Skocz do zawartości
Helmut

Opony całoroczne - co o tym sądzicie?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. 

Mam pytanie odnośnie opon całorocznych do swoich holowników?

Rozważam wymianę wszystkich opon w moich holownikach na całoroczne. Brak mi trochę szerszej wiedzy na ten temat. 

Czy korzysta ktoś z takiego rozwiązania i jak spisują się takie opony w waszych holownikach?

Osobiście od kilku lat używam tylko zimowych przez cały rok ale moje dzieci trochę za szybko jeżdżą i zmieniam im na letnie.

Jakie są wasze opinie na ten temat? Jakich producentów polecacie?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, czy jakoś tak się mówi :hmm:

Ja raz zastosowałem ( i to całkiem nie dawno) opony całoroczne do auta żony, i powiem

tyle masakra :pad:  jeździło się na nich w zimę jak na lodowisku mimo głębokiego bieżnika.

Może tak trafiłem a może nie :niewiem: , ale już nigdy tak nie zrobię, w lecie letnie w zimie zimowe i koniec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeździłem długo latem na letnich, zimą na zimowych a od dwóch lat śmigam na całorocznych. kolega polecał mi dość długo koreańczyki Kumho Solus Vier - byłem sceptyczny,że nie Nokian lub Continental ale dałem się przekonać. I powiem tyle... nie zawiodłem się. Latem ciche, na mokrym dobrze trzymają w zakrętach a zimą też nie było problemu. Może gdybym mieszkał gdzieś w górach to nie zdecydowałbym się na całoroczne ale w mieście spisują się całkiem dobrze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 wypowiedzi i sami widzicie, ze zgola odmienne...

Jedni wola blondynki, inni puchate, a kazdy inaczej widzi to samo zdarzenie, co kolega obok...

Helmucie, moze najpierw wymien w jednym holowniku, a osobiscie, jesli chcesz miec bardzo dobra opone, to pokecam Goodyear Vector4Seasons... Opona premium, zima ma lepsza trakcje, niz niejedna zimowka, a jesli mieszkasz w PL, to moge Tobie dobra cene zrobic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po spadku poziomu testosteronu (z racji wieku) a zwiększeniu  bólu finansowego (ceny paliw)-  od sześciu sezonów na wielosezonowych w jednym z aut.

Przy moim stylu jazdy nie odczuwam różnicy; ba- wyciągam zimą nieraz sąsiadów posiadaczy zimówek (kopki śnieg, mieszkam przy drodze o ostatniej kategorii odśnieżania).

A dla tych lubiących depnąć najlepsze wyjście to emerytowany mechanik z F1 coby na czerwonym zdążył zmienić opony najlepsze pod kopki śnieg, lód, błoto pośniegowe, czarną nawierzchnię itp/itd  :)

 

PS.

Dla skuteczności przyczepności ważniejszy jest stan amortyzatorów (tak tak: nie tylko o amortyzację pupy tylko chodzi).

Edytowane przez OnionSkin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ruszyć z miejsca (mówi się kopny śnieg) to jedno, a wyhamować na błocie pośniegowym to drugie.

Całoroczne spisują się jak są nowe czyt. mają wysoki bieznik. Jak ktoś głownie po mieście jeździ to czemu nie.

Markowe to jednak czapka pieniędzy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 wypowiedzi i sami widzicie, ze zgola odmienne...

 

Ja piszę co ja miałem z tymi oponami, być może trafiłem na jakiś  szajs  :niewiem: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja piszę co ja miałem z tymi oponami, być może trafiłem na jakiś szajs :niewiem:

byc moze... korporacje wciaz poszukuja i kombinuja... Yokohama np wykorzystuje przy produkcji opon olej ze skorek pomaranczy... Ropa naftowa kiedys sie przeciez wyczerpie... Generalnie, produkcja opon to istna tablica Mendelejewa... Ja chemikiem nie jestem, ale sie interesuje tym tematem.

Obecnie numerem jeden sa etykiety, aczkolwiek Auto Swiat zrobil niedawno test opon energooszczednych i Bridge z klasa AA zajal bardzo dalekie miejsce... W transporcie ciezarowym koszty paliwa sa szacowane na ok 40%, i np w zestawie 5-cio osiowym naczepa tworzy ok 50% oporow toczenia, os napedowa-ok. 33% i przod 17%... W oponach ciezarowych producenci bardzo mocno staraja sie wykazac i zaczynaja skracac zywotnosc bieznikow... I coraz czesciej pomimo olbrzymich nakladow i duzych kosztow wydanych na testy, coraz czesciej zdarzaja im sie niewypaly... Zaczynajac od tych najdrozszych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście decyzję bym podjął na podstawie przebiegu, dróg po których się jeździ i stylu jazdy. Jeśli jeździ się spokojnie i powiedzmy 10tys.km rocznie po drogach nizinnych i głównych kupił bym całoroczne. Jeśli dynamicznie i więcej km + góry i drogi mniej uczęszczane to 2 komplety. Całoroczna jest kompromisem i nie osiągnie parametrów opon sezonowych ale w pewnych warunkach swoje zrobi prawidłowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś... jakieś 5 lat temu, opony całoroczne w polonezie. Nie pamiętam jakie ale jakiś polski producent. Spisywały się super. Polonezem jeździłem bardzo dużo i daleko. Nigdy nie maiłem większych problemów zimą. Latem to fakt że głośniejsze ale w polonezie to raczej nie jest najważniejsze.

