Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Miejsca na kemping w UK


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#46 griswold

griswold

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 221 postów
  • SkądPeterborough / UK
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:ELDDIS Huricane XL
  • Holownik:KIA SEDONA 3.0

Napisano 11 marzec 2015 - 15:22

Witam Kolege,juz dlugi czas probowalem znalezc kontakt z kims,kto tez czynnie uprawia tu,w uk karawaning,No i w koncu udalo sie.Byloby fajnie,gdyby mozna bylo sie gdzies spotkac,na jakims camper site i poznac ludzi o podobnych zainteresowaniach.Pozdrawiam.



#47 ed

ed

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2305 postów
  • Telefon:Jak potrzebny podam na PW
  • SkądGliwice
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Beyerland 400-2
  • Holownik:Toyota Corolla 1,4

Napisano 11 marzec 2015 - 16:10

Witam

mam do Was prosbe w poscie j/n

 

http://forum.karawan...ez-i-z-blokadą/


Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów!  :foch:    Oczekujesz pomocy, używaj poprawnej pisowni.

Popieraj akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!

 

 

ed


#48 griswold

griswold

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 221 postów
  • SkądPeterborough / UK
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:ELDDIS Huricane XL
  • Holownik:KIA SEDONA 3.0

Napisano 11 marzec 2015 - 18:58

Witaj Misiek,wyslalem juz Tobie 1 post, jezeli jestes zainteresowany,to pisz



#49 Grigo10

Grigo10

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 7 postów
  • SkądUK
  • Sprzęt:Brak

Napisano 17 sierpień 2016 - 19:41

sprawa była poplątana od samego poczatku, rezerwujac pole na 30 osob prosilismy na uboczu wiedzac ze bedzie siedzenie do rana, nikt nie mowi ze impreza muza z aut itd tylko siedzenie przy grilu i piwku, wiadomo ze nikt nie bedzie siedzial i zapychal buzie kielbasa by byla kompletna cisza, byla rozmowa ale nie kszyki itp dzieci wszystkie juz spaly, wiec my przy piwku, ale wracajajc do poczatku mielismy email zwrotny z potwierdzeniem ze bedzie dla nas odpowiednie miejsce, owszem bylo na samym szczycie gorki, ok nas przyjazd byl ok 24 wiec rosa na trawie, moje malenstwo ma blokade dyfra wiec powoli tam wjechalem [wiekszosc ludzi juz tam byla od polodnia] ale kolega przednim napedem musial sie rozbujac by przekroczyc polowe drogi a 2.5tdi ciche nie jest, pomijajac ten fakt wjechal zgasil silnik, chwila zamieszania wlaczona swiatla w autach by rozstawic szybko namioty, w miedzy czasie chlopaki opowiadaja ze juz ktos robi problemy, no dobra rozstawilem namiot ogrodowy zalozylismy kurtyny 2 latarki do srodka i sobie siedzimy i gadamy, za chwile przychodzi ochrona ze znow jest skarga od od ludzi, padlo pytnaie czy wkolko od tych samych ludzi, odziwo byla odpowiedz ze tak, za chwile przyszla babka i do nas ze my sie drzemy itd, prawie godzinna wojna z nia przy ochronie a noa ze ona sie wstydzie byc pol polka bo ona ma matke polke czy babcie niewazne, padlo jedno pytanie nad jakim mozem lezy polska, i cisza czy byla chociaz a pl albo umnie mowic cos po polsku, wiec jakim prawem okresla sie pol polka i smie mowic ze ze sie tego wstydzi, najlepsze jest to ze czesc osob poszlo nad jezioro to zadzwonila ze zniknelismy i chcemy jej cos zrobic, i ochrona przyjechala ze mamy wrocic do namiotow, rano zadzwonila na policje, miala pecha jeden kolega nagral cala rozmowe z nia i pokazalismy policji, a ci ze w tym wypadku sie nie wtracaja, wlasciel pola po przybyciu i przedstawieniu wszystkiego i tego ze mielismy miec miejscie wydzielone na boku stwierdzil ze go to nie obchodzi czy mamy jakis email od kogos z jego biora czy nie on problem widzi tylko z nami itd. i pieniedzy tez nie odda, i nawet pojechal na to 2 pole by tamten wlasciciel nas tez wyrzucil, ale dal nam szanse i zaprosil ponownie i wcale nie bylo inaczej znow siedzielismy do puzna, i nikt skarg nie skladal,


ps co do rzeczliwosci anglikow do emigrantow coraz mniej jest rzyczliwosci, moj szef nie raz slyszal od innych szefow czemu nam placi jak rodakom ze powinien minimum, i w ogole przez pakistanczykow zmienia sie coraz bardzij prawo na nie kozysc emigrantow. bo my zabieramy im prace, a ni sa bezrobitni, a moi sasiedzi 3 dzieci jedno chore ona ma benefity, ale ma problemy z kregoslupem wiec nie moze pracowac i potrzebuje tez opieku wiec jej partner jest jej opiekunem wiec nie pracuje bo sie opiekuje ja a pozatym on nie moze znalesc pracy bo jest valeterem a takich jest na peczki wystarczy miec odkurzacz pioracy i troche wiedzy o praniu dywanow i tapicerek, i tak im leniom sie pali do pracy a zwalaja na emigrantow.

