Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Łza Włóczynutka
Napisano (edytowane)

Nikt nie roważa opcji: samolot+wypożyczenie kampera na miejscu? Choć przyznaję: nie ma jak WŁASNA przyczepa. To kawałek domu. Tyle, że na kółkach.

Rozważa, ale qrcze drogo - na dwa tygodnie sam najtańszy kamper 3-osobowy ~1500€ a jeszcze trzeba dolecieć i dopłacić za rowery. I za fotelik dla dziecka. I drugie 1500€ kaucji w gotówce.

Edytowane przez Lza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka
Napisano (edytowane)

Rozważa, ale qrcze drogo - na dwa tygodnie sam najtańszy kamper 3-osobowy ~1500€ a jeszcze trzeba dolecieć i dopłacić za rowery. I za fotelik dla dziecka. I drugie 1500€ kaucji w gotówce.

Oooo, to faktycznie drogo :oslabiony:

A temperatura wody w oceanie na zachodzie istotnie jak w Bałtyku, za to na południu, w Algarve woda ciepła, nawet w maju, nawet dla mnie.

26 maja. Tym razem pochmurny ranek. Decyzja: przenosimy się do Alvor na znany nam już kemping. Niby blisko, ale jedzie się długo, bo N125 w remoncie. „Robią ronda”. Znajdujemy całkiem fajną parcelę, dużą, z dużą dozą cienia i z wifi na placu. W trakcie rozkładania namiotu zaatakowały nas meszki. Wydawały się całkiem niewinne, bo cóż nam mogą zrobić takie niewielkie owady. Skutki ukąszeń odczuwamy jednak długo. Ślady swędzą niemiłosiernie, fenistil pomaga na krótko. Pojawiły się strupki. Mam je również we włosach. Co ciekawe nie zaatakowały nas już nigdy później. W każdym razie mieliśmy nauczkę: nie należy lekceważyć nawet najmniejszego wroga. Odwiedzamy Pingo Doce. Pani pyta, czy mamy kartę. No, mamy, ale biedronki. Tutaj karta jest zielona i też rozdają karty ze zwierzakami. Nawet my dostajemy. Miasteczko jak stary znajomy. Na kamperplacu pełno, wygląda na to, że do końca maja nie pobierają opłat.

27 maja +. Więcej chmur niż słońca. Idziemy na plażę 3 braci. Zmieniła się. Ocean okradł ją z piasku. Podczas przypływu większość przejść między zatokami trzeba pokonać wodą. Pierwsze zdjęcie z 2015 roku, widać różnicę

post-12190-0-63133800-1514993807_thumb.jpgpost-12190-0-55827200-1514993817_thumb.jpg

A z plaży na której najczęściej się opalaliśmy zostało bardzo niewiele. Sądzimy, że przypływ zalewa ją całą. Widać to po śladach na piasku.

post-12190-0-97500900-1514993811_thumb.jpgpost-12190-0-25011600-1514993821_thumb.jpgpost-12190-0-42875400-1514994281_thumb.jpgpost-12190-0-10884700-1514994286_thumb.jpg

Na plaży mało piasku za to więcej ludzi. Dwa lata temu byliśmy prawie sami. Rozkładamy się pod ścianą klifu.

post-12190-0-94996800-1514994295_thumb.jpg

I to mało, kiedy przypływ podlewa przejście przenosimy się bliżej Alvor.

post-12190-0-68157900-1514994288_thumb.jpg

Słychać polski język. Widocznie jakieś biuro podróży odkryło to miejsce.

