Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Piecyk grzewczy w przyczepie, a nasze bezpieczeństwo.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
152 odpowiedzi w tym temacie

#136 PLopaPL

PLopaPL

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 396 postów
  • SkądLubuskie - FKR
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby Prestige 540
  • Holownik:Superb III, X5

Napisano 20 kwiecień 2017 - 22:08

jak go zasilisz to będzie miał zasilanie - a skąd to zrobisz to twój wybór => aku czy zasilacz z 230 V


Chodzi mi o to, źe jak podłączę czujnik gazu na 12v to będzie miał zasilanie np z auta. Czy będzie mieć zasilanie jak podłączę przyczepkę pod 230?

#137 chris_66

chris_66

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2965 postów
  • Skądwarszawa
  • Sprzęt:Przyczepa

Napisano 20 kwiecień 2017 - 22:52

Musisz sam zobaczyć jak masz instalację zrobioną w przyczepie i jakie podłączenie do samochodu, potem przemyśleć jak i gdzie podłączyć, albo znaleźć elektryka z jajami który ogarnie temat, tak na forum to wróżenie z niczego B) Wysłane z telefonu

Użytkownik chris_66 edytował ten post 20 kwiecień 2017 - 22:53

Yossarian ani razu nie przyszedł pomóc przy budowie, za to później, gdy klub już ukończono, przychodził bardzo często......................................... i Yossariana przepełniało uczucie niekłamanej dumy, ilekroć spojrzał na nią i pomyślał, że nawet nie kiwnął palcem przy jej wznoszeniu.

 


#138 czyś

czyś

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 423 postów

Napisano 25 lipiec 2017 - 12:45

Dużo było o kominach, czujkach, o-ringach.
Jest jeszcze jedna kwestia m.zd. często pomijana w przypadku piecyka. Dolna czerpnia powietrza, pod podłogą, a zwłaszcza perforowana blaszka aluminiowa, która jest włożona do tej czerpni, jako rodzaj filtra/kratki.
Warto po kilku - kilkunastu latach tam zajrzeć, nie tylko oczyścić wloty w czerpni, ale zdjąć też czerpnię (w zasadzie potrzebny jest tylko wkrętak, żeby minimalnie odciągnąć kabłąk z drutu sprężynowego trzymający czerpnię - uwaga na trzymany przez tenże drucik wspornik, przy montażu musi wrócić na swoje miejsce). Po odchyleniu kabłąka z zapadek, czerpnia ładnie schodzi (pozycjonują ją występy w odlewach). Po wyjęciu czerpni, wyjmujemy delikatnie perforowaną blaszkę, siedzi tam "na wcisk", najlepiej ostrożnie wypchnąć ją przez czerpnię.
Czerpnię wyczyścić z tlenku glinu i piachu, z zewnątrz i wewnątrz, to samo z perforowaną blaszką.
Syf który się tam zbiera, i utlenione aluminium, trochę "zarastają" perforacje w blaszce, w wyniku czego zmniejsza się przepływ powietrza przez perforację, czyli do komory piecyka trafia mniej powietrza, niż zakłada producent, co sprzyja spalaniu w warunkach niedoboru tlenu (czyli - z powstawaniem CO).
Zaniepokoiła mnie barwa płomienia w okienku kontrolnym, za dużo żółtych jęzorków jak na prawidłowe spalanie (czyli - za mało tlenu, ideał to kolor niebieski), wczołgałem się pod cepę, luknąłem do czerpni, niby ok, bo nic się nie zagnieździło, bez pajęczyn i podobnych. Dopiero po wygrzebaniu czerpni z blaszką widać, że drożność tych perforacji jest mniejsza, trochę tam piachu, itp.
Po wyczyszczeniu czerpni i otworów w blaszce - płomień jednolicie niebieski, i to bez żadnych innych zmian czy kombinacji w piecu.

Dodam, że wygląda to na nie tykane od lat, mimo, że przeglądy gazowe były robione. I mam nadzieję, że nie zganicie mnie za grzebanie samodzielnie przy piecu, ale to tylko czerpnia, tu nie ma żadnego problemu, nie rusza się przewodów, palnika, nie rusza się uszczelnień itp. Przy okazji można zajrzeć do komory spalania, czy nie jest okopcona (dowód na nieprawidłowy przebieg spalania). Kwadrans pracy, tyle że trzeba się wczołgać pod cepę, ale warto, koszt zerowy, a efekt w moim przypadku, widoczny chociażby po barwie płomienia.