 

Zalezy jakie masz auto, ale jesli jeździsz z większymi prędkościami to kupuj letnie i zimowe a jeśli toczysz się do 100km/h to ja bym brał całoroczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ci co jeżdżą cały rok na zimówkach powiedzą, że jest ok ( o ile w ogóle się odezwą ? )

ci co zmieniają sezonowo będą mówić, że;  jak to można w lato na zimowych a tarcie, a hamowanie, trakcja, hałas, zużycie itp...?

ci co chcąc zmniejszyć koszta i wybrali optymalne rozwiązanie, zakupu wielosezonowych też będą chwalić swoje.

są jeszcze ci co wiosną zmieniają łyse zimówki na łyse letnie...

 

ja na jesieni kupiłem 4 nowe zimówki, ale szukałem pod kątem łagodnego zbliżonego do letniego bieżnika ( nie jak w większości gruba kostka )

patrząc na koła z boku w ogóle nie widać, że to zimówka. są ciche i nie zauważyłem żadnych różnic podczas jazdy. b.ładnie odprowadzają wodę latem, a w zimie nie miałem żadnych przygód przy tylnym napędzie w aucie.

na moją jazdę tzw. normalną bez szaleństwa i polskie warunki atmosferyczne - brak porządnej zimy, mówię o moim rejonie - uważam, że są bardzo dobre, mi to wystarcza i jestem zadowolony.

te całe kolorowe naklejki opisujące parametry opon i zabiegi marketingowe, lecące w kółko reklamy nie robią na mnie większego znaczenia. parametry i tak są zbliżone do siebie, a ostatecznie styl jazdy ma największe znaczenie. rozumiem że w F1 ma to znaczenie, ale dla zwykłego Kowalskiego..sorry ?

jaki producent ? kwestia indywidualna. ja pisałem wyżej nie ulegam drogim reklamom, przez które towar w podroży ze wschodu staje się kilkakrotnie droższy.

 

jest taka stronka pewnie większość zna http://www.oponeo.pl/ i można wybrać coś pod siebie. dostawa gratis. towar na drugi dzień płatne przy odbiorze towaru, bez dodatkowych kosztów. polecam. :skromny:

Edytowane przez ryba78

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.....................I coraz czesciej pomimo olbrzymich nakladow i duzych kosztow wydanych na testy, coraz czesciej zdarzaja im sie niewypaly... Zaczynajac od tych najdrozszych ;)

Dlatego kupuję sprawdzone.

Goodyear kończy produkcję serii- oddaje wzór dla Goodyer-Dębica, która dalej je produkuje.

Tym sposobem jestem posiadaczem Goodyear Vector III produkowanych w Dębicy :)

 

Edit:

Oczywiście nie polecam wielo-sezonówek każdemu i w każdych okolicznościach.

Piszę o swoim wyborze.

Edytowane przez OnionSkin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem wielosezonowe i jak pisałem bylem zadowolony. Fakt, że oprócz poloneza miałam jeszcze uaza który służył do odśnieżania dojazdu do głównej drogi w porze zimowej.

Teraz gdy nie mam auta 4x4 musiałem kupić opony zimowe do osobówki o bardzo agresywny bieżniku + coś na lato bo te zimówki są naprawdę oponami na kopki śnieg i błoto. Ale gdybym nie musiał mieć takich opon zimowych to na pewno kupił bym wielosezonowe.

Zresztą wielosezonowe AT'ki miałem w jeepie i tez super się sprawdzały zarówno latem jak i zimą, tyle że w zanadrzu miałem jeszcze napęd 4x4 z mechanizmem różnicowym miedzy-mostowym.

Tak jak piszecie - każdy chwali swoje :)

Ale jeśli opony maja być do holownika lub kampera, czyli prędkości niewielkie to bym brał wielosezonowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

posiadam i zimówki i wielosezonowe,

jeżdżąc tylko po mieście szczerze mówiąc nie chciało mi się ubiegłej zimy zmieniać kół i w sumie było  :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, czy jakoś tak się mówi :hmm:

Ja raz zastosowałem ( i to całkiem nie dawno) opony całoroczne do auta żony, i powiem

tyle masakra :pad:  jeździło się na nich w zimę jak na lodowisku mimo głębokiego bieżnika.

Może tak trafiłem a może nie :niewiem: , ale już nigdy tak nie zrobię, w lecie letnie w zimie zimowe i koniec.

Ciekawe gdzie taką zimę miałeś w zeszłym roku...

Największą wadą opon całorocznych jest szybkie kończenie się bieżnika(niewielkie przebiegi wytrzymują)-> więcej wad nie zauważyłem;) piszę o jakiś "normalnych" producentach a nie o wyrobach opono podobnych.

 

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×