Skocz do zawartości
Helmut

Opony całoroczne - co o tym sądzicie?

Rekomendowane odpowiedzi

powolniak

W Polsce, w opinii i praktyce wielu kierowców, każda opona nadaje się na każde warunki.

Wystarczy uważnie na parkingach popatrzeć na gumy w jakie obute są autka. Mnóstwo autek latem śmiga na zimówkach, a i równie nieodosobnione są przypadki ujeżdżania zimą gum letnich.

Polak potrafi  :], niepotrzebne są mu jakieś normy i zalecenia producentów ogumienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

http://www.opony.com.pl/artykul/o-oznaczeniach-na-oponach/?id=22

 

Zwróćcie uwagę co oznacza oznaczenie ECE, e, E na oponie ..........

No to jak już wszystko wyjaśniliśmy to po grzańcu i na narty  :yay:  nie zapomnieć o kasku  :]

Oczywiście, czyli nadal dowolność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Daniel ale do czego dążysz? Z ciekawości pytasz o konkretne wymagania czy masz jakś umyślony cel?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Już teraz mogę conieco powiedzieć o całorocznych, mam założone vredestein quatrak 5, zrobiłem na nich 14kkm, wniosek jeden, nie wrócę już do sezonowych. Na mokrym trzymają super, na suchym tak samo, są ciche, nie zauważam różnicy do letnich. Ostatnio miały najtrudniejszy test, trasa z kamiennej do karpacza przez ogorzelec, wzniesienia do 9%, takie warunki 

z budą 1350kg na ogonie, cytrynkà z napędem na ośke spokojnie przejechałem bez łańcuchów. Także ja jestem na tak dla całorocznych

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Głupcy są ci co kupują zimówki;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Ale Ty lubisz sobie dopowiadać... nigdzie tak nie napisałem, ani nie napisałem że całoroczne są lepsze. Napisałem że ja jestem na tak czyli w logicznym rozumowaniu dla moich potrzeb są wystarczające

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr
46 minut temu, danielpoz napisał:

Głupcy są ci co kupują zimówki;)

Raczej bogaci :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Ja zostałem wrobiony w dwa komplety przez ford motor polska. Same problemy: zmieniaj to to co chwilę, przechowuj, za każdym razem płać, płać, płać. Nie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Nowy Lza :P i tak i nie, zmiana opon z letnich na zimowe to nie jakiś skomplikowany proces, a pieniądze na to są raczej symboliczne
w porównaniu z zakupem nowego auta ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magneto61

To i ja wtrące swoje 3 grosze. Myśle że do cepki to akurat rodzaj łaponek chyba nie ma tak wielkiego znaczenia. Chyba że Ktoś uprawia permanentny, typowy ekstremalny karawaning zimowy. W niektórych rozmiarach to nawet nie ma zbyt wielkiego wyboru. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie a moje doświadczenie ograniczają się do przeholowania cepki kilka razy w bieżącym okresie zimowym circa je... 20-30 km. Jeżeli chodzi o holownik to tu już zdecydowanie optuję za zimówkami a przynajmniej dobrymi całorocznymi. Z doświadczenia wiem że, letnie w zimę to "zdejmijcie mi te łyżwy" a zimowe w lecie przy 20 paru stopniach na zkrętach piszcza i a i "pływać" się nauczyły na asfalcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00
To i ja wtrące swoje 3 grosze. Myśle że do cepki to akurat rodzaj łaponek chyba nie ma tak wielkiego znaczenia. Chyba że Ktoś uprawia permanentny, typowy ekstremalny karawaning zimowy. W niektórych rozmiarach to nawet nie ma zbyt wielkiego wyboru. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie a moje doświadczenie ograniczają się do przeholowania cepki kilka razy w bieżącym okresie zimowym circa je... 20-30 km. Jeżeli chodzi o holownik to tu już zdecydowanie optuję za zimówkami a przynajmniej dobrymi całorocznymi. Z doświadczenia wiem że, letnie w zimę to "zdejmijcie mi te łyżwy" a zimowe w lecie przy 20 paru stopniach na zkrętach piszcza i a i "pływać" się nauczyły na asfalcie.
No Vredki, o których Jacek pisze to akurat najwyższa półka a nie marketowe dziadostwo :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

I to było czuć :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka
Godzinę temu, Cezarr napisał:

zmiana opon z letnich na zimowe to nie jakiś skomplikowany proces, a pieniądze na to są raczej symboliczne

Nie skomplikowany, ale trzeba się umówić, jechać, wynudzić się w warsztacie, generalnie 3 godziny w roku stracone na bezsensownej czynności. A że oponiarze mają tylko jedną rzecz do zrobienia to i to potrafią spieprzyć - w zeszłym roku mi założyli opony tyłem do kierunku jazdy i wszystko trwało 2 razy dłużej, bo musieli od nowa przekładać.

Jako krakowska kutwa nie mogę się zgodzić, że pieniądze są symboliczne, bo to ze 400zł w plecy rocznie (wymiana 16-tek na alusach z TPS + przechowywanie, a 17-tki jeszcze więcej!), co przez życie samochodu, powiedzmy 10 lat daje 4000zł. Czyli karawaningowe wakacje gdziekolwiek lubisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

To Ty mi wyliczałeś ile razy rusza się ręką przez całe życie przy manualnej skrzyni? Tak jakoś mi się skojarzyło ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×