Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Włochy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Caravaning
    • Kącik ogólny
    • Kącik kupującego
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Motoryzacja
    • Inne
  • Karawaning.pl
    • Zloty Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Znaleziono 14 wyników

  1. Hej. Pierwszego czerwca startujemy do Włoch nad Adriatyk w pobliże Wenecji. Chcemy się zatrzymać na kempingu Ca'savio. Leży on w pobliżu (2km) Punta Sabbioni skąd starują tramwaje wodne na do miasteczek na wysepkach i do samej Wenecji. Czy ktoś z Was był na tym campingu i może napisać kilka słów lub poleca inny. Camping od 2 czerwca z ACSI kosztuje 17euro. Może ktoś wybiera się w tym terminie. My będziemy z synem 9 lat. Pozdr.
  2. Witam, W tym temacie chciałem się z wami podzielić opisem przygotowań i podróży, którą planujemy na wrzesień. Ruszamy z Goleniowa (zachodniopomorskie) docelowo Barcelona a po drodze Wenecja, jezioro Garda, Nicea, Monaco, Cannes, Sait-Tropez, Marsylia. Nasz zespół to Ja + żona Sylwia + półtora roczna córeczka Ola. Podróż nastawiona na atrakcje, wypoczynek, zwiedzanie. Ale wszystko na luzie żeby nie przemęczać siebie i dziecka. Jesteśmy teraz w trakcie przygotowań planu podróży i zbierania informacji o campingach i lokalnych atrakcjach. Ogólny plan mamy już zarysowany: 1. Żeby zaoszczędzić córce ciężkiej drogi i cenny czas 12 września ruszam sam do Wenecji a dziewczyny dolatują do mnie 14 września. (lotnisko treviso). Planujemy 2 noce w Wenecji. Szybka jednodniowa wizyta miasta na wodzie (Byliśmy niedawno, więc sobie tylko odświeżymy. - camping "Pradelle Torri" lub "Jesolo International" (lub coś doradzicie??) 2. Drugi Etap to wyprawa nad jezioro Garda, jeszcze nie wiemy ile dni chcemy nad nim spędzić i gdzie. Tu liczę na wasze podpowiedzi. 3. dalej chcemy jechać do Francji konkretnie na naszą bazę wybraliśmy Antibes, bo z tego miasteczka wszędzie blisko. 4. etap to Marsylia, na razie nic sprecyzowanego 5. No i finalnie Barcelona, tu chcemy spędzić co najmniej tydzień, pozwiedzać miasto i troszkę odpocząć. Dziewczyny z Barcelony polecą do domu a ja znowu samiusieńki na kołach do domu. (nie chcemy przemęczać dziecka) Liczę na wasze dobre rady. Wiem, że to długa wyprawa więc planuję ją etapami. Jak zamknę jeden to dopiero zajmę się drugim. Dlatego najpierw planuje podróż Goleniów - Wenecja i już mam problem bo do Monachium dojadę bez problemu ale troszkę obawiam się Austrii (gór) i nie wiem, którą drogę najlepiej wybrać. Skłaniam się do trasy Monachium-Salzburg(A10)-Villach(A23)-Wenecja. Ale będę wdzięczny za podpowiedzi. No i jaki camping polecacie blisko Wenecji. Musi być basen dla dzieci bo moja dzidzia uwielbia wodę z góry dzięki za waszą pomoc
  3. Zupełnie nie wiem gdzie umieścić swój temat, ale z racji, że najwięcej będziemy na Węgrzech, to piszę w węgierskim subforum Jakby co to moderator przeniesie gdzie trzeba. Ale do rzeczy. Planuję wakacje tegoroczne, bo termin zbliża się nieubłaganie , i może ktoś chciałby dołączyć gdzieś po drodze, albo się spotkać na jakimś kempingu, napić się dobrego węgierskiego wina, piwa Będziemy jechać składem 2 + 2 (chłopak 11 lat i dziewczynka 1 rok) + pies (11 lat ) Warszawa (Polska) - Tarnów (Polska): 23.06.2017 z Warszawy - jak tylko młody odbierze świadectwo szkolne to wsiadamy i śmigamy na południe Pierwszego dnia planujemy zatrzymać się w Tarnowie na Campingu 202 "Pod Jabłoniami" (https://goo.gl/maps/smHSWcgsFSs). Tarnów (Polska) - Bogacs (Węgry): Mała zmiana, zamiast Hajduszoboszlo będzie prawdopodobnie Bogacs (https://goo.gl/maps/o4thUgc67YC2) Bogacs (Węgry) - Zalaegerszeg (Węgry): Z Bogacs lecimy do Zalaegerszeg na kamping Thermal Village and Camp (https://goo.gl/maps/gaAiCHuaMoS2), obok są baseny termalne oraz Aquapark (http://www.aquacity.hu/). W Zalaegerszeg w planie mamy spotkać się z moim bratem, który podróżuje w składnie 2+2 (dziewczyny 10 i 7 lat). Tutaj spędzimy razem kilka dni i dalej każdy ruszy w swoją stronę. Mój brat na Chorwację na wyspę Pasman, a my w swoją stronę. Zalaegerszeg - Grado GO (Włochy): Z Zalaegerszeg udajemy się do Włoch na kemping Villaggio Turistico Europa (https://goo.gl/maps/KnpXiKXcu3L2). Kemping 4 gwiazdkowy z atrakcjami wodnymi i animacjami itp. W zasadzie ten kemping jest w planach, ale rozważam też kilka innych w okolicy. Szukamy czegoś pomiędzy Triestem a Wenecją, tak aby można było sobie skoczyć na wycieczkę do Wenecji i do Triestu. We Włoszcech mamy w planach spędzić max tydzień czasu i ruszyć dalej. Grado GO (Włochy) - Moravske Toplice (Słowenia): Z Włoch obieramy kierunek powrotny w stronę Węgier i kierujemy się to Morawskich Teplic na kamping Terme 3000 Moravske Toplice - Sava Hotels & Resorts (https://goo.gl/maps/C8tFmbhf2RK2). Kemping oczywiście też z basenami termalnymi i atrakcjami wodnymi. Tutaj mamy w planach ponownie spotkać się z moim bratem, który będzie wracać z Chorwacji. I też planujemy spędzić tutaj kilka dni. Moravske Toplice (Słowenia) - Hévíz (Węgry): Tutaj już plan nie jest taki ściśle określony. Zakładamy, że ze Słowenii wrócimy na Węgry na Castrum Camping Hévíz (https://goo.gl/maps/cXa4q9Scmht). Jest to camping nad naturalnym jeziorem termalnym. Tutaj też byśmy chcieli spędzić kilka dni. Porobić jakieś wypady nad pobliski Balaton. Dalej planu już całkowicie nie ma. Jedno jest pewne, że powoli będziemy kierować się ku domowi. Planowany powrót do Wawy to 16 lipca. Jak ktoś ma jakieś sugestie wskazówki to chętnie poczytam Tutaj orientacyjna mapa podróży i powyższych punktów: https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=1D2aWilsagJYbJU50sn0GmwiiEpw&usp=sharing
  4. Cypisek

    smDSC 1569

    BAMart Travel Team 2017 (Austria, Słowenia, Włochy)
  5. BAMart Travel Team 2017 (Austria, Słowenia, Włochy)
  6. Planujemy wyjazd do Toskanii kamperem w końcu sierpnia (termin do uzgodnienia) .Szukamy chętnych o podobnych zamiarach, Zwiedzanie w kilka samochodów może być weselsze i bezpieczniejsze. Mamy 2 letnie doświadczenie w podróżowaniu kamperem i trochę doświadczenia. Termin wybrany ze względu na mniejszą temperaturę i ilość turystów. Znamy już trochę Włochy. Jeśli masz ochotę odpisz. Jurek.
  7. Startujemy za chwile !!! 14.07 - start po obiedzie 15.07 - byczymy sie na Furdo Szombathely, 16-20 - czołgamy się przez Chorwację i zwiedzamy (Plitvickie, Krka, Szybenik) później leżymy w Drage 2 dni... 21-23 - Albania w okolicy Durres 24-30 - Włochy od dołu do góry (Pompeje, Rzym i Watykan, Piza, La Spezia) 31.07 - 02.08 powrót do domu przez Tyrol... Ktoś zainteresowany wspólnym wyjazdem - proszę pisać i zadawać pytania.... Plan chcemy zrealizowac w conajmniej 75% - jest ruchomy Wyjazd pól na pół na dziko i na campy, albo z tendencją bardziej na dziko ( możemy jednorazowo stacjonować do 4 dni na dziko, na tyle nam pozwala zapas wody)
  8. Kiedy z końcem 2014 roku wpadłem na genialny pomysł wyjazdu na wakacje z przyczepą, wszyscy bez wyjątku patrzyli na mnie jak na wariata pukając się w czoło. Kiedy zrobiłem prawo jazdy i kupiłem nową przyczepę nikt nie miał już wątpliwości, że zwariowałem, nie kryjąc się z diagnozą. Kiedy zdecydowaliśmy się na swój pierwszy wyjazd do Toskanii... no cóż, zostali tylko najprawdziwsi przyjaciele :-) Oceniając z perspektywy czasu, posiadanego wtedy doświadczenia (a raczej jego brak), faktu, że nigdy nie ciągnąłem samochodem przyczepy (nie licząc szkoły jazdy), trzeba przyznać, że był to dość zwariowany pomysł. Jednak to właśnie czyni caravaning pięknym, że nie ma sztampowych rozwiązań, a przygoda czai się za każdym zakrętem (tak to sobie wtedy tłumaczyłem. Pierwszy nocleg Swój pierwszy nocleg zaplanowaliśmy na campingu Seehamer See przy A8, tuż za Monachium. Niestety, przez korki nie było szans na bezpieczny dojazd do tego miejsca, dlatego pełni strachu zdecydowaliśmy się zatrzymać na parkingu przy autostradzie. Ku naszemu zdziwieniu, po upływie pół godziny, wokół nas zaparkowały inne przyczepy, co nie ukrywam trochę poprawiło nasze poczucie bezpieczeństwa. Skoro plan wyprawy nam się posypał pierwszego dnia, stwierdziliśmy, że warto pomyśleć nad jego zmianą i tak przy kolacji postanowiliśmy zboczyć lekko z kursu i zobaczyć jezioro Garda. Pierwsze parkowanie przyczepą. Jezioro Garda zobaczyliśmy o zachodzie słońca w miejscowości Nago. Niektórych rzeczy nie da się opisać słowami i żadne zdjęcia nie oddadzą piękna, które mogliśmy podziwiać. Małe miasteczko położone nad jeziorem, wśród bujnej zieleni i majestatycznych gór robiło naprawdę niesamowite wrażenie. Po godzinie jazdy dotarliśmy do miejscowości Garda. Miejsce znaleźliśmy dopiero na trzecim kempingu, ale za to było duże, co ma niebagatelne znaczenie dla naszego, dość długiego zestawu. Po obejrzeniu kwatery, załatwieniu formalności wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy. Pole było ogromne, manewrowanie tak długim zestawem jak nasz, na wąskich alejach z zaparkowanymi po bokach samochodami, okazało się prawdziwym wyzwaniem. Do tego wpakowaliśmy się w ślepą uliczkę i konieczne okazało się cofanie jakieś 200 m. Gdyby nie pomoc bardzo życzliwych Holendrów, byłoby zapewne krucho. Odczepiliśmy przyczepę, zepchnęliśmy do najbliższego skrzyżowania, gdzie z powrotem podpięliśmy do samochodu. Z pomocy tej samej ekipy korzystaliśmy jeszcze dwa razy, gdy kąt 90st. okazał się przeszkodą nie do przejścia. To była dla mnie pierwsza lekcja. Każdą kolejną trasę najpierw pokonywałem na piechotę, analizując "przeciski", dopiero później targałem zestaw. Kiedy obudziliśmy się rano, a w przyczepie było pełno mrówek, pomyślałem, że "moja misja" jest poważnie zagrożona, jednak moja rodzina wykazała się zrozumieniem dla "bliskości natury". Pierwszy wyjazd z kempingu, po wcześniejszym przygotowaniu, poszedł jak z płatka, co nie ukrywam podbudowało moje zrujnowane dnia poprzedniego ego pilota zestawu caravaningowego. Florencja Kolejnym naszym przystankiem była Florencja i kemping Firenze Internazionale, położony w pagórkowatym terenie, porośniętym drzewami. Biorąc pod uwagę fakt, iż w dniu naszego przyjazdu miała miejsce dość intensywna ulewa i teren był dość podmokły, parkowanie (zwłaszcza zjazdy ze stromych górek i cofanie pod górkę) miało ponownie pewien smaczek. Florencję zaplanowaliśmy zwiedzać na rowerach, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Nawigacja niejednokrotnie prowadziła nas pod prąd, jednak włoscy stróże prawa nie zawracali sobie specjalnie głowy jednośladami. Po dwóch dniach zwiedzania Florencji, udaliśmy się do miejsca docelowego naszej wakacyjnej wyprawy. Valle Gaia Casale Marittimo jest małą miejscowością leżącą nieopodal wybrzeży Toskanii. Między Casale Marittimo, a Ceciną znajduje się przepięknie położony kemping Valle Gaia. Kwatery premium są dość duże i przepięknie położone, a sanitariaty są nowoczesne i czyste, do tego te cykady... To zdecydowanie najlepsze pole na jakim byliśmy (mimo, że dopiero trzecie ). Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu to miejsce, z pewnością nikt się nie rozczaruje. Położenie kempingu stanowiło idealną bazę wypadową do odwiedzenia takich miejsc jak Piza, czy wyspa Elba. Jeśli chodzi o wybrzeże, nam osobiście najbardziej przypadła do gustu plaża w San Vincenzo, która była czysta, świetnie położona i miała fajny klimat. Jedynym minusem było czasami znalezienie miejsca parkingowego, którego kilka razy szukaliśmy z 15 minut. Powrót zajął nam dwa dni, z jednym noclegiem. Jedyne co muszę zrobić przed kolejnym sezonem, to doinwestować przyczepę w moover oraz pomyśleć o zmianie holownika. Superb przy wyższych prędkościach daje się kierować przyczepie, co przy wyprzedzaniu czy mijaniu wielkogabarytowych pojazdów jest dość niebezpieczne. Z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę, że był to trochę szalony i ryzykowny pomysł, podobnie jak sama realizacja (to był nasz pierwszy w życiu wyjazd z przyczepą), ale trafiony jak mało który. W 2016 roku, w sierpniu znowu jedziemy w to samo miejsce
  9. Witam, Planujemy podróż w najbliższy piątek do Włoch przez Niemcy. Plan jest żeby pojechać A9 do Monachium a potem A8 w kierunku Salzburga - gdzieś na tym odcinku chcielibyśmy się zatrzymać na parę godzin snu w przyczepce - czy może ktoś zna jakieś miejsce warte polecenia na przycupnięcie w tym rejonie na chwile ? Z góry dzięki za pomoc i radę.
  10. Witam wszystkich Kamperowiczów . Około 29 czerwca wybieramy się kamperem do Włoch z zamiarem zwiedzenia południa i północy, oczywiście z przerwami na leżakowanie . Może ktoś chętny dołączyłby do nas? Dokładna trasa jeszcze w trakcie planowania Czas pobytu ok. 3 tygodnie. Jedziemy z maluchem w wieku 6 lat więc fajnie by było gdyby ktoś jechał z dzieckiem w podobnym wieku. Pragnę nadmienić, że jest to nasz pierwszy wypad nowo zakupionym sprzętem . Pozdrawiamy Madzia i Artur.
  11. Czy ktoś z Was był z przyczepą na Gargano i może polecić jakiś fajny kemping? Zależy mi przede wszystkim na atrakcjach dla dzieciaków - baseny, place zabaw itp. Tzw. molochy turystyczne jak najbardziej wchodzą w grę.
  12. Witam. W tym roku wybieram się do Włoch, okolice Wenecji, camping Ca' Savio. Mam pytanie, czy wjeżdżając do Włoch od strony Villach i jadąc z Ca' Savio w stronę Chorwacji(ponieważ tam też mam rezerwację na campngu Zaton - Zaton Holiday Resort) będę we Włoszech przejeżdżał przez tunele? I czy jak tak to są potrzebne dodatkowo jakieś opłaty na przyczepę, żeby przejechać przez tunel? Pozdrawiam.
  13. Czołem, Wymyśliłem na lipiec trasę z przyczepą: Niemcy-Jezioro Bodeńskie, Szwajcaria- okolice Zurychu, Włochy - jezioro maggiore. Z racje tego, że to mój pierwszy wyjazd za granicę mam pytanie: Czy lepiej zaplanować dokładnie pobyty i je wcześniej rezerwować, czy lepiej pojechać spontanicznie i szukać miejsc? Z jednej strony wolałbym pozostać "elastyczny" i według potrzeb przenosić sie z miejsca na miejsce po wyczerpaniu lokalnych atrakcji. Z drugiej zaś, poluje na duże kempingi z basenami i atrakcjami (ze względu na dzieci) i chciałbym mieć pewność, że znajdę miejsce i to takie przyzwoite a nie na siłę przy bramie wjazdowej. Jak wygląda obłożenie kempingów w lipcu? nie chciałbym jeździć nerwowo i odbijać sie od pełnych kempingów. Z góry dzieki za opinie
  14. Witam! To mój pierwszy post na forum, choć od dłuższego czasu podczytujemy wraz z mężem.Jako że za oknem jesiennie i już tęskno jakoś do wakacji chciałam opisać nasza letnią wyprawę. Były to nasze pierwsze wakacje z przyczepą, w dodatku zagranica stąd było trochę stresu ale całość udała się znakomicie i już teraz nie wyobrażamy sobie innego sposobu spędzania urlopu:) Wstepna trasa: Niemcy (m.in. Legoland), Austria, Włochy, Słowenia, Chorwacja Wyjazd : 7.07.2013 - powrót ok 26.07.2013 - łącznie ok 20 dni Załoga: Mama Gosia, Tata Piotr, Jaś (5lat), Staś(12 miesięcy) Sprzęt: Ford Mondeo 2011 2,0 Diesel 140KM, przyczepa Wilk VIDA HTD 450 2013 Jedyną rezerwację jaką zrobiliśmy to na nocleg w Legolandzie - kupiliśmy w sieci bilety na 2 dni i 2 noclegi na campingu - o całej reszcie decydowaliśmy raczej spontanicznie, w trakcie drogi. Dzień 1 - wyjazd z Torunia wczesnym rankiem, dojazd do Lubania, tam wypożyczaliśmy przyczepę, przeładowanie bagaży z przyczepki towarowej do kempingowej, załadunek rowerów na dyszel i ruszamy w dalsza drogę do Niemiec. Wieczorem nocowaliśmy na jednym z parkingów przy autostradzie w okolicy Zwickau. Dzień 2 - dojazd do Zirndorf ok południa, resztę dnia spędziliśmy w Playmobil FunPark - kto kiedykolwiek miał do czynienia z klockami Playmobil bedzie wiedział o co chodzi, taki duży plac zabaw z fajnymi atrakcjami - zamek, pływające tratwy, labirynty, zjeżdżalnie...Bardzo fajna sprawa, bilety ok 11 euro/os. zabawa na cały dzień nocowaliśmy na campingu w bliskiej okolicy - Camping zur Muhle - czysto, schludnie i dość przyjemnie, cenowo tez ok, placilismy ok 24 euro za wszystko. Dzień 3 - przedpołudniem dojazd do Legolandu w okolicach Gunzburga, tam camping mieliśmy zarezerwowany, postawilśmy przyczepkę i udaliśmy się, drogą przez las na teren Legolandu, zabawa do wieczora, nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, zmęczeni wróciliśmy na camping. Feriendorf, czyli wioska obok Legolandu gdzie mieścił się camping ale też hotel, różnego rodzaju domki – ma wszystko czego potrzebujesz– kilka rodzajów placów zabaw, staw z plażą i kąpieliskiem, sklep, restauracje. Sam camping też na bardzo dobrym poziomie, cały pobyt w Legolandzie z biletami wstępu na 2 dni i 2 noclegi dla całej naszej rodziny to koszt ok. 150 euro – kupowane wcześniej, na miejscu pewnie drożej Dzien 4 – Legoland – udało się zaliczyć wszystkie atrakcje ale niektóre tylko raz a chciałoby się więcej. Dwa pełne dni to na Legoland absolutne minimum (trzeba wziąć pod uwagę że niestety trochę czasu spędza się w kolejkach) Dzień 5 – wyjazd z Legolandu, dojazd do Bawarii, w okolice dużego jeziora Chimsee, my nocowaliśmy nad mniejszym jeziorem w okolicy Bad Endorf, camping nazywał się Stein, nad jeziorem Simsee. Camping piękny, najlepszy na jakim byliśmy (a jednocześnie jeden z najtańszych), pięknie położony, nad samym jeziorem, z dużą trawiastą plażą, sanitariaty czyściutkie, bardzo zadbane .Było wszystko czego potrzebujesz, cicho, spokojnie.. Dość ciężko tam trafić bo to głęboka wieś ale naprawdę warto. Niestety chyba ma wielu fanów bo z miejscami tam rożnie, w drodze powrotnej tez planowaliśmy tam się zatrzymac i odjechaliśmy z kwitkiem… Płaciliśmy ok. 27 euro/ dobe. Dzień 5-6 camping Stein, spodobało nam się tak że zostaliśmy na dwie noce, w międzyczasie robiliśmy wycieczki rowerowe z przyczepką (dookoła piękne trasy), byliśmy w miejscowości Prien (tam pływaliśmy motorówka po Chiemsee), Ashau (gdzie wjechaliśmy kolejką na szczyt Kampenwand), korzystaliśmy z pięknej pogody i plażowaliśmy nad jeziorem. Naprawdę świetne miejsce i dużo atrakcji dookoła. Ciag dalszy niedługo
×