Nie to, że tylko plaża. Odwiedzamy przylądek Ponta da Piedante w Lagos. Piękne miejsce.

post-12190-0-34101900-1514993826_thumb.jpgpost-12190-0-64581800-1514993832_thumb.jpgpost-12190-0-18942600-1514993839_thumb.jpgpost-12190-0-68928400-1514993844_thumb.jpgpost-12190-0-83783000-1514993851_thumb.jpgpost-12190-0-48295800-1514993857_thumb.jpg

Różnorodne formy skalne, różnorodne barwy, żadnych zakazów, żadnych barierek. Można zejść na dół na maleńką plażę, która pewnie wkrótce zniknie pod wodą, można wdrapać się na czubek kruchej skały górującej pod morzem. Można oglądać wszystko z wody wsiadając do małej łódeczki.

post-12190-0-56668600-1514994021_thumb.jpgpost-12190-0-25382700-1514994029_thumb.jpgpost-12190-0-58671900-1514994036_thumb.jpgpost-12190-0-35430100-1514994047_thumb.jpgpost-12190-0-65078900-1514994053_thumb.jpgpost-12190-0-45987500-1514994060_thumb.jpgpost-12190-0-48588800-1514994065_thumb.jpgpost-12190-0-75767200-1514994074_thumb.jpgpost-12190-0-97720100-1514994082_thumb.jpgpost-12190-0-07608700-1514994090_thumb.jpgpost-12190-0-26052600-1514994210_thumb.jpgpost-12190-0-72489200-1514994216_thumb.jpgpost-12190-0-82776100-1514994223_thumb.jpgpost-12190-0-30413800-1514994230_thumb.jpg

Jest bezpłatny parking z zakazem dla kamperów, latarnia morska, kilka kramów. Przy drodze na przylądek mijamy parking dla kamperów i kemping Trindade. Wygląda na to, że jest i wygląda niespecjalnie, tak jak opinie o nim w internecie. Wieczorem na nasz kemping podjeżdża czerwony autobus. To hotel na kółkach Ma trzy piętra łóżek z maleńkimi okienkami. Zabawny pomysł dla bardzo towarzyskich.

post-12190-0-30223600-1514994292_thumb.jpg

 

P 37.081938, -8.669696 P kampery Lagos 37.115700, -8.679100

https://www.youtube.com/watch?v=IZ4Ei0o2W6o&feature=youtu.be

Edytowane przez nomadka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

:serducha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka

31 maja 2017 A teraz wisienka na torcie naszej Portugalii – Praia Marinha. Tym razem wcześniejsze rozeznanie potwierdza się. Jest duży, piaszczysty parking, bez żadnych znaków zakazu. I nie ma kamperów! Dlaczego? Nie ważne. Idziemy na plażę (tu powinnam napisać: znana z reklamy, bo tą plażą reklamuje się jedno z naszych biur podróży). Prowadzi na nią kamienny chodnik i schody. Przy schodach jest restauracja, jeszcze nieczynna, ale już sprzątają. Jest też ratownik. A plaża jest cudowna, złocisty piach, złociste klify, błękitna, czysta woda, mewy, stateczki

post-12190-0-42774300-1515076065_thumb.jpgpost-12190-0-83163100-1515076075_thumb.jpgpost-12190-0-58260300-1515076080_thumb.jpgpost-12190-0-78875300-1515076086_thumb.jpgpost-12190-0-04674500-1515076091_thumb.jpgpost-12190-0-20128000-1515076097_thumb.jpgpost-12190-0-84005100-1515076101_thumb.jpgpost-12190-0-98714000-1515077004_thumb.jpgpost-12190-0-51439100-1515077007_thumb.jpg

i delfiny! Obserwujemy tylko ciemne kształty wynurzające się z wody.

post-12190-0-73354600-1515076613_thumb.png

Przerwa na mały spacer. Stateczki wysadzają gości na niewielkiej sąsiedniej plaży, niedostępnej z lądu.

post-12190-0-56963700-1515076106_thumb.jpg

Parking szybko się zapełnia. Na szczęście nie wszyscy przyjechali na kąpiele, niektórzy tylko oglądają, więc na dole tłoku nie ma.

post-12190-0-39959200-1515076209_thumb.jpgpost-12190-0-59749400-1515076218_thumb.jpgpost-12190-0-56702800-1515076223_thumb.jpgpost-12190-0-62791800-1515076240_thumb.jpgpost-12190-0-74064200-1515076247_thumb.jpgpost-12190-0-76018000-1515076254_thumb.jpgpost-12190-0-27298200-1515077001_thumb.jpg

mewy jak strażnicy

post-12190-0-07531500-1515076234_thumb.jpg

Wieczorem idziemy na spacer klifem. Prowadzi nas oznakowana ścieżka z tablicami informacyjnymi. Tu trochę historii.

post-12190-0-25071100-1515076227_thumb.jpg

Piaszczysta droga odkrywa coraz to nowe widoki.

post-12190-0-74417400-1515076258_thumb.jpgpost-12190-0-19088000-1515076264_thumb.jpgpost-12190-0-78254500-1515076426_thumb.jpgpost-12190-0-63181200-1515076434_thumb.jpgpost-12190-0-06834400-1515076440_thumb.jpgpost-12190-0-64397100-1515076446_thumb.jpgpost-12190-0-86355400-1515076460_thumb.jpgpost-12190-0-65153200-1515076485_thumb.jpg

Uzupełniamy zapas tymianku.

post-12190-0-89714400-1515076468_thumb.jpgpost-12190-0-98210000-1515076477_thumb.jpg

Zbocze wąwozu pokrywają czarne szkielety krzewów. Paliło się i to na pewno w tym roku, bo przyroda jeszcze nie poradziła sobie ze śladami.

post-12190-0-74864200-1515076455_thumb.jpg

Pod drzewkami, na płaskowyżu, z widokiem stoją sobie kampery, tylko takie mniejsze. A przy nich różnorakie pary.

post-12190-0-77511800-1515076593_thumb.jpgpost-12190-0-86672800-1515076599_thumb.jpg

Słońce zachodzi

post-12190-0-58819500-1515077010_thumb.jpg

Zostajemy na noc na parkingu po drugiej stronie. Obok nas biwakuje para, która sprzedaje rękodzieło: plecione bransoletki, naszyjniki. Mają psa i gości. Pies pilnuje również naszej przyczepy, a gospodarz gada. Ma dużo do powiedzenia, bo mówi do północy, tylko on , bez przerwy. Odprowadza gości gadając. Jego monolog dochodzi z oddali. Zasypiamy.

Widoki o poranku.

post-12190-0-58291900-1515076618_thumb.jpgpost-12190-0-00600400-1515076621_thumb.jpgpost-12190-0-45269300-1515076631_thumb.jpgpost-12190-0-77239500-1515076637_thumb.jpgpost-12190-0-81258000-1515076642_thumb.jpgpost-12190-0-11650300-1515076842_thumb.jpgpost-12190-0-71400500-1515076625_thumb.jpg

 

https://www.youtube.com/watch?v=iJsN1BBMGX4&feature=youtu.be

 

P Praia Marinha 37.091047, -8.413078

 

 

Przenosimy się do Taviry, ale o Tavirze już było. Zaglądamy na plażę w Manta Rota. Jest tam parking dla kamperów. Nadzorowany i całkiem zajęty.

A to niekończąca się plaża w Manta Rota i koniec Ria Formosa.

post-12190-0-18693000-1515076053_thumb.jpgpost-12190-0-15378000-1515076056_thumb.jpg

P kampery Manta Rota 37.164703, -7.521270

 

http://www.clubecampismoestrela.pt/Precario_nw.html kemping w Sobreiro

http://www.campingzambujeira.com/ kemping w Zambujeira do Mer

https://www.salemaecocamp.com/ kemping w Salema

post-12190-0-59879500-1515076601_thumb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Plaże ze skałkami robią wrażenie. :yes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka

Plaże ze skałkami robią wrażenie. :yes:

Klify znikają wraz z rozlewiskiem Ria Formosa, kierunek wschód. Chociaż wcześniej też można trafić na plaże bez skał. To np. Praia do Alvor i Praia Grande de Pera koło Armacao de Pera. Każdy znajdzie to co lubi. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×