Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Gruzja' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Caravaning
    • Kącik ogólny
    • Kącik kupującego
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Motoryzacja
    • Inne
  • Karawaning.pl
    • Zloty Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Kalendarze

  • Kalendarz imprez

Znaleziono 1 wynik

  1. Cześć Bardzo lubię poczytać i podpatrywać relacje, zdjęcia i newsy kolegów z dróg różnych ze świata i okolic. Czasem coś podejrzę... Czasem powspominam... Czasem uśmiecham się widząc, że ktoś idzie po naszych śladach, lub My trafiamy tam gdzieś ktoś z Was już był. Jak mawiał ktoś o wiele mądrzejszy ode mnie: życie jest jak książka - ten kto nie podróżuje czyta tylko jedną stronę. Mnie od młodości ciągnie to tu to tam... W zasadzie na dupie ciężko mam usiedzieć... Za dawnych lat był plecak i góry... dziś też się na wędrówki wymykam... Potem coraz dalej i dalej... Terenówką daleko i blisko jeździliśmy kilka lat. Prawie jak karawaning... hahaha Miała tylko dwa fotele z przodu, a z tyłu skrzynię ze sklejki na której po odjechaniu fotelami spaliśmy... Ciasne... ale robiło. Wysłużyła się, nakręciła kilometrów i niestety musieliśmy jej odpuścić... ale nadal pozostała w rodzinie. A my przesiadamy się do kampera mając w zamyśle poznawanie nadal świata, no i poznawanie Was. Ten wątek "z drogi" jest super... i chyba będzie moim ulubionym. Ale aby nie tylko "brać" ale też "dać" wrzucam jeden z ciekawszych filmów które lubię, które oczywiście sami montujemy, z naszej wycieczki przez Turcję do Gruzji... Polecam każdemu komu kilometry niestraszne... Widoki z Drogi Wojennej do Kazbegu... Urok wysokogórskiego Mestii do którego tylko jedna droga... Śnieg w czerwcu na wyżynie Aramejskiej.... Starożytne ruiny miasta Ani na granicy Turecko - Armeńskiej... Pyszna zupa z fasoli w barze nad granicą z Iranem... Widok na zamglony Ararat... Dużo by wymieniać... ludzie gościnni i uśmiechnięci... zwierzaki mocno interaktywne... widoki zapierające dech. I przygody: rozwalona pompa wody.... pożar w kabinie od instalacji z CB radia... skok na prom przez Dardanele gdy statek już ciągnął trap ze zgrzytem po asfalcie... wilgotny nos krowy przez okno na dzień dobry... Dziś nieco skomplikowała się sytuacja w Turcji ze względów geopolitycznych... smutne, bo to wbrew pozorom kraj piękny, pełen gościnnych, prostych, uśmiechniętych ludzi... Ale jestem niepoprawnym optymistą i myślę że jeszcze wrócę... nie tylko tam...
×