Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

maarec

Kolego Lucek - masz wiele racji, ja jestem w jednej z grup, które wymieniłeś na końcu (miłośników południowej Dalmacji), dlatego ciężko mnie będzie namówić na Istrię w 2013, bo w 2014 lub 2015 jest praktycznie pewne że tam zagoszczę.

 

Ze względu właśnie na koszty postanowiliśmy na ten rok przedłużyć urlop o 2 dni w stosunku do zeszłego roku i załapać się na weekend - czyli jechać na 22 (start w piątek 07 czerwca na 90%). Wynika to z tego, że opłaty drogowe i paliwo i tak wyjdą tak samo a dopłacimy tylko za wyżywienie i nocleg ok 600zł a dołożymy sobie na miejscu 4-5 dni.

 

U mnie temat zaczyna się już klarować.

 

Zaczynam od Peljesaca - są tam 3 fajne kempingi, z których jeden wybierzemy pewnie na miejscu. Drugi kemping prawdopodobnie będzie na Hvarze: http://www.campingcroatiahvar.com/en/index.aspx - może, Ktoś coś podpowie o nim - czytałem już kilka wpisów na forum.

 

Ostatnie kilka dni to północ Chorwacji - np wyspa Krk lub Pag albo jeszcze coś innego.

 

Może Ktoś poleci fajne kempingi na Hvarze ? głównie chodzi mi o własną plażę (dobrą dla dzieci) oraz czyste łazienki i trochę cienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bartosz_b

Przy wyjeździe do Chorwacji z południa Polski można przejechać 2000 km np. na Istrię lub nawet 3000 w okolice Peljesaca.

 

 

No tutaj się trochę rozpędziłeś :-) Na Istrię jest 1000km a na Peljesac niespełna 1300 z południa czyli BB, chyba że bierzesz pod uwagę dojazd do wybrzeża Istrii i jazdę w dół, wtedy faktycznie wyjdzie trochę więcej. Autostradę można spokojnie ominąć starą drogą.

Ja również należę do tych co lubią południową Dalmację, ponieważ wg mnie na Istrii i ogólnie na północy kraju jest większa komercja i więcej ludu przez to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miodzio

1 lipca 2013 roku Chorwacja ma wejść do Unii Europejskiej. Jest szansa na obniżki cen... ;) na pewno na połączenia komórkowe, bo pewnie operatorzy będą musieli włączyć ją do Eurotaryfy. Pytanie tylko kiedy hmm.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

No i podatek VAT za usługi turystyczne spadnie do 10 %.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mafik

Cóż - karawaning, to nie jest forma wypoczynku dla biednych raczej, a dla takich, co cenią sobie walory spania we własnym łóżku. Myślę, ze skoro dałem rade "wywalić" na budkę w sumie nie małe pieniądze, to tym bardziej liczę się z możliwością nietaniego podróżowania z tą budką (samo spalania rośnie prawie o 3 litry na 100 km).

 

Nadal nie mam sprecyzowanych planów co do kierunku, chociaż kierunek jest już prawie wyklarowany - Chorwacja lub Grecja na 100%. Jak pisałem (lub nie) nie chce się wypuszczać za daleko za pierwszym razem, chociaż nie mam nic przeciwko temu i jak będzie fajna ekipa i propozycja, rozważę każdą. Jeśli chodzi o drogi - wiadomo coś za coś - albo jedziemy po taniości lokalnymi drogami i oszczędzamy na opłatach, często kosztem paliwa (ale także podziwiamy niejednokrotnie przepiękne zabytki, widoki i miejsca) albo tniemy autostradami, byle szybciej do celu i odpoczywamy. Ja będę zwolennikiem tej pierwszej raczej. Chce wykorzystać maksymalnie 3 tygodniowy urlop, który jest już zaplanowany. To ma być przygoda, jakiej jeszcze nie przeżyliśmy (już sama jazda z przyczepą na taką odległość będzie przygodą).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rafall

Mafik jak widzisz ten wyjazd bo moze sie podlaczymy gdyz nie gnia nas terminy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi200

Chorwacja lub Grecja na 100%. Jak pisałem (lub nie) nie chce się wypuszczać za daleko za pierwszym razem, chociaż nie mam nic przeciwko temu i jak będzie fajna ekipa i propozycja, rozważę każdą. Jeśli chodzi o drogi - wiadomo coś za coś - albo jedziemy po taniości lokalnymi drogami i oszczędzamy na opłatach, często kosztem paliwa (ale także podziwiamy niejednokrotnie przepiękne zabytki, widoki i miejsca) albo tniemy autostradami, byle szybciej do celu i odpoczywamy. Ja będę zwolennikiem tej pierwszej raczej. Chce wykorzystać maksymalnie 3 tygodniowy urlop, który jest już zaplanowany. To ma być przygoda, jakiej jeszcze nie przeżyliśmy (już sama jazda z przyczepą na taką odległość będzie przygodą).

 

Jeśli chodzi o dojazd do Chorwacji to nawet na pierwszy raz myślę, że nie ma problemu - my na swój pierwszy wyjazd zjechaliśmy do Orebica na Peljesacu i wróciliśmy w 2 tygodnie - fakt, że zahaczyliśmy chyba o 4 kempingi więc za dużo było tego rozkładania i składania przedsionka, byliśmy z małżonką i 6 letnim synkiem więc sądzę, że jeszcze gdyby była druga ekipa przy boku i pomagając sobie na zmianę byłoby fantastycznie .

Co się ma dojazdu to proponuję w 1 stronę autostradą a w drugą obowiązkowo starą drogą - Jadranką - dla mnie to coś pięknego ( jeśli chodzi o widoki ) i za każdym razem przynajmniej w jedną stronę muszę nią przejechać. Kocham widok skrzącego się w słońcu Jadranu i te wysepki porozrzucane jak okiem sięgnąć!!! :serducha:

Jeśli chodzi o koszty - to jadąc w czerwcu czy wrześniu z kartą CC ACSI jak dla mnie jest całkiem znośnie

 

Przy okazji pozdrawiam wszystkich CROmaniaców :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Może Ktoś poleci fajne kempingi na Hvarze ? głównie chodzi mi o własną plażę (dobrą dla dzieci) oraz czyste łazienki i trochę cienia

 

Może tu??? http://www.mlaska.co...llery/campside/

Kemping jest położony na południowo - wschodniej stronie wyspy Hvar (prom z Drvenika na Sucuraj), w zatoczce z własną PIASZCZYSTĄ plażą, łagodnym zejściem do wody i bardzo daleko w głąb morza jest płyciutko i piaszczyście - to napewno na plus dla dzieci.Ogólnie taka laguna.

Sanitariaty czyste i ładne, na terenie kempingu sklep i restauracja. Miejsca zacienione.

 

Teraz coś co może być minusem dla niektórych:

W połowie jest wydzielone miejsce na fkk - tak po lewej stronie kemp., plaża z tamtej strony skalista, oddzielona również od plaży ogólnej takimi trzcinami czy coś podobnego więc specjalnie nie rzuca się w oczy.

Nie ma chyba tam animacji dla dzieci i placu zabaw też nie widziałam.

Piasek - no nie taki jak nasz i nie tak dużo ale babki i zamki spokojnie da się postawić.

Troszkę mało miejsca na plażowanie, szczególnie wtedy kiedy przybiją statki wycieczkowe z turystami, wypuszcza się z nich turystów na 1,5 h aby poplażowali na piasku - w tym czasie robią dla nich obiad na statku, po nim statki odpływają. Nie wiem jak często tam przypływają - mam nadzieję że 1x w tygodniu (tak było z Zivogosce) ale były w tym samym dniu jeszcze ze 3 statki nie wiem skąd. Na stronce z zapodanego linka w galerii foto nr 8 - to własnie te stateczki z turystami. Myślę, że jak odpłyną to jest błogi spokój.

Byłam na tym kemp. tylko 1,5 h więc za dużo nie mogę powiedzieć, tyle co zdążyłam zaobserwować. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Dzięki za odpowiedzi. Po kolei :

 

1. tym razem my jedziemy bardziej "na czas" niż na zwiedzanie - chodzi mi o oczywiście o jazdę autostradą ok 90kmh, a nie o wyścigi. W zeszłym roku przejechaliśmy magistralą od Zadaru do Ploce, dodatkowo podczas wycieczek lokalnych - dlatego przez jakieś 400km napatrzeliśmy się na widoki i zapamiętamy je na wiele lat :]. Ale przejazd odcinka 260km zabrał nam ok 5-6 godzin, prędkość nie przekraczała 60kmh. W związku z umęczeniem małych dzieci (obie ekipy z dwulatkiem na pokładzie) - powrót zrobiliśmy autostradą w jakieś 3 godzinki i na luzie - widzieliśmy za to piękne góry :]. Koszty autostradowe nie są jakieś bardzo przerażające - ok 250zł na dojazd na samo południe z przyczepą.

 

2. Kemping Mlaska - jest po drodze i zajedziemy tam z ciekawości - na necie czytaliśmy wiele opinii bardzo sprzecznych. Zarówno super pozytywnych jak i właśnie chyba Twoją Gusia - o przypływających statkach z turystami - do tego ten kemping to totalne odludzie - nawet nie ma tam za wiele miejsce na jazdę rowerem. Może masz swoje fotki tego kempingu ?

 

3. O pieniądzach się nie dyskutuje. Powiem tylko tyle, że zeszłoroczne ok 17 dniowe wczasy w Chorwacji (3500km) kosztowały nas 130% tego co 14dniowe nad Bałtykiem w apartamencie kosztującym 110zł / dobę. Także da się to zrobić dość ekonomicznie, trzeba się tylko dobrze przygotować (np mięso zawekowane zabrać z domu). Do tego Karta ACSI lub inna zniżkowa zwraca się po 2-3 dniach na kempingu, później zarabia a dodatkowo daje też podstawowe ubezpieczenie

 

4. Moja trasa jest prosta, prowadzi przez Cieszyn, kawałek przez Czechy - w stronę Słowackiej Żyliny - tam autostrada do Bratysławy. Dalej lokalnymi drogami przez Węgry do granicy z Chorwacją a dalej już autostrada na południe - mam nadzieje, że oddadzą już odcinek do Ploce - planowany termin czerwiec 2013. Mam opanowane tankowanie lpg - z zasięgiem ok 350-400km - ale stacje są częściej.

 

zapraszam do wspólnego wyjazdu, głównie ekipy z dziećmi - razem na miejscu będzie prościej, a w trasie w razie czego wcale nie trzeba jechać razem jak coś będzie nie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Nie mam niestety swoich zdjęć z kempingu Mlaska :(

Na mnie negatywne wrażenie zrobił własnie tłok nad wodą, piaszczysta część plaży jest niewielka po środku kempingu, po prawej stronie jest betonowy chodniczek którym idzie się do przystani i na nim rozkładają się ludzie z ręcznikami ale nie jest to fajne plażowanie gdy ktoś łazi ci nad głową. Na lewo, zaraz za restauracją zaczyna się strefa fkk.

Nie wiem, może tak gęsto jest tylko właśnie kiedy przypływają te statki. Jak my byliśmy było ich ok. 4 z naszym, biorąc pod uwagę że każdy przywiózł jakieś 50 osób to odrazu robi się o 200 dodatkowych ciał :D czyli jakieś 100% więcej niż przyjmuje kemping. Bez nich miejsce byłoby napewno o wiele bardziej urokliwe. Nie jest to też takie odludzie całkiem - do Sucuraja jest jakies 4km więc i spacerkiem się dojdzie. Co do tras rowerowych pojęcia nie mam.

Jadąc z Peljasac pewnie będziecie i tak płynąć promem z Drvenika więc dopłyniecie na Sucuraj a z tamtąd jadąc w głąb wyspy macie i tak po drodze więc mozna zaczepić i ocenić na miejscu.

 

Co do stacji lpg ... stacje owszem i są ale nie zawsze mają gaz, zdarzyło nam się kilka minąć na autostradzie i dystrybutor był ale gazu niet :/

Dobry gaz mieli przy południowym wyjeżdzie z Makarskiej, ale to juz Jadranka, malutka stacja po lewej stronie zaraz za skrzyżowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mafik

Mafik jak widzisz ten wyjazd bo moze sie podlaczymy gdyz nie gnia nas terminy

 

Na razie go widze jak przez mgle, ale widze na pewno i termin juz zaklepany :) Zapraszam serdecznie, poki co do wspolnej lektury, szukania ciekawych miejsc na kempingi, itd... Plan jest taki, ze musi zostac wykonany w 100%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

Serdecznie witamy miłośników HR.

 

A my do Chorwacji jeżdzimy od wielu lat, może komuś będą pomocne nasze miejsca/trasy wyjazdów w stronę słońca.

 

Nasza Chorwacja < tak jeżdziliśmy > Chorwacja 07.2011r.

 

W tym roku na pewno jedziemy do Chorwacji, nie mamy jeszcze sprecyzowanego rejonu/miejsca.

 

Pozdrawiamy,

W ubieŋłym roku dla odmiany było tak:

 

Majówka 2012r. < tak pojechaliśmy > 09.2012r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

Ogółem zaczynam również myśleć o Cro, i jestem kompletnym laikiem w temacie... Powiedzcie mi na początek czy dobrze kojarzę: czy okolice Zadaru,lub Splitu są mniej komercyjne od miast położonych na Istrii, a co za tym idzie tańsze i mniej oblegane?

Edytowane przez Pierzasty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

Pierzasty

napisał:

Ogółem zaczynam również myśleć o Cro, i jestem kompletnym laikiem w temacie... Powiedzcie mi na początek czy dobrze kojarzę: czy okolice Zadaru,lub Splitu są mniej komercyjne od miast położonych na Istrii, a co za tym idzie tańsze i mniej oblegane?

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

To wszystko zależy od tego czego szukasz. Wg mojej oceny rejon Zadaru i Splitu jest o "deko" bardziej oblegany niż Istria. Wynika to z położenia, tych miejsc dokładniej z dojazdu turystów z PL, CZ, I, D i ... innych. Istię okupują Włosi i Niemcy, rodaków też tam nie brakuje. W rejonie Zadaru i Splitu jest podobnie.

Mamy takich znajomych Włochów i Niemców którzy w Chorwacji koczują od połowy kwietnia do końca września każdego roku są to przeważnie emeryci. Mam też znajomych z PL Tarnowskie Góry którzy z małymi dziećmi w JEDNYM MIEJSCE "siedza" po 6/7 lat.

 

Takim miejscem jest ta super zatoka < zapraszam do klikania, zaznaczyłem i opisałem wszystko co gdzie jest

 

Nasz ostatni wyjazd "na dwa zachody słońca" do tej zatoki < szegółowa trasa z ominięciem płatnej autostrady w Słowenii + info

 

Pozdrawiam,

...i zapraszam do klikania może i Tobie spodoba się nasza zatoczka gdzie zawsze nawet w środku sezenu jest cicho, leniwie

i bardzo spokojnie + do Dubrownika blisko ~30km.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Ogółem zaczynam również myśleć o Cro, i jestem kompletnym laikiem w temacie... Powiedzcie mi na początek czy dobrze kojarzę: czy okolice Zadaru,lub Splitu są mniej komercyjne od miast położonych na Istrii, a co za tym idzie tańsze i mniej oblegane?

 

Witaj.

 

Znamy z żoną Chorwację całkiem nieźle. Jeździmy tam nieprzerwanie od 2008 roku i nie wyobrażamy sobie wakacji bez odwiedzenia CRO. W mojej opinii najlepsze miejsce na bliższe lub dalsze "spotkania z Chorwacją" to okolice Szybenika. Ceny umiarkowane i mnóstwo koncepcji na aktywne spędzenie czasu (zwiedzanie zwłaszcza wieczorami). Np w 2011 popłynęliśmy z Biogradu na Kornati na całodniową wycieczkę uroczym, 100 -letnim stateczkiem. Dwa posiłki, woda, napoje, wino i rakija b.o. (co dla niektórych rodaków było katastrofalne w skutkach). Dwa przystanki na kąpiel w kryształowej wodzie. Cena - za rodzinkę 2+2 to 300 zł. (Nad Bałtykiem byłoby pewnie 1000). Byliśmy wręcz w cenowym i widokowym szoku.

 

Osobiście uważam że relacja cen do tego co się otrzymuje w zamian jest najlepsza w Europie. Gdybyście potrzebowali konkretnych szczegółów to pytajcie. Coś zawsze podpowiem.

 

 

Ps. Okolice wielkich miast zawsze powodują wzrost cen bez wzgl na region.

 

Pozdrawiam wszystkich Commander.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×