Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Mrsulki

Witam! Jak u siebie w przyczepach macie rozwiązane mocowanie chlapaczy? Dzisiaj jak popatrzyłem na spód przyczepki stwierdziłem że przydały by się chlapacze( cała podłoga za kołami jest ubłocona a tam mam kosz na zapas :banned: ) stąd pytanie. A może ktoś to robił i ma gotowca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Kiedyś pisałem o tym w wątku konserwacji podwozia. U siebie też nie miałem chlapaczy a w dodatku podłoga przy kołach była nieźle poobijana kamieniami. Kupiłem w sklepie z częściami do przyczep nowe duże chlapacze (28zł komplet) i w sumie bez żadnych trudności przykręciłem na drewnowkręty do podłogi. Egzamin napewno zdaje :banned:

 

PS. Po wyczyszczeniu podłogi warto bejrzeć miejsca przy kołach i ewentualnie dokonserwować (ja "zapećkałem" u siebie biteksem do konserwacji podwozi samochodowych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin T

szary11, czy tego bitexu nie czuc w przyczepie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Absolutnie NIE Marcinie. Na początku po malowaniu od zewnątrz troche było czuć (co zresztą normalne), ale po paru dniach wysechł i wywietrzał więc jest ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marek
ale po paru dniach wysechł i wywietrzał więc jest ok.

Potwierdzam w 100% nawet 40 stopni nie powoduje że znowu go czuć :banned:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Odgrzejemy kotleta :)

 

Jak powyżej pisałem miałem chlapacze, ale w poprzedniej budzie. W obecnej nie mam ale z pewnością założę.

Po ostatniej zimowej wyprawie za kołami zebrała się pokaźna ilość błota pośniegowego. Z pewnością jakbym miał chlapaki nie miałbym problemów z późniejszym odkręceniem łap - były całe w lodzie i trzeba było je ostukać by móc rozstawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pasjonat
Napisano (edytowane)

Trzeba brać  też  pod uwagę że nic tak nie wykańcza aluminium jak sól , sól z owego błota pośniegowego i choćby z tego powodu przyczepy mobilne w zimę  powinny mieć nadkola z tworzywa oraz chlapacze .



Absolutnie NIE Marcinie. Na początku po malowaniu od zewnątrz troche było czuć (co zresztą normalne), ale po paru dniach wysechł i wywietrzał więc jest ok.

Dokładnie. Po wyschnięciu już  nie śmierdzi. Poza tym oprócz w/w biteksu  można kupić  baranek w sprayu. Jest to także bitumiczna osłona do zastosowań podwoziowych , a że w sprayu , łatwiejsza w użyciu.

Edytowane przez pasjonat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kit

Ja od zawsze i w każdej przyczepie miałem chlapki :]  to podstawa w dbałości o podwozie :ok:  jest to pierwsza rzecz jaką montuje do każdej przyczepy ... kolejna to świecidełka (obrysówki) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cathay

Ja od zawsze i w każdej przyczepie miałem chlapki :]  to podstawa w dbałości o podwozie :ok:  jest to pierwsza rzecz jaką montuje do każdej przyczepy ... kolejna to świecidełka (obrysówki) :D

 

To ja wolę włazić pod budę ze szmatą i ją czyścić, niż oszpecać ją chlapaczami. Bogu dzięki to badziejstwo w samochodach już nie jest obowiązkowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pasjonat
Napisano (edytowane)

To ja wolę włazić pod budę ze szmatą i ją czyścić, niż oszpecać ją chlapaczami. Bogu dzięki to badziejstwo w samochodach już nie jest obowiązkowe. 

 dzięki temu więcej wydajesz kasy na płyn do spryskiwacza. Chyba że ma to inny wpływ , zbawienny - zachowujesz nie tylko bezpieczną  odległość za poprzedzającym autem :)

Edytowane przez pasjonat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kit

To ja wolę włazić pod budę ze szmatą i ją czyścić, niż oszpecać ją chlapaczami. Bogu dzięki to badziejstwo w samochodach już nie jest obowiązkowe. 

 

Ale Sławek nie chodzi tylko i czyszczenie podwozia ale o uszkodzenia mechaniczne od np kamieni Zgodze się że nie jest to piękne ale w przyczepie to i tak różnicy nie robi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3

A ja napiszę inaczej. Pięknie, nie piękne. Mam w... głębokim poważaniu zdanie o czyichś odczuciach estetycznych. Brak chlapaków w saochodach jest niejednokrotnie przyczyną uszkodzeń w samochodach jadących za pojazdem bez chlapaków. Akurat w przyczepie nie ma to znaczenia na ogół dla innych. Ale w samochodach uważam, że powinien wrócić obowiązek. Ładne, nie ładne - grunt, że funkcjonalne. Z powodu czyjegoś odczucia estetycznego ja mam czasem nawet kilka razy w roku do wymiany szybę przednią. I nie wielkie ma tu znaczenie utrzymywanie odległości za poprzedzającym pojazdem, gdy ten jedzie po sąsiednim pasie i zbliżam się do niego bo go chcę wyprzedzić. A mam już za sobą nawet sytuację, gdzie taki kamyczek przeleciał ładnych kilkanaście metrów, bo po porstu wystrzelił spod koła. Ale gratuluję dobrego samopoczucia i estetycznych odczuć przy oglądaniu swojego cudeńka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Helmut

Czy zakładal już ktoś pełne wnęki nadkola z blachy do przyczepki? Pytam dlatego, że w Niemczech pojawiły się wnęki profilowane z blachy do przyczep kempingowych.

Czemu to ma służyć , a no temu, że podobno ma to chronić poszycie wewnętrzne nadkola przyczepy w momencie rozerwania opony. Osobiście jestem bardzo zainteresowany tym ale jestem ciekawy, czy ktoś coś takiego zakladał? Pojawił się nawet filmik "propagandowy" jakie szkody wyżądza eksplozja opony podczas jazdy. Odpukac nie miałem takiej sytuacji ale  ryzyko zawsze istnieje. Miałem okazje zobaczyć nowe przyczepy Wilk-a i te z droższej półki mają pełne wnęki aluminiowe. Co o tym sądzicie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras

Helmut, myślę ,że jak będziemy patrzeć na wiek a nie stan opony to możemy bezstresowo śmigać bez obawy o niekontrolowany wystrzał opony.Żadne używki ,żadne bieżnikowane wynalazki, tylko nowe ,a jak potrzeba to wzmacniane opony z indeksem C - IMO.

 

Nie masz do końca pewności czy ta wnęka o której napisałeś, wytrzyma taki strzał rozerwanej opony. Widziałem wyrwany ! stalowy błotnik ,który był solidnie zamontowany grubymi płaskownikami do ramy lawety po takim strzale bierznikowanej opony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cathay

Dziękuje za gratulację.

Na milion trzysta tysięcy km dwa razy wymieniałem szybę czołową. Załóżmy że raz dzięki chlapaczom udało by się tego uniknąć.

To by znaczyło że raz na 650 tys km brak chlapaczy uszkodzi mi szybę. Wychodzi na to że statystycznie, większość ludzi nie doświadczy tej przykrości nigdy w życiu. Tak więc bezsensowne oszpecanie auta sensu wielkiego nie ma.

A dodam że lubię się trzymać bardzo blisko poprzedzających pojazdów.

Edytowane przez Cathay

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×