Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. Witam wszystkich. Właśnie rozpoczęliśmy urlop (kolejny raz) na Talatta camp. Droga z Krakowa przebiegła dość spokojnie. Wyjazd w piątek 15:00 przyjazd niedziela 12:00. Droga przez Polskę to każdy wie jak wygląda, Słowacja - ogólnie wolno, wolno, wolno, ale spokojnie na drodze, policji mało na drodze. Omijałem autostradę więc nie płaciłem winietę. Zestaw poniżej 3,5t. Węgry - winieta, na drodze spokój, ale już "Niemcy, Holendrzy, Belgowie" lecą na południe. Granicą Węgry-serbia (roszke) 1:30godz. Czekania. Serbia - spokój na drogach. Uwaga! Paliwo droższe niż na Węgrzech. Płaciłem karta i wychodzi 6,6zl za litr ON. Węgry to cena około 6zl. Granicą serbsko-macedonska 30min czekania. Paliwo jak zwykle super tanie cena 63,50 mkd - 4 zł z groszem. Macedonia spoko. Granica Macedonia-grecja od strzała przejechaliśmy. Grecja paliwo ON od 1,35 euro. Na Talatta camp sporo ludzi. Miejsca są, ale jak ktoś się wybiera później to lepiej wcześniej rezerwować. To tyle. Jak jakieś pytania to będę się starał odpowiadac na bieżąco.
  3. zanka

    Promocje w sklepach - ciekawe oferty (bez dyskusji, suche oferty)

    Taki czajniczek kupiłam sobie wczoraj w Biedrze. 1000W. Pojemność 0,5 l Zatankowany do pełna wode zagotował w 2 min ( zmierzyłam z ciekawości cena 39, 90zł Nie wiem czy dużo czy nie , ale mi się spodobał :-)
  4. Piotrek

    Ograniczenia prądu na kempingach

    W skrócie: masz 6A bezpiecznik który nie rozłączy się momentalnie przy lekkiej nadwyżce; . Przekroczenie 6A musi być albo znaczne albo długie (kilka minut lub dłużej) żeby bezpiecznik zareagował. Wiec nawet jak ci kuchenka i inny sprzęt pobierze 6.5+A przez chwile to nic się nie stanie.
  5. Przemysław

    Ubezpieczenie assistance - Europa - konkretne oferty

    Planuję w wakacje podróż do Danii przez Niemcy stąd moje poniższe pytanie. Gdzie (tzn. w jakim towarzystwie) polecacie wykupić assistance na Europę, może być wariant krótkoterminowy?
  6. Kristofer

    Ograniczenia prądu na kempingach

    Różnicówki z zabezpieczeniem 6 A
  7. Zulos

    Ograniczenia prądu na kempingach

    Qrczę - czytam to już 3 raz i nadal nie rozumiem;-) A tak to wygląda na skrzynce:
  8. witus

    2017 Pogodowe anomalie, szkody ...

    Nie jesteś jedyny, wariatów nie brakuje
  9. Poza w/w informacją, może udałoby Ci się zamieścić chociaż jedną fotkę, aby ktoś czytający kiedyś temat przez Ciebie założony, mógł się zorientować, z czym "walczyłeś"
  10. w79

    Assistance

    Ja mam Hestie
  11. Dzisiaj
  12. Kristofer

    Assistance

    Przecież na forum jest multum wątków na ten temat. Teraz jest o jeden więcej Pierwszy lepszy z brzegu.
  13. lechwik

    Assistance

    Witam jaka firma mi sprzeda Assistance na Przyczepę na Europę Najlepiej na 2 tygodnie ?? Pozdrawiam Wiktor
  14. Kristofer

