Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'camperteam.pl' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Caravaning
    • Kącik ogólny
    • Kącik kupującego
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Motoryzacja
    • Inne
  • Karawaning.pl
    • Zloty Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Kalendarze

  • Kalendarz imprez

Znaleziono 1 wynik

  1. Camperteam? Nie, dziękuję...

    Po trzech latach podróżowania solo kamperem, postanowiliśmy z moją Squaw, aby się trochę zintegrować z kamperową bracią, w końcu człowiek stworzenie stadne, więc dobre towarzystwo dobrze wpływa na jego rozwój. Byliśmy na Smoczym Zlocie w Dolinie Będkowskiej u Ewy, którego miło wspominamy, potem Zlot w Nadarzynie i pierwsze, zastanawiające spostrzeżenia. Dlaczego odległość taboru z camperteam.pl, od taboru karawaning.pl jest tak wielka...na oko około 200 metrów...pustkowie, strefa zdemilitaryzowana, pole minowe...bezpieczna odległość... Przyjechaliśmy wieczór, w zasadzie miałem stanąć z karawaningiem, ale stanąłem z camperteamem...przywitałem się z kilkoma kolegami, gadka szmatka, na wesoło bo lubię dobry humor. Obóz ludzi o wspólnym zainteresowaniu, hura, można wymienić poglądy...Liberté-Égalité-Fraternité...pasja...to już nawet harmoszka i discopolo z piecyka mi nie przeszkadzały...boż to przecież każdy ma swoje gusta...jeden lubi macę, a drugi nóżki kacze. Niestety to tylko pozory, to maski, które w realu się uśmiechają, ale kiedy zejdą w wirtual szczerzą szeroko swoje paszczęki... Założyłem konto na witrynie camperteam.pl, przywitałem się jak kulturalny człowiek z zamiarem pisania, lubię pisać, lubię poruszać też wiele tematów, które pozwolą zrozumieć "sens istnienia jednostki ludzkiej" także i w dziedzinie włóczęgi na czterech kołach z pryczami do leżenia. Spotkał mnie tam prawdziwy festiwal egocentryzmu, megalomanii i zwykłej bufonady. Oczywiście nie jestem obrażalski, to bardzo typowe dla forum na którym wytwarza się z czasem taka swoista "ławeczka z Wilkowyjów", na której zasiadają starsi i mądrzejsi, którzy wszędzie byli, wszystko widzieli i na wszystkim najlepiej się znają. W zasadzie mogę tą sytuację opisać w sposób satyryczny, porównując to forum do wielkiej piaskownicy, w której rządzi ferajna Bronka, która jak jej ktoś podpadnie obkłada grabkami, sypie piaskiem po oczach...to się dzieje nawet w świecie dorosłych...naprawdę No więc mamy wielką piaskownicę, siedzę sobie i patyczkiem piszę na piasku. W oddali słychać szum zbliżającego się ichniego sanchedrynku. To Bronek i jego drużyna postanowili obwąchać nowego... - Skąd kolega? - wyszczerzył się Bronek - Co kolega tam takiego przeżuwa? - No, polskie jedzenie - odparłem - jest naprawdę cudowne i lepsze od zagranicznego... - Jak to? - oburzyła się Izolacja - zaścianek, ciemnogród...ja warzę co tchydzień pełen gchar Chili con Carne, daję kiechłbasę wegiechrską, sechr fchrancuski i łyk mamchrota...to jest pchrawdziwe jedzenie! - Bycze jaja, przysmak - zawtórował inny - Świńskie uszy...ogony wołu - to wszystko dużo lepsze niż polskie jedzenie - dodał następny - Niech kolega wie, że tu się nie porusza tematów politycznych i religijnych... - przerywa Bronek - Rozumiem, nie interesuje mnie żadna partia, jestem apolityczny - - A kolega do kościółka chodzi, to kolega pewnie PiSuar i Pipka - ciągnął Bronek (słychać delikatny rechot sanchedrynka)... - Nie interesuje mnie żadna partia i nie dam się szeregować - - Ale kolega czapkę w kształcie koguta nosi - odezwał się Dawca - to tutaj zabronione... - To moja osobista czapka i nikomu nic do tego, nosze ją już osiem lat - odparłem - Dzieci nie szczepi, pińcet plus bierze, ze dwa i pół tysiąca pewnie...mówię wam to PiSior czystej wody... - wyszczerzał zęby Bronek... - I homosiów nie lubię - dodałem - Właśnie...mówię wam - odwrócił się do sanchedrynku Bronek - on prosto od Pawłowicz tu przybył, na pewno Kaczor go z misją tu przysłał, aby zniszczyć nasze forum...nie damy by nas gnębił Kaczor i dzieci nam germanił - zakrzyknął Bronek - Tak jest! - zakrzyknął wspólnie sanchedrynek - A do żydów to co kolega ma? - włączył się Pan Tadeusz... - Do żydów? Jakich żydów? - odparłem - to "naród wymyślony" sam to stwierdził Shlomo Sand, izraelski profesor z Uniwersytetu Telawiwskiego... - Czyż trzeba wam więcej dowodów, że to PiSuar! - zakrzyknął Bronek rozerwawszy szaty - Janusz, do lochu politycznego z nim! Niech tam szczeźnie. Albo się poprawi i zacznie pisać na temat i wróci na łono naszego szkła kontaktowego, albo niech zgnije w lochach politycznych... Oczywiście jakby się kto pytał to osoby w tym moim spektaklu są fikcyjne wszelkie podobieństwa przypadkowe ...a zdarzenia te nigdy nie miały miejsca... Ale póki co...camperteam? Nie, dziękuję bardzo...
×