NINED
Z tej stronki dowiesz się o wymiarach (obrysu) budki.Jeżeli chcesz wiedzieć jaki rozmiar do jakiego obrysu to tutaj
http://www.przedsion...DOREMA-2010.pdf
Przedsionek pełny
Napisano 23 luty 2012 - 00:28 (#32)
Tam gdzie jeżdżę na biwaki mam tak duży spadek łąki że muszę podkładać pod koło zapasówkę więc od strony drzwi mam wysoko i w moim przypadku oryginalny przedsionek wyglądał by głupio, a że był nieco sfatygowany to go wywaliłem. Została mi natomiast hałda rurek ze stelarza . Chyba nawet z kilku stelarzy bo jest tego masa.
Jeśli ktoś z Was potrzebuje coś z orurowania i poda mi wymiary i ewentualny ksztaut końcówki to poszukam i podeśle nieodpłatnie.
Oferta ważna do lata. Potem oddam menelom
Jeśli ktoś z Was potrzebuje coś z orurowania i poda mi wymiary i ewentualny ksztaut końcówki to poszukam i podeśle nieodpłatnie.
Oferta ważna do lata. Potem oddam menelom
Napisano 25 luty 2012 - 10:01 (#33)
Witam. To znowu ja.
Śpieszę pochwalić się, że stałem się szczęśliwym posiadaczem przedsionka do mojej budki. Za namową kmtaxi zacząłem szperać na angielskim ebay-u i z Bożą pomocą udało się. Kosztował 103 funty plus 320 PLN transport do Polski. Rozmiar już taki nie mały, bo 14. Waga 59 kg. Całkiem przyzwoite wykonanie i zestawienie kolorów (grafit, ciemna zieleń i jasno szary z cienkimi żółtymi akcentami w postaci pasków w strefie parapetów podokiennych. Dach srebrzysty). Stan wzorcowy - dwa razy użyty na południu Francji po tygodniu. Tak informował Anglik. Raczej na to wygląda. Wszystko, jak ze sklepu. W dwóch miejscach minimalnie przybrudzony, zapewne przy pakowaniu. Cały kompletny i nigdzie nie uszkodzony. Super sprzęt, choć nie Isabella, czy Brant. Tak czy inaczej gęba się cieszy, bo to chyba najlepsza relacja ceny do jakości. Naprawdę wygląda sensownie. W gramaturze ścian i dachu niczym nie ustępuje obecnym produktom markowym (280 gr/metr kwadratowy tencate). Impregnowane szwy i raczej nie najgorsze. Stelaż stalowy, ale to i dobrze, bo wytrzymały, choć ciężkawy - 34 kg. Jakaś dziwna nazwa. Suncamp Prestige. Nie wiem co to jest, może to jakiś anglosaski wynalazek, ale naprawdę wygląda solidnie. Małżonce się nawet spodobał. Ja się ucieszyłem. Nie wiem, czy Angol, bo nie określił ceny minimalnej i musiał oddać za tyle ile wylicytowałem. Jego sprawa. Ja się cieszę. Myślę, że te kilka lat mi posłuży. Przy moich potrzebach, gdzie pewnie będzie używany około 10 dni rocznie, myślę, że wytrzyma. Drogi nie był. To ważne, bo jak spojrzeć ile kosztują sprzęty markowe, to włos się jerzy. Isabela dwuletnia 600-800 funtów. Brandt trzy letni - 400 funtów. Dorema w miarę nowa ( roczna - dwuletnia) 300 - 500 funtów. Straszne !!!
W każdym razie na razie się cieszę i dlatego pośpieszyłem się pochwalić.
Nie mogę się doczekać wiosny w pełnym rozkwicie, by móc przymierzyć.
Pozdrowionka dla Karawaniarzy i specjalne podziękowania dla Krzyśka - kmtaxi.
Czołem. Marek.
Śpieszę pochwalić się, że stałem się szczęśliwym posiadaczem przedsionka do mojej budki. Za namową kmtaxi zacząłem szperać na angielskim ebay-u i z Bożą pomocą udało się. Kosztował 103 funty plus 320 PLN transport do Polski. Rozmiar już taki nie mały, bo 14. Waga 59 kg. Całkiem przyzwoite wykonanie i zestawienie kolorów (grafit, ciemna zieleń i jasno szary z cienkimi żółtymi akcentami w postaci pasków w strefie parapetów podokiennych. Dach srebrzysty). Stan wzorcowy - dwa razy użyty na południu Francji po tygodniu. Tak informował Anglik. Raczej na to wygląda. Wszystko, jak ze sklepu. W dwóch miejscach minimalnie przybrudzony, zapewne przy pakowaniu. Cały kompletny i nigdzie nie uszkodzony. Super sprzęt, choć nie Isabella, czy Brant. Tak czy inaczej gęba się cieszy, bo to chyba najlepsza relacja ceny do jakości. Naprawdę wygląda sensownie. W gramaturze ścian i dachu niczym nie ustępuje obecnym produktom markowym (280 gr/metr kwadratowy tencate). Impregnowane szwy i raczej nie najgorsze. Stelaż stalowy, ale to i dobrze, bo wytrzymały, choć ciężkawy - 34 kg. Jakaś dziwna nazwa. Suncamp Prestige. Nie wiem co to jest, może to jakiś anglosaski wynalazek, ale naprawdę wygląda solidnie. Małżonce się nawet spodobał. Ja się ucieszyłem. Nie wiem, czy Angol, bo nie określił ceny minimalnej i musiał oddać za tyle ile wylicytowałem. Jego sprawa. Ja się cieszę. Myślę, że te kilka lat mi posłuży. Przy moich potrzebach, gdzie pewnie będzie używany około 10 dni rocznie, myślę, że wytrzyma. Drogi nie był. To ważne, bo jak spojrzeć ile kosztują sprzęty markowe, to włos się jerzy. Isabela dwuletnia 600-800 funtów. Brandt trzy letni - 400 funtów. Dorema w miarę nowa ( roczna - dwuletnia) 300 - 500 funtów. Straszne !!!
W każdym razie na razie się cieszę i dlatego pośpieszyłem się pochwalić.
Nie mogę się doczekać wiosny w pełnym rozkwicie, by móc przymierzyć.
Pozdrowionka dla Karawaniarzy i specjalne podziękowania dla Krzyśka - kmtaxi.
Czołem. Marek.
Napisano 25 luty 2012 - 10:14 (#34)
Użytkownik Intruder dnia 25 luty 2012 - 10:01 napisał
Pozdrowionka dla Karawaniarzy
Wszyscy bardzo się cieszymy z Twojego zakupu, jednak chyba z tymi pozdrowieniami to za bardzo chyba nie trafiłeś
Ludzie wierzą, że aby osiągnąć sukces trzeba wstawać rano.
Otóż nie - trzeba wstawać w dobrym humorze :)
Otóż nie - trzeba wstawać w dobrym humorze :)
Napisano 25 luty 2012 - 11:46 (#35)
No to niech będzie dla Karawaningowców. Potocznie używa się jednak określenia Karawaniarz, bo często same budy nazywane są karawanami. W zasadzie nie wiem dlaczego? Tam zwłok się nie wozi, chociaż kto wie? Naukładać dało by się sporo. Czołem. Marek.

Pomoc




















Kanał RSS