Skocz do zawartości
Helmut

Opony całoroczne - co o tym sądzicie?

Rekomendowane odpowiedzi

Robak

Mój teść ma dwa bardzo mądre powiedzenia: jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego i drugie, bardziej mądre: tania dziwka, pewny syf.

Edytowane przez Robak70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rapid

 

Największą wadą opon całorocznych jest szybkie kończenie się bieżnika(niewielkie przebiegi wytrzymują)-> więcej wad nie zauważyłem;) piszę o jakiś "normalnych" producentach a nie o wyrobach opono podobnych.

 

Moje obserwacje są takie -zimowe  Nokiany wytrzymały 90 tyś (połowa na przedniej osi) i można by na nich dalej śmigać bo bieżnik był na pierwszym znaku ale boki opony zaczęły "kruszeć", obecnie całoroczne koreanki Kumho na przedniej osi po 30 tyś nie wykazują nadmiernego zużycia. Mam wrażenie, że szybciej zużywały sie typowe letnie oponki niż te mieszanki letnio-zimowe vel całoroczne. Ale może mi sie tylko tak wydaje....

Edytowane przez rapid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Helmut

Dla mnie zimówka wystarczy i zawsze używam opon Dębica ale ostatnio aby nie przeklinać denerwuje mnie, że ciągle jak nie syn to córka kupią opony zimowe w Polsce (bo tata zawsze na zimówkach) a jak w upały jeżdżą do Polski to mi "serce" staje. Nawet nowa zimówka w upały potrafi "wystrzelić". Stąd sam zakładam im letnie. Teraz garaże pełne różnego rodzaju opon zimowych i letnich a ja na poważnie rozważam zrobić z tym porządek i czy aby nie wymienić wszystkie na całoroczne i głowa spokojna. Mam swoje zdanie na ten temat ale na poważnie chciałbym poznać wasze! Chyba zrobię tak, że kupie jeden zestaw opon Vredestein lub Goodyear ( bo Dębica nie robi w tym rozmiarze-205/55 R16 całorocznych ) , założę do Passata i faktycznie  przetestuje je jak się spiszą? Jak zda egzamin to "chwała" jak nie to wrócimy do schematu lato/zima. 

Znaczna część forumowiczów również ma po kilka holowników w domu i na pewno nie raz zastanawiali się nad takim problemem ciągłej zmiany opon a za pogodą nie nadążysz bo ja w maju w Szwajcarii koło St. Galen oszronione drogi miałem z rana. Dziękuje za opinie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janus

Opony całoroczne mogą być "bardziej zimowe" (czyli bieżnik zbliżony do zimówek) lub "bardziej letnie". Ja od ubiegłego sezonu w kamperze używam wielosezonowych i chociaż zimą sprawdzić się nie udało (brak zimy) to latem nawet w bardzo wysokich temperaturach jestem zadowolony. Ale wybierałem te "bardziej letnie" żeby bieżnik się nie skończył po dwóch sezonach, a jeżeli przetrwają (przy moich przebiegach 3-4 sezony) to będę zadowolony bo dotychczasowe letnie nie wyglądały źle po 7 latach, a to już wg mnie zdecydowanie zbyt stare opony dla kampera.

 

GoodYery vectory są "bardziej zimowe"

 

Wybrałem Hankooki RA10 :ok:  

Edytowane przez janus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rapid

 Chyba zrobię tak, że kupie jeden zestaw opon Vredestein lub Goodyear ( bo Dębica nie robi w tym rozmiarze-205/55 R16 całorocznych ) ,

Helmut miałem okazję jeżdzić kilka miesięcy na Vredesteinach w tym rozmiarze zimą i nie spisywały się dobrze zwłaszcza na mokrym lub co gorsza śliskim asfalcie.Dlatego do swojego auta wybrałem inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adamkwiatek

Opony całoroczne nie nadają się do jazdy po ubitym śniegu, błocie śniegowym itp.

To jakiś wytrych, by formalnie być OK w świetle przepisów ale praktyczne walory trakcyjne są żadne.

Miałem takie „markowe” cuda w dwóch samochodach, a po pierwszych śniegach zmieniłem na jednoznaczne „zimówki”.

Nawet przy małej prędkości może wynieść nas z zakrętu i jeżeli nie będzie czołówki, to uderzenie bokiem w krawężnik, ma fatalne skutki, choćby dla łożysk kół.

Jedyne sensowne rozwiązanie, to dwa komplety opon na felgach i ewentualna szybka zmiana własnymi siłami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cicik

ja bym tak kategorycznie do opon całorocznych nie podchodził ...

na wyjazd w Alpy bym ich nie założył ale  klimat mamy jaki mamy i jeśli zimy będą takie jak ostatnia to na spokojnie można "śmigać" .

technologia dzisiaj to nie ta co 5, 10 czy 15 lat tamu. testy ogólnodostępne (np. na stronie adac)

pokazują ze opony całoroczne z wyższej półki sprawują się "prawie" tak dobrze jak letnia latem i zimowe zimą.

inna sprawa to opłacalność bo te "z wyższej półki" potrafią kosztować jak koplet zimowych + letnich

wtedy oszczędzamy tylko (aż?) na zmianach 2x w roku...

pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Renegatt

Ją używam opony Goodyear 4 seasons i jestem bardzo zadowolony. Jechałem nimi w zimę do Polski z UK i było elegancko. Polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dr_Mac

Z mojego doświadczenia:

Miałem całoroczne z Mercu E-klase jeżdziło się super ... póki wszystko było super...

ostrzejsze hamowanie na ośnieżonej drodze, ciasny zakrę z wielką kałużą i leciałem

po miesiącu używania kupiłem zimówki i poszedłem dziadkowi podziękować, że mnie uczył bokami latać fiatem 125p

Od tego casu letnie na lato (205/55/16) zimówki na zimę (195/65/15)

+sprawne i nie wyeksploatowane amortyzatory

Opony i sprawne zawieszenie to Podstawa bezpieczeństwa - przydaje się średnio raz w roku ale wtedy ratuje życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nowex

Jeżeli coś robione jest do wielu rzeczy, a nie do jednej, to wiadomo, że nie będzie tak dobre jak opony przeznaczone stricte na lato czy na zimę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cicik

generalnie tak, ale jak zagłębić sie w temat to nie jest juz tak czarno-biało.

jesli jeździsz duzo,w trasach, szybko i agresywnie, to oczywiscie opony całoroczne nie sa dla ciebie

ale jesli mieszkasz w duzym miescie (czeste odsnieżanie) i to np. na zach. Polski (słabsze zimy)

a do tego uwielbiasz eckodriving to takie opony w 100% zaspokoją twoje potrzeby ...

wiece generalnie nie skreślajmy opon całorocznych. na zach europy ludzie na takich jeżdzą i sobie chwalą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janus6

Z całorocznymi bym raczej nie ryzykował. Jak coś jest od wszystkiego to jest do niczego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janus6

Chociaż z drugiej strony, jeżeli ktoś mało jeździ do przysłowiowego kościoła to po co inwestować w dwa komplety opon? Ja akurat zawsze wymieniam gdy tylko pojawią się pierwsze przymrozki. Ostatnio udało mi się kupić w dobrej cenie opony z Motointegrator. Mają tam obecnie dobre ceny opon i punkty odbioru w właściwie każdym większym i mniejszym mieście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cathay

Całoroczne opony są całkowicie bezsensu. 

Po pierwsze jazda. Latem gorzej niż na letnich, zimą dużo gorzej niż na zimówkach. Jeśli ktoś chce jechać szybciej niż "kapelusznik do kościoła" to się ze mną musi zgodzić. 

Po drugie koszty. 

Na przejechanie 80 000 km potrzebuje po jednym komplecie lata i zimy. Używam 225/45/17. Pomijając chińczyki oraz najwyższą półkę, średnio za oponę muszę zapłacić 430 zł. 8 opon x 430 zł = 3440. Kupując opony całoroczne, muszę kupić dla przebiegu 80 tys. dwa komplety. Średnia cena to 550 zł. Mnożąc razy 8 wyjdzie mi 4400 zł. Różnica aż 960 zł.

Odejmując koszty przekładek i tak wyjdzie 600-700 zł na plus dla opcji lato/zima. Skoro mogę zaoszczędzić 600-700 zł, a do tego lepiej mi się jeździ i latem i zimą, to wybór jest oczywisty. A to że muszę raz czy dwa razy podjechać na 30 minutową wymiankę, problemu nie stanowi. 

 

Tak jakoś się dzieje że każdy zwolennik całorocznych mówi że kupuje tylko 4 zamiast 8. A jakoś nikt z nich nie ogarnia że tych całorocznych musi kupić jednak dwa komplety w tym samym czasie aby móc przejechać tyle co na lato/zima.

 

P.S. ktoś kto jeździ delikatniej może na lato/ zima przejechać nie 80 a 100 lub 120 tysięcy, ale sens obliczeń i tak się nie zmieni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

Producenci opon (na razie rowerowych) już w tej chwili, żądają od producentów gumy jej gorszej jakości - wiadomo będziemy częściej je kupowali -  tylko patrzeć jak zrobią to samo z oponami samochodowymi.  I wtedy ...............

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×