Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Trolltunga' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Caravaning
    • Kącik ogólny
    • Kącik kupującego
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Motoryzacja
    • Inne
  • Karawaning.pl
    • Zloty Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Znaleziono 1 wynik

  1. Witajcie Sezon urlopowy w pełni, a my jesteśmy już po naszym wypoczynku. W tym roku postanowiliśmy spędzić wakacje w Norwegii. Przez ostatnie lata wygrzewaliśmy się we Włoszech i chcieliśmy odmiany. Nie był to nasz pierwszy kontakt z tym pięknym krajem, jednak po raz pierwszy spaliśmy tam pod namiotem . Trochę obawialiśmy się, jak to wszystko się odbędzie, bowiem wyjazd na ten urlop był zupełnie nietypowy. Nie wyjechaliśmy wszyscy razem, z zapakowanymi specjałami z Polski, przyczepką itp. Nic z tych rzeczy. W tym roku miało być inaczej . Ponieważ Artur – mój mąż pracuje w Norwegii – wpadł kiedyś na pomysł, abyśmy tego lata przyjechały do niego do Norwegii tuż przed jego początkiem urlopu a potem" będziemy sobie jadąc w stronę Polski odwiedzać ciekawe miejsca w Norwegii". Stwierdziłam, że mogę spróbować, bo będzie to coś zupełnie innego, naszym córkom (21 i 15 lat) ten pomysł też wydał się ciekawy i tak się to zaczęło. Opracowaliśmy plan podróży, uzgodniliśmy, co chcemy zobaczyć i kupiliśmy namiot, który Artur wcześniej – przywiózł do Norwegii. Po dokupieniu kilku podstawowych akcesoriów campingowych byliśmy gotowi do podróży. Przyjechałyśmy nieco wcześniej i w ten sposób przez tydzień Artur jeszcze chodził do pracy a my już „byczyłyśmy” się na pięknej, norweskiej wsi Najpierw jednak przyleciałyśmy z Gdańska do Trondheim. Polska żegnała nas upałem, Norwegia - przywitała niższą temperaturą, co przyjęłyśmy z ulgą. Potem przyszło zaniepokojenie, ponieważ Artura nigdzie na lotnisku nie było... Okazało się, że to za sprawą korków i objazdów do lotniska i niedługo potem już cieszyliśmy się, że jesteśmy razem. Ruszyliśmy w stronę Trondheim, do którego docieramy po 18.00. Oglądamy piękną Katedrę Nidaros w której koronowano królów norweskich Przechadzamy się po pięknym drewnianym moście, oglądamy zabytkowe dawne drewniane spichrze i magazyny rybackie położone nad rzeką Nidelven, spacerujemy zabytkową częścią miasta, podziwiając drewnianą zabudowę. Jest chłodno i podoba nam się pomysł z kocami przed kawiarnią Arturowi podoba się pomysł zadaszenia przy następnej kawiarni Zaczyna padać, jest zimno i już nie mamy ochoty na włóczenie się po mieście. Jemy pizzę, zmarznięci wracamy do samochodu. Robię na koniec zdjęcie studzience.
×