Forum Karawaning.pl: Kupno używanego samochodu, z kraju czy zagranicy? - Forum Karawaning.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Kupno używanego samochodu, z kraju czy zagranicy? Plusy, minusy, dokumenty i koszty...

Napisano 12 styczeń 2012 - 01:25 (#1) Użytkownik nie jest zalogowany   terenowiec 

  • Karawaning user
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 696
  • Rejestracja nie, 12 lip 09
  • Telefon:606 28 64 73
  • SkądStrzelin - Dolny Ślask
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Sterckeman 545 TK
  • Holownik:Toyota Land Cruiser 3.0 TD

Nieco w nawiązaniu do założonego przez mnie wątku o poszukiwaniu vana, chciałbym tu rozpoczać dyskusję na temat kupna auta używanego (wszak to holowniki, bez których przyczepa nie pojedzie). Prosiłbym, aby się wypowiadać rzeczowo na temat tego, jakie są plusy i minusy kupna auta w kraju i za granicą? To wielu naszym forumowiczom, może się przydać, tyma bardziej, że jesteśmy forum karawaningowym, a nie bajerantami z forów motoryzacyjnych. Łączy nas zupełnie inny poziom pasji!:biwak:
Proponuję stawiać pytania lub odpowiadać na konkretne zagadnienia i raczej nie robić z wątku targowiska, aby informacje tu zawarte były bardziej czytelne i przydatne. Więc zatem:

Co zyskujemy, a co tracimy kupując w Polsce i za granicą?
Jakie są niebezpieczeństwa w obu przypadkach i co jest bardziej opłacalne?
Dla kogo wyjazd :drive: zagraniczny jest polecany, a kto powinien reczej pomysłu tego nie wdrażać?
Ważną informacją będzie również to, jakie ponosi się koszty sprowadzenia samochodu z zagranicy i jakie formalności czekają kupujacego?
Czy lepiej jechac z lawetą, cz z kolega kierowcą?
Czy korzystać z wyjazdów z handlarzami, czy sobie darować?
Jakie kraje są polecane?
Czy kupować od osób prywatnych, czy autohauzów (np. w Niemczech)?
Rejony bogate w samochody.
Rejony lub miejscowości, które polecamy, lub odradzamy.Itp.
Czy za granicą też jest dużo oszystów, którzy kreca liczniki, fałszują książki serwisowe, dokonują prowizorycznych napraw itp.?
Zapraszam do dyskusyjnego stołu.:jesc:

Użytkownik terenowiec edytował ten post 12 styczeń 2012 - 01:29




Napisano 12 styczeń 2012 - 01:41 (#2) Użytkownik nie jest zalogowany   inhalt 

  • Karawaning user
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 400
  • Rejestracja sob, 13 sie 11
  • SkądKaszuby / okolice Trójmiasta
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Country 8404
  • Holownik:Klasyczny MB S124 TD (3 litry, 6 cylindrów)

Wyświetl postUżytkownik terenowiec dnia 12 styczeń 2012 - 01:25 napisał

jesteśmy forum karawaningowym, a nie bajerantami z forów motoryzacyjnych

Jako hobbystyczny bajerant z forum motoryzacyjnego pozwolę sobie powiedzieć kilka słów :swiety:.


Kupując w Polsce zyskujemy cenę, bo nigdzie w Europie nie ma tak zepsutego rynku jak u nas i tak tanich samochodów. Jeśli w morzu "igiełek" z zachodu uzdatnionych po garażach znajdzie sie normalne auto od normalnego użytkownika, to i tak musi dorównać w dół z ceną, bo inaczej sprzedający nie będzie miał telefonów. Jeśli trafisz taki samochód to nie ma sensu jechać na zachód - tylko jak go znaleźć i ile czasu oraz pieniędzy potrzeba na proces odsiewu i kontroli.

Co do kosztów sprowadzenia to lepiej poczytać tu: http://bez-wypadkowe.net/forum.php Jest cały dział "sprowadzamy auto" i tam podział na kraje, szczegóły, rejestracje, ubezpieczenia na drogę, kalkulacje kosztów itd.

Ja bym myślał o samochodzie zza Odry jeśli miałbym na niego 20-30 tys zł i więcej. Za 12-14 tys zł chyba nie warto, bo koszty są dość duże.
Swoją drogą to najrozsądniej chyba zapłacić za usługę zaufanemu i polecanemu importerowi i nie jeździć za tym samemu. Są tacy - zapewniem, ale nie mam zamiaru wstawiać tu reklamy (od razu mówię - to nie jestem ja, sam korzystałem z takiej usługi).


I jeszcze jedna uwaga. Nie ma rejonów bogatych w dobre i tanie samochody. Trzeba znać rynek i mieć doświadczenie oraz współpracować z jakimiś firmami tam na miejscu. Albo dużo czasu i kupować z ogłoszeń, ale nie z pierwszego - lepszego. Raczej nie jest to zadanie na pojedynczy wyjazd. A jak się taki wyjazd kończy: http://vwszrot.pl/

Życzę udanych zakupów.

Napisano 12 styczeń 2012 - 02:16 (#3) Użytkownik nie jest zalogowany   Przemo.D 

  • Karawaning user
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 552
  • Rejestracja czw, 01 sty 09
  • Telefon:PW
  • SkądPL
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:KNAUS 605KG

Wyświetl postUżytkownik terenowiec dnia 12 styczeń 2012 - 01:25 napisał

jakie są plusy i minusy kupna auta w kraju i za granicą?
Co zyskujemy, a co tracimy kupując w Polsce i za granicą?
Jakie są niebezpieczeństwa w obu przypadkach i co jest bardziej opłacalne?


Ja odpowiem na te pytania bo resztę można samemu poszukać w 30 sek ;)
Także uważam jak INHALT, że szukanie zależy od ceny w autach do 15k PLN( powyżej 10 lat) to nie ma znaczenia czy to jest krajowe czy sprowadzone.. szukamy stanu technicznego nie wybierając się po to nigdzie dalej jak 100km specjalnie.
Dopiero powyżej 20K Pln i wieku tak około 5 latek za taki pojazd wydaje mi sie lepszy sprowadzony bo -> latał zazwyczaj po lepszych drogach, w takim wieku zazwyczaj był jeszcze serwisowany za miedzą (to w Polsce jest już różnie)
Oczywiście musimy być świadomi , że (99% aut sprowadzonych to auta które mają wbitą pieczątkę EXPORT ) czyli w np. Niemczech nie można dać na nie gwarancji klientowi( Niemcowi..) z takiego czy innego względu...
To normalne , że w pięcioletnim samochodzie z ( w przypadku np. Diesla można spodziewać się już ok 200kkm najlepiej udokumentowanych i najlepiej od tego w ogóle zaczynać oględziny! )Bardzo dokładnie oglądać dokumenty i książkę serwisową pojazdu(wszelkie naprawy lakiernicze zaznaczone porównać ze stanem faktycznym ) -> wbrew pozorom sfałszowanie jej nie jest takie proste ;)
Oczywiście kupowac najlepiej w Polsce od firmy na jakąkolwiek fakturę( kategorycznie unikać umów z poprzednim właścicielem a pieniądze wręczać handlarzowi !).Niestety także w przypadku zwykłej umowy K/S z prywatną osoba jesteśmy na gorszej pozycji i jeszcze 2% płacimy-> dlatego importer ( handlarz prowadzący działalność gospodarczą) jest uważam lepszym rozwiązaniem.
Szukać importera( ładniej brzmi niż handlarz) co sprowadza tylko daną markę pojazdów i ma ich najlepiej w danej chwili kilka sztuk, wtedy można się pokusić o wyprawę do niego, przy sprzedaży na fakturę chroni nas prawo w szerokim zakresie i w przypadku jakiś wad ukrytych raczej nie powinno być problemu ze zwrotem-> nie zgadzać sie nigdy na zaniżona FAKTURĘ ! bo nawet w razie jakichkolwiek problemów Handlarz chętnie przyjmie zwrot ( wie, że przegra) ale odda Ci kwotę z zaniżonej faktury!.
Oczywiście kupując używane auto nawet 5-cio letnie nie spodziewajmy się auta "nowego"(nowe stoją w salonach! ), może być gdzieś dołek na karoserii, rysa i na pewno także powód braku gwarancji rocznej w ( tych omawianych Niemczech ) musimy także brać pod uwagę ;) jak by go nie było to auto by nie trafiło do Turasa ani Polaka...a Polak z gwarancja w Niemcowni auta nie kupi bo jest znacznie droższe niż u nas.

Pozdrawiam.






Użytkownik Przemo.D edytował ten post 12 styczeń 2012 - 02:23

Sekcja Łódzko-Mazowiecka

Napisano 12 styczeń 2012 - 02:32 (#4) Użytkownik nie jest zalogowany   zielony1974 

  • Sympatyk karawaningu
  • PipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 151
  • Rejestracja nie, 27 lis 11
  • Telefon:SAMSUNG OMNIA NR NA PW
  • SkądCzestochowa-obecnie niemcy-bayern
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:tabbert-comtesse 530
  • Holownik:chrysler-grand-woyager 2.4


Witaj terenowiec co do tego tematu sie troche podlacze moim zdaniem rynek na auta z Niemiec jest juz przebrany ale majac szczescie i troche czasu napewno znajdziesz jakas furke dla siebie jesli chodzi o van-y ja osobiscie mam vana ktöry ma juz pare latek chrysler grand woyager na benzynie.

Jesli chodzi czy masz go sprowadzic na kolach czy tez na lawecie to doradze ci ze laweta bedzie lepszym rozwiazaniem bo unikniesz kosztöw rejestracji i ubezpieczenia . Koszta co do zarejstrowania w Polsce to bedzie okolo od 1200zl-w zwyz zalezy ile kosztuje cie autko za granica .
Kolejna sprawa handlarze liczniki kopia w autkach ktöre sa oferowane na handel poza granice Niemiec .


Autko ktöre jest sprzedawane na terenie NIEMIEC NIE na export to stany liczniköw sa zgodne ze stanem faktycznym bo posiadaja TÜV ----wazny przeglad tak zwany wiec jest to auto w bazie danych kazdego warsztatu co robi TÜV ,a to z tego co wiem to jest karalne bynajmniej tutaj.

Jezeli masz kogos kto czyta dobrze po niemiecku lub ty sam to na stronce internetowej pod adresem ---mobile.de lub 12auto.de to znajdziesz autko z pierwszych rak i z malym przebiegiem ja sam na tych stronach szukam i kupilem juz w sumie 6 lub7 autek ale wiadomo czas i pieniadze :banan:jak by co to wal na PW bede w stanie to pomoge



Pozdrawiam... / JUREK--EWA / Roxana*Mateusz*Oliver


Napisano 12 styczeń 2012 - 08:21 (#5) Użytkownik nie jest zalogowany   konrad_b 

  • Maniak karawaningu
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 3149
  • Rejestracja śro, 03 cze 09
  • SkądKraków przedmieścia
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby 430T de lux
  • Holownik:Maksiu i Zuza ;)

Wyświetl postUżytkownik terenowiec dnia 12 styczeń 2012 - 01:25 napisał

Co zyskujemy, a co tracimy kupując w Polsce i za granicą?
Jakie są niebezpieczeństwa w obu przypadkach i co jest bardziej opłacalne?


napiszę z moich doświadczeń ... miałem jechać po auto do D ale odpuściłem, wycieczka z gościem to koszt 1000zł, przy cenie auta 30kzł można przełknąć
oczywiście trza zaplanować wyjazd - wolne w robicie, potem bieganie po urzędach - jak ktoś ma czas
ja niestety nie znam niemieckiego, nie znam tamtejszego rynku, więc na pewno bym sam nie jechał, a wyjazdy grupowe to nie do końca jest to czego się oczekuje

kilka moich uwag, auta w D nie są tańsze, a przy dzisiejszym kursie euro wyjdzie dużo drożej, w zamian możesz trafić auto od osoby prywatnej, z pewnym przebiegiem i dokumentacją
znaleźć takie auto jak szukasz w PL będzie ciężko, ile u nas sprzedawało się nowych vanów ?
ja szukałem kompakta w miarę młodego, tych jednak sprzedaje się sporo, kupiłem auto do jednego właściciela (lekarza),
robił 12kkm/rok, mam pełną historię aso, była by gwarancja gdyby gość nie zaniedbał przeglądów
ale np teraz czekam na załatwienie pewnej sprawy która została zawalona w 2005r., może uda się bez moich kosztów
dlatego ja jestem zadowolony że kupiłem auto z pl historią serwisową z pl salonu :yes:
była N126e, jest Hobby 430T + Ford C-max 1.8 120KM + Suzuki Vitara
Dołączona grafika Dołączona grafika

Napisano 12 styczeń 2012 - 23:02 (#6) Użytkownik nie jest zalogowany   terenowiec 

  • Karawaning user
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 696
  • Rejestracja nie, 12 lip 09
  • Telefon:606 28 64 73
  • SkądStrzelin - Dolny Ślask
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Sterckeman 545 TK
  • Holownik:Toyota Land Cruiser 3.0 TD

Ciekawie informacje piszecie. Dla każdego będzie to miało inna wagę. Ja, w przeciwieństwie do wielu kolegów, mam o tyle dobrze, że mieszkm blisko granicy (200km po A4), a moją żona zna perfekcyjnie niemiecki. Do tego mam kategorię E + B i mam holownik, kórty na haku ma 2,8 tony, wiec moge pożyczyć każdą lawetę i ściągnąć praktycznie każde auto sam, bez pośredników transportowych. Jednak to nie wszystko, bo trzeba auto znaleźć, a tu może nie być łatwo.



Napisano 13 styczeń 2012 - 00:18 (#7) Użytkownik nie jest zalogowany   kit 

  • knausklub knausiaki
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 4487
  • Rejestracja sob, 12 kwi 08
  • Telefon:888192516
  • SkądPyrlandia
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:KNAUS SÜDWIND
  • Holownik:M-B V220 CDI

no i łatwo nie jest :-] Musiałbys kupić tylko i wyłącznie z pierwszej ręki bo jest kupa pośredników i już popicowanych aut Żeby kupić coś dobrego musiałbyś mieszkać tam na miejscu, wtedy na spoko sobie bys coś znalazł i wybrał A tak to większość jak jedzie za autem to max 2-3 dni i powrót ... więc biorą co popadnie by na pusto nie wracać :-] No i za naprawde dobry egzemplarz trzeba dobrze zapłacić W PL też kupisz super auto jak dobrze zapłacisz Coś za coś :-] Chociaż wiadomo że w Polsce są tylo "igły z 160-180tyś.km po dziadku z niemiec lub po kobiecie" :hehe:



Dołączona grafika Gewichtsverhältnis: Dołączona grafika = 50% - Index: Dołączona grafika = 110 km/h - Steigung: Dołączona grafika = 28%

Napisano 13 styczeń 2012 - 03:58 (#8) Użytkownik nie jest zalogowany   Kristofer 

  • Weteran karawaningu
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 1438
  • Rejestracja nie, 13 lis 11
  • Telefon:Jest
  • SkądLubelskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Specjalny II
  • Holownik:Stary ale żwawy.

Wszyscy bardzo dobrze piszą. Nie będę powtarzał, tylko dodam kilka słów.
Zielony napisał szczerą prawdę. Rynek niemiecki jest od dawna przebrany i dodatkowo zdominowany przez wszelkiej maści handlarzy, począwszy od Ukraińców przez byłych Jugosłowian, a na Turkach kończąc. Aby korzystnie coś dobrego tam znaleźć, trzeba by mieć teraz kolosalne szczęście i sporo czasu.
Wiele lat temu, jak było jeszcze dużo lepiej niż teraz, wybrałem się tam po zakup samochodu.
Wszystko było ustalone telefonicznie, samochód miał być prywatny, na fotkach wyglądał super itd. :ok:
Zapakowałem się w busa (przewóz osób B) i pojechałem dzień wcześniej niż było ustalone (dobrze jest tak zrobić). Gdy dotarłem na miejsce, rzeczywistość okazała się druzgocąca :wrrr: :look: :klnie:
Osoba prywatna okazała się handlarzem (Turek), a samochód totalnym złomem i tylko zewnętrznym kształtem i identyczną ceną przypominał ten, po który jechałem.
Ogólnie wyjazd miał trwać jeden dzień :hmm: , a przedłużył się do pobytu ponad tygodniowego :lol:. Jako miasto zakupu wybrałem dosyć odległe Monachium, z dużym nasyceniem rynku w samochody i nieprzebraną ilością komisów (na jednej z ulic już nawet nie liczyłem, było ich kilkadziesiąt :slina: ). Zza ogrodzenia, wszystkie auta super piękne, setki, jak nie tysiące samochodów do obejrzenia, ale po bliskim spojrzeniu ... Zwłaszcza mając ustalony do pewnej kwoty budżet.
Na szczęście, odnalazłem nr telefonu do moich znajomych i wprosiłem się na gościnę (uff, odetchnąłem z ulgą jak odebrali telefon). Jak się później okazało, wizyta trwała równe osiem dni :yay: . Przy okazji mogłem kilka razy skorzystać z ich samochodu przy moich poszukiwaniach. Szukałem każdego dnia od godz. 8 rano, a wracałem po 18-ej. Dołączona grafika
W końcu jednak udało mi się dokonać dobrego zakupu, ale dopiero na sobotniej giełdzie samochodowej, oddalonej kilkanaście kilometrów od centrum Monachium (nie tak, jak u nas w niedzielę).
Teraz tak sobie myślę: co by było, gdyby taka sytuacja spotkała osobę zupełnie pozbawioną jakiegokolwiek noclegu, zaplecza i dostępu do samochodu na poszukiwania, nastawioną, aby dokonać zakupu w ciągu jednego dnia ? :pupa:
Szok ! :mod: Dzisiaj to już zupełnie niemożliwe. Jeśli ktoś nie zna tamtejszych realiów, to stanowczo odradzam samotne poszukiwania samochodu na wspomnianym rynku, zwłaszcza w ciągu jednego dnia. :nono:

Jakie jest najlepsze wyjście ?
Mieć tam kogoś bardzo zaufanego lub rodzinę na miejscu, wtedy jest jeszcze szansa, jednak samochód będzie lepszy i droższy niż w Polsce (jeśli z rąk prywatnych).

:hej:

Użytkownik Kristofer edytował ten post 13 styczeń 2012 - 04:33

Dołączona grafika . .


" Inteligencja jest to zdolność, przy pomocy której pojmujemy ostatecznie, że wszystko jest niepojęte "

Napisano 13 styczeń 2012 - 18:15 (#9) Użytkownik nie jest zalogowany   szary11 

  • x x x
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 6624
  • Rejestracja nie, 12 lut 06
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:szara
  • Holownik:ciemno szary

Ja osobiście jestem przeciwnikiem dalekich wyjazdów po auto. Wszystkie swoje samochody kupiłem na miejscu w Białymstoku (mimo, że zdarzały się wyjazdy do 200km od domu). Dla mnie priorytetem przy jest możliwość dokładnego sprawdzenia auta w wybranym serwisie. Dzięki temu nie zaliczyłęm wpadki i nie żałuję kupna żadnego z aut.
Na minus, że czasem trzeba się naczekać. Na obecnego focusa czekałem ponad 3 miesiące.


PS. Sory, jedno auto kupiłem pod Mrągowem. Była to nivka. No ale do niej serwis nie był mi potrzebny :)

Napisano 13 styczeń 2012 - 20:36 (#10) Użytkownik nie jest zalogowany   misiek_uk 

  • Miłośnik karawaningu
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 278
  • Rejestracja pon, 09 sty 12
  • SkądCardiff
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Adria Forma 400C
  • Holownik:Audi 90 quattro 2.2 benz saloon

nawet chcac uderzyc na wyspy na przekladke to nie ma po co tu rynek tez przebrany ogloszenia nie aktualne juz w 1 godzinie, a kto kupuje polacy slowacy itd sa nawet juz polskie mafie handlazy , sam wlasnie auto przekladam w pl ale to dlatego ze zadurzo pieniedzy mnie kosztowalo a za darmo oddam szczegolnie ze auto z 91roku



jak masz naprawde dobrych znajomych za granica niech ci poszukaja pewniaka, jak nie szukaj na miejscu bo szukanie wiecej cie bedzie kosztowac niz kupno drozej tego samego w kraju

Użytkownik misiek_uk edytował ten post 13 styczeń 2012 - 20:37

Dołączona grafikaAudi-Maniacs.com - Opis Holownika Karawaning.pl - Opis Cepki

Napisano 13 styczeń 2012 - 21:28 (#11) Użytkownik nie jest zalogowany   piotrekbb 

  • Maniak karawaningu
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 1543
  • Rejestracja wto, 22 cze 10
  • SkądBielsko-Biała
  • Sprzęt:Namiot
  • Model:Była i nie ma.
  • Holownik:Jest

Zawsze sprowadzałem tylko z niemiec, niegdy nie zaliczyłem wtopy z tym,że kupowałem tylko od właścicieli na ebey lub z ogłoszeń w gazecie.Moim zdaniem samochoty z temtego rynku są lepsze ,lepiej serwisowane.Przyczepe równiez ściągąłem sam ,nie ma nawet co porównywac do stanu tych w naszych komisach.
Njlepiej jednak mieć kogoś na miejscu i posiedzieć tam tydzień ,dużo zależy od rejonu niemiec, wyjazd na rympał lub grupą z ogłoszenia raczej odradzam.Pojedziecie na wycieczki po tureckich i albańskich autoszrotach.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Gewichtsverhältnis: Dołączona grafika = 77% - Index: Dołączona grafika = 108 km/h - Steigung: Dołączona grafika = 26%



Napisano 14 styczeń 2012 - 21:58 (#12) Użytkownik nie jest zalogowany   jacekwwa 

  • Nowy
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 3124
  • Rejestracja śro, 05 sie 09
  • Skąd"Mam, tak samo jak Ty"
  • Sprzęt:Brak

Terenowiec, podpisuję się pod postami osób, które proponują zawęzić krąg poszukiwań maksymalnie do 100 km od miejsca zamieszkania.

Przy Twoim budżecie każda dalsza wyprawa może okazać się stosunkowo droga (%).

Omijałbym też auta, których przebiegu nie można zweryfikować w ASO (przynajmniej w dużej mierze) - czyli zachęcałbym do poszukiwania auta z polskiego salonu, a jeszcze lepiej od pierwszego właściciela. Rynek samochodów się zmienia i naprawdę jest w czym wybierać. Czasy okazji po które trzeba jechać już teraz zaraz mam nadzieję minęły :)

Pozdrawiam i życzę udanego zakupu :)

Jacek


Napisano 14 styczeń 2012 - 23:14 (#13) Użytkownik nie jest zalogowany   konrad_b 

  • Maniak karawaningu
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 3149
  • Rejestracja śro, 03 cze 09
  • SkądKraków przedmieścia
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby 430T de lux
  • Holownik:Maksiu i Zuza ;)

Wyświetl postUżytkownik jacekwwa dnia 14 styczeń 2012 - 21:58 napisał

Omijałbym też auta, których przebiegu nie można zweryfikować w ASO (przynajmniej w dużej mierze) - czyli zachęcałbym do poszukiwania auta z polskiego salonu, a jeszcze lepiej od pierwszego właściciela. Rynek samochodów się zmienia i naprawdę jest w czym wybierać. Czasy okazji po które trzeba jechać już teraz zaraz mam nadzieję minęły :)

Pozdrawiam i życzę udanego zakupu :)

Jacek


za 20kzł van z polskiego salonu, z historią aso ? :niewiem:
jeśli ma takie warunki jak pisał, to ja bym rozważył wyjazd do D :hmm:


tak jak pisałem, miałem jechać, wyjazd wygląda tak, że wybiera się kilka ogłoszeń od prywatnych osób i w drogę
wiadomo że nie mogą to być okazje, a przy dzisiejszym kursie euro będzie sporo drożej niż w PL :hmm:

gdyby szukał kompakta to sytuacja jest trochę inna, tych aut sprzedaje się sporo i coś można znaleźć pewnego
ale ile takich trojaczków sprzedawało się w PL w 2000r. ?
była N126e, jest Hobby 430T + Ford C-max 1.8 120KM + Suzuki Vitara
Dołączona grafika Dołączona grafika

Napisano 14 styczeń 2012 - 23:27 (#14) Użytkownik nie jest zalogowany   jacekwwa 

  • Nowy
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 3124
  • Rejestracja śro, 05 sie 09
  • Skąd"Mam, tak samo jak Ty"
  • Sprzęt:Brak

Wyświetl postUżytkownik konrad_b dnia 14 styczeń 2012 - 23:14 napisał

za 20kzł van z polskiego salonu, z historią aso ? :niewiem:
jeśli ma takie warunki jak pisał, to ja bym rozważył wyjazd do D :hmm:


tak jak pisałem, miałem jechać, wyjazd wygląda tak, że wybiera się kilka ogłoszeń od prywatnych osób i w drogę
wiadomo że nie mogą to być okazje, a przy dzisiejszym kursie euro będzie sporo drożej niż w PL :hmm:

gdyby szukał kompakta to sytuacja jest trochę inna, tych aut sprzedaje się sporo i coś można znaleźć pewnego
ale ile takich trojaczków sprzedawało się w PL w 2000r. ?


Z tego co zdążyłem się zorientować to samochody w DE są droższe niż u nas (nie mówie o okazjach z komisów), więc podtrzymuję swoją opinię.

:) Choć muszę przyznać Ci rację, że ciężko będzie kupic Vana w tej kwocie przy moich założeniach.

Użytkownik jacekwwa edytował ten post 14 styczeń 2012 - 23:46
Powód edycji: przemyślenia ;)



Napisano 05 luty 2012 - 18:47 (#15) Użytkownik nie jest zalogowany   Dark 

  • Nowy
  • PipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 25
  • Rejestracja pią, 27 sty 12

Kupowałem już kilka używanych aut, ale zawsze na lokalnym rynku. Jedno z nich kupione od lekarza to stało na dywanikach w garażu.:bzik:

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


IPB Skins by Skinbox

Wpisz swój login i hasło


Opcje logowania
Zaloguj korzystając z Facebooka   Opcje zaawansowane