Skocz do zawartości
Dark

samodzielne usuwanie wgnieceń

Rekomendowane odpowiedzi

RobiBona

Wg mnie to szkoda kasy nie jestem blacharzem ale kilka wgnieceń udało mi się kiedyś usunąć wystarczyła cierpliwość i trochę pomyślunku, a moim skromnym zdaniem z płyt to można nauczyć się języka obcego. Ale to już moje zdanie :niewiem:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kogut69
Napisano (edytowane)

dotykałem kiedyś tego wynalazku .... oprócz płytki potrzebujesz jeszcze sporo narzędzi i jeszcze więcej praktyki by wyprowadzić ostre załamanie na przetłoczeniach blachy .... zwykły mały wgniot wyciągiesz bez śladu ale pic polega na tym by wiedzieć jaką kolejność przyjąć i jakich narzędzi dotykać , tego uczy płytka i nowości na niej tyle ..... niestety ta róża ma i swoje kolce , ostrego załamania nie wyprowadzisz bez śladu a co za tym idzie lakiernik musi też tego dotknąć by 100 % było bez śladu ... powodzenia

Edytowane przez Kogut69

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dark

Mając małe doświadczenie w usuwaniu, raczej pozostaje wizyta u blacharza :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misiek_uk

Nawet łatwe i nie pozorne wgniecenie może okazać się klapą, wystarczy że wgniecenie jest na powierzchni łukowatej i w złym miejscu nadusisz, to możesz zrobić załamanie, a co gorsze, może popękać lakier. Po za tym, jak nie masz na czym ćwiczyć, to lepiej nie dotykaj, bo wizyta u blacharza może kosztować cię więcej niż zanim to dotknąłeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PaniKatarzyna

Ja bym nie ryzykowała....Co prawda płyty pokazują całą mechanikę, krok po kroku co i jak, ale wydaje mi się, że do tego potrzebne jest też wyczucie, którego brakuje laikowi. Bałabym się, że spowoduję większe uszkodzenie, a wtedy wiadomo - koszty naprawy rosną, a przecież nie o to chodzi.

Moja siostra ostatnio usuwała w Pullerze w Warszawie, kilka małych, ale rzucających się w oczy wgnieceń. Teraz nie ma po nich śladu, aż ciężko uwierzyć, że coś tam było. Ja na szczęście jeszcze nie musiałam korzystać z takich usług, ale gdyby coś, to pewnie zgłosiłabym się do nich. Więcej informacji masz na ich stronce: http://www.puller.com.pl/

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dark

Wgniecen już nie ma, ostatecznie zrobiłem w warsztacie.Miałem sie zdecydować, ale brak doświadczenia może okazać się porazką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
allestandard

Wszystko tak na dobrą sprawę zalży od tego jakiej głębokości i wielkości są to wgniecenia,bo jeżeli są drobne,to faktycznie przy odrobinie cierpliwości mozna sobie  znimi samodzielnie poradzić. Jeżeli natomiast jest to coś powaznego to lepiej udać się do fachowca aby nam to zrobił i całość prezentowała sie nienagannie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dommminik

blacharz to podstawa, mi w tym roku spadło drzewo na przyczepę, więc było trochę napraw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
belmondo

Przypadkowo trafiłem na ten wątek ,pusty śmiech mnie ogarnął -czego ludzie nie wymyślą.Trzeba być fachowcem,mieć odpowiedni sprzęt,najlepiej doświadczenie niejednokrotnie zdobyte na zachodzie i złote ręce,by np. nie pękł lakier.Z płyty jak się nauczy ktoś to może wgnioty trenować na złomowisku.Ciekawe jak na jednym elemencie mieliśmy teraz po gradobiciu po 150 wgniot co by zrobił?

Widzę,że za chwilę będzie płyta jak skomplikowana operacje zrobić samemu i najlepiej w swojej przyczepie. :yay:  :yay:  :yay:  :yay:  :yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
batu

Sam bym się za to nie zabierał, można sobie tylko większych kosztów narobić. U mnie obyło się bez lakierowanie, ale to robiła dla mnie firma, Airconstruction, jakoś tak się nazywali. Co najlepsze to dużo nie kosztowało. Nie zajmujcie się tematami o których nie macie zielonego pojęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
markb

blacharz to podstawa, mi w tym roku spadło drzewo na przyczepę, więc było trochę napraw

Mi też, masz dobrego blacharza ?post-806-0-53399400-1515516007_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×