#139 chris_66

chris_66

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2965 postów
  • Skądwarszawa
  • Sprzęt:Przyczepa

Napisano 25 lipiec 2017 - 19:43

Czyś, bardzo ładnie napisane, to w zasadzie podstawowe czynności po zakupie budy i przy okresowej kontroli własnoręcznej

Wysłane z telefonu


Yossarian ani razu nie przyszedł pomóc przy budowie, za to później, gdy klub już ukończono, przychodził bardzo często......................................... i Yossariana przepełniało uczucie niekłamanej dumy, ilekroć spojrzał na nią i pomyślał, że nawet nie kiwnął palcem przy jej wznoszeniu.

 


#140 czyś

czyś

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 423 postów

Napisano 25 lipiec 2017 - 21:31

Dzięki. Przechodzę praktyczny kurs przyspieszony, co wcześniej wygospodarowałem czas, to albo lało, albo goście, albo jakieś inne ważniejsze sprawy. I się zeszło. A przecież trzeba w końcu ruszyć w świat.
Dodam, że u mnie na przykładzie Trumy 3002, 1999 r.

#141 Mandrol

Mandrol

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 370 postów
  • SkądCzernica
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby 420 & 460UFe La Vita Veneto
  • Holownik:Chevy Orlando & Mitsu L200

Napisano 26 lipiec 2017 - 11:05

Dużo było o kominach, czujkach, o-ringach.
Jest jeszcze jedna kwestia m.zd. często pomijana w przypadku piecyka. Dolna czerpnia powietrza, pod podłogą, a zwłaszcza perforowana blaszka aluminiowa, która jest włożona do tej czerpni, jako rodzaj filtra/kratki.
Warto po kilku - kilkunastu latach tam zajrzeć, nie tylko oczyścić wloty w czerpni, ale zdjąć też czerpnię (w zasadzie potrzebny jest tylko wkrętak, żeby minimalnie odciągnąć kabłąk z drutu sprężynowego trzymający czerpnię - uwaga na trzymany przez tenże drucik wspornik, przy montażu musi wrócić na swoje miejsce). Po odchyleniu kabłąka z zapadek, czerpnia ładnie schodzi (pozycjonują ją występy w odlewach). Po wyjęciu czerpni, wyjmujemy delikatnie perforowaną blaszkę, siedzi tam "na wcisk", najlepiej ostrożnie wypchnąć ją przez czerpnię.
Czerpnię wyczyścić z tlenku glinu i piachu, z zewnątrz i wewnątrz, to samo z perforowaną blaszką.
Syf który się tam zbiera, i utlenione aluminium, trochę "zarastają" perforacje w blaszce, w wyniku czego zmniejsza się przepływ powietrza przez perforację, czyli do komory piecyka trafia mniej powietrza, niż zakłada producent, co sprzyja spalaniu w warunkach niedoboru tlenu (czyli - z powstawaniem CO).
Zaniepokoiła mnie barwa płomienia w okienku kontrolnym, za dużo żółtych jęzorków jak na prawidłowe spalanie (czyli - za mało tlenu, ideał to kolor niebieski), wczołgałem się pod cepę, luknąłem do czerpni, niby ok, bo nic się nie zagnieździło, bez pajęczyn i podobnych. Dopiero po wygrzebaniu czerpni z blaszką widać, że drożność tych perforacji jest mniejsza, trochę tam piachu, itp.
Po wyczyszczeniu czerpni i otworów w blaszce - płomień jednolicie niebieski, i to bez żadnych innych zmian czy kombinacji w piecu.

Dodam, że wygląda to na nie tykane od lat, mimo, że przeglądy gazowe były robione. I mam nadzieję, że nie zganicie mnie za grzebanie samodzielnie przy piecu, ale to tylko czerpnia, tu nie ma żadnego problemu, nie rusza się przewodów, palnika, nie rusza się uszczelnień itp. Przy okazji można zajrzeć do komory spalania, czy nie jest okopcona (dowód na nieprawidłowy przebieg spalania). Kwadrans pracy, tyle że trzeba się wczołgać pod cepę, ale warto, koszt zerowy, a efekt w moim przypadku, widoczny chociażby po barwie płomienia.

Super! Dzięki za opis! Podejrzewam, że znaczna większość forumowiczów o takim czymś nie ma pojęcia a przynajmniej ja nie miałem... Po powrocie do kraju wchodzę pod przyczepki i badam sytuację :skromny:  Wielkie dzięki czyś!!! :przytul:



#142 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8848 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 01 wrzesień 2017 - 20:56

Kolejna tragedia:

http://forum.karawan...-ku-przesrodze/


Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 


#143 grzeniu

grzeniu

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 72 postów
  • SkądWieliczka
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Buerstner 3853
  • Holownik:Dodge Caravan