tak naprawde wygladaja realja http://www.youtube.c...h?v=1bfbVrmMk7I sprawa byla glosna i hyba nawet w pl tv tez byla bedac na urlopie moze sie tego nie widzi ale badac na codzien w wiekszym miescie latwo to spotkac

ps sa i tez normalni ludzie i na typowych turystow pewnie tez inaczej reaguja, ostatni nasz urlop uwazam za bardzo udany i nawet czegos sie nauczylismy ;)


 

sprawa była poplątana od samego poczatku, rezerwujac pole na 30 osob prosilismy na uboczu wiedzac ze bedzie siedzenie do rana, nikt nie mowi ze impreza muza z aut itd tylko siedzenie przy grilu i piwku, wiadomo ze nikt nie bedzie siedzial i zapychal buzie kielbasa by byla kompletna cisza, byla rozmowa ale nie kszyki itp dzieci wszystkie juz spaly, wiec my przy piwku, ale wracajajc do poczatku mielismy email zwrotny z potwierdzeniem ze bedzie dla nas odpowiednie miejsce, owszem bylo na samym szczycie gorki, ok nas przyjazd byl ok 24 wiec rosa na trawie, moje malenstwo ma blokade dyfra wiec powoli tam wjechalem [wiekszosc ludzi juz tam byla od polodnia] ale kolega przednim napedem musial sie rozbujac by przekroczyc polowe drogi a 2.5tdi ciche nie jest, pomijajac ten fakt wjechal zgasil silnik, chwila zamieszania wlaczona swiatla w autach by rozstawic szybko namioty, w miedzy czasie chlopaki opowiadaja ze juz ktos robi problemy, no dobra rozstawilem namiot ogrodowy zalozylismy kurtyny 2 latarki do srodka i sobie siedzimy i gadamy, za chwile przychodzi ochrona ze znow jest skarga od od ludzi, padlo pytnaie czy wkolko od tych samych ludzi, odziwo byla odpowiedz ze tak, za chwile przyszla babka i do nas ze my sie drzemy itd, prawie godzinna wojna z nia przy ochronie a noa ze ona sie wstydzie byc pol polka bo ona ma matke polke czy babcie niewazne, padlo jedno pytanie nad jakim mozem lezy polska, i cisza czy byla chociaz a pl albo umnie mowic cos po polsku, wiec jakim prawem okresla sie pol polka i smie mowic ze ze sie tego wstydzi, najlepsze jest to ze czesc osob poszlo nad jezioro to zadzwonila ze zniknelismy i chcemy jej cos zrobic, i ochrona przyjechala ze mamy wrocic do namiotow, rano zadzwonila na policje, miala pecha jeden kolega nagral cala rozmowe z nia i pokazalismy policji, a ci ze w tym wypadku sie nie wtracaja, wlasciel pola po przybyciu i przedstawieniu wszystkiego i tego ze mielismy miec miejscie wydzielone na boku stwierdzil ze go to nie obchodzi czy mamy jakis email od kogos z jego biora czy nie on problem widzi tylko z nami itd. i pieniedzy tez nie odda, i nawet pojechal na to 2 pole by tamten wlasciciel nas tez wyrzucil, ale dal nam szanse i zaprosil ponownie i wcale nie bylo inaczej znow siedzielismy do puzna, i nikt skarg nie skladal,


ps co do rzeczliwosci anglikow do emigrantow coraz mniej jest rzyczliwosci, moj szef nie raz slyszal od innych szefow czemu nam placi jak rodakom ze powinien minimum, i w ogole przez pakistanczykow zmienia sie coraz bardzij prawo na nie kozysc emigrantow. bo my zabieramy im prace, a ni sa bezrobitni, a moi sasiedzi 3 dzieci jedno chore ona ma benefity, ale ma problemy z kregoslupem wiec nie moze pracowac i potrzebuje tez opieku wiec jej partner jest jej opiekunem wiec nie pracuje bo sie opiekuje ja a pozatym on nie moze znalesc pracy bo jest valeterem a takich jest na peczki wystarczy miec odkurzacz pioracy i troche wiedzy o praniu dywanow i tapicerek, i tak im leniom sie pali do pracy a zwalaja na emigrantow.

tak naprawde wygladaja realja http://www.youtube.c...h?v=1bfbVrmMk7I sprawa byla glosna i hyba nawet w pl tv tez byla bedac na urlopie moze sie tego nie widzi ale badac na codzien w wiekszym miescie latwo to spotkac

ps sa i tez normalni ludzie i na typowych turystow pewnie tez inaczej reaguja, ostatni nasz urlop uwazam za bardzo udany i nawet czegos sie nauczylismy ;)

 

Jestem tu nowy i niestety,przyczepa jest u mnie w sferze marzen.Na poczatku bylem faktycznie zaskoczony zachowaniem anglikow,jednak po twojej obszernej relacji,juz nie jestem.A dlaczego?Wydaje mi sie,ze tlumaczyc nie trzeba.Przepraszam za moje trzy grosze innych forumowiczow,jednak nie moglem sie powstrzymac...Jesli stane sie posiadaczem przyczepki,na pewno jeszcze raz przestudiuje watek o zachowaniu sie na campingach.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych