Skocz do zawartości
jacek l

Litwa - tajemnicza i bliska.

Rekomendowane odpowiedzi

jacek l

Witam, wznawiam temat wyprawy na Litwę.

 

Będę chciał pojechać w te wakacje na Litwę.

Będę zamieszczał tu ciekawe linki do informacji o Litwie i kempingach w tym kraju.

http://www.camping.lt/index.php?lang=6&nod=filtras

 

Proszę o komentarze, może ktoś coś wie.

 

Jacek.

 

Na pierwszy rzut, to pojadę do Regionu Łożdziejskiego, nad Białą Hańczę, do Wiejsieji znanych

z "Kroniki wypadków miłosnych"- ogladaliscie ?, potem Druskienniki a na koniec Troki i Wilno.

To na tydzień powinno wystarczyć.

 

====/ To poniżej przeniosłem z mojego postu - Tomekk /======================

 

Żeby oglądnąć mapę, trzeba "ściągnąć" ją na dysk. Robimy to tak :

- kursor myszy ustawiamy na mapie

- prawy przycisk mysz

- wybieramy Zapisz obrazek jako

- wskazujemy miejsce na swoim dysku

- po zapisie, do przeglądania pliku używamy Podgląd obrazów i faksów systemu Windows

 

Objaśnienia :

- Gosp.Agrot. Widok - http://www.gawidok.pl/

- Camp Vitruna - http://www.meteliuparkas.lt/?con=map&mapid=7

- Nida Camp - http://www.kempingas.lt/en/index.php?pageid=10

- Ventaine - http://www.ventaine.lt/index-en.htm http://www.ventaine.lt/video/

- Apple Island - http://www.appleisland.lt/lt http://www.appleisland.lt/en/main/gallery

- Zatoka Kurońska - http://www.swiatpodrozy.pl/a.php?id=566

- Troki - http://www.zapala.pl/eb/litw2003/troki.htm

- Wilno - http://www.fotowilno.com/

post-36123-imported-b16592f5-6453-4f42-a882-400baf794ab6_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Yabulon

Kiedy się wybieracie na Litwę, może byśmy się załapali ? Z przyczepą czy bez ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek l

Z przyczepą właśnie, bo blisko i nie strach.

Chyba w 1 polowie sierpnia, ale Ci jeszcze niebawem powiem, fajnie by bylo razem.

 

Jeszcze tu pare linków :

http://www.vitruna.visiems.lt/

http://www.camptrakai.lt/en/eng.htm

http://www.litwa2006.cba.pl/index.htm

http://www.supertravelnet.com/maps/?country=201_0_4&language=50'>http://www.litwatravel.com/index.php?id=171http://www.supertravelnet.com/maps/?country=201_0_4&language=50

http://www.supertravelnet.com/maps/?country=201_0_4&language=50

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

Jacku powiedz dokładnie jakie będą atrakcje po drodze oprócz zwiedzania?

Chodzi mi o atrakcje typu "leniuchowanie" czyli jakieś jeziora, plaże, kajaczki. Bo wiadomo do zwiedzania jest sporo, ale zwiedzanie non-stop zaczyna być męczące. Czasami fajnie popatrzyć na piękną zielen mieszająca się z błękitem nieba i wody :ok:

 

Jak widzisz podróżowanie? Co jakiś czas będziesz zmieniał kemping, czy jedziemy gdzieś docelowo i zwiedzamy okolice samym samochodem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek l

Co do zwiedzania, to z miast tylko Wilno 1 dzień i zamek w Trokach.

Sie nazwiedzałem już.

Generalnie leżenie i patrzenie na zielone.

 

To znaczy tak: jedziemy na 1 kemping i jesteśmy trzy dni, wycieczki po bliskiej okolicy z nastawieniem na krajobrazy i polonica.

Wycieczki autem albo rowerem lub kajakiem spływik moze jakiś, ale nie męczący.

 

Główna atrakcja-litewska łażnia czyli okładanie sie witkami w gorącej parze, a potem skok do jeziora, rewelacja, kiedyś brałem udział czymś takim nad naszą Czarną Hańczą.

Kempingi tylko i wyłacznie nad jeziorami.

 

Potem na drugi kemping-Troki albo Druskienniki.

Program ten sam.

Chodzi o poznanie ludzi i święty spokój.

Wieczorem ognisko/grilek, piwko i rozmowy Polaków.

 

To myślę, że tydzień starczy, no chyba, żeby na dwa ?

Trzeba jechać, bo jak już niedługo wszystko zabetonują to okazja przepadnie.

 

Generalnie podziwiamy krajobraz.

 

Jacek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

To wstępnie ja z Magdą się piszemy :ok:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lepciak

jacek I:

Główna atrakcja-litewska łażnia czyli okładanie sie witkami w gorącej parze

Mam do załatwienia parę zaległych spraw związanych z okładaniem więc ponownie zgłaszam się. Start jak było wcześniej ustalone - z Podlasia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Ja oczywiście też jestem za :ok: Jak co do pływania będę miał swój wieeelki ponton z silniczkiem :ok: Może się przyda? :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elaola

Jacku I

A jak wygląda sprawa kosztów na Litwie? Nie pytam o ceny campingów , bo te widzę na stronie którą podałeś,ale tak ogólnie" życie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

Dużo osób mówi że na Litwie jest taniej, ale w praktyce podobno wychodzi tyle samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

W googlu znalazłem jeszcze coś takiego (tylko nie wiem z kiedy te info):

 

Ceny artykułów spożywczych

Litwa nie jest krajem drogim. Ceny artykułów spożywczych miejscowego wyrobu w sklepach są nieco niższe (około 15%) bądź porównywalne do polskich. Zdecydowanie droższe są importowane wyroby spożywcze, kawa, herbata czy słodycze. Warto zatem nastawić się na zakup produktów lokalnych. Na Litwie stosunkowo niedrogie są wyroby mięsne. Trzeba jednak dobrze się im przyglądać, gdyż czasami niska cena równa jest niskiej jakości. Wyroby mleczne, takie jak sery też bywają różne. Sery żółte tańszych gatunków, czasami pachną tak, że ich konsumpcja jest raczej niemożliwa. Warto natomiast zwrócić uwagę na wszelkiego rodzaju pierożki, kołduny i inne tego typu wyroby. Są smaczne i niedrogie. Mleko i pieczywo jest dobre i tanie. Zwłaszcza w Wilnie, w okolicy Ostrej Bramy i dworca, mieszczą się piekarnie wypiekające tradycyjny chleb różnego rodzaju. Podstawowe produkty spożywcze są tańsze niż w Polsce. Nie ma najmniejszych problemów z zaopatrzeniem. Również alkohol jest tańszy niż w Polsce - około 13-15 zł za 0,5l wódki. Jakość jego bywa jednak różna. Należy trzymać się z dala od wódki kupowanej na bazarach. Najczęściej jest ona podrabiana. Litewskie piwo jest mocne i staje się coraz bardziej popularne w tym kraju - wypierając mocniejsze alkoh ole. Jego ceny zbliżone są do cen polskich. Na Litwie, jak i w pozostałych krajach bałtyckich, prawdziwym przyjacielem podróżnika są sprzedawane dosłownie wszędzie pierożki zwane "belaszi" z mięsem, kapustą i grzybami bądź dżemem oraz różnego rodzaju pyzy z mięsem, przypominające wyglądem polskiego schabowego. Ceny za sztukę kształtują się na poziomie od 0,80 do 1,20 Lt. Nawet największy głodomór nie jest w stanie zjeść więcej niż 3-4 sztuki dużych "belaszi" czy blin. Mimo iż w ostatnich latach zniknęło w Wilnie, Kownie czy Kłajpedzie sporo tradycyjnych litewskich lokali, a pojawiło się więcej fast-foodów, to jednak wciąż są to najciekawsze i najlepsze miejsca na kulinarną przygodę. Najwięcej tego typu knajp mieści się w małych miastach oraz w Kownie. Herbatę niezwykle mocną i słodką (gorzkiej w litewskich barach po prostu się nie sprzedaje) podaje się w musztardówkach. Najczęściej są to z lekka obtłuczone naczynia, przypominające jeszcze czasy radzieckie. Ceny są bardzo niskie. Herbata taka kosztuje od 0,15 do 0,80 Lt za pokaźną szklankę. Warto do niej zamówić kołduny, bliny czy barszczyk. Zjedzenie solidnego dwudaniowego obiadu w takim miejscu kosztuje nie więcej niż 4-7 Lt. Kolorytu tradycyjnej litewskiej knajpie dodaje z reguły miła obsługa rekompensująca odpychające, zaniedbane wnętrze oraz często spotykany dziwaczny wystrój z dodatkami, żywcem wyjętymi z minionej epoki np. zamiast serwetek spotkać można pocięty w kwadraty zeszyt w kratkę. Miejsca takie są często oblegane przez miejscowych oraz mniej zamożnych rodzimych i zagranicznych turystów. Oczywiście im bliżej Starego Miasta czy głównej promenady - tym drożej. Zwłaszcza w Wilnie i Kownie pojawiło się ostatnio sporo lokali sałatkowych i ciastkarni oraz restauracyjek, gdzie ceny nie są najniższe. Obiad w takim miejscu to wydatek rzędu 12-20 Lt. Trzeba jednak przyznać, że w takich knajpkach obsługa jest profesjonalna, jest też czysto i schludnie. Co prawda znikają, wszechwładnie niegdyś panujące, budki z żywnością, jednak w okolicach dworców oraz miejsc rozrywki typu kina czy dyskoteki wciąż można kupić niedrogiego litewskiego hot-doga czy zapiekankę. Od polskich specjałów tego typu różnią się tym, że sporo jest w nich sałatek i dodatków, a dość śladowe ilości mięsa. Najtańsze punkty w Wilnie, znajdujące się w okolicy bocznej ulicy skręcającej od Ostrej Bramy, serwują hot-dogi w cenie 1,20-1,50 Lt za sztukę. Warto jednak zwrócić uwagę, że niekiedy istotnym składnikiem tego specjału bywa najtańsza parówka drobiowa, o jakości której lepiej sie nie wypowiadać.Coraz więcej sklepów na Litwie czynnych jest w soboty, niedziele oraz do późnych godzin wieczornych. Turysta robiąc zakupy w sklepach i przyrządzając posiłki samodzielnie - wyda nieco mniej niż w Polsce. Także bywając w niedrogich knajpach wydamy znacznie mniej niż w naszym kraju. Drogie są nowo powstałe lokale oferujące wysoki, jak na przeciętne litewskie warunki, standard, aczkolwiek ceny w takich miejscach są niższe niż w dobrych lokalach w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku.

