Skocz do zawartości
cicik

Dolina Baryczy - Domasławice

Rekomendowane odpowiedzi

jacekzoo

Nie ma mnie cały weekend. Generalnie mam w wakacje ciasno bo jedna pracownica idzie na cały sierpień na l4 i pół lipca urlop :/ musze ją troche zastąpić, a i tak od 20 sierpnia wyjeżdżamy na 3 tyg do włoch. Także raczej nie będę miał czasu na dodatkowy wypad.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tharule

No tak, wspomniałeś, w takim razie do zobaczenia w innym terminie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AngryAnia

Witajcie, do tych co byli w ostatnim czasie, napiszcie proszę czy coś zmieniło się w sprawie WC, kuchni i prysznicow? Chodzi mi o to czy są już na polu gdzie się rozbija, czy dalej przy recepcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jak ja byłem ostatnio to wc i kuchnia były, natrysk też, co prawda zawalony jakimiś gratami budowlanymi ale to akurat myślś już uprzątneli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tharule

Wc jest i działa. Kuchnia tez.zdjecia w załączniku.

W prysznicu dość brudno na podłodze bo akurat padało i wszystkie mobilhome'y zawalone. Większość ludzi z pola i tak chodzi koło recepcji. Nie wiem czemu. Ja dopiero kilka godzin, a kąpałem się w domu tuz przed wyjazdem :D

Dla ludzi o wzroscie 1,65m i w górę radzę bardzo uważać przy wchodzeniu i wychodzeniu z altany kuchenno sanitarnej przy kampie, bo idąc robić zdjęcia tak wyrżnąłem, że aż mi się gwiazdy objawiły.

 

post-24188-0-56332500-1499542417_thumb.jpgpost-24188-0-69630500-1499542381_thumb.jpgpost-24188-0-96730200-1499542355_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Luksusów nie ma, Jak za 100zl+ za dobę. Nie chciałabym oglądać tego osb za 3 lata w WC. Chyba że ma na sobie że 6 warstw lakieru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tharule

Maarec - to tylko zapasowy, doraźny sanitariat blisko pola. Ten główny, blisko recepcji jest ładniejszy i sprzatany. Sam tam poszedłem za tłumem, bo wszyscy tam szli się kąpać i nie żałuję. Z tego doraźnego korzystali głównie wynajmujący mobilhome'y a było ich pod 40 sztuk. Jakaś zorganizowana impreza, której uczestnicy sami wygrywali na bębenku piosenkę " nalej mi kielicha bo Ci zapie****le..." i takie tam.

Ogólnie to bardzo fajnie tam, drożej niż wszędzie, ale fajnie. Z bólem serca przyznaje, że nie miałem racji pisząc że mnie tam nie zobaczą. Zobaczą i to pewnie nie raz.

 

P.s. Jak jest jakiekolwiek wesele lub impreza w restauracji to nie można wchodzić i nic kupic. Także ekwipunek lepiej zabrać swój na zapas bo sklep po drodze jeden ale dość daleko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uwex
W dniu ‎09‎.‎07‎.‎2017 o 19:36, Tharule napisał:

Maarec - to tylko zapasowy, doraźny sanitariat blisko pola. Ten główny, blisko recepcji jest ładniejszy i sprzatany. Sam tam poszedłem za tłumem, bo wszyscy tam szli się kąpać i nie żałuję. Z tego doraźnego korzystali głównie wynajmujący mobilhome'y a było ich pod 40 sztuk. Jakaś zorganizowana impreza, której uczestnicy sami wygrywali na bębenku piosenkę " nalej mi kielicha bo Ci zapie****le..." i takie tam.

Ogólnie to bardzo fajnie tam, drożej niż wszędzie, ale fajnie. Z bólem serca przyznaje, że nie miałem racji pisząc że mnie tam nie zobaczą. Zobaczą i to pewnie nie raz.

 

P.s. Jak jest jakiekolwiek wesele lub impreza w restauracji to nie można wchodzić i nic kupic. Także ekwipunek lepiej zabrać swój na zapas bo sklep po drodze jeden ale dość daleko.

Byliśmy na tym kempingu w zeszły weekend i niestety- "doraźne" sanitariaty koło miejsca przyczepowo- namiotowego pozostały w identycznym stanie jak na zdjęciach powyżej. W prysznicu niestety niemile doznania zapachowe, a po pierwszej nocy w toaletach zabrakło papieru toaletowego. Toalety są dwie do tego koedukacyjne, była piękna pogoda więc jak zrobiło się tłoczno to o poranku robiła się kolejka do wc. Faktycznie sanitariaty koło recepcji czyste i nadal utrzymane w dobrym standardzie- no ale niestety daleko- przy złej pogodzie raczej trudno z dziećmi biec taki kawał drogi. Z kuchni przy polu korzystałam raz- próbując umyć w nocy grill co przy braku działającego światła było raczej trudne.... A przy okazji grilla ja wiem, że rzadko w PL jest zakaz używania otwartego ognia na kempingach, ale palenie ogniska w puszce czy jednorazowym grillu przy kamperze czy przyczepie jest dla mnie przesadą i niepotrzebnym ryzykiem (a takie 2 sytuacje miały miejsce i nikt na to nie zareagował).

