Skocz do zawartości
Franek_

Przyczepa kempingowa na Unimoga - długi wyjazd

Rekomendowane odpowiedzi

finger

Franku . Poczytałem i szczerze zazdroszczę takiego przedsięwzięcia .

To pewnie marzenie wielu z nas ale ...

Pomijając kwestie finansowe , możliwości pojazdu do podróżowania nikt jak do tej pory nie zwrócił uwagi na pewien fakt .

O zwykłej przyczepie z taśmy nawet nie wspomnę bo one rozpadają się nawet na naszych drogach .

Wspomnieć tu chciałem o porządnej przyczepie przeprawowej .

Wg mnie należy zwrócić uwagę na to , że taka przeprawowa przyczepa owszem da radę w trudnym terenie i czy ona będzie holowana czy nałożona na auto to i tak przystosowana jest do ... ???

Już odpowiadam . ... Pewnego rodzaju klimatu czy też , co ważniejsze , pewnego zakresu temperatur .

Patrząc na fotkę z przebiegiem trasy to rozrzut temperaturowy będzie duży , a więc wątpliwe będzie jednoczesne przygotowanie przyczepy na temperatury niskie i wysokie .

No chyba , że ciągnąć będziesz za sobą kolejną przyczepę z ekwipunkiem letnim i zimowym .

To o ten zimowy mi bardziej chodzi .

Sprawa nie kończy się na samym posiadaniu piecyka .

Afryka też pewnie da Ci (Wam) w kość z tej drugiej strony .

Edytowane przez finger

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franek_

Przyczepa będzie zamontowana na pace auta, tworząc kampera. Użytkowana w różnych warunkach. Na lato i gorące temperatury będzie klimatyzacja. Na zimę i niskie - jakaś izolacja to mus, do tego sprytny system ogrzewania. Nie przewiduję jednak jazdy typowo zimowej.

 

Kurczę, Wy mówicie, że taka przyczepa absolutnie nie da rady na 3 - 4 letniej podróży, z drugiej strony mam zapewnienia gościa, który miał w analogiczny sposób zrobione auto, z przyczepą sporo starszą, też na małej ciężarówce, mówił że jeździł z tym normalnie po wy*ebach i wertepach i nic się nie działo specjalnie...

 

Inaczej - czy kojarzycie może 4metrową przyczepę (ok. 4 metrów sama buda, bez dyszla oczywiście) z dwuosobowym łóżkiem, aneksem kuchennym, łazienką z prysznicem i salonem przekształcanym na dodatkowe łóżko? Ten uchylany dach również fajny dodatek. Chyba, że da radę go zbudować we własnym zakresie, ale jakoś  nie sądzę.

 

A odnosząc się do tych przyczep wyprawowych - to małe przyczepy, bez sypialni, łazienek itd. Do tego najtańsza przyczepa z tych podlinkowanych wyżej z Australii kosztuje 150 tysięcy złotych.

Edytowane przez Franek_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OnionSkin

................z przyczepą sporo starszą,.........................

Z postów doświadczonych kolegów (nawet w tym wątku) wynika- że chyba tylko dlatego to wytrzymała. Edytowane przez OnionSkin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franek_

Powinienem dodać jeszcze 'częściowo zgnitą na narożnikach' (co okazało się później). Oglądam tak te przyczepy, jeśli w tej chwili miałbym kupować, to brałbym Eriba Touring, model Triton 430 ( http://www.eriba.com/en/models/eriba/eriba-touring/layouts.html&singleview=48#.UtPEFvsm7rQ ) i zlecił domotanie w toalecie prysznica. Czytałem, że ta seria Eriby ma jakiś mocniejszy szkielet. Do tego fajny układ pomieszczenia i ładne wyposażenie. Tylko taką, to aż szkoda ciąć, żeby robić przejście, fajne ma te dwa okienka od przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KiM

