Skocz do zawartości
JINX_Sanok

Dacia Duster - wydzielony temat

Rekomendowane odpowiedzi

Commander

Każdy swoje chwali...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Cóż każda potwora znajdzie amatora. Tylko dlaczego te szmelcwageny trzymają cenę, a francuskie za tę kasę to dwa kupisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Dobre pytanie...ale że Picasso I wygląda nadal atrakcyjnie to chyba gruby żart .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

A Citroen Cactus, no szczyt stylistyki, wszystkie te cukierkowe stylistycznie samochody szybko się starzeją. A te nudne, są nadal do znudzenia eleganckie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00
A Citroen Cactus, no szczyt stylistyki, wszystkie te cukierkowe stylistycznie samochody szybko się starzeją. .
No ale co chcesz od Cactusa. Nie podoba Ci się. To kwestia gustu. Ale Cactus okazał sie hitem. Ludzie to kupują. A kupują bo im się podoba. Auto nie jest nudne do bólu a do tego jest w przystępnej cenie. U konkurencji jest co? Fabia? To ma w ogóle jakiś design? Albo nudny Polo. Tobie się nie podoba, bo widocznie jest kierowany do innej grupy docelowej. Ale czy design jest trafiony czy też nie to ocenisz dopiero za 10 lat. Dla mnie Cactus może nie jest idealny ale jednego mu nie odmówisz. Na pewno się wyróżnia na ulicy i przyciąga wzrok. To samo było chociażby z C6. Spójrz też na DSy. Siermiężny design VW zostaje daleko w tyle. Żeby nie było, że Niemcy nie umieją projektować aut, bo chociażby taki Opel robi to dużo lepiej. A sami Francuzi zawsze mieli i odwazne pomysły i odwazny design. Bez nich motoryzacja na pewno wyglądałaby w inaczej. I nie zmienisz tego, że ludzie chcą oryginalnych i wyróżniających się aut. Zobacz w jakim kierunku idzie chociażby Volvo i jakim powodzeniem się cieszą ich nowe modele. Prawda jest taka, że w dobie takich samych aut, konstrukcyjnie także design jest wartością dodaną.

 

A te nudne, są nadal do znudzenia eleganckie.
Z tą elegancją to chyba przesadziłeś. Nie słyszałem, aby Niemcy uznawani byli za jakiś kreatorów mody albo wyznaczali jakiekolwiek trendy w dziedzinie elegancji. Niemiecka elegancja to raczej skarpety i sandały - toż to przecież typowi Niemcy :-DTo też dowód na to. Jakie kraje są kolebką światowej mody? Przede wszystkim Francja i Włochy. Czegoś to jednak dowodzi :-)

 

Dobre pytanie...ale że Picasso I wygląda nadal atrakcyjnie to chyba gruby żart .
Ale patrz z perspektywy czasu. Auto które premierę miało w 2005 roku chyba. I nie jest to żart. Porównaj to do współczesnych MPV chociaż typu Touran czy Verso, a nawet Kia Carens. Współczesne samochody a wyglądają gorzej niż 12 letnie Picasso. Touran niby nowy model a wygląda jak po face liftingu lekkim. Może klient VW nie oczekuję żadnych zmian, może nie lubi. Może lubi jak każda kolejna generacja wygląda niemal tak samo. Nie wiem bo nie jestem grupą docelową i pewnie nigdy nie będe. VW zwyczajnie mi się nie podoba i jest nudny jak flaki z olejem.

 

Cóż każda potwora znajdzie amatora. .
Rozumiem, że to analogia do typowej niemieckiej Helgi w skarpetach i sandałach? Takie małżeństwo z rozsądku bo dobrze gotuje i awantur nie robi? ;) To ja już wolę to typowe włoskie małżeństwo ;-).

 

Tylko dlaczego te szmelcwageny trzymają cenę, a francuskie za tę kasę to dwa kupisz.
Spójrz na ceny chociażby w DE. Tam francuskie nie tracą tyle na wartości. Zresztą co to ma do rzeczy? Kia też traci na wartości a designem też wyprzedza VW. Klient VW raczej nie kieruje się wyglądem przy kupnie. Gdyby tak było to nigdy by nie poszedł po VW.Ale dobra, bo się naprodukowałem tylko :-)Prawda jest taka jak napisał Jacek. Każdy swoje chwali. Mi tam wszystko jedno kto i z kim. Jak ktoś woli tą wspomnianą Helgę to proszę bardzo. Grunt aby być szczęśliwym w "związku" ;-) Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Fakt, VW są toporem ciosane, w dodatku nie tylko zewnątrz, ale w środku tak samo. Jak już się płaci taką cenę za auto (a spędza się przecież w nim sporo czasu) to już lepiej mieć przyjemne dla oka wnętrze a nie stylistykę nazistowskiego czołgu. IMHO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dudek_t

Panowie, do do dyskusji odnosnie designu... przeciez nie da sie przekonac drugiej strony ze cos co nam sie podoba to musi sie podoac wszystkim. No nie ma takiej opcji.