 

Ceny noclegów

Największym wydatkiem, z jakim należy się liczyć przy podróży na Litwę, są koszty zakwaterowania. W porównaniu do sieci kempingów i pól namiotowych w Polsce czy Europie sieć tego typu punktów noclegowych na terenie Litwy jest dość skromna. Dawne radzieckie kempingi najczęściej zostały zniszczone bądź zamienione w magazyny i składowiska, należące do firm prywatnych. Najwięcej kempingów znajduje się wśród lasów i jezior na wschodzie kraju w rejonie Ignaliny, na południu - w okolicach Druskiennik oraz nad morzem - w rejonie Połągi. W pozostałych częściach kraju zaniedbane kempingi położone są bardzo niedogodnie, a ich standard i ceny nie są warte, aby zostać w nich dłużej niż wymaga tego konieczność. Najtańsze kempingi zlokalizowane są na wschodzie, najdroższe nad morzem. Ze względów klimatycznych praktycznie jedynymi miesiącami nadającymi się do korzystania z tej formy zakwaterowania są lipiec i sierpie ń. Ceny na kempingu wahają się od 3-6 Lt za osobę plus 3-8 Lt za namiot. Ceny pól namiotowych, przypominających tego typu miejsca w Polsce, wahają się w dolnych granicach ww. przedziałów. Sieć schronisk młodzieżowych jest dość skromna. Znajdują się one w Wilnie, Kownie, Kłajpedzie, Połądze. Sytuacja nieustannie się zmienia, często też nazywa się schroniskami miejsca, które są de facto tanimi hotelami. Ceny za miejsce w pokoju wieloosobowym kształtują się na poziomie od 18 do 25 Lt za osobę (najdroższe są w Wilnie), w przypadku pokoju 2-osobowego - od 23 do 35 Lt za osobę, w zależności od standardu. W schronisku z reguły możliwe jest korzystanie z kuchni i świetlicy. Łazienki znajdują się na korytarzach. Tanich miejsc noclegowych warto poszukać w sezonie w akademikach - ceny wahają się w granicach od 15 do 25 Lt za osobę. Chociaż na terenie Litwy, podobnie jak w Polsce, nie ma zbyt wielu tanich hoteli, a ich właściciele nie obniżą ceny, nawet gdy świecą one pustkami, to niekiedy można znaleźć ciekawe i przystępne pod względem ceny miejsca noclegowe. W Wilnie najlepiej szukać niedrogich hotelików prywatnych (niestety często zmieniających właścicieli) na ulicy znajdującej się na wprost wyjścia z dworca kolejowego. Cena 2-osobowego pokoju to około 40-50 Lt za osobę. Standard takich miejsc bywa jednak różny i czasem bardziej opłaca się nocować w schroniskach. Od wiosny 2001 r. funkcjonują w ramach międzynarodowej sieci schronisk młodzieżowych 2 dobre schroniska. Jedno z nich, położone w bocznej ulicy, dosłownie 2 minuty drogi od Ostrej Bramy w kierunku dworca kolejowego, oferuje przede wszystkim miejsca w pokojach 4- i 6-osobowych oraz niewielką ilość dwójek. (Ceny od 18 Lt). Personel zna dobrze języki, jest pomocny i nie sprawia najmniejszych problemów. Ze względu na lokalizację może być w tym schronisku nieco głośno, minusem jest także to, że pokoje nie są największe. Drugie schronisko, położone przy ulicy Filaretu, znajduje się nieco dalej, bo około 15 min drogi od centrum miasta. Jest to najstarsze na Litwie schr onisko, niezwykle sympatyczne. Panuje w nim atmosfera wręcz rodzinna, a okolica i samo miejsce pozwalają doskonale odpocząć. Turysta czuję się jakby spędzał czas u dziadków na wsi - cisza i spokój. Jest to doskonałe miejsce, posiadające swą specyficzną atmosferę i klimat. (Ceny od 20 Lt). Przy dłuższym pobycie proponuje się zniżki. W Kownie najtańsze miejsca noclegowe znajdują się przy głównej promenadzie, niedaleko pomnika oraz w bocznych uliczkach na północy miasta. Trzeba jednak zauważyć, że Kowno jest dość drogie i większość hoteli proponuje ceny w wysokości od 120 do 200 Lt za jedno- bądź dwuosobowy pokój. Lepiej zatem skorzystać z kwater prywatnych (w cenie 40-60 Lt za osobę). W Kłajpedzie najtańsze hotele zlokalizowane są w dawnych hotelach robotniczych oraz akademikach. Ponadto funkcjonują także miejsca noclegowe dla marynarzy i studentów. Bez żadnych problemów przyjmują tam także turystów, byleby tylko zapłacić z góry. Standard nie jest najwyższy, ale personel jest sympatyczny i uczynny. Ceny nie są wysokie - 20 Lt za 1-osobowy, 30 Lt za 2-osobowy pokój. Niestety, w takich miejscach bywają tłumy i dopchanie się do prysznica nie zawsze bywa łatwe. Zaletą takiego zagęszczenia jest jednak możliwość poznania wielu ludzi, obserwacji ich zachowań i obyczajów. Najlepiej dowiadywać się o tego typu miejsca w biurach turystycznych, na uczelniach bądź bezpośrednio w akademikach. Hotele nieco wyższego standardu są na Litwie dość drogie. Pokój dobrej klasy z łazienką i wc w dużym mieście kosztuje od 150 do 250 Lt za jedynkę/dwójkę. Te hotele nastawiają się przede wszystkim na obsługę turystów z Niemiec. Sytuacja w tym względzie z roku na rok się poprawia i coraz więcej jest hoteli o przyzwoitym standardzie i normalnych, przystępnych cenach. Hotele trzygwiazdkowe i prywatne pensjonaty dobrej klasy są niebotycznie drogie i w większości nie są warte swojej ceny. Jedynka w Wilnie w średnim hotelu dobrej klasy kosztuje od 350 Lt za osobę. Jeżeli decydujemy się na komfort, to zdecydowanie bardziej polecam mniejsze prywatn e hotele, gustownie urządzone, z sympatyczną, uczynną obsługą niż postkomunistyczne molochy hotelowe, w których poczuć się można jak w blokowisku.

