Skocz do zawartości
RadekNet

Nasza "Podróż w nieznane"

Rekomendowane odpowiedzi

Ir & Ed
Napisano (edytowane)

@RadekNet > ciepło , cieplej  o ... ^12°C

 

Camping Bagatelle > Pałac Papieski + most + więcej ...

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed
Napisano (edytowane)

@RadekNet  > ... jutro spadamy...

Saint Tropez  < polecamy

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadekNet

Na pewno tam będziemy :) Plus schody w Cannes oraz Antibes, gdzie 15 lat temu koczowalem z bratem, utrzymując się z grania na gitarze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed
Napisano (edytowane)

@RadekNet  > ...15 lat temu koczowalem z bratem, utrzymując się z grania na gitarze ;)

 

Mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a gitarzystę po tym, jak trzyma gitarę.

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

My z psem jeździmy.

 

 

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadekNet

Jeszcze tylko miesiąc - potem ze dwa miesiące przerwy ;)

 

Nie jestem typem pisarza, a przecież z naszej leniwej podróży nie będę wrzucać na publicznym forum opisów kupki Bruna, prawda? ;) Pisząc, gdzie w danej chwili jesteśmy liczę, że ktoś z forum będzie w pobliżu i wypijemy kawe. I zawsze czekam na wpisy Ireda.

 

Z ostatnich naszych przemyśleń to...czujemy się jak w domu spokojnej starości na kempingach. Średnia wieku kolo 60ki,ale to tylko dla tego, że nasze dzieci mają 5 miesięcy oraz 3 lata hehe. Ma to swoje plusy, bo raczej cierpimy na nadmiar "babć" niż ich brak i możemy chodzić popływać w basenie ;) Mam nadzieje, ze za 20-25 lat dołączymy do tego grona dlugoczasowych wagabundow. Ciekawe jest to, że oni naprawdę mocno liczą kasę - jedzenie, paliwo, kemping... a wydawało by się, że takiego Brytyjczyka w nowej przyczepie STAĆ. Oby zdrowie dopisało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadekNet

Camping Résidence du Campeur

 

http://goo.gl/maps/BDByC

 

I tu się przyda komentarz - za 20e kemping full wypas, z własną łazienką na parceli, z basenami itp itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@RadekNet  >...czujemy się jak w domu spokojnej starości na kempingach.
                          Średnia wieku kolo 60ki   > 
Jane & Pierre  (nasi sąsiedzi)

 

                       ...oni naprawdę mocno liczą kasę - jedzenie, paliwo, kemping...
                          a wydawało by się, że takiego Brytyjczyka w nowej przyczepie STAĆ
                         
Pozdrawiamy.
Ir & Ed
PS
Człowiek biedny ceni sobie każdą złotówkę, bogaty każdy grosz.

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@RadekNet  >  Camping Résidence du Campeur

                      ...za 20e kemping full wypas, z własną łazienką na parceli, z basenami itp itd.

 

Na którym kempingu jesteście Vaudois czy Campeur  ?

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@RadekNet  >  Wczoraj tam dzis tu ;)

 

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadekNet

Podrzucam tekst mojej żony, pisany dla naszych znajomych na Facebooku.

 

Pewni znajomi slyszac o naszych planach podrozniczych, doradzili nam, aby lepiej jechac na 2 tygodnie wczasow all inclusive. Coz tylko sie usmiechnelismy:)

Wiekszosc naszych znajomych albo nie komentowala wcale, albo pytala, czy nie boimy sie jechac z tak malymi dziecmi. Boimy, nie boimy.. trudne pytanie.. Chyba troche sie balismy. Najbardziej niewiadomej. Jak Bruno zniesie przejazdy. Jak Ignacy przezyje rozstanie z domem, zabawkami, przedszkolem, przyjaciolmi. Troche balismy sie wydatkow - czy nie wyjdziemy na podrozy jak slynny Zablocki. Co do chorob.. coz, mamy ubezpieczenie w razie W, wszelkie inne lzejsze choroby dam rade wyleczyc sama. Stetoskop wala sie w jednej z walizek:D

 

Za tydzien strzeli nam dwa miesiace w podrozy. Czas plynie niesamowicie szybko. Jutro dptrzemy na nasz 11 (12?) kamping.

Jak dajemy sobie rade?

 

Ano normalnie. Spimy bardzo wygodnie. Mamy na stale ufiksowane duze lozko - 180/200. Lozko sklada sie z naszego domowego wygodnego materaca 140/200 i z dostawki dla dzieci , ktore spia nogami do siebie. Wysypiamy sie jak nigdy, tym bardziej, ze Ignac po dniach pelnych wrazen spi dlugo, a Bruno to zlote dziecko i przesypia noce wybudzajac sie tylko na ciche i krotkie karmienia (o ile w ogole).

 

Gotujemy jak w domu (od czasu wyjazdu jedlismy 3 razy w restauracji , w tym raz na rocznice slubu, raz w moje urodziny). Zabralismy ze soba thermomix, dzieki ktoremu oszczedzamy gaz i zdrowo gotujemy. Mamy piekarnik, mamy lodowke.

 

Co wiecej.. mamy nawet toalete i prysznic, z ktorych korzystamy, gdy na na dworze za zimno, zeby isc do lazienek kampingowych, lub gdy zwyczajnie nie chce sie nam nigdzie wychodzic.

 

Najwiekszym blogoslawienstwem naszego wyjazdu, jest karmienie piersia. Piers, zupelnie nie jak butelka i mleko modyfikowane, jest zawsze z nami, na kazde zawolanie i calkowicie za darmo.

 

Co do Bruna. Kapiemy go w przyczepie, albo w misce, albo w jego wanience, czyli co nam pierwsze wpadnie w lapy, Olaboga.. mamy przy tym otwarte okna i drzwi:D Mam ze soba nawet wage dziecieca, wiec jestem w stanie monitorowac przyrosty wagowe najmlodszego czlonka rodziny.

 

Wiem , wiem.. niesamowici jestesmy, radzac sobie bez lozeczka, przewijaka, wyparzarek, butelek:D Na szczescie udowodnilismy, ze da sie dzieciaka przewinac na ziemi, na kolanach, w aucie. I nie potrzebujemy do tej prostej czynnosci zadnych wynalazkow.

 

Czy sa jakies minusy naszej decyzji?

Hmmm.. moze ten , ze na tak malej przestrzeni przyczepowej , nie ma zbyt wiele miejsca, na odpoczynek od partnera. No ale dwa miesiace juz prawie stuknely. Radek nadal zyje, ja o dziwo tez:D.. Czyli sie da.

 

No i najwiekszy minus, czyli swiadomosc ze nasza podroz niedlugo sie skonczy i powrot do rzeczywistosci jest nieunikniony.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@RadekNet  > ...No ale dwa miesiace juz prawie stuknely. Radek nadal zyje, ja o dziwo tez:D.. Czyli sie da.
                           No i najwiekszy minus, czyli swiadomosc ze nasza podroz niedlugo sie skonczy

                           i powrot do rzeczywistosci jest nieunikniony.

                          

Za dwa tygodnie my ruszamy po zdrowie w stronę słońca, na dwa miesiące.

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×