Skocz do zawartości
PAWELWILLK

Markiza którą wybrać?

Rekomendowane odpowiedzi

maarec

teoret

 

Kasetową miałem w poprzedniej p-pie.  48 kg wisiało na scianie. Ściana klękła w środkowej części.

W obecnej mam w pokrowcu - 16 kg.  I sobie chwalę. Na zimę ściągam by używać zimowy przedsionek.

 

coś przesadziłeś z wagą, bo chyba nie montowałeś kasetowej ale stalowej ?  ja przy rozmiarze 450 w fiamma mam coś ok 23Kg.

 

jeżeli miałeś normalną kasetową i uszkodziła ścianę, to prosta sprawa - ktoś ją źle zamontował. Wiele kamperów wyjeżdża z fabryki z zamontowaną kasetową, i jeżdżą po kilkanaście lat bez problemów. Moją kasetową montował Andrewa1, z moją pomocą, każda z ok 12  śrub  poszła w szkielet drewniany na wylot + blacha od dołu. To moja druga kasetowa w drugiej przyczepie, nie zamieniłbym na workową, miałem i nie chcę więcej.

 

Najbezpieczniej dla przyczepy będzie zamontować kasetową, dachową, gdyż jej ciężar spocznie bezpiecznie na całej krawędzi dachu, będzie podparta konstrukcją ściany na całej długości.

Edytowane przez maarec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Hej jacek00,

 

Jeździłem 3 lata nie demontując na czas jazdy i nic, zupełnie nic się nie stało- jedynie brud się pod nią zbiera i warto czyścić na bieżąco.

 

Sprawdź tylko czy masz wystarczająco duży odstęp od kedry do np. górnej krawędzi drzwi. Ja obecnie w przyczepie mam ten odstęp za mały i musiałem zdecydować się na wersję kasetową na dach. U mnie będzie mocowana na dodatkowych relingach aby równomiernie rozłożyć ciężar.

Jeszcze nie mam co sprawdzać bo czekam na przyczepę. Ale zmieścić się zmieści. Tutaj fotka z prezentacji przyczepy już z zamontowaną markizą workową

 

adria_aviva_472pk_profil_2016_torben_bra

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ink_s

No i super, optymalnie dobrana długość. Kupuj i ciesz się wygodą! :) Rewelacja na krótkie wypady. Demontować jej na pewno nie musisz, no chyba tylko jeśli zechcesz zamontować przedsionek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

No i super, optymalnie dobrana długość. Kupuj i ciesz się wygodą! :) Rewelacja na krótkie wypady. Demontować jej na pewno nie musisz, no chyba tylko jeśli zechcesz zamontować przedsionek...

 

NIe będziemy używać przedsionka, więc w ogóle nie mam zamiaru go kupować. W obecnej przyczepie mamy przedsionek i użyliśmy go raz, w zasadzie tylko po to aby sprawdzić czy jest kompletny :D A tak to na krótsze i dłuższe wyjazdy jeździmy tylko z daszkiem szmacianym z Jula - no ale w nowej przyczepie wolę mieć coś już na stałe, aby się to łatwiej rozkładało, bez potrzeby każdorazowego wkładania, rozkładania nóg itp - bo przy częstych zmianach miejsca jest to upierdliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Daszek z Juli w porównaniu do markizy w szmacie można nazwać bezobsługowym. Widziałem kilka razy na kampingach składanie i rozkładanie takiej markizy... tragedia. Przed zakupem podjedz na jakiś zlot i jeśli chodzi o obsługę to porównaj szmaciana do tej kasetowej. Jeżeli Ci będzie odpowiadać  to zaoszczędziłeś parę tyś ;) Moim zdaniem jedyny minus kasetowej to cena ale to zakup na parę lat. Pewnie na wiosnę będę montował tylko ciągle dumam czy na ścianę czy dachową. Tak właściwie to tu i tu mi nie pasuję :]

 

Daszek z Juli jeśli masz dwie lewe ręce rozkładasz SAM w 3 góra  w 4 minuty(tez z trzema odciągami) Składanie liczone w sekundach-oczywiście bez pakowania itp. tylko na noc w razie WU

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Daszek z Juli w porównaniu do markizy w szmacie można nazwać bezobsługowym. Widziałem kilka razy na kampingach składanie i rozkładanie takiej markizy... tragedia. Przed zakupem podjedz na jakiś zlot i jeśli chodzi o obsługę to porównaj szmaciana do tej kasetowej. Jeżeli Ci będzie odpowiadać  to zaoszczędziłeś parę tyś ;) Moim zdaniem jedyny minus kasetowej to cena ale to zakup na parę lat. Pewnie na wiosnę będę montował tylko ciągle dumam czy na ścianę czy dachową. Tak właściwie to tu i tu mi nie pasuję :]

 

Daszek z Juli jeśli masz dwie lewe ręce rozkładasz SAM w 3 góra  w 4 minuty(tez z trzema odciągami) Składanie liczone w sekundach-oczywiście bez pakowania itp. tylko na noc w razie WU