Ja mam ułatwione zadanie bo podobaja mi sie rozne samochody niezaleznie od marki czy kraju pochodzenia. Niektore Renaul czy Citroeny sa bardzo ladne. O "wlochach" to juz nawet nie wspominam bo niektore ich projekty po kilkudziesieciu latach nadal miazdza ale nie przeszkadza mi to w opinii ze nowy Touran tez jest bardzo ladny i elegancki. A ze zdecyowanie bardziej zachowawczy niz francuskie czy wloskie odpowiedniki? Przeciez to nic dziwnego, wystarczy poznac troche te kraje, podejscie do zycia i odrazu wiadomo dlaczego stylistyka sie tak rozni ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Fakt, VW są toporem ciosane, w dodatku nie tylko zewnątrz, ale w środku tak samo. Jak już się płaci taką cenę za auto (a spędza się przecież w nim sporo czasu) to już lepiej mieć przyjemne dla oka wnętrze a nie stylistykę nazistowskiego czołgu. IMHO.

Ale to ładne za chwilę zostanie zastąpione przez ładniejsze, i jeszcze ładniejsze, a przez to się opatrzy, znudzi, będzie trącić myszką.

A w czołgu, jak w czołgu, ekstazy nie przeżywam przy zakupie, rozczarowania przy wprowadzeniu nowego modelu też nie. W końcu to był i jest czołg. Phi, wielkie coś, zmienili ze dwie wytłoczki na krzyż, grunt, że wszystko zwykle zostaje na swoim miejscu. Przynajmniej z żoną i z matką zamieniamy się samochodami (golf VII, pasek B7, rapidka i fabia I) bez żadnego problemu i z marszu, i bez potrzeby "wjeżdżania się", a zdarzało się już że kilka razy dziennie następowała taka zmiana w różnych konfiguracjach, gdy trzeba było coś przewieźć, przeholować, odstawić/odebrać klamota z serwisu.

Nie cierpię diametralnych zmian w dwóch sprawach, gdzie nowe modele wprowadzane są na wyścigi: samochodów, i komórek. Jedno i drugie ma być intuicyjne, i obsługiwane w tle, a nie w pełnym skupieniu "gdzie ten guziczek". I ta ewolucja, bez rewolucji, czyli nuda i ergonomia, jest jakąś wartością sama w sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Taa, technicznie jestem ogarnięty nawet ponad przeciętnie. Ale gdy wsiadam do nowego reno z tym ich tabletem to zamiast na jeździe muszę sie skupiać na tym jak to obsłużyć. Francuzy, ople = milion drobnych guziczków które odwracają uwagę od drogi. W aucie nie jest ważna slodycz waty cukrowej, tylko ergonomia i intuicyjność.

Nawiązując do wypowiedzi kolegi co do nudności Passata B6 z 2006 r. Poproszę o obiektywne spojrzenie na ociężałą C5, Lagunę oraz kanciaste Mondeo i Vectre z tego rocznika i ocenę które z nich najmniej się postarzało. Te auta poza tym że są tanie niczyjej uwagi już nie zwrócą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Mnie passat w ogóle nie kusi wizualnie, nie ma na co patrzeć. Tylko CC im wyszedł. Zero wdzięku, elegancja znikoma, typowa, stereotypowa Niemka - trzeba mieć nadzieję, że może dobrze gotuję ;)

Na wyżej wymienione nadal z chęcią się oglądam i wg mnie 10 letnie wyglądają lepiej niż nowe vw.

 

Wizualnie.

 

Tylko praktyczność za nimi przemawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Czy ktoś już widział nową DD? na targach lub gdzieś? 

Jak wrażenia? 

 

Ceny niby mają być jak starej ale to już wkrótce oficjalnie ma być przedstawione.  Już niedługo będę swojego ixa sprzedawał i chyba popatrzę na daćkę :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Cóż każda potwora znajdzie amatora. Tylko dlaczego te szmelcwageny trzymają cenę, a francuskie za tę kasę to dwa kupisz.

 

bo w ciemnym narodzie pasek w tedeilu to szczyt prestiżu, najlepiej w kombi, do tego hobby na haku, młodzież to koniecznie golfa  :fuck:  - całkowity brak jakiegokolwiek uzasadznienia jeśli chodzi o komfort, elegancję czy chociaż bezawaryjność , ale lud kupuje to co sąsiedzi bo to wstyd jeździć francą, albo włoszczyzną.

 

a w temacie daćki - wspaniały serwis - samochód na gwarancji - nieszczelność nagrzewnicy => nie podlega gwarancji , połamane plastiki w komorze silnika => klient uszkodził i teraz się czepia, nie działają czujniki ciśnienia w kołach => takie mamy drogi i to nie podlega gwarancji, urwane szpilki przy zmianie kół => to oczywiście nie ich wina, pewnie tuska, opadające szyby w tylnych drzwiach=> nic panu nie poradzimy na to  .............................. i tak kur....w kółko. O czymś takim jak auto zastępcze na czas przeglądów czy napraw to nie ma co marzyć ........................

Edytowane przez chris_66

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Ciekawe czy to tak w każdym serwisie mają takie podejście czy ten jest super wyjątkowy i zlewa klienta. Bardzo mnie interesuje podejście gwaranta do ewentualnych reklamacji i nie raz już zrezygnowałem z zakupu bo gwarant był do  :pupa:

 

Co do dustera to w nowym ma być 2L w benzynie i nawet automat dwusprzęgłowy w zizlu 4x4. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×