Eriby chyba są trochę mocniejsze ( konstrukcyjnie) skoro producent dopuszcza spanie "na piętrze". Ale ja jakbym miał coś doradzać to  proponuję podjechać do kolegi Koguta ( z forum) , mieszka on w Redzie czy W Rumi- chyba nie daleko od Ciebie. Pogadać sobie z nim, ponieważ on już kilka blaszaków na kamperki przerobił. Nie wiem czy podjąłby się przeróbki dla Ciebie ale myślę ,że duże doświadczenie w przeróbkach i adaptacjach takich ma. Tak na mój gust jakby to co chcesz zbudować z przyczepki, zbudować " na bazie blaszaka" byłaby to konstrukcja o niebo bardziej sztywna i wytrzymała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Darek_K

Franku,

 

po pierwsze gratuluję i zazdroszczę. Powodzenia!

 

Wszystkie zastrzeżenia kolegów wyżej bierz zupełnie na poważnie. Wynikają one z DOŚWIADCZENIA, którego ty nie masz. Niekt nie chce ci utrudnić, a pomóc.Przeczytaj jeszce raz dokładnie co napisali.

Tu nie chodzi o to, że masz solidną ramę. Na tej solidnej ramie chcesz po prostu postawić domek z kart. A on może się rozpaść. Ja jeździłem z przyczepą po Bałkanach, cały czas tylko po asfalcie. I po albańskich i czarnogórskich górach mam remont przyczepy.

 

Rozumiem, że nie jedziesz za 2 miesiące, więc spróbuj wyporzyczyć jakąkolwiek przyczepę kempingową, zaczep do osobówki i pojedź gdziekolwiek na tydzień (najlepiej na górzyste południe Polski). Będziesz miał 2 w 1. Doświadczenie karawaningowe ogólne i ogląd tego czy da się przystosować przyczepę na Unimoga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OnionSkin

A mając takie podwozie- to chyba będzie cię korcić wjechać w "ciekawe" miejsce- oj będzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
eddie65

Kolego Franek: gratuluję odwagi i pomysłu, super sprawa, aż miło się czyta.

Od siebie mogę Ci doradzić, że bardzo dobrą radą moim zdaniem jest rada kolegi Domino - przyczepy skandynawskie (Polar, Solifer, Cabby, Kabe) - są całkowicie inaczej wykonane, niż inne europejskie czy angielskie. Mówiąc o trzy-cztero-letniej podróży, chyba trzeba to nazwać życiem w przyczepie przez pewien etap życia. Zwyczajna - 4m-4,4m przyczepka raczej średnio może się do tego nadawać, szczególnie, biorąc pod uwagę wymaganiom stawianym (nie tylko autostrady). Absolutnie od siebie doradzam przyczepy skandynawskiej, dobrze izolowane, bardzo dobrze wyposażone. Cabby i Kabe - są najbardziej "luksusowe", pozostałe - nieco bardziej spartańskie.

Odnośnie przyczep Eriba - modele Triton, Puck, Eribette itp itd (charakterystyczny kształt) są kosmicznie drogie, bo są kosmicznie wytrzymałe - w przeciwieństwie do innych przyczep, mają stelaż metalowy, a nie drewniany, co ma kolosalne znaczenie.

Może wartoby również wziąść pod uwagę Tabberty i Fendty, w końcu z jakiegoś powodu "lud koczowniczy" np. we Francji, właśnie w tych przyczepach żyje latami. ?

Ostatnio wpadła mi w oko przyczepa na forumowej giełdzie, Columbus - miałem jedną taką, zdecydowanie brałbym pod uwagę.

Powodzenia w poszukiwaniach!
Pozdrawiam

 

p.s. Jeżeli brałbyś pod uwagę zdecydowanie przyczepę nie do jazdy, mam namiary na fajne Kabe, młode, bardzo dobrze wyposażone, bezwypadkowe i bez uszkodzeń, sprawne,  ale ... jest małe ale ( i dlatego go nie kupiłem) . Ale cena jest zdecydowanie mega atrakcyjna, bez porównania do tych z allegro :-) . Przyczepa jest w Polsce. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franek_

Te skandynawskie ładne (w szczególności Solifer), ale za duże. Ponad 5-metrowa buda nie wejdzie na Unimoga. A znów MANa 8x8 nie chcę kupować, to już przegięcie. Póki co zostaje Eriba Touring, z metalowym stelażem.

 

Ciekaw jestem, jak będzie z wytrzymałością tego. Pogadam na żywo z facetem, z którym będę konsultował cały projekt, jakoś pod koniec miesiąca wraca z Laosu. Zobaczymy, na czym ostatecznie stanie, choć mi wersja z przyczepą wydaje się prostsza.

 

Niegłupia jest jeszcze przyczepa Tabbert Vivaldi 450TD ( http://www.tabbert.de/en/models/vivaldi.html ) - ma fajny rozkład, bo z tyłu 'salon', więc montując przyczepę tyłem do przodu można się lepiej zgrać.

Edytowane przez Franek_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

A o jakim Unimogu myślisz? To może podsunę rozwiązanie aby się nie ograniczać do 4 metrowej budy. W ogóle to jakaś paranoja żeby przez 4 lata egzystować na 9m2 w trzy osoby  :czerwona: . Są możliwości przedłużenia ramy + cofnięcie tylnej osi, lub bez przesuwania za to z większym zwisem z tyłu. Pisałeś o licytacjach sprzętu Bundeswehry, z tego co kojarzę to oni też mają sztuki z długą ramą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotrekbb

Jedynie specjalna zabudowa kontenerowa ,meble może dorobi każdy stolarz ,przy takiej zabudowie będziesz miał pewność powrotu z tym czym wyruszyłeś.

Przez 4 lata to można zajechać przyczepę mieszkając stacjonarnie na działce ,wątpię aby przetrzymała taką wyprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Piotrek słusznie prawi. Myślę, że dobrym rozwiązaniem było by kupno  z demobilu (za grochy) zabudowy B1/SAM i zabudowanie jej we własnym zakresie. A wracając do podwozia to MAN ma ramy z układem 4X4- dłuższe od Unimoga. A Unimoga jeśli znajdziesz długiego z bundes armii to będziesz miał z szybkimi mostami. Inaczej w każdym komunalnym będziesz musiał i tak je zmieniać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franek_

 A Unimoga jeśli znajdziesz długiego z bundes armii to będziesz miał z szybkimi mostami. Inaczej w każdym komunalnym będziesz musiał i tak je zmieniać.

 

Nie rozumiem tego fragmentu o konieczności zmiany. Oczywiście, wolałbym szybkie mosty z przyczyn oczywistych (+ większe koła), ale wezmę co akurat będzie, najwyżej rozejrzę się nad zestawem samych przełożeń, co by tylko to zmienić (jeśli będą dostępne, a problem jest taki, że w tych mostach są blokady dyferencjałów i trzeba by kupić z tymi blokadami, załączanymi zresztą podciśnieniowo).

 

 

A wracając do podwozia to MAN ma ramy z układem 4X4- dłuższe od Unimoga.

 

MAN też jest spoko, ale Unimog lepszy. Większa dostępność części, lepsza dzielność terenowa, niższe spalanie. Poza tym, gadałem w ubiegłym roku z poznanym w Bośni Niemcem, który planował podobną rzecz, z tym że pracował przez lata w jakiejś fabryce MANa w Niemczech. Mówił, że jeśli chodzi o niezawodność sprzętu, to nie ma podejścia do Unimoga.

 

 

A o jakim Unimogu myślisz?

 

U1300 jest dobry, bo jest dobry i tani. Do tego, mało pali, wagowo zamknę się w 7,5 tony, silnik OM352 jest prosty i naprawialny w dość polowych warunkach, nie ma problemu z częściami.

 

 

To może podsunę rozwiązanie aby się nie ograniczać do 4 metrowej budy. W ogóle to jakaś paranoja żeby przez 4 lata egzystować na 9m2 w trzy osoby  :czerwona: .

 

Auto ma 5,5 metra długości gołe, bez jakiejkolwiek nadbudowy. Od końca szoferki do końca auta są 3 metry. Robiąc 4 metrową budę, powiększam zwis z tyłu o metr. Robiłem przymiarki, ten metr - metr dwadzieścia to maksimum, co tam można zrobić, zachowując mobilność, kąty najazdu (żeby przy ostrym podjeździe nie orać ziemi tyłem auta), sensowną wagę. Do tego, fracht auta liczony jest od metra bieżącego (na samochodowcach). Także chciałbym się zamknąć w 7 metrach.

 

Plusem egzystowania w 9m2 w trzy osoby jest to, że ta trzecia osoba jest wyjątkowo mała, a po drodze będzie co oglądać i raczej będziemy więcej czasu spędzać na zewnątrz niż w aucie.

 

 

Są możliwości przedłużenia ramy + cofnięcie tylnej osi, lub bez przesuwania za to z większym zwisem z tyłu. Pisałeś o licytacjach sprzętu Bundeswehry, z tego co kojarzę to oni też mają sztuki z długą ramą?

 

Przedłużenie ramy będzie pewnie niezbędne, żeby zrobić punkty podparcia budy na samym końcu. Cofanie tylnej osi wiąże się z rzeźbą, dorabianiem wałów, przewodów itd. Tego na pewno będę chciał uniknąć. Choćby ze względu na dostępność części. Zakup auta planuję wyłącznie z Bundeswehry albo Austrii / Szwajcarii, na przetargu. Cenowo wychodzi najtaniej, a sprzęt jest nie wyświechtany (znajomy kupił U1300 z przebiegiem 60'000 km, w stanie naprawdę idealnym, za 7 czy 8 tysięcy euro).

 

 

Jedynie specjalna zabudowa kontenerowa ,meble może dorobi każdy stolarz ,przy takiej zabudowie będziesz miał pewność powrotu z tym czym wyruszyłeś.

Przez 4 lata to można zajechać przyczepę mieszkając stacjonarnie na działce ,wątpię aby przetrzymała taką wyprawę.

 

Powoli przekonuję się do takiego rozwiązania. Są kontenery ( o takie: https://www.google.pl/search?q=unimog+camper&client=firefox-a&hs=IXO&rls=org.mozilla:pl:official&channel=np&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=sVbWUvFr0ujsBuy_gfAH&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1280&bih=861#channel=np&q=dornier+container&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&imgdii=_ ), krótkie mają 2,9 metra długości, wymiary długiego będę znał, jak znajomy pomierzy i mi prześle. W takim kontenerze należałoby po zamocowaniu wyciąć przejście do szoferki, zmienić umiejscowienie drzwi i dorobić trochę okien. Fajną opcją jest dla mnie podkreślony już wcześniej podnoszony dach, zwiększający wysokość w chwili otwarcia i robiący w razie czego drugą sypialnię. Myślę, że byłoby do ogarnięcia. Tylko wtedy trzeba budować wszystkie instalacje.

 

Takie coś wygląda super: http://globalxvehicles.com/vehicles-1/vehicle-91/camper-interior/

 

Tylko, że całość budy ma 5 metrów, a auto jest o 3 tony cięższe niż to, które planuję.

Edytowane przez Franek_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franek_

Już nie mogę edytować posta. Namierzyłem kontener na Unimoga, 4,25 długości, 2,20 szerokości, 2,19 wysokości. Czyli 9,3 metra kwadratowego powierzchni. Na U1300 to maks, co wejdzie.

 

Tak to by wyglądało z tym kontenerem (rysunek profesjonalny w paincie, zresztą tak, jak mapa stronę wcześniej)

 

zn12.jpg

 

Oryginalna rama kończy się na 5'110. Wszystko co dalej, to przedłużka już. Od osi tylnego koła do końca auta (tylny zwis) jest ponad 2 metry.

Edytowane przez Franek_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tokyo

fajnie, że przekonujesz się do innego (niż przyczepa kempingowa) rozwiązania. 

 

a jak się ma waga takiego kontenera w porównaniu do masy własnej przyczepy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×