Najbardziej lubimy natomiast potrawy robione w domowym zaciszu. Na duży grill kładę tylko i wyłącznie suche drewno z jabłoni, czekam aż się wypali i piekę na wytworzonym w ten sposób żarze. Nie było jeszcze osoby, która nie zwróciłaby uwagi na smak potraw. Ale na to mam cały sobotni wieczór i na wyjeździe za cholerę bym się z tym nie cackał nawet dla niepowtarzalnego smaku. Potem jeszcze popiół sprzątać, ech szkoda gadać...

 

O kurde zdradziłem domową tajemnicę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

O kurde zdradziłem domową tajemnicę

:>    :>    :>

 

A mięsiwa jadłem z gazowych, oczywiście że są pyszne :ok:  ale i tak to już nie to samo, brakuje tego dymu  :P

mam nadzieję że ogniska nie będą za niedługo gazowe czy elektryczne, tylko dalej prawdziwe, "napędzane" drewnem  :laugh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×