    Ograniczenia prądu na kempingach

    Prawdopodobnie masz rację. Przypuszczam, że właściciel kempingu podaje informacje dla konkretnej grupy turystów (wartość zabezpieczeń) zgodnie ze swoim doświadczeniem. Widocznie niektórym turystom można podawać rzeczywistą wartość, a dla "innych" dobrze jest ją zaniżać. Być może większość przyjezdnych przestrzega, by nie przekraczać 6 A, jeśli taką wartość mieli podaną, a turyści z "x" najczęściej ją jednak przekraczają, bo eksperymentują itd., co doskonale pokazuje chociażby Twój wpis. Gdybyś faktycznie miał na kempingu zabezpieczenie "5 A", to przy Twoich działaniach miałbyś już przyczepę odciętą od zasilania i to bez względu na to, jaką charakterystykę zabezpieczenia zastosowano. Piotrek bardzo dobrze opisał w swoim poscie całą sytuację w kwestii zabezpieczeń. W większości przypadków z zabezpieczeniami nadprądowymi tak właśnie jest. Opis dotyczy akurat najbardziej popularnej charakterystyki "B", czyli z reguły stosowanej do zabezpieczenia gniazd wtyczkowych, prostych obwodów sterowania oraz standardowego oświetlenia. Generalnie jest dziewięć różnych charakterystyk dla zabezpieczeń (oznaczanych literami alfabetu A - Z), ale w zabezpieczeniach elektroinstalacyjnych spotyka się z reguły typy B, C, D. Tak naprawdę, to zabezpieczenie nadprądowe posiada dwa stany, przy których nastąpi wyzwolenie działania: przeciążenie i zwarcie. Dla każdego z tych stanów jest przewidziany innego rodzaju "wyzwalacz". Dla zabezpieczenia przeciążeniowego stosuje się po prostu odpowiednio dobrany bimetal (w większości przypadków), który po przekroczeniu krytycznej wartości temperatury, wyzwoli działanie zabezpieczenia. Dla zabezpieczenia zwarciowego, najczęściej stosowane są tzw. "elektromagnesy". Teraz najważniejsze: bez względu na to, którą charakterystykę zabezpieczenia zastosujemy, to zawsze będzie odporne na przeciążenie o krotności min 1,13, do max 1,45 obciążenia znamionowego. Przy krotności 1,13 w zasadzie zabezpieczenie nie powinno jeszcze zadziałać, ale przy 1,45 musi. To są "widełki" zakresu zadziałania, a ponieważ nie wiemy, na jaką wartość z tego zakresu trafimy (to jest loteria), więc warto zawsze stosować do wyliczeń najniższą wartość, przy której wyzwolenie zabezpieczenia nastąpi. Mając np. zabezpieczenie 5 A (teoretycznie), to będzie ono odporne na przeciążenie o wartości 5,65 A, ale nie non stop, a jedynie przez określony czas (często ok. 500 - 1000 sek.). Jeśli przeciążenie w tym czasie nie ustąpi, to bimetal spowoduje zadziałanie termiczne i wyzwolenie zabezpieczenia. Drugim stanem, przy którym nastąpi zadziałanie zabezpieczenia jest "zwarcie" obwodu. W tym przypadku, krotność prądu znamionowego zabezpieczenia ma wartość od 3 do 5 (przy w/w charakterystyce typu B ) i drastycznie krótszy czas wyzwolenia. Oznacza to, że dla teoretycznego zabezpieczenia o wartości 5 A, wartość min 15 A będzie potraktowana, jako zwarcie, co spowoduje zadziałanie elektromagnesu i wyłączenie obwodu. Czas na to potrzebny jest już bardzo krótki i może wynosić np. ok. 0,1 - 0,01 sek. Pisząc o zabezpieczeniu "5 A", nazwałem je teoretycznym, ponieważ w "szeregu" nie spotyka się takiej wartości. Może być np. 6 A lub 10 A (bardzo rzadko zdarzyć się może 8 A), ale nie 5 A. Na wspomnianym kempingu było zapewne zabezpieczenie 6 A, mimo informacji, o "5 A" i było to zapewne dodatkowym, teoretycznym "zabezpieczeniem" zabezpieczenia realnie istniejącego , a wymyślonym na konkretne potrzeby. Gdyby "wyskoczyło", to dla obsługi byłby to bezdyskusyjny i wyraźny sygnał, że ktoś grubo przekroczył dozwoloną wartość. W takim przypadku nie ma dyskusji: "ależ panie kochany, ja mam tylko urządzenia na 5 A i więcej być nie mogło - to musi być wada bezpiecznika". Delikwent idzie z obsługą do skrzynki i na własne oczy widzi "wysadzony bezpiecznik" o wartości 6 A, mimo że mógł ciągnąć tylko do 5 A - to zamyka wszelkie dyskusje i właśnie tak to widzę. IMHO
  15. markb

    2017 Pogodowe anomalie, szkody ...

    Zameldowalismy się po roku na tym samym miejscu - tylko wariat zarazony karawaningiem tu się może ustawić.
  16. MartiNBR

    Camping nr 61 Elbląg

    Tylko co robić w Elblągu? Mieszkam obok, bywam często i zachodzę w głowę...
  17. Jeee. Właśnie rozpoczeły się długo wyczekiwane , jedyne 10 dni w roku bez Dzieci!!! Kolonia -cóż za genialny wynalazek! Łopatą przetałam szlak komunikacyjny w domu, drzwi do pokojów dzieci -hehhe po prostu zamknęłam i tym sposobem z czystym sumieniem mogę przystąpić do kolejnego odcinka. Eee który to?- 10. Wczesnym popołudniem w oczekiwaniu na przyjazd znajomych rozpoczęłam smażenie schabowych. Stojąc nad dwoma patelniami , waląc tłuczkiem,plując sobie w brodę i usiłując zgasić mord czający się w oczach rozważałam, dlaczego fakt posiadania jajników popycha mnie do wykonywania znienawidzonych czynności. Niby siedzą cicho - te jajniki rzecz jasna, ale jakimś cudem w głowie rozlega się upierdliwy szept: - No weź! Zrób , bo przyjadą- będą głodni , zmęczeni... Nie bądź taka. Zrób! Jasny Gwint! Szepczą tak wredne i szepczą- nie ! One się drą i wiercą dziurę brzuchu tak , że nic nie pozostaje jak... Matka Polka i Teresa w jednym... Obłąkany pomysł !! I to na wakacjach! Litościwie powstrzymałam się od jednoczesnego czytania w tym czasie książki , dzięki czemu kotleciory uniknęły przypalenia i mogły wystąpić w roli wymarzonego posiłku Znajomki przyjechały, z głębokim poświęceniem przygotowane żarełko zostało pożarte , więc chłopcy przystąpili do wywlekania wnętrzności Gonzalesa mojego biednego...O dziwo nic się samo nie naprawiło , ale okazało się że filtr powietrza, nie wiedzieć czemu jest przecięty na pół co spowodowało ,że --- kompletnie nie spełniał swojej funkcji.... Wizja padniętej turbiny turbiny zdecydowanie nie wpłynęła optymistycznie na plan powrotu . Filtr zszyłam nitką -( jedyne co mi przyszło do głowy), przywieziony przez znajomych filtr paliwa został wymieniony, całość złożona do kupy i przystąpiliśmy do rozrywek ogólnie przyjętych w społeczeństwie jako rozrywkowe Bo cóż pozostało! Zbliżała się zaplanowana na następny dzień wycieczka do Puli .... Woda, plaża, dzieciary szczęśliwe... Czegóż więcej chcieć? Wracając z Gonzalesa z książką pod pachą( której oczywiście zapomniałam, bo przecież najpierw całą rodzinę trzeba ogarnąć- to znowu te głupie jajniki) Doszłam do naszej syrenki i oko moje padło na tyłek Jagody leżącej na kocu. Zbladłam. - Ja pitolę! Co Ci się stało?! W odpowiedzi usłyszałam tylko jęk... - Wrzasnęłam na tych tam z Marsa czy Wenus( nigdy nie pamiętam, którzy to którzy) taplających się w wodzie, do których oczywiście z lekkim opóźnieniem dotarło,że jaj sobie nie robię.... Widok- straszny . Naprawdę. Mniej więcej jak poparzenie trzeciego stopnia. Cała pupa. Podejrzenie padło na meduzę. Chłopcy biegiem ruszyli do recepcji wracając z maścią i zaleceniami. Jak się na nastepny dzień okazało błędnymi.... Biedulka nacierpiała się strasznie. Zamiast coraz lepiej było coraz gorzej. Dopiero wizyta w aptece, gdzie osoba znająca się na rzeczy obejrzała rany + zeznania Jagody pozwoliły na analizę sytuacji... Feralnego dnia Jagoda popłynęła sobie na drugi brzeg. Po wyjściu, w celu odpoczynku klapnęła sobie na kusząco obmywanych przez wodę skałkach... Nięszczęściem "rosło" ( hmm to zwierzątko , więc nie wiem czy określenie odpowiednie )sobie tam takie ono coś.... I faktycznie wszystko się zaczęło zgadzać. Oparzenia dokładnie przypominały nitki z tym, że z chwili na chwilę powiększając swoje rozmiary widok prezentowały straszliwy nie wspominając juz o bólu. Generalnie mam w sobie dużo szacunku (hmm i nie ukrywam obaw)dla rzeczy nieznanych jakie często mogą nas spotkać... Z tego też powodu ( i tutaj lekka dygresja ) staram się zniechęcić znajomych do pomysłu robienia uprawnień nurkowych w Egipcie. Tam nie tylko widoki są genialne- nieporównawalne do wielu innych miejsc... Tam warunki nurkowe są naprawdę dużo , dużo lepsze niż w Polsce. Osobiście przechodząc z Mężem moim przydziałowym Jarosławem szkolenie w Polsce, gdzie często widoczność jest na wyciagnięcie ręki, przeżycie sytuacji, gdy na egzaminie , na 27 metrach pod wodą "zamarzł" mi automat i powietrze z prędkością szaleńczą spitalało mi z butli sprawiając ,że wskazówka na manometrze opadała szybko w dół- jednocześnie wizja, że wyglada to dosyć słabo i jak tak dalej pójdzie to na setę do wypłynięcia nie wystarczy, pomimo świadomości ,że instruktor obok , ma zapasowy automat ( chociaż jak się później okazało, nie zdawał sobie sprawy z sytuacji- myslał, że to z emocji i zdenerwowania, tak oddycham ,że automat mi wali non stop powietrzem w twarz;-) to wiem ,że z cięższych warunków przenieść się w lepsze jest znacznie łatwiej i przyjemniej, ale odwrotnie nie bardzo --- i to jeszcze, sorry bardzo , ale takie mam zdanie- Bez jaj -nie ma możliwości w ciągu kilku godzin kursu ( a tak mniej więcej wyglądają kursy turystyczne)wyćwiczyć pewnych zachowań. A naprawdę zarówno w wodzie jak i pod wodą jest wiele sytuacji , które mogą nas zaskoczyć- nie tylko podczas nurkowania, ale jak tutaj podczas zwykłego pływania... zwłaszcza w innym kraju, gdzie fora i fauna jednak jest nieco odmienna... Sama tutaj wpłynęłam w stado meduz- albo one we mnie :-) Było ich tyle ,że nie widać było miedzy nimi przerw!!! I mimo , że niby nie parzące, to bez ochrony w postaci pianki spanikowałam tak, że aparat mi z ręki wypadł.... To uczucie ich ocierających się o mnie obślizgłych ciał... Bezcenne :-) To tylko rybki- widoku stada meduz niestety nie mam :-) Dno było dosyć muliste, a wiec i foty słabawe... Cdn ...
  18. Magneto61

    Zakup pierwszej przyczepy

    Jeżeli nie jest daleko do oglądania to spoko można obejrzeć. Resztę, czego szukać znajdzie się tu na forum. S[prawa warta grzechu.
  19. lechwik

    Waga przyczepy wyjazd za Granice

    A gdzie najlepiej i najdokładniej zważyć Przyczepę ?? Węgiel to mam tylko drzewny do Grilla
  20. tomala

    20170813_173707

    Camp66
  21. Piotrek

    Ograniczenia prądu na kempingach

    Większość bezpieczników wyłączy się niemal natychmiast przy bardzo przekroczonej wartości nominalnej- w sytuacji zwarcia. Przy niewielkim przekroczeniu nominalnej wartości zabezpieczenia rozłączenie obwodu może potrwać kilka minut, czasem nawet dłużej. Dla porównania, minimalne wartości z angielskich norm. Typowy domowy bezpiecznik 6A może wymagać 10 minut na rozłączenie obwodu przy prądzie 10A- i jest zgodny z wymaganiami. Wynika to z dwóch rzeczy Typowy bezpiecznik ma dwa elementy: jeden rozłączający bardzo szybko przy prądzie zwarcia; oraz drugi, precyzyjny rozłączający obwód przy przeładowaniu- ale charakterystyka działania drugiego wymaga czasu. Unikania sytuacji rozłączenia obwodu przy bardzo krótkim przeciążeniu podczas włączania urządzeń (np prąd ładowania kondensatorów wewnętrznych w większych urządzeniach elektronicznych).
  22. ed

    Ograniczenia prądu na kempingach

    Widocznie bezpiecznik był większy niż 5A, bo 1500W/ 230V=6,5A, a jak jeszcze były włączone inne odbiorniki ?
  23. killbill

    Pomoc przy rozłożeniu przedsionka - okolice Świecia

    hej, najlepiej w weekend. dopasuję się. Podaj proszę nr telefonu Pozdro
  24. Najlepiej to wyciągnąć z listwy mocowanej do przyczepy klin maskujący wykręcić wkręty i wyjąć klapę razem z całym zawiasem. Wtedy poskładanie będzie łatwiejsze. A w domu potem jeszcze raz zdemontować i osadzić to na sikafleksie (dokładnie wcześniej wyczyścić benzyną ekstrakcyjną.) Klapę do dolnej części zawiasu przykręcić śrubami np. M4 wykorzystując istniejące otwory w klapie. Od spodu pod nakrętki założyłbym na całej długości listwę z blachy Al - o ile jet tam trochę mijsca.
  25. jacek00

    Waga przyczepy wyjazd za Granice

    Albo jedź na pusto i będziesz wiedział ile możesz zapakować
  26. leszek

    Pogórze Przemyskie

    Jeżeli ktoś zwiedza okolice Przemyśla , potrzebuje mało wygód ale dużo ciszy i spokoju to polecam zatrzymanie się kamperem lub przyczepą pod klasztorem w Kalwarii Pacławskiej . Jest tam łąka -parking na wprost domu pielgrzyma . Dostęp do wody i WC ( płatne 1zł , prysznic 3 zł ) . Lub w domu pielgrzyma za darmo . Nie ma ludzi hałaśliwych ,imprezowiczów i tych co to im potrzeba zaplecza z pięcioma gwiazdkami . Można spokojnie się zatrzymać i pozwiedzać okolicę . A naprawdę jest co zwiedzać . Teraz gdy w Bieszczadach tłok są to jedne z nielicznych terenów gdzie jest mało turystów . Byłem -sprawdziłem .
  27. Cezarr

    Waga przyczepy wyjazd za Granice

    Możesz wozić nawet i węgiel ale tak aby nie przekroczyć DMC przyczepy. Załaduj co Ci jest potrzebne na wyjazd i jedź na wagę, o i już.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×