Dobrym rozwiązaniem jest korzystanie z kwater prywatnych. Niekiedy w okolicach dworców kolejowych i autobusowych krążą ludzie proponujący noclegi. Targując się i uzgadniając cenę po rosyjsku możemy mieć nadzieję, że nie zapłacimy zbyt wiele. Ceny są zróżnicowane w zależności od standardu i popularności danej miejscowości. Kształtują się one na poziomie od 15 Lt do 60 Lt za osobę. Obozowanie na dziko, choć formalnie zabronione, jest dość popularne, szczególnie w pasie nadmorskim i w okolicy jezior i lasów. Ponadto wzdłuż głównych dróg prowadzących na północ i wschód ustawiają się w kolejce oczekujących na nocleg na przydrożnych zajazdach dziesiątki turystów. Zachowując należyte środki ostrożności można bez większych problemów korzystać z tej formy noclegu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elaola

Oj chyba nie są to aktualne informacje.Sprawdziłam przelicznik lita do euro i /1euro to,ok 3.45lita/. Jeśli by tak było to ceny campingów w w/w linkach są o wiele wyższe niż wynika z tego artykułu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek l

No więc kurs wg. NBP wygląda tak:

 

za 1 lita litewskiego dają 1,05 zeta polskiego.

Czyli dla dalszych porównań ustalamy, że 1 zet=1 lit.

Teraz link do cen w sklepie Leader Price w Litwie.

 

http://www.cento.lt/view.php?id=14

 

Trzeba kliknąć na akcijos to wyskoczą przykładowe ceny, jakoś drogo nie jest.

A pierogi to tam ponoć super i niedrogie.

 

Co do cen kempingów, to wydaje się, że za zestaw auto, przyczepa, 3 dorosłe, prąd

nie powinniśmy zapłacić więcej niż jakieś 50 do 80 zeta za dobę.

Wiem, że nie jest to najtaniej, ale jesteśmy na ogół na 4-ro gwiazdkowych kempingach.

Możemy wcześniej zadzwonić i ponegocjować, jakby sie nas zebrało z 5-? zestawów.

Albo po prostu poszukać w gospodarstwach agroturystycznych, których jest tam dużo z tego co

czytałem, adresy mam.

 

Dlatego, aby nie przepłacić, napisałem o tygodniu, żeby tę wyprawę potraktować jako sondażową.

Pierwszy kemping jest zaledwie 30 km od naszej granicy, to po zakupy można autem pojechać.

 

Co do terminu to czekam na propozycje do mnie na pw., myslę, 1 polowa sierpnia -proszę o odzew.

Pierwszy sierpnia 2008 wypada w piątek.

A początkiem albo końcem wyprawy będzie Podlasie, szeroko rozumiane, z Augustowem i Puszczą Białowieską.

Proszę o Wasze komentarze.

 

Jacek.

 

Aha, zielona karta wydaje sie potrzebna, to załatwiajcie od razu przy ubezpieczeniach, w PZU jest bezpłatna chyba, na przyczepę TEŻ !.

No i dzieci niepełnoletnie muszą być wpisane w AKTUALNY paszport rodzica, raczej mamy.

Starym zgredom wystarcza plasticzane, wazne dowody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

To ja powiem trochę o LPG na Litwie (z tego co wyszukałem na sieci).

Auto-gaz LPG na Litwie nazywa się DUJOS, i jego symbol podobny jest do odwróconej butelki.

 

Ceny LPG troszkę niższe lub takie same jak w Polsce. Blisko naszej granicy pełno punktów z LPG, im dalej od granicy tym niestety coraz ciężej.

 

A no i bym zapomniał: końcówki do tankowania takie same jak w Polsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Th0rn

Kurna podczepilbym sie chetnie ale chyba w tym roku jednak nici z przyczepki jeszcze...bo chajtanie priorytetem jest...tak wiec chyba ze pod namiot moze...no nie wiem pokonwersuje z lepsza polowka na ten temat :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×