Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Chlapacze w przyczepie

chlapacze fartuchy koła podwozie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
97 odpowiedzi w tym temacie

#16 szary11

szary11

    Ekspert karawaningu

  • Moderatorzy
  • 9280 postów
  • Skądpodlaskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:LMC
  • Holownik:Ford

Napisano 02 marzec 2013 - 08:23

Dziękuje za gratulację.
Na milion trzysta tysięcy km dwa razy wymieniałem szybę czołową. Załóżmy że raz dzięki chlapaczom udało by się tego uniknąć.
To by znaczyło że raz na 650 tys km brak chlapaczy uszkodzi mi szybę. Wychodzi na to że statystycznie, większość ludzi nie doświadczy tej przykrości nigdy w życiu. Tak więc bezsensowne oszpecanie auta sensu wielkiego nie ma.
A dodam że lubię się trzymać bardzo blisko poprzedzających pojazdów.

 

Myślę, że częściej powinieneś dziękować chlapaczom za oszczędzenie szyby, bo nie wierzę, że oglądasz każde auto poprzedzające ;)

Jeśli mowa o autach to wole oszpecić auto niż słuchać obicia kamyczków o progi swojego auta. Wg moich odczuć znacznie poprawia to akustyczne wrażenia. Do tego ochrona przed korozją na progach. I na koniec dodam o brudzeniu tylnej szyby i klapy bagażnika - z chlapakami znacznie wolniej te zjawisko zachodzi :ok:

 

Pojeździj za terenówką (np na A/Tkach) bez chlapaczy po szutrach - będziesz "obużony" na tego kierowcę ;)

 

A jeśli zakupi się oryginalne chlapacze, idealnie spasowane - oszpecenia praktycznie nie widzę.

 

Sory, ale przejeździłeś tyle kilometrów i nie widzisz plusów chlapaków? To prawie jak jazda na konsoli czy komputerze...

Wg mnie jest więcej plusów montażu niż obawa o oszpeceniu auta. Żebyśmy jeździli ferrari, czy aston martin może i to by był argument...



#17 Teurgus

Teurgus

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 247 postów
  • SkądSilesia
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Stary ale jary

Napisano 02 marzec 2013 - 11:17

Zdecydowanie popieram montowanie chlapaczy. Mam kampera CI Riviera, którego kupiłem bez tylnych chlapaczy. Ich brak nie przeszkadzał mi do chwili kiedy musiałem podróżować w deszczu. Ten model kampera ma elektrycznie wysuwane stopnie wejściowe usytuowane tuz za kołem. Podczas deszczu koła wyrzucały na złożone stopnie błoto, które potrafiło się na nich odłożyć kilkucentymetrową warstwą . Wejście po takich schodach do wnętrza kampera to był prawdziwy koszmar estetyczny, że nie wspomnę o walorze bezpieczeństwa ( były bardzo śliskie). Po założeniu chlapaczy schody zawsze są czyste, a podwozie za kołami suche i czyste.

 



#18 ed

ed

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2500 postów
  • Telefon:Jak potrzebny podam na PW
  • SkądGliwice
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Beyerland 400-2
  • Holownik:Toyota Corolla 1,4

Napisano 02 marzec 2013 - 12:01

Dziękuje za gratulację.
Na milion trzysta tysięcy km dwa razy wymieniałem szybę czołową. Załóżmy że raz dzięki chlapaczom udało by się tego uniknąć.
To by znaczyło że raz na 650 tys km brak chlapaczy uszkodzi mi szybę. Wychodzi na to że statystycznie, większość ludzi nie doświadczy tej przykrości nigdy w życiu. Tak więc bezsensowne oszpecanie auta sensu wielkiego nie ma.
A dodam że lubię się trzymać bardzo blisko poprzedzających pojazdów.

No to gratuluję dobrego samopoczucia  przy takiej jeździe -  nie
bierzesz po uwagę tego co czuje ten, któremu siedzisz na zderzaku


Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:    Oczekujesz pomocy, używaj poprawnej pisowni.

Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

 

ed


#19 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8738 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 03 marzec 2013 - 16:28

Witam !
O ile w przyczepie brak osłon przeciw błotnych skutkuje tylko większym chlapaniem jej podwozia, to już w przypadku samochodu sytuacja jest uciążliwa, a często i niebezpieczna dla innych użytkowników drogi, poruszających się za takim pojazdem.
Przepisy na ten temat są dosyć wyraźne, choć nie zawsze przestrzegane:

„W fartuchy odpowiednio przedłużające tylne błotniki od tyłu albo umieszczone dalej od kół niż błotniki, jeżeli przy masie własnej pojazdu błotnik lub inny znajdujący się w płaszczyźnie symetrii opony za tylnym kołem element nadwozia lub podwozia, osłaniający tylne koło (koła), położony jest wyżej nad jezdnią niż 0,25 odległości tego elementu od pionowej płaszczyzny przechodzącej przez oś tylnego koła (kół), a dla samochodu osobowego i autobusu, samochodu ciężarowego i specjalnego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t z pojedynczymi kołami na osi tylnej oraz motocykla - wyżej niż ta odległość; odległość dolnej krawędzi fartucha od jezdni nie powinna przekraczać tych wielkości; szerokość fartucha nie powinna być mniejsza niż szerokość opony (opon), sztywność fartuchów zaś powinna zapewniać ograniczenie do minimum ochlapywania pojazdów jadących z tyłu. Fartuchów nie wymaga się w pojeździe o konstrukcji uniemożliwiającej ich umieszczenie”.

Wiele samochodów spełnia w/w warunki i nawet bez chlapaczy, pod omawianym względem nie jest uciążliwa dla pozostałych kierowców. Są jednak takie auta, które seryjnie tych osłon nie posiadają, mimo, że podczas jazdy ich konstrukcja pozwala na rozpylanie za sobą chmury błota, wody itp. (oszczędność producentów ?)

Wszyscy na pewno wiele razy mieli okazję spotkać na drodze tego typu samochody, których właściciele, zamiast na chlapacze, w pierwszej kolejności inwestują w zupełnie inne gadżety. Szkoda, że tacy kierowcy nie mogą chociaż przez chwilę jechać za własnym samochodem.

IMHO


Użytkownik Kristofer edytował ten post 03 marzec 2013 - 16:30

Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 


#20 Michalc3

Michalc3

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2466 postów
  • Skądk.Mikołowa G. Śląsk
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Dethleffs Tourist 450 DB
  • Holownik:Peugeot 3008 2.0 HDi

Napisano 03 marzec 2013 - 23:22

Skoro już na temat tych chlapaczy. Nie wiem, jak miałeś szczęście przejeździć tyle km, ale muszę Cię poinformować, że nawet różne modele samochodów potrafią się różnie zachowywać. Parę ładnych lat temu byłem posiadaczem takiego wynalazku, który nazywał się Kia Pride. Był rewelacyjny pod względem mechaniki - badziewny pod względem blacharki. O szczegółach może nie tutaj. W tym wynalazku (jeździłem nim 5 lat) wymieniałem szybę 5 razy. Mniej więcej raz na rok. Przypuszczam (opinia potwierdzona również przez kilka innych osób ), że ułożenie szyby mogło się wiązać z tym, że niewielkie uderzenie, które w innym samochodzie skończyłoby się drobnym wyszczerbieniem, w tym wynalazku powodowało pękanie szyby. Inne modele samochodów nie koniecznie miały taką przypadłość. Może nie przejeżdżam samochodami tyle, ile kolega. Zdarza mi się tylko ok. 50 - 60 tys rocznie. Ale tamten model pokazał mi trochę możliwości. W innych autach problem jest zdecydowanie rzadszy, ale również występuje. Można napisać - nie kupuj samochodów, którym łatwo wybić szyby. Ale należy też pamiętać o tym, że każdy użytkownik drogi jest elementem większej całości i nie występuje na drodze sam. O ile w samochodzie źle kupionym musiałem regularnie wymieniać szyby, o tyle w przypadku motocyklisty... Tylko ze względów estetycznych właściciela samochodu?


Użytkownik Michalc3 edytował ten post 03 marzec 2013 - 23:23


#21 Port

Port

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2134 postów
  • SkądŁódź
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Caravelair Brasilia 416
  • Holownik:Vectra B 2,0 / 16V 136 KM

Napisano 20 grudzień 2013 - 16:36

Czytałem na forum, ale są informacje tylko zdawkowe w różnych tematach. Chodzi mi o to czy stosujecie chlapacze przy kołach przyczepy żeby zabezpieczyć podłogę za kołem przed strumieniami wody, uderzeniami kamyków i piasku spod kół. Jakie są plusy i minusy takich fartuchów?


msg-14872-0-01719400-1397561916.jpg


#22 MarBer

MarBer

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 19 postów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Niewiadów

Napisano 20 grudzień 2013 - 16:56

cześć

Czytałem o chlapaczach w tym temacie

http://forum.karawan...ze/?hl=fartuchy



#23 beruang

beruang

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1633 postów
  • Skądprawie Kraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:bürstner city 390tl
  • Holownik:octavia'n 1,6

Napisano 20 grudzień 2013 - 16:57

Ja stosuję. Zawsze coś wody wyłapią. Głównie chodzi o strumień odrywający się bezpośrednio od bieżnika opony i uderzający w jedno i to samo miejsce podłogi. Taki masaż może spowodować osłabienie powierzchni ochronnej i zawilgacanie sklejki.


Do zobaczenia gdzieś w Polsce ;-)

#24 inhalt

inhalt

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1613 postów
  • SkądKaszuby / okolice Trójmiasta
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Citroen Jumper w trakcie konwersji z blaszaka
  • Holownik:Isuzu D-max 3.0 TDi

Napisano 20 grudzień 2013 - 22:59

Jeśli mowa o autach to wole oszpecić auto niż słuchać obicia kamyczków o progi swojego auta. 

 

Ja też używam chlapaczy i jedną z pierwszych rzeczy jakie robię po kupnie auta jest właśnie dokupienie kompletu chlapaczy.

Jednak bardzo mnie dziwią opinie, że coś to niby szpeci. Co szpeci? Samochód jest zeszpecony oryginalnymi, pasującymi chlapaczami? Chyba to jakaś pomyłka. Jeśli tak, to hak szpeci bardziej, wystajace lusterka z boków to dopiero psują linię i szpecą - urwać lusterka! Zderzaki są obrzydliwe bo wystają spoza płynnej linii karoserii, a wycieraczki to już przez producenta powinny być wyeliminowane.

 

To jakaś paranoja, gdy ktoś twierdzi, że chlapacze szpecą. Może koła też szpecą? Ładniej by wyglądał spód auta płaski jak w motorówce.

 

No i nie powie mi chyba nikt, że widzi swoje chlapacze gdy jedzie samochodem. To co mu szpecą? A jak nie jedzie to chyba nie stoicie godzinami przy aucie, tylko idziecie do roboty, do domu, do sklepu itd. więc też nie widzicie ani samochodu ani jego chlapaczy. Jakie znaczenie ma takie detal? Uważam, że wizualnie żadne. I tak go nie widać.

 

Ja stosuję chlapacze, chwalę sobie i nie mam zamiaru zmieniać tego przyzwyczajenia. Bardzo bym chciał, aby jak największa liczba kierowców robiła tak samo, bo wówczas nie tylko rzadziej trzeba wymieniać szyby, ale przede wszystkim jest na nich mniej błota i lepiej widać.



#25 beruang

beruang

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1633 postów
  • Skądprawie Kraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:bürstner city 390tl
  • Holownik:octavia'n 1,6

Napisano 22 grudzień 2013 - 12:06

Ja stosuję chlapacze, chwalę sobie i nie mam zamiaru zmieniać tego przyzwyczajenia. Bardzo bym chciał, aby jak największa liczba kierowców robiła tak samo, bo wówczas nie tylko rzadziej trzeba wymieniać szyby, ale przede wszystkim jest na nich mniej błota i lepiej widać.

 

Ja w samochodzie nie miałem zamiaru montować chlapaczy. W końcu w Octavi wisi za kołami tak długi kufer, że szyby tylnej sobie nie zachlapię, a innym też bezpośrednio nie będzie lecieć.

Zmieniłem zdanie po jednym z wyjazdów gdzie podróżowałem po naszych pięknych remontowanych drogach. Po dotarciu na miejsce pierwszą rzeczą, którą musiałem zrobić to umyć przednią ścianę przyczepy z oklejającego ją błota do wysokości górnej linii szyby ( cepka przed wyjazdem była ślicznie wyszorowana ). Po powrocie zakupiłem błotochlapy i jest ok. A i pewnie inni kierowcy są mi czasem wdzięczni - bezcenne  :]


Do zobaczenia gdzieś w Polsce ;-)

#26 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8738 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 22 grudzień 2013 - 18:19

Właściwie, to temat mamy o "chlapaczach" w przyczepie, dlatego pozwolę sobie skierować go ponownie na te tory ;)

 

Nie w każdej przyczepie uda się takie chlapacze założyć :hmm:


Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 


#27 Port

Port

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2134 postów
  • SkądŁódź
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Caravelair Brasilia 416
  • Holownik:Vectra B 2,0 / 16V 136 KM

Napisano 23 grudzień 2013 - 10:25

Właściwie, to temat mamy o "chlapaczach" w przyczepie, dlatego pozwolę sobie skierować go ponownie na te tory ;)

 

Nie w każdej przyczepie uda się takie chlapacze założyć :hmm:

Dlaczego ? Przecież nadkola i podłagę ma każda. Jest tylko kwestia sposobu mocowania.


msg-14872-0-01719400-1397561916.jpg


#28 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8738 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 23 grudzień 2013 - 10:57

Dlaczego ? Przecież nadkola i podłagę ma każda. Jest tylko kwestia sposobu mocowania.

:]  ... ale wyposażenie może być różne :hmm:

Jeśli ktoś ma np. napęd za osią  ;) 


Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 


#29 Port

Port

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2134 postów
  • SkądŁódź
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Caravelair Brasilia 416
  • Holownik:Vectra B 2,0 / 16V 136 KM

Napisano 27 grudzień 2013 - 12:33

Jaką długość chlapaczy zastosować, jeżeli będą mocowane do dolej krawędzi nadkola (poziom podłogi) żeby przy ewentualnym cofaniu na krawężnik nie wyrwać ich. Długość dobrać metodą "prób i błędów" przymierzyć odpowiednią długość i sprawdzić, czy po wygięciu (najazd na krawężnik) nie będzie zachaczało o koło?


msg-14872-0-01719400-1397561916.jpg


#30 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8738 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 27 grudzień 2013 - 13:30

Moim zdaniem - zastosuj odpowiednią odległość od koła :hmm:

 

 

Załączone miniatury

  • Chlapacz.JPG

Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 






Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: chlapacze, fartuchy, koła, podwozie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych