Skocz do zawartości
mauritius2

opróżnianie toalety

Rekomendowane odpowiedzi

Kristofer

No właśnie bo to bez sensu otwierać odpływ na końcu. U mnie to raczej pierwsza czynność.

 

Nie zawsze - zależy, w jakim stopniu pilnujemy higieny tego miejsca, a więc, w jaki konkretnie sposób korzystamy z toalety i jakich "materiałów eksploatacyjnych" używamy. To może wymuszać różne sposoby obsługi, np. najpierw otwieramy główny zawór zbiornika/kasety i dopiero załatwiamy swoje potrzeby lub wręcz przeciwnie - załatwiamy się przy zamkniętym zaworze kasety.

Każdy z tych sposobów wymusza zupełnie inne czynności dla utrzymania czystości oraz oferuje różny jej poziom po ich zakończeniu. Pisałem już o tym w wielu różnych wątkach.

IMHO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Szkoda tylko że większość karawaningowców nie używa żadnej chemii co czuć dobitnie przy opróżnieniu kasety... Masakra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Szkoda tylko że większość karawaningowców nie używa żadnej chemii co czuć dobitnie przy opróżnieniu kasety... Masakra

Niestety w każdym stadzie są czarne owce. Obsługa kempingu na którym obecnie stacjonuję już 3 razy w tym sezonie sprzątała "dwójkę" pod prysznicem. A toalet naprawdę nie brakuje i są nowe i czyściutkie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elvis52

Ciekawe czy w domu też tak robią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Szkoda tylko że większość karawaningowców nie używa żadnej chemii co czuć dobitnie przy opróżnieniu kasety... Masakra

To chyba normalne, ja się staram nie zaciągać w miejscu opróżniania toalet chemicznych ;) ... czasami chemia nie jest potrzebna SOG czy jakoś tak działa bez chemii w końcu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mot

Gwoli przypomnienia. Są do nabycia specjalne, papierowe wkładki, przypominające duży filtr do ekspresu przelewowego do kawy. Układa się to w muszli, przy zamkniętej zasuwie, skręca turbana, po czym zdecydowanym ruchem zasuwę się otwiera. Plum i po wszystkim.

http://www.go-market.pl/Akcesoria_turystyczne/Toalety_chemiczne__Plyny__Papier/FR301/089-1,wo11,Wklady_higieniczne_do_WC_-_Camperbag,ak,products.xml

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer
Commander

Leję thetford i nawet dzieci się dziwią że nic nie śmierdzi jak my ją opróżniamy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

To chyba normalne, ja się staram nie zaciągać w miejscu opróżniania toalet chemicznych ;) ... czasami chemia nie jest potrzebna SOG czy jakoś tak działa bez chemii w końcu.

 

Dobrze, że o tym wspominasz.

Tu jest właśnie problem braku zrozumienia, "co" jest do czego i "co", jak działa.

To oczywiście nie są uwagi do Ciebie , tylko do osób, które zamontowały sobie "SOG" i są święcie przekonane, że od tej pory, żadna chemia nie jest już im potrzebna. :pad:

Często winni są temu nie tylko karawaningowcy, ale i różni sprzedawcy sprzętów karawaningowych (nie tylko w Polsce), którzy reklamują w/w zestaw, jako ten, dzięki któremu nie wydostają się zapachy, a więc zwalniający z obowiązku stosowania chemii. Wyciągają błędny wniosek, że skoro zapachy idą na zewnątrz, to chemia nie jest potrzebna. Nawiasem mówiąc, gdy ktoś nie stosuje chemii, to po pewnym czasie, nawet "SOG" nie pomoże ...

 

"SOG", to system rurek, prostego filtra węglowego i wentylatorka odsysającego "powietrze/zapachy" z wnętrza kasety WC w chwili, gdy otworzymy centralny zawór kasety (otwór toalety).

Ten sposób korzystania z toalety (brak użycia wcześniej wspomnianych wkładek "Camperbag") wymusza załatwianie naszych potrzeb przy otwartym zaworze kasety (czasem jest to nawet dłuższe posiedzenie). Wiadomo, że wtedy wszystkie zapachy tego, co jest już w kasecie, rozchodzą się grawitacyjnie po całym pomieszczeniu.

Jeśli jest zamontowany "SOG", to w takiej chwili odsysa zapachy na zewnątrz przyczepy, tym samym nie pozwalając im na rozprzestrzenianie się wewnątrz pomieszczenia / łazienki.

Chemia jest nieodzowna w każdym przypadku, gdyż neutralizacja (w pewnym stopniu) zapachów jest tylko jedną z wielu innych jej funkcji: przyspiesza rozkład substancji stałych oraz papieru, zapobiega silnej fermentacji i wydzielaniu dużej ilości gazów, dezynfekuje częściowo kasetę i zapobiega namnażaniu się bakterii, zwłaszcza latem, zapobiega wysychaniu zawartości na ściankach kasety, zapobiega tworzeniu się osadów, a dzięki silnym właściwościom rozmiękczającym fekalia, ułatwia ich usunięcie podczas opróżniania kasety, pomagając tym samym utrzymać ją w czystości.

 

PS

Przypadkiem podpatrzone - nie mogłem się oprzeć, aby nie zachować tego przykładu dbałości o higienę i czystość tego miejsca. "SOG" oczywiście jest zamontowany, co na zdjęciu widać :brawo:

 

Polecam "kliknąć" fotkę, aby zobaczyć ją w pełnej krasie :]

post-8228-0-02453200-1502717458_thumb.jpg

 

Leję thetford i nawet dzieci się dziwią że nic nie śmierdzi jak my ją opróżniamy...

 

Też od wielu lat używam tylko "Thetford'a" i uważam, że jest bezkonkurencyjny, a testowałem już różną chemię i w różnych warunkach, można by rzec - ekstremalnych, jak na nasze położenie geograficzne.

Edytowane przez Kristofer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Zdjęcie to przykład ekstremalnego zaniedbania :)

Nie interesowałem się SOGiem, ale wydawało mi się, że to takie bardziej ekologiczne rozwiązanie żeby tej chemii nie lać na lewo i prawo.

 

Nie jest czasami tak, że SOG cały czas sprawdza ciśnienie w kasecie i dba o to żeby te gazy tam się nie gromadziły nawet jak zostawimy kasetę na kilka dni nie korzystając (też wymyślony pewnie głupi na szybko przykład).

 

Zresztą tak jest reklamowany przez sprzedawców (nie wymaga chemii).

 

957dca55023523257281158181659061.jpg

 

Pierwsze z brzegu co zwraca Google.

Edytowane przez witus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras

 

 

Polecam "kliknąć" fotkę, aby zobaczyć ją w pełnej krasie :]

attachicon.gifprzykład czystości.JPG

 

 

 

post-8228-0-02453200-1502717458_thumb.jp

 

Kaseta powinna mieć nakrętkę /korek  do opróżniania a tego nie widzę na fotce  :look:

Edytowane przez Maras

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Zdjęcie to przykład ekstremalnego zaniedbania :) Nie interesowałem się SOGiem, ale wydawało mi się, że to takie bardziej ekologiczne rozwiązanie żeby tej chemii nie lać na lewo i prawo. Nie jest czasami tak, że SOG cały czas sprawdza ciśnienie w kasecie i dba o to żeby te gazy tam się nie gromadziły nawet jak zostawimy kasetę na kilka dni nie korzystając (też wymyślony pewnie głupi na szybko przykład). Zresztą tak jest reklamowany przez sprzedawców (nie wymaga chemii).

 

Bardzo dobry przykład, właśnie o takiej interpretacji pisałem. Co ciekawe: dzięki odsysaniu zapachów, "można" toaletę używać nie tylko bez chemii, ale można stosować już zwykły papier toaletowy :look: Naprawdę magiczne jest działanie tego wentylatorka - według sprzedawców  :] 

SOG nic nie sprawdza, jest uruchamiany tylko podczas korzystania toalety (włącznik działa gdy otworzy się otwór kasety).

Kaseta powinna mieć nakrętkę /korek  do opróżniania a tego nie widzę na fotce  :look:

 

Marku, masz rację, ale po co komuś korek, skoro ma "SOG" :hehe:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras

 

 

Marku, masz rację, ale po co komuś korek, skoro ma "SOG" :hehe:

Pewnie właściciel kibelka tak sobie przetłumaczył ten skrót : SOG - system opróżniania gów.... :laugh:    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dudek_t

Dla mnie problem nie istnieje. Niebieski Thetford w odpowiednim stężeniu (zgodnie z instrukcją, papier celulozowy i wyprowadzanie kota raz na dobę. Nic nie śmierdzi nawet "podczas posiedzenia" z otwartą klapką. Do tego różowy płyn w spłuczce i jest komfort z zachowaną higieną. SOG nie jest do niczego potrzebny.

Niestety, jak czasem widzę zlewnię... to mam wrażenie że specjalny papier, chemia a co gorsza - jakakolwiek kultura higieniczna nie istnieją. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

Ja widziałem raz jak gość w Zakopanem opóźniał kasetę pełna na maxa. Na 10 metrów smród taki że w oczy szczypało a pomyśleć że ktoś to miał w przyczepie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×