 

popieram, tak jak pisałem wcześniej. Rozłożenie markizy w pokrowcu jest w pojedynkę bardzo trudne i łatwo zbić okno, przy większym rozmiarze też jest ciężka. Pokrowiec, o który zapierają się dachowe poprzeczki lubi się w tych miejscach podrzeć. Zamek po kilku latach tez szwankuje, a materiał daszku mocno się brudzi i lubi tam gnić czy dostać grzyba. W kasetowych tego nie zauważyłem. Wygoda rozkładania kasetowej bezcenna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ink_s

"...Rozłożenie markizy w pokrowcu jest w pojedynkę bardzo trudne i łatwo zbić okno.."

maarec: najpierw roleta a potem piwo! ;)

A tak na poważnie to faktycznie z reguły brałem do pomocy Żonę bo też nigdy w pojedynkę nie jeździłem. Na pewno obsługa kasetowej jest łatwiejsza ale nie demonizowałbym tego.

Co do trwałości to moja miała ok. 10 lat gdy sprzedawałem i nie było problemów z zamkiem. Z grzybem też nie miałem problemu ale zawsze jeśli składałem ją na mokro to potem w domu starałem się jak najszybciej rozwinąć i dosuszyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Kasetowe są oczywiście fajne ale, bo zawsze musi być jakieś ale:

 

- są dużo cięższe, na chwilę obecną ma to dla mnie duże znaczenie, bo muszę wszystko dobrze liczyć. Jak zmienię holownik za rok czy dwa to sytuacja się zmieni na plus. Ale sama markiza w kasecie to jakieś 25 kg a w worki to tylko 11 kg

- koszt oczywiście - w kasecie jest jakoś 2 razy drożej

- no i konieczność przewiercenia ściany na wylot. Jakoś do mnie to nie przemawia :-) No i sam raczej tego nie zrobię, czyli kolejne koszty instalacji

 

 

No ale jeszcze żadnej decyzji nie podjąłem. Przyczepy jeszcze nie mam, i na razie też mogę jeździć z daszkiem z Jula

 

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Jacek, 

mając daszek z Jula i zmieniając na markizę w worku tylko pogorszysz sobie komfort. Pojedź na spotkanie, rozłóż to za kogoś kto to ma a potem podziękuj forum, że Ci to powiedzieli. 

Sam chciałem zmienić do póki tego nie zrobiłem. Wolę swój daszek niż ta markizę w worku. 

 

Kasetowa to inna sprawa ale rozmawiamy o o tych dwóch rozwiązaniach. Jak będzie można kasetowa to wtedy oczywiście ona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dzoker

Jacek, 

mając daszek z Jula i zmieniając na markizę w worku tylko pogorszysz sobie komfort. Pojedź na spotkanie, rozłóż to za kogoś kto to ma a potem podziękuj forum, że Ci to powiedzieli. 

No takiej odpowiedzi to się nie spodziewałem. Wychodzi na to że lepiej kupić daszek niż markizę w worku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Dla mnie daszek z Jula to nie jest żaden komfort a męczarnia. Z prostego powodu. Muszę go każdorazowo zakładać co wbrew pozorom nie jest proste. Kedra się blokuje, i też wychodzi mi ten plastik z materiału. Ile musiałem się namęczyć aby to włożyć ponownie.

 

Ale ok jak już włożymy to potem muszę rozłożyć trzy nóżki, i po kolei naciągać każdą. Sznurki z blokadkami popękały bo blokadki są z dziadowskiego plastiku. Bywa tak, że naciągając jedną stronę z drugiej coś się poluzowało i sznurek odleciał a noga metalowa bach w przyczepę.

 

Jak się już rozłoży to jest oczywiście spokój ale do deszczu. W czasie deszczu nie da się ustawić daszku tak aby woda spływała i wszystko się zbiera na środku :-)

 

Nie chce mi się wierzyć, że markiza w worku będzie trudniejsza w obsłudze.

 

Ale jak czy inaczej daliście mi do myślenia. Mam nadzieję, że jeszcze wypowiedzą się inne osoby, które użytkowały worek i są zadowolone. Będę rozważać za i przeciw :-)

 

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

No takiej odpowiedzi to się nie spodziewałem. Wychodzi na to że lepiej kupić daszek niż markizę w worku.

Jeśli chodzi o wygodę rozkładanie/składania? to daszek z Juli bije na głowę :)

Kasetowe są oczywiście fajne ale, bo zawsze musi być jakieś ale: - są dużo cięższe, na chwilę obecną ma to dla mnie duże znaczenie,

Kilkanaście kg różnicy - żadna różnica.

no i konieczność przewiercenia ściany na wylot. Jakoś do mnie to nie przemawia :-)

Wycięte dwie duże dziury na okna w dachowe, wycięta ściana na dodatkową klapę serwisową, otwór w ścianie do bojlera, dziura na maszt antenowy, wlew wody. Więc parę otworów na markizkę ma być problemem technicznym? :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

No takiej odpowiedzi to się nie spodziewałem. Wychodzi na to że lepiej kupić daszek niż markizę w worku.

wyjaśnienie poniżej ;)

 

Dla mnie daszek z Jula to nie jest żaden komfort a męczarnia. Z prostego powodu. Muszę go każdorazowo zakładać co wbrew pozorom nie jest proste. Kedra się blokuje, i też wychodzi mi ten plastik z materiału. Ile musiałem się namęczyć aby to włożyć ponownie. Ale ok jak już włożymy to potem muszę rozłożyć trzy nóżki, i po kolei naciągać każdą. Sznurki z blokadkami popękały bo blokadki są z dziadowskiego plastiku. Bywa tak, że naciągając jedną stronę z drugiej coś się poluzowało i sznurek odleciał a noga metalowa bach w przyczepę. Jak się już rozłoży to jest oczywiście spokój ale do deszczu. W czasie deszczu nie da się ustawić daszku tak aby woda spływała i wszystko się zbiera na środku :-) Nie chce mi się wierzyć, że markiza w worku będzie trudniejsza w obsłudze. Ale jak czy inaczej daliście mi do myślenia. Mam nadzieję, że jeszcze wypowiedzą się inne osoby, które użytkowały worek i są zadowolone. Będę rozważać za i przeciw :-)

 

No widzisz, a markiza w worku też wymaga naciągnięcia a przynajmniej wypadało by bo jej przód to tylko rurka z nogami (brak ramion stelaża jak przy kasecie).

Dodatkowo składa się to poprzez rolowanie materiału na tą rurkę i złożone do niej nogi. Waży to około 11kg i w tym momencie sam nie dasz rady tak długo tego rolować aby złożyć do worka.

Tak czy inaczej potrzebujesz drugiej osoby a daszek można rozłożyć samemu zaczynając od środkowej nogi.

 

Dodatkowo markiza w kasecie jest delikatnie obciążona przez pokrywę kasety która wyjeżdża na początku z materiałem i już jest w miarę ok przy bezwietrznej pogodzie.

 

Materiał w kasetowej jest zwijany na wałek na sprężynie w kasecie a w workowej zwijasz go sam cały czas go dźwigając.

 

Wiem, dziwne ale jak dla mnie to rozłożenie daszka to jakieś 2,5-3 minut a tego ustrojstwa w worku jakieś 5 ;).

Dodatkowy atut to jak dobrze ośledziujesz daszek to śpisz spokojnie jak w nocy zacznie padać (bez wiatru itd, sam deszcz) a ta workowa to złoży Ci się na przyczepę bo tal nie ma nic co mogłoby zapobiec aby z materiału nie zrobił się worek (brak stelaża) i musisz wstać i ją zaśledziować tak jak zwykły daszek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Dla mnie daszek z Jula to nie jest żaden komfort a męczarnia. Z prostego powodu. Muszę go każdorazowo zakładać co wbrew pozorom nie jest proste. Kedra się blokuje, i też wychodzi mi ten plastik z materiału. Ile musiałem się namęczyć aby to włożyć ponownie. Ale ok jak już włożymy to potem muszę rozłożyć trzy nóżki, i po kolei naciągać każdą. Sznurki z blokadkami popękały bo blokadki są z dziadowskiego plastiku. Bywa tak, że naciągając jedną stronę z drugiej coś się poluzowało i sznurek odleciał a noga metalowa bach w przyczepę. Jak się już rozłoży to jest oczywiście spokój ale do deszczu. W czasie deszczu nie da się ustawić daszku tak aby woda spływała i wszystko się zbiera na środku :-) Nie chce mi się wierzyć, że markiza w worku będzie trudniejsza w obsłudze. Ale jak czy inaczej daliście mi do myślenia. Mam nadzieję, że jeszcze wypowiedzą się inne osoby, które użytkowały worek i są zadowolone. Będę rozważać za i przeciw :-)

Rozłóż sam markizę i się przekonaj. Problemy z daszkiem z Juli nie występują w moim przypadku ale ja pewnie inaczej się za to zabieram.

 

 

Wiem, dziwne ale jak dla mnie to rozłożenie daszka to jakieś 2,5-3 minut

Już myślałem że tylko ja jestem taki dziwny :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Już myślałem że tylko ja jestem taki dziwny :]

hehe, nie ma opcji :D.

 

Jak pisałem, też kiedyś chciałem markizę bo myślałem, że to same "+". Potem przyszedł czas i się tym pobawiłem na kempingu i czar prysł :(.

 

Przewaga kasety nad daszkiem jest w szybkości rozkładania, myślę, że max 1-1,5 minuty. Tylko tak, na noclegu tranzytowym nie rozkładam takich rzeczy a na kempingu mogę i jak mam zapłacić z 1-1,3 tyś zł za oszczędność tej minuty na czynności x 2 (przyjazd i wyjazd) to sorry ale nie jestem w Rządzie aby stać mnie na takie fanaberie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×