Użytkownik TOM3653 dnia 14 luty 2012 - 10:28 napisał
"Lepiej nalać benzyny do diesla niż diesla do benzyny"
Stawiam na to, że jest odwrotnie.
Zalej silnik benzynowy dielsem to oczywiście nie zapali i zatkasz co najwyżej wtryskiwacze, a i to nie koniecznie. Po wymianie paliwa na prawidłowe oraz filtrów i ewentualnie czyszczeniu wtrysków (może nawet bez demontażu - tylko samą chemią) pojedziesz dalej i po kłopocie. Koszty rzędu kiliset złotych max - i to z wliczonym paliwem.
Nalej benzyny do diesla z common rail to pojedzie ze sto metrów i koszt doprowadzenia auta do sprawności wyniesie około 10 tys zł, bo pompa niestety zwykle będzie do wymiany.
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
A co do depresatorów to ja od lat używam jednego (nie jednej butelki). Nie zepsuł silnika 1.3 CDTI (a to delikatny motor) ani Isuzu 1.7 w wersji common rail czyli CDTI ani starszego Isuzu na pompie rotacyjnej (też z wtryskiem bezośrednim). Że Mercedesa nie zepsuje to wiadomo, bo tam mogę rzepak wlać i też się nie zepsuje (chyba - bo nie próbowałem i nie mam zamiaru ze względu na cenę oleju jadalnego).
Czyli wydaje się, że ten środek po kilku latach używania nie pozwala na stwierdzenie szkodliwego działania na silniki. A zimą jednak pomaga, bo kiedyś bez niego przy zaledwie -18 C nie zapaliłem 1.3 CDTI. A po odmrożeniu i dolaniu do paliwa depresatora działał. Tylko wymieniłem wówczas również filtr paliwa i bądź tu mądry i okresl, czy skończyły sie kłopoty z rozruchem wskutek dodania depresatora czy wymiany filtra

Pomoc

















Kanał RSS