Skocz do zawartości
rafalkwiatkowski73

Wybór auta do holowania

Rekomendowane odpowiedzi

Jarosław69

Pierwszy serwis Land Cruisera/15tys km  w ASO  to aż!!!/jedynie???  1000 złotych.

Rzeczywiście jest co przeżywać :hmm:

 

O szwabskiej rzeźbie finansowej  ASO względem swoich fanatyków nie wypowiadam się . Nie korzystam .

 

A Mirki dzisiaj też już takie tanie nie są bo u każdego Mirka Jasiu chce zarabiać po jełuropejsku bo jak nie to rzuci pracę i wyjeżdża na zachód.

A jak Jasiu mówi....to mówi :]

 

I żeby nie było ,że  wszystkie japońskie to takie tanie - koszt serwisu ASO w Mitsubishi świadczy o szaleństwie księgowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

@LZA: Powiedz coś więcej o 10 latach gwarancji u Forda, czy 7 latach w Kia!

Tylko ja pytam o gwarancję faktyczną, a nie kupowaną. I na auto, a nie np. na blok silnika.

Wszystko jest na oficjalnych witrynach tych koncernów, są tam regulaminy i zakres gwarancji. Te gwarancje zawsze w jakiś sposób są płatne, chociażby dlatego że wymagają serwisowania auta w ASO. Jeśli chodzi o forda szczegóły tu: http://www.ford.pl/Serwis/Gwarancja=> zakładki "ford protect" i "ford 12".

Co prawda te gwarancje się dokupuje, ale przy zakupie auta można wynegocjować rabat na auto albo rabat i gwarancję za darmo - więc ta gwarancja, pomimo tego że jest na fakturze i tak wychodzi za darmo.

 

W kia z kolei za gwarancję się nie dopłaca, ale nie ma rabatów przy zakupie auta.

Edytowane przez Lza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Nie ma nic za darmo, jakkolwiek by się to nie nazywało  :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
visitor1967

Nie ma nic za darmo, jakkolwiek by się to nie nazywało  :] 

Święte słowa :piwo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

I sprzedajesz  :hmm:

 

Sorry - wcześniej nie zauważyłem . Można tak to nazwać ,że sprzedaję.

Upraszczając zamieniam TLC na...TLC. W zasadzie wszystko bez zmian jak chodzi o ciągnik. 100% to samo.

Jedynie rocznik schudnie. :miga:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Jako że ja cały czas w VAGu, to przy nowym VW osobowym można z góry przy zakupie wziąć pakiet serwisowy np. na pastucha - 4 lata/120 tys km za cirka 2500 brutto, 4 lata/60 tys km za 99 brutto. Plus rozszerzenie gwary na ten sam czas na 80/120 tys km (m.zd. opcja najbardziej opłacalna finansowo) lub nawet do 5 lat/150 tkm

W gestii użytkownika zostaje (teoretycznie) wymiana klocków/tarcz i opon. 

"Wtopione" w fabryczny leasing/kredyt nie boli aż tak, a o kosztach przeglądów można zapomnieć (prawie). 

Wymiana oleju w ramach pakietu jest wg wskazań (u mnie wyjdzie to cirka co 20tkm), przeglądy 30 tys/2 lata. W praktyce trzeba będzie częściej niż zalecane wymieniać filtr powietrza i ew. kabinowy, ale to akurat są grosze, i co jakiś czas (co 60 tkm, przy okazji przeglądu) skorygować geometrię, co też jest do przeżycia (usługa odpłatna).

Jak się dobrze "przykroi" te pakiety do potrzeb i przebiegów, wychodzi to dość opłacalnie (np. rozszerz. gwary do 4 lat i 80/120 tkm  wychodzi 1690/2390 PLN, pakiet serwisowy 4 lata 60/120 tkm 99/2499 PLN) - i np. niecałe 5kPLN pokrywające koszty obsługi/napraw mechanicznych przez 4 lata/120 tkm (plus na ten przebieg koszt 1 wymiany klocków, 1 geometrii. dodatkowych wymian filtra powietrza x2 - dodatkowo ok. 1600 kPLN) - wychodzi znośny koszt, przy było nie było, 30 tkm/rok, a więc sporawym nalocie i z wymianą oliwy i filtra co ok. 20 tkm średnio cirka1600 kPLN brutto/rok, z klockami i geometrią, dod. wymianami filtra pow.) za paseratiego. 

Jak na nowy samochód, koszty utrzymania stają się akceptowalne. 

 

Wziąłem, i mam święty spokój. Kto wie jak będzie, ale przez parę latek nie zamierzam w ogóle przejmować się kosztami serwisu/napraw. Dzisiaj mnie stać, kto wie co będzie za rok, dwa. Czwarty z rzędu nowy VAG w rodzinie, porównując z kosztami serwisu w ASO przez 4 lata, które i tak nie były jakieś astronomiczne, mimo częstszych niż z książki obsług, te warunki serwisu/gwary są dosyć znośne (oczywiście, jak na ASO i nowy samochód).

W pasku zwł. przy szybkich przelotach autostradą np. po 80 tkm lecą tuleje w zawiasie, koszt wymiany to cirka 800 zł, do zapłacenia w moim przypadku w 3-cim roku na bank. Więc już nawet to pokrywa w części koszty rozszerzenia gwarancji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jędrki 2

Witam. Czy jezdzi moze ktos samochodem honda crv 3. 2.0 pb. Jak to sie sprawdza w roli holownika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin_G

post-14737-0-32684800-1515572236.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Czy ma ktoś auto z silnikiem 1,5L TSI 150KM DSG 7-stopniowa i jeszcze do pełni szczęścia ciąga tym tonową przyczepę? 

Jak to się sprawuje i czy ten silnik to dobry wybór? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Suzu4x4

Ja mam w dwóch autach w firmie skrzynie DSG7 żadne nie ma haka i w jednym skrzynia padła (wymieniona na gwarancji) tyle że silniki TDI. Poszukaj tu na forum jeden z kolegów opisywał w nowej Octavi z silnikiem 1.4 TSI i tą skrzynią też mu padła podczas pierwszego wyjazdu z przyczepą do Chorwacji (też mu wymienili na gwarancji).
Także ja bym odpuścił holownik z taką skrzynią ;)
Pisze o skrzyni suchej DQ200, bo jeśli masz na myśli mokrą DQ380 lub DQ500 to te są OK

Sam mam na chwilę obecną DSG tyle że mokrą DQ250 6-cio biegową i z tą skrzynią nie ma żadnych problemów ;)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś
4 godziny temu, Benior napisał:

Czy ma ktoś auto z silnikiem 1,5L TSI 150KM DSG 7-stopniowa i jeszcze do pełni szczęścia ciąga tym tonową przyczepę? 

Jak to się sprawuje i czy ten silnik to dobry wybór? 

Nie mam, ale ta skrzynia jest przeznaczona do 250NM (DQ200) i nie daje rady. W standardowo eksploatowanej, sprzęgła starczają zwykle na ok. 150 tys. km, jak dobrze pójdzie i nie padnie nic innego, nawet jak auto gania trasy, co samo w sobie jest wyznacznikiem, że jest obliczona bardzo na styk, i na przyczepę nie ma tu żadnego zapasu wytrzymałości (zwł. sprzęgieł, o ile pamiętam, w tej skrzyni są sprzęgła suche).

Jak planujesz cokolwiek ciągnąć, bierz manual, nie ma innej skrzyni do tego silnika do "ośki", tylko w 4x4 jest mocniejsza.

W manualu trzeba uważać na sprzęgło przy cofaniu pod górkę/na nierównym - do przodu ciągnie w każdych warunkach bez zastrzeżeń, ale przy cofaniu szybko wchodzi w uślizg i się przypala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Dzięki panowie za odpowiedź.

Właśnie tej skrzyni się troszkę obawiam ale jednak wolałbym automat. Chodzi mi jeszcze po głowie Kona 1,6 T-GDI 7DTC tam jest ciut więcej koni i niutków. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
infer

Pewnie niektórzy pamiętają moją przygodę z nieudanym zakupem touarega..... szukałem aż znalazłem... BMW f01 :)
Pytanie za 100pkt zanim klepne zakup. Czy ktoś holuje przyczepę autem z tylnym napędem? Potrzebuje podjąć męską decyzję. O ile do auta jestem w pełni przekonany o tyle nie wiem jak tylny napęd sprawuje się w karawaningu. Silnik to 3.0 TT 306KM/600Nm

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Ja bym powiedział że tylny jest nawet lepszy, miałem dwa auta z tylnym napędem i byłem zadowolony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×