Pierwsze rozczarowanie dla nas nastąpiło zaraz po przyjechaniu na kemping. Dojechaliśmy tam na ok 11 ta (kawałek w końcu mamy). Pan w recepcji z uśmiechem na twarzy poinformował nas iż w związku z weselem knajpa na kempingu jest zamknięta całkowicie dla gości innych niż weselni od rana w sobotę do poniedziałku. Największe nasze zdziwienie wynikło z faktu iż przed przyjazdem rozmawialiśmy z obsługą kempingu kilka razy(ja osobiście jak i nasi znajomi) i poinformowano nas tylko o całkowicie zajętych domkach ( jedni z naszych przyjaciół chcieli wynająć domek) i nikt nie wspomniał o weselu i zamkniętej knajpie. Ostatni raz rozmawiałam z Panem z recepcji dzień przed wyjazdem i też słowem o tym nie wspomniał, chociaż mówiłam mu że przyjeżdżamy w 3 rodziny z małymi dziećmi( 1 przyczepa i 2 namioty). Na miejscu Pan poinformował nas że najbliższa knajpa jest 2 km od kempingu- Casablanca w Królewskiej Woli - o niej później. 

Zapłaciliśmy za 2 pełne doby: 220 zł (20 zł rabatu który dostaje chyba każdy kto się upomni). Zestaw i rodzina 2+2(4 i 6lat). Faktycznie bez żadnego problemu mogliśmy zostawić przyczepę do 18tej w niedzielę i nikt nie kazał dopłacać za kolejną dobę.

Co do parku linowego- jest całkiem fajny ale wrażenia psują dziury w siatkach zabezpieczających, przez które o mało nie wypadło moje 4 letnie dziecko a do małych nie należy- tak więc nie było mowy o zostawieniu tam dzieci samych. Oczywiście dla nich zabawa super. Dorosłym wstęp wzbroniony. Plac zabaw średni- coś tam kombinują, ale bez większych rewelacji. Basen jeden większy ogrodowy na mini plaży i kilka malutkich niedaleko domków. Na kładach nie byliśmy więc się nie wypowiem. Boiska do gry jak najbardziej na plus- raj dla chłopców i tych dużych i tych  małych.

Kolejne zdziwieniem był fakt, że za możliwość zrobienia ogniska musieliśmy zapłacić 100 zł !!!!!!!!!!  W ramach tej kasy dostaliśmy przygotowane do rozpalenia ognisko i kilka szczap drewna, mieliśmy jeszcze mieć kijki do kiełbasek ale o nich zapomniano- gdy się upomnieliśmy usłyszeliśmy, że mamy sobie je sami przynieść z okolic drugiego ogniska. Po małej wymianie zdań cena naszego ogniska wyniosła 50 zł, ale niesmak pozostał.

Jechaliśmy tam z nastawieniem, że pojeździmy sobie na rowerach. Z map które mamy i które dostaliśmy w recepcji wynikało, że w okolicy znajduje się wiele fajnych tras rowerowych. Tutaj też kolejne niemiłe zdziwienie- trasy w lasach nie nadawały się nawet dla grubych opon z górskich rowerów ( nie wspominając o moich cienkich oponkach)- 30 km trasy z czego 1/2 pchanie roweru w piachu po kolana, ja miałam dość i jestem bardzo wdzięczna naszym dzieciom że dały rade bo inaczej mielibyśmy poważny problem. Po takiej "fajnej" trasie zamiast wjechać na kemping trzeba było jeszcze 2 km do Casablanki- normalną drogą... mała knajpa z faktycznie pysznym jedzeniem, ale..... zbyt mała ilość personelu nie dawała rady ( była to jedyna czynna knajpa w okolicy), w sobotę dostaliśmy olbrzymie porcje nie do zjedzenia, a w niedzielę  niespodzianki były dwie- trzeba było czekac ok 1.5 h i porcje ( za te same pieniądze) były o połowe mniejsze.

Ogólnie nasze wrażenia z Campusu i okolicy są średnie. Na pewno tam nie wrócimy... W takiej cenie (nawet niższej) znajdziemy spokojnie lepsze i ciekawsze miejsca. Bardzo szkoda bo widać, że miejsce ma znakomity potencjał tylko mam wrażenie, że właścicielom się już nie chce. Bardziej opłacalne jest wesele niż goście  z kempingu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec
11 minut temu, uwex napisał:

 Bardzo szkoda bo widać, że miejsce ma znakomity potencjał tylko mam wrażenie, że właścicielom się już nie chce. Bardziej opłacalne jest wesele niż goście  z kempingu...

Slabo i szkoda. Może jednak tu trafi właściciel i wyciągnie wnioski. Pamiętam, że psy tam biegały bez opieki i interwencji obsługi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uwex
Teraz, maarec napisał:

Slabo i szkoda. Może jednak tu trafi właściciel i wyciągnie wnioski. Pamiętam, że psy tam biegały bez opieki i interwencji obsługi.

Nadal tak jest. Psy biegały gdzie chciały.... nawet jeden pożywił się w namiocie znajomych. Brama idąca do lasu otwarta cały czas, więc tak na prawdę każdy może wejść. Na plus duża ilość przyłączy prądu przy każdych kurek z wodą i prysznic z zimna wodą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Ale lipa...a miałem tam wstąpić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×