Skocz do zawartości
jaw

AKS 1300 - jak naprawić samodzielnie

Rekomendowane odpowiedzi

jaw

To dobry zaczep, zacięcie wynikają z kombinacji przy obsłudze. Zresztą bez problemów odsprzedasz go na giełdzie forumowej.

Nie mam zamiaru tak szybko się poddawać. Wierzę, że poradzę sobie z nim jakoś.

DMC cepki mam 1031 kg, a AKS 1300 obsługuje do 1360 kg. Zapłaciłem za niego 650 zł. Nie widziałem potrzeby płacić ok. 1500 zł za AKS 3004. Chociaż jak patrzę na obecne ceny na Alle (750 zł za 3004) to pewnie bym inaczej zdecydował i dołożył 100 zł.

 

Niemniej jednak pierwsi rozmówcy w tym temacie: finger, vitus i ja, z różnych przyczyn mieliśmy problemy z AKS 1300.

 

Obsługa jest super, może dla obcokrajowców już trudniejsza, bo jest wajcha i kółeczko....

Widać, że dobrze znasz Angoli. :]  :]  :]  Chyba tu byłeś.

Oni dokładnie tak myślą :] :] :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marko6

Mój AKS 1300 cztery lata bez najmniejszego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaw

Obiecałem napisać, jak sobie poradzę z naprawą i nie mogę tego zrobić.

Gdy przyjechałem po cepkę okazało się, że stabilizator działa poprawnie.

 

Na parking, raz w tygodniu przyjeżdża (o ile ma zlecenia) facet prowadzący serwis przyczep i naprawił i to. Za darmo. Chyba chce pozyskać mnie jako nowego klienta. I nie przeliczył się. Tak mnie tym ujął, że zleciłem "full serwis" przyczepy. Przyda się, bo za rok lub dwa zechcę ją sprzedać.

 

Rozmawiałem wcześniej z właścicielem parkingu, że jestem zainteresowany naprawą stabilizatora i movera, ale jako że cepka już pełnoletnia chcę znać ceny napraw przed ich wykonaniem i o ile będą rozsądne to może się zdecyduję.

A on zrobił mi taki gratis.

 

Dziękuję wszystkim chęć niesienia pomocy.

 

 

 

BTW. Pisałem, że wybieram się do Kornwalii.

Wiedziałem, że angole są bardzo skarawaningowani. Ale ilość napotykanych po drodze kamperów, caravanów przerosła wszelkie moje wyobrażenie. Na trasie do Hayle (400km) spotkałem ich może 1000 a może 2000. To się po prostu w pale nie mieści ... .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

No dobra , a nie pytałeś go co konkretnie zrobił ...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaw

Ja tego serwisanta nie widziałem jeszcze na oczy. :) On przyjeżdża raz na 1-2 tygodnie o ile ma co serwisować. Kontakt odbywa się przez właściciela parkingu. Mam co prawda jego wizytówkę i wystarczyłoby zadzwonić ale ... on po polsku ani w ząb :laugh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan

To dzięki bogu nikt więcej nie miał z AkS 1300 problemów, bo mnie dzisiaj napadło i właśnie taki  nowy zakupiłem, bo miałem zwykły szajs w przyczepie zamontowany.Nie wiem tylko po co kupiłem, bo w sumie przyczepka pięknie się prowadziła i najmniejszych problemów nie było. No ale jak sąsiad kupił i ma, to też musiałem, żeby głupio nie wyglądało  :]  :]

A tak na poważnie, to małą wiarę mam w to, że takie cudactwo coś w ogóle daje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

 

 

...............małą wiarę mam w to, że takie cudactwo coś w ogóle daje...

Bo nie daje nic, jak masz sprawną przyczepę i poprawnie załadujesz to nic nie polepszy, jak źle zapakujesz to nic nie pomoże. Taki poprawiać samopoczucia.

 

Wysłane z mojego Tapatalka

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan

To tak jak myślałem - szkoda, że wywaliłem tyle kasy  :oslabiony: Można ją było spożytkować na coś konkretniejszego, tylko właściwie nie wiem już na co, bo chyba  i tak wszystko co możliwe jest kupione  :hmm:  Właściwie to się zastanawiam , czy w ogóle opłaca mi się wszystko co nowe kupiłem do starej babiny montować.Wbrew pozorom w zakupach "udogodnień" już sporo przewyższyłem wartość całej budy.Czy to wszystko ma jakiś sens? Buda niby zdrowa jak rydz, bo stałą , a nie jeździła - no ale stara, oldtimer jakby nie było  :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

To tak jak myślałem - szkoda, że wywaliłem tyle kasy

 

Ale nie ma wstydu przed somsiadem.

 

Niektórzy wierzą w stabilizator jak w Jarosława i wszystkie niepowodzenia zrzucają na ten śmieszny element

 

Wysłane z mojego Tapatalka

 

Edytowane przez chris_66

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

 

A tak na poważnie, to małą wiarę mam w to, że takie cudactwo coś w ogóle daje...

Jeżeli stabilizator jest sprawny z dobrymi i prawidłowo wyregulowanymi okładzinami, to naprawdę czuć różnicę, oczywiście na plus i to nie tylko

psychicznie. Wiem bo testowałem jazdę z zapiętym i rozpiętym stabilizatorem.

 

Ale jeśli jest stary, żle wyregulowany i ma starte okładziny lub zardzewiałe podkładki dociskowe, to faktycznie w niczym się nie różni od zwykłego zaczepu.

 

Oczywiście posiadanie stabilizatora nie zwalnia z prawidłowego wyważenia zestawu i rozsądnej jazdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niebieski

Jazda tą samą przyczepą z AKSem i bez - to porównanie kija z palcem.

Wierutne bzdury piszą ci co uważają, że nic nie daje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan

No i jak to ze wszystkim - jedni  chwalą, drudzy twierdzą, że nic nie daje.Tylko skoro to kosztuje niemałe pieniądze, to chyba powinno coś tam dawać, inaczej ludziska w ogóle by tego nie kupowali. A jednak sporo osób ze stabilizatorem jeździ , bo sam widziałem.Ale jeżeli większość kupiła sobie tylko dla poprawienia własnego samopoczucia, to raczej pożałuję głupiego zakupu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Większość jeździ bo kupiła taką budę, również większość nie wie czy ma stabilizator sprawny bo nie dbają o to

, nawet na forum są tacy.

 

Wysłane z mojego Tapatalka

 

Edytowane przez chris_66

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Astrah

Większość jeździ bo kupiła taką budę, również większość nie wie czy ma stabilizator sprawny bo nie dbają o to , nawet na forum są tacy. Wysłane z mojego Tapatalka

Różni ludzie są na tym forum , są też tacy którzy wypisują kompletne bzdury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Różni ludzie są na tym forum , są też tacy którzy wypisują kompletne bzdury.

 

oczywiście 

 

są też tacy którzy smarują kulę przed zapięciem budy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×