Napisano 02 wrzesień 2017 - 07:38

Z czujnikiem czadu w przyczepie (Kidde) miałem w tym roku taki numer, że uruchomiała go ładowarka do telefonu(pewnie wadliwa). Nagle na kempingu czujnik piszczy, wiadomo słychać jak cholera, wszyscy wylatują z cepy, zaczynam wietrzyć ale od razu myślę, że coś nie gra bo nie idzie akurat żadne urządzenie na gaz. Zakręcam jeszcze butle dla formalności. Wyciągam czujnik na zewnątrz i pokazuje 0, wkładam do cepy i znowu wariuje. Okazało się, że telefon podłączony do ładowarki uruchamiał czujnik (pole magnetyczne?) ale o dziwo działo się to tylko z moim tel. i moją ładowarką. Ładowarkę wymieniłem i problem znikł. 



#144 czyś

czyś

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 423 postów

Napisano 02 wrzesień 2017 - 21:58

Żona zgłaszała świrowanie czujnika CO kidde właśnie parę dni temu, wściekle migał diodkami. IPhone był wtedy podpięty pod ładowarkę...



#145 jarzabek

jarzabek

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 83 postów
  • SkądOpolskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:JEST
  • Holownik:Duża Renia

Napisano 03 wrzesień 2017 - 12:03

czyś dzieki na info.Ja też luknę



#146 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8848 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 03 wrzesień 2017 - 17:09

Nie od dziś wiadomo, że niektóre telefony (również w połączeniu z pewnymi ładowarkami) mogą zakłócać pracę pobliskich urządzeń.
Z tego m.in. powodu, nie można ich używać na pokładach samolotów lub innych, określonych miejscach, jak niektóre oddziały szpitalne itd.
Wiedząc, że mamy taki "problem", trzeba go po prostu wyeliminować. U Kol. "grzeniu" wystarczyło zmienić typ ładowarki. Być może w innym przypadku wystarczy zmienić odległość telefonu od czujnika CO. Nie można też wykluczyć awarii samego czujnika, przecież to również sprzęt elektroniczny.
Przy okazji przypominam, że każdy czujnik CO ma określoną trwałość (przydatność do użytku) i gdy minie, to należy go wymienić!
Jest ona różna i zależna od typu zastosowanego sensora, a to z kolei wpływa na cenę końcową nowego produktu.
Najlepsze czujniki posiadają trwałość ok. 10 lat.

 

PS

Przed chwilą sprawdziłem, czy mój czujnik (również "Kidde") zareaguje na bliskość różnych telefonów i ładowarek.

Nic się nie działo, nawet gdy czujnik kładłem bezpośrednio na telefonie lub zbliżałem do ładowarek ładujących telefon.


Użytkownik Kristofer edytował ten post 03 wrzesień 2017 - 17:12

Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 


#147 Kristofer

Kristofer

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 8848 postów
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Napisano 20 listopad 2017 - 05:21

Pozwolę sobie zamieścić link do posta z innego tematu, ponieważ uważam, że warto, aby znalazł się również tu:

http://forum.karawan...iecem/?p=570234

Mam nadzieję, że jego autor nie będzie miał mi tego za złe :skromny:


Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:   

Oczekujesz pomocy? Używaj poprawnej pisowni. Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

Zezwalam na kopiowanie bez pytania mnie o zgodę, powyższego tekstu, dotyczącego poprawnej pisowni i umieszczanie go w sygnaturze własnego profilu.

"Inteligencja, to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte"  ;) 


#148 goorek

goorek

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 19 postów
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Dethleffs RB5
  • Holownik:Grand Scenic

Napisano wczoraj, 14:54

Hej, trochę przewertowałem ale nie mogę znaleźć. Przy sprzątaniu piecyka zauważyłem, że rura wylotowa z pieca nie jest idealnie szczelna do rury kominowej. Czy tak to może być? Zdjęcie w załączniku.

Druga sprawa, czy ktoś poleci sprawdzony serwis urządzeń grzewczycj dla cepek w Krakowie lub okolicach?

Dzięki. Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

Wysłane z mojego Motoroli Startac przy użyciu Tapatalka



#149 vrs

vrs

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 748 postów
  • SkądWarszawa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:TEC 510TK a niedługo...
  • Holownik:LR Discovery 3 i drugi też na F

Napisano wczoraj, 14:56

Rura kominowa to ta metalowa. Ta brązowa rura to tylko osłona termiczna.
Pozdrawiam Michał

#150 goorek

goorek

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 19 postów
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Dethleffs RB5
  • Holownik:Grand Scenic

Napisano wczoraj, 15:11

Rura kominowa to ta metalowa. Ta brązowa rura to tylko osłona termiczna.

Faktycznie, teraz doczytalem, jak widzę jest ona amelinowa? czyli ta do wymiany?






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych