Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

JacekW
Napisano (edytowane)

Po bałkańskich przygodach z karawaningiem ten system podróżowania bardzo nam przypadł do gustu.

Ogromna niezależność jaką daje jeżdżenie z przyczepą i konieczne wyposażenie do podróżowania z dziećmi pozwala na wyjazdy dosłownie tam gdzie się zamarzy.

 

No i próbujemy realizować nasze kolejne marzenie! Kaukaz - Czeczenia, Dagestan, Gruzja...Zgłosiliśmy projekt naszej wyprawy do Memoriału im. Piotra Morawskiego po uzyskaniu odpowiedniej ilości głosów jedziemy!

 

12.jpg

 

Mój odnośnik

Edytowane przez JacekW

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel1o

Jeśli ktoś by się tam pisał na grupowy wypad to ja pewnie też. Gruzję planowałem od jakiego czasu, ale z Ukrainy promem. Można i na kołach!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekW

Prom z Odessy do Gruzji (chyba Poti) jest ciekawym rozwiązaniem, ale jak zacząłem czytać to nie bardzo opłacalnym.

Po pierwsze nie tanim po drugie wcale nie jest szybszy niż jazda lądem.

 

Nie znalazłem nigdzie informacji ile trzeba byłoby zapłacić za zestaw z przyczepą, znalazłem gdzieś informację o cenie za 2 osoby i motocykl, która przekroczyła 2000zł, więc auto z przyczepą + 4 osoby będzie więcej kosztowało niż paliwo na cały wyjazd.

 

Alternatywą dla tej opcji jest przejazd przez Krym i przepłynięcie przez cieśninę Kierczańską, płynąłem tam kilka lat temu z samochodami i nie było problemu, cen nie pamiętam dlatego musiały być umiarkowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel1o

Tak, tak. Śledzę to od jakiegoś czasu i czekam aż terminowość płynięcia promu (ponoć są straszne opóźnienia) i ceny się unormują. Liczyłem też drogę przez Turcję ale raz już w tamtą stronę jechałem i wolałbym jakoś inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekW

Tak, tak. Śledzę to od jakiegoś czasu i czekam aż terminowość płynięcia promu (ponoć są straszne opóźnienia) i ceny się unormują. Liczyłem też drogę przez Turcję ale raz już w tamtą stronę jechałem i wolałbym jakoś inaczej.

 

Jazda przez Turcję tranzytem to trochę bez sensu, po pierwsze daleko, paliwo około 7zł/lite (gdzie w Rosji 3,5zł)

Miało to sens jak z Rosji nie można było wjechać do Gruzji ale teraz moim zdaniem nie warto. No chyba, że poświęcamy na zwiedzanie Turcji co najmniej tydzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel1o

Turcję na tym odcinku już zwiedziłem. Rosja wydaje się być bardziej ciekawa. Teraz tylko pozostaje kwestia bezpieczeństwa okolic Czeczenii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gazirek

Witam i mam pytanko ile trzeba zarezerwować czasu na taką wyprawę?bo jest to istotny argument przy planowaniu urlopu i w jakim terminie macie zamiar jechać?co prawda nasze plany tegoroczne to Czarnogóra i Albania ale...czego się nie robi dla przygody-chociaż nie wiem co moja połówka na to by powiedziała,może udało by mi się ją przekonać.

pozdrawiam Irek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka

Gratuluję pomysłu i odwagi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel1o

Ja myśląc o Gruzji planowałem ok 2 miesiące ale terminu jeszcze ostatecznie nie klepnąłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JINX_Sanok

gratuluję odwagi i powodzenia waytogo.gif

 

pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
long_jack
Napisano (edytowane)

Czeczenia... nie znam do końca obecnych realiów, ale jeszcze z 20 lat tam będzie gorąco. Samemu tam jechać - ryzyko. ale z dziećmi????

 

Będziesz potrzebować dużo drobnych zielonych, żeby przekupywać KAŻDY patrol rosyjski. Żeby przekupić rządowych czeczenów jeszcze więcej. Jak trafisz na wojujących czeczenów - to może będziecie pić razem, albo rodzina będzie zbierać okrągle sumy, żeby was wykupić....

Edytowane przez long_jack

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

Nie, żebym odradzał, ale poczytaj relacje JackaSz z Łańcuta i Darka 126 se Skały byli na Krymie ale bez przyczep. Z tego co czytałem odradzali jazdę z przyczepą z uwagi na bardzo zły stan dróg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KiM

Nie, żebym odradzał, ale poczytaj relacje JackaSz z Łańcuta i Darka 126 se Skały byli na Krymie ale bez przyczep. Z tego co czytałem odradzali jazdę z przyczepą z uwagi na bardzo zły stan dróg.

 

Witam!

Ja natomiast mam zupełnie odmienne spostrzeżenia znajomych, którzy po powrocie z Rosji ( terenówkami) stwierdzili,że było przesadą jazda takimi autami i " zwykłe" auta w zupełności by im wystarczyły :niewiem:. Byli w ubiegłym roku.

Myślę kolego Long_jack ,że trochę przesadzasz, choć nie twierdzę ,że to wyprawa " niskiego ryzyka".

 

Napiszcie jak dużo czasu planujecie na taki wyjazd i jaki budżet ??? choć nie wiem czy chociaż z jednym jestem w stanie "wyrobić",:sciana: ale obserwował będę z niemałą zazdrością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szaraja
Napisano (edytowane)

Jacek i Darek odradzali jazdę z przyczepą, a nie wyjazd normalnym samochodem- to bez problemu. Na Ukrainie jeżdzą z przyczepami, naszym zdaniem po prostu po takiej wyprawie z przyczepą normalną trzeba się szykować do generalnego remontu, a przynajmniej ostrego dokręcania szafek. Nasi znajomi jeźdźą od lat samochodem terenowym z przyczepą samoróbka, Jest nie do zdarcia ma podstawowe udogodnienia, ale bez łazienki. Kryta blachą, konstrukcja z kantówki. Wjeżdźają wszędzie, żadna droga i bezdroże im nie straszne. Ale to inna bajka od standardowej przyczepki.

A na marginesie to chyba nie o to chodzi założycielom tematu, ale by zagłosować na ich wyprawę.

Edytowane przez Szaraja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekW

Dziękuję za opinie i sugestie, czym bardziej poparte doświadczeniem tym bardziej cenne.

 

Planujemy wyjazd na cały miesiąc wstępnie na wrzesień.

 

Odnośnie dróg, to jakiś czas temu przejechałem jako kierowca trasę Warszawa - Moskwa - Rostów - Piatigorsk - Grozny, nie przypominam sobie abym widział na tej trasie takie dziury jak u mnie w Krośnie na osiedlu. Przez Ukrainę główna trasa przez Kijów - Charków jest również dość rozsądna.

Nie planuję z przyczepę jeździć drogami gruntowymi więc nie powinno być z nią problemu, a jak będą dziury to po prostu jadę wolniej.

Zdaję sobie sprawę, że to wyprawa dość spora, ale z drugiej strony myślę, że bardzo realna, rodzina z Warszawy odbyła wyprawę 2 miesięczną z dzieckiem niespełna rocznym i to Ładą Nivą. Przejeżdżając cały Kaukaz w jedną i drugą stronę i wracając przez Turcję zrobili 12 000 km, Z ich opisów wynika, że nie mieli większych problemów w trakcie podróży...

 

Odnośnie północnego Kaukazu między innymi Czeczenii to trudno tak w kilku zdaniach mówić. Ich mentalność i to co się tam dzieje ma podłoże historyczne, religia, honor i prawo zwyczajowe (często mocno różniące się od państwowego) daje efekty dla patrzącego z zewnątrz że to dzicz.

Odnośnie picia z Czeczenami to nie jest to zbyt proste, powszechny tam Islam Sunicki, radykalnie zabrania picia alkoholu.

 

Wiem, że realizacja takiej wyprawy z zewnątrz może wyglądać bardzo abstrakcyjnie, ale tego typu wyjazd to wspaniała przygoda...

Dzikie góry w Albanii też wszyscy mi odradzali i straszyli, a jednak miejscowi nas przyjęli po ludzku i nie dali man powodów do obaw...

 

Pozdrawiam i dzięki za cenne opinie i oczywiście